margollka
07.08.07, 08:55
Od jakiegoś czasu jesteśmy ze sobą każde z nas po przejścia. Ale to
nie jest mój problem od momentu jak wprowadziła się do mnie jest na
moim utrzymaniu nie ma pracy jednie, co to mam gosposię ostatnio po
wielkiej kłótni kazałam mu prosić jego rodziców o kasę na własne
przyjemności oczywiście stała się wielka obraza, ale ja już mam dość
płacenia z fajki i piwo.
Sama nie wiem, co mam robić dalej, jestem z po za Warszawy mam tu
oczywiście znajomych, ale jakoś mi trudno o tym z nimi rozmawiać, bo
to nasi wspólni znajomi i żal mi go, ale ja powoli zaczynam mieć
dość.
CO ROBIĆ poradźcie proszę.