Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ?

01.08.07, 10:42
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48731
zapraszam osoby dojrzewające do podjęcia podobnej decyzji.
    • yoma Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 01.08.07, 10:46
      Z nikim się nie da...
    • satelitka1 Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 01.08.07, 12:57
      Ja mam synka - z KIMŚ, kto okazał się zupełnym NIKIM...;) kompromis? ;)
    • Gość: baby są głupie Kim był moj tatuś ?- zapyta dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 16:25
      kimkolwiek...
      nikim...
      fajna perspektywa
      • nancyboy Re: Kim był moj tatuś ?- zapyta dziecko 01.08.07, 17:07
        Lepiej już się nie urodzić?
      • Gość: samotnamatka Re: Kim był moj tatuś ?- zapyta dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 08:18
        jasne, że się zapyta. Tak samo jak się zapyta o wielkanocnego króliczka czy św.
        Mikołaja... Tylko od was - faceci - zalezy jakie beda wasze relacje z waszymi
        dziecmi. Jak sobie zapracujecie - takie beda wyniki. Jezeli nie bedzie wiezi
        emocjonalnej, bo tatus wolal imprezowac -niz odwiedzac dziecko - to niech sie
        pozniej nie dziwi, jest dla dziecka nikim, bo ja wole opowiadac dziecku BAJKI o
        krasnoludkach niż "O dobrym tatusiu,ktory go na pewno kocha, ale któremu w zyciu
        cos sie poplatało". Nie mozna kochac kogos - za nic.
        • Gość: babynaprawdęsągłup tatuś wolał imprezować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:57
          No, są tacy ludzie płci obojga. Ale czyz naprawdę nie MOŻNA sie powstrzymać od
          powoływania na świat dziecka z TAKĄ osobą ?
    • mahadeva Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 01.08.07, 21:49
      ja wole nowy samochod zamiast dziecka :)
      • pocoo Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 01.08.07, 23:38
        Każdy powinien dążyć do tego , aby marzenia się spełniły.Mój ojciec nie żyje i
        bardzo się cieszę, że już nigdy go nie spotkam.
        • niedo-wiarek Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 02.08.07, 17:15
          pocoo napisała:

          > Każdy powinien dążyć do tego , aby marzenia się spełniły.Mój ojciec nie żyje
          i
          > bardzo się cieszę, że już nigdy go nie spotkam.

          Wiem, wiem. Skarżył się na Ciebie podczas jednego seansu spirytystycznego.
          Powiedział mi: "moja córka na nick pocco na portalu gazeta.pl, ale nie wierz w
          głupoty, które na mój temat będzie wypisywać". I komu mam teraz wierzyć? ;(
          • pocoo Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 03.08.07, 21:49
            niedo-wiarek napisał:

            > pocoo napisała:
            > Może zbyt mało zadałeś pytań duchowi tatusia i dlatego jesteś niedo_wiarkiem

            Następnym razem bardziej się postaraj zanim mi odpowiesz.





            >
            > Wiem, wiem. Skarżył się na Ciebie podczas jednego seansu spirytystycznego.
            > Powiedział mi: "moja córka na nick pocco na portalu gazeta.pl, ale nie wierz
            w
            > głupoty, które na mój temat będzie wypisywać". I komu mam teraz wierzyć? ;(
    • hypatia69 Re: Dziecko- z Kimś, Nikim czy Kimkolwiek ? 02.08.07, 20:11
      a) Podepnij sie z tym pod fora eDziecka, tam Cię prędzej zrozumieją.
      b) Nie trzeba mieć męża, zeby mieć dziecko. Serio.
      c) Rozważałaś zapłodnienie in vitro?
      :/
    • chwila.pl Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 02.08.07, 20:40
      Cytat:
      ***
      I nie chodzi mi o spłodzenie dziecka z kimkolwiek po pijaku na po dyskotece i
      zastanawianie się potem dlaczego dziecko jest takie a nie inne... Ale o kogoś
      kto ma "dobre" geny, mężczyznę który coś sobą reprezentuje, jest zdrowy, silny,
      inteligentny, jest dobrym i pracowitym człowiekiem, bez nałogów, chorób
      dziedzicznych... o tym trzeba by wiedzieć wcześniej ..
      Pomyślałam, że to jedyne wyjście w mojej sytuacji - znaleźć kogoś konkretnego na
      dawcę i świadomie założyć niepełną rodzinę.
      ***
      A jeśli mężczyzna spełniający ww wymagania ma już rodzinę? Czy wtedy wolno
      prosić go, by został ojcem Twojego dziecka? Czy miałabyś tyle odwagi cywilnej,
      by spojrzeć w twarz jego żonie? Rozumiem Twoje pragnienie, mam syna i wiem ile
      dla mnie znaczy. Tyle tylko, że dziecko to nie towar, który sie kupuje by
      zaspokoić swoje potrzeby. Dziecko potrzebuje ojca, nie dawcy nasienia. Przykro
      mi, ale Twoja postawa jest dla mnie wyrazem zwykłego egoizmu, nie do zaakceptowania.
      • Gość: . Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 23:14
        Tyle tylko, że dziecko to nie towar, który sie kupuje by
        > zaspokoić swoje potrzeby. Dziecko potrzebuje ojca, nie dawcy nasienia. Przykro
        > mi, ale Twoja postawa jest dla mnie wyrazem zwykłego egoizmu, nie do zaakceptow
        > ania.
        W pełni sie zgadzam.
        Świadomie skazać małego człowieka na to by,istniał tylko dla zaspokojenia
        twojego instynktu macierzyńskiego,to okropne.
        • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:02
          Ponawiam pytanie: lepiej się urodzić bez ojca czy nie urodzić się wcale?
          • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:11
            nancyboy napisał:

