columbusss
30.07.07, 03:35
"Myślę, że w sprawie obrony doliny Rospudy opinia publiczna jasno pokazała
swoje stanowisko. Zostało zaangażowanwe tyle energii, starań i dobrej woli, że
żadna władza nie może tego zignorować. Żadna też władza - o czym trzeba
pamiętać, choć wydaje się to oczywiste - nie jest właścicielem przyrody i
środowiska naturalnego, lecz jedynie nim administruje przez okres, na jaki
została wybrana. Dolina Rospudy jest wyjątkowym skarbem, każdy błąd, każda
nieodpowiedzialna decyzja może być nieodwracalnie niebezpieczna" Olga
Tokarczuk, pisarka.
"Uważam za wszelkie działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego mają
znaczenia priorytetowe. W obecnej dobie industrializacji życia na całym naszym
globie, zachowanie wyjątkowo pięknych miejsc jest naszą powinnością i
obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń i jest także sprawa najwyższej wagi.
Rozwój cywilizacji jest możliwy bez niszczenia własnego środowiska naturalnego
i bez względu na koszty czy trudności, w tym właśnie kierunku powinny iść
nasze starania. Kto tego nie rozumie, reprezentuje fatalną krótkowzroczność,
ale także wydaje bezwzględny wyrok dla tych co przyjdą po nas" Jarosław
Śmietana, artysta, muzyk jazzowy.
"Resztki przyrody w stanie naturalnym SĄ naszym wspólnym bogactwem i niczyją
własnością. Niszcząc i szpecąc Dolinę Rospudy obrabowuje się także mnie. Odkąd
spędziłem trochę czasu nad Rospudą, uważam ją za rodzaj świętości, a świętość
jest nietykalna. Jestem przeciwny przebiciu Doliny Rospudy "drogą ekspresową"
z tych samych powodów, dla których przeciwny jestem wjeżdżaniu samochodem do
kościoła" Jacek Podsiadło, poeta.
www.pracownia.org.pl/prac/index.php?d=dzialania&e=artykuly&idm=422&id=659