rewizje osobiste w Carrefour

09.08.07, 22:14

kasjerka w sklepie Carrefour przy płaceniu poprosiła mnie, żębym pokazał jej
co mam w plecaku.

MOżna powiedzieć, że korona nikomu z głowy nie spadnie jeśli otworzy plecak,
ale z drugiej strony czy to nie jest łamanie prawa, nie mówiąc o braku
szacunku, o wkraczaniu w intymność?

Im dłużej o tym myślę, tym bardziej mnie to niepokoi. Uważam, że społeczeństwo
nie powinno akceptować takich praktyk.
    • chwila.pl Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:27
      O ile sie nie mylę, masz obowiązek zostawienia w przechowalni plecaka, torby,
      teczki, etc Skoro sie nie podporządkowałeś i mimo zakazu wszedłeś z plecakiem do
      sklepu, kasjerka miała prawo poprosić Cię o pokazanie jego zawartości,
      ewentualnie poprosić o wykonanie czynności kontrolnych ochronę sklepu. Takie są
      przepisy i trzeba je honorować, i tyle.
      • courfeyrac Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:44
        zostawianie plecaka? Zakaz wchodzenia z plecakiem? Kto może wydać taki zakaz? Na
        jakiej podstawie prawnej?

        Fakt, że czasem jakiś bubek z "ochrony" prosi, żebym zostawił plecak, ale jeśli
        np. mam w plecaku laptop to nie chcę go nigdzie zostawiać. MOgę też mieć jakieś
        ważne dokumenty. Czy wtedy nie mogę wejść do sklepu?
        • chwila.pl Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:59
          courfeyrac napisał:

          > zostawianie plecaka? Zakaz wchodzenia z plecakiem? Kto może wydać taki zakaz?
          Na jakiej podstawie prawnej?

          W większości supermarketów takie zakazy obowiązują. Zwykle też są przechowalnie,
          gdzie zostawia się bagaż za otrzymaniem numerka - kwitu potwierdzającego
          zostawienie tegoż bagażu, podobnie do zasad obowiązujących w szatni. Jeśli
          jednak nie przestrzegamy stosownych przepisów, musimy liczyc się z
          ewentualnością kontroli przy wyjściu. Proste i logiczne. Nie widzę w tym problemu.

          • piwi77 Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 23:04
            chwila.pl napisała:

            > zostawienie tegoż bagażu, podobnie do zasad obowiązujących w
            szatni.

            Jakich szatni? To sa supermarkety, do których wolno wejść tylko w
            bieliźnie?
            • chwila.pl Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 23:07
              piwi77 napisał:

              > Jakich szatni? To sa supermarkety, do których wolno wejść tylko w
              > bieliźnie?

              Chciałbyś, ale nic z tego ...:)
              Mówiąc o szatni miałam na myśli szatnie w teatrze, operze czy w kawiarni.
              >
            • a.giotto Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 23:10
              piwi77 napisał:

              >
              > Jakich szatni? To sa supermarkety, do których wolno wejść tylko w
              > bieliźnie?
              >

              hehe,, pewnie tego by chcieli.
              W Tesco jeszcze mnie nie rewidowali, ale tam z kolei ochroniarze przechadzają
              się między kasami i wejściem i łypią podejrzliwie na każdego klienta.
              MOże jestem przewrażliwiony ale kojarzy mi się to z ss-manami patrolującymi
              jakiś obóz koncentracyjny.
              Ogólnie nie lubię supermