ijaw
30.07.07, 22:48
W niewoli stereotypów
Na Zachodzie i w niektórych środowiskach żydowskich Polska wciąż postrzegana
jest jako kraj wrogi Żydom. Tymczasem stosunki na linii Polska–Izrael układają
się znakomicie.
Polscy Żydzi, zarówno ortodoksi jak i liberałowie, próbują walczyć z
uporczywym stereotypem Polski jako narodu niepoprawnych antysemitów. To
prawda, że w Polsce można się spotkać z przejawami antysemityzmu, ale o wiele
gorsze przykłady wrogości wobec Żydów powtarzają się na zachodzie Europy.
Oczywiście nie można niczego bagatelizować. W Polsce antysemityzm jest i nikt
nie wie o tym lepiej od Michaela Schudricha, naczelnego rabina tutejszej
ortodoksyjnej społeczności żydowskiej. Urodzony w Nowym Jorku Schudrich, który
przyjmuje mnie w niepozornej przybudówce Synagogi Nożyków na ulicy Twardej w
centrum Warszawy, rok temu stał się jego ofiarą. Pewien ultranacjonalista,
któremu zwrócił uwagę na ulicy, spryskał rabina gazem pieprzowym i uderzył.
Schudrich zna wiele przykładów niepojętej wręcz nienawiści i przypomina, że
antysemityzm jeszcze do niedawna był dość powszechnie akceptowaną postawą.
Wierutne kłamstwo
Ale co innego doprowadza rabina do furii. Oburzają go ukazujące się od lat
publikacje, zwłaszcza w prasie niemieckiej, dotyczące szalejącego rzekomo w
Polsce antysemityzmu. „Wierutnym kłamstwem” nazywa Schudrich twierdzenie,
jakoby w Polsce było pod tym względem dużo gorzej niż w innych krajach. Jego
zdaniem sytuacja nad Wisłą przedstawia się znacznie lepiej niż we Francji, w
Niemczech, Belgii czy w krajach skandynawskich, gdzie antysemityzm jest
również obecny. To nieprawda, że polityczny i kościelny establishment szerzy
antysemityzm. Papież Jan Paweł II zrobił wiele dla pojednania religii. Zdaniem
Schudricha również braci Kaczyńskich nie można określić mianem antysemitów.
Ulrich Schmid
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=9065935&fromChan=1