            > Ponawiam pytanie: lepiej się urodzić bez ojca czy nie urodzić się wcale?

            Pytanie z serii: lepiej nie mieć ręki czy nogi?
            Pytanie przez Ciebie sformułowane było by zasadne, gdyby kobieta była już w
            ciąży i miała dylemat, urodzić je i wychowywać bez ojca, czy dokonać aborcji?
            Póki co nie ma nawet kandydata na dawcę nasienia.
            • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:15
              No to sam sobie odpowiem: wolałbym urodzić się bez ojca niż nie urodzić się wcale.
              • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:20
                nancyboy napisał:

                > No to sam sobie odpowiem: wolałbym urodzić się bez ojca niż nie urodzić się wca
                > le.

                Najpierw jednak ktos musi dać nasienie, bez tego ani rusz....:)
                Nie wiem, czy zauważyłeś, ale bohaterka wątku właśnie z tym ma problem.
                • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:21
                  No to ja jej mogę wysłać.
                  • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:29
                    nancyboy napisał:

                    > No to ja jej mogę wysłać.

                    Bardzo to szlachetne z Twojej strony....:)
                    Korzystając z okazji,
                    Jeśli wolno spytać, czy interesowałbyś się swoim dzieckiem, poczętym w tak
                    niecodzienny sposób, czy chciałbys nawiązać z nim kontakt, czy chciałbyś
                    uczestniczyć w procesie jego wychowania, mieć wpływ na jego rozwój? Bardzo
                    jestem ciekawa męskiego punktu widzenia na te kwestie.
                    • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:34
                      Ja to widzę tak:
                      - interesowałbym się
                      - nawiązać kontakt: dziecko wiedziałoby jak zostało poczętę i kontakt byłby
                      nawiązany tylko w przypadku, gdyby tego chciało. Niestety byłaby to tylko
                      namiastka ojcostwa.
                      - wychowanie i rozwój: to byłoby uzgodnione jeszcze przed poczęciem dziecka,
                      więc w ten sposób miałbym wpływ.
                      • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:43
                        Dziękuję za odpowiedź.
                        Powiedz mi jeszcze, jeśli można Cię prosić, czy byłbyś gotów być oficjalnie
                        uznany za jego ojca i ewentualnie, co jest konsekwencja uznania ojcostwa,
                        przyjąć na siebie obowiązki alimentacyjne?
                        • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:45
                          Bez głębszego zastanowienia odpowiadam, że raczej tak.
                          • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:47
                            Przyjmij zatem moje wyrazy niekłamanego podziwu. Jesteś wielki.
                            • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:50
                              Niestety nie jestem. Po prostu jestem w takiej sytuacji, że nie będę miał dzieci
                              w moim związku. A poza tym jest kolejne zastrzeżenie - kobieta, która byłaby
                              matką musiałaby też spełnić pewne kryteria.
                              • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:55
                                Coraz bardziej mnie intrygujesz.
                                Jakie kryteria musiałaby spełnić kobieta, ewentualna matka Twojego dziecka?
                                • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 09:59
                                  Nad tym też się dogłębnie nie zastanawiałem. Tak pobieżnie to:
                                  - odpowiedni stan zdrowia, bez obciążeń genetycznych typu wady wzroku,
                                  podatność na raka itp. Ale to byłoby raczej zrozumiałe nawet dla niej samej.
                                  - odpowiedni poziom inteligencji, już wystarczy że ojciec będzie skretyniały :-)
                                  - przeświadczenie o tym, że kobieta naprawdę tego dziecka chce po to, żeby je
                                  kochać i wychować na porządnego (w moim rozumieniu) człowieka.
                                  • chwila.pl Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 10:06
                                    Czyli raczej minimalne. Nie jesteś zbyt wymagający. To chyba dobrze...:)
                                    Uciekam, obowiązki wzywają.
                                    Miło było z Tobą porozmawiać.
                                    • nancyboy Re: Dziecko - tak, ale tylko z życiowym partnerem 03.08.07, 10:37
                                      Wzajemnie, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja