grzrzybek
07.08.07, 18:37
taka refleksja..
mieszkam w małym mieście, ok. 50 tys. mieszkańców. wiem, że ani zużytych
baterii, ani przeterminowanych leków nie powinno się wyrzucać zwyczajnie do
śmieci. każdy to wie (a przynajmniej powinien).
tylko powiedzcie, co zrobić jeśli autentycznie w całym mieście nie
uświadczyłam jeszcze na oczy ani jednego pojemnika na zużyte baterie, a w
aptece kobieta wprost mówi mi, że oni tego nie zbierają, bo nie mają co z tym
robić, i może pójdę do innej (gdzie powiedzą to samo)?
to co, w mieszkaniu mam to wszystko gromadzić? w końcu wyrzuciłam do
śmietnika. nie czuję się z tym dobrze, ale naprawdę nie miałam innej opcji.. :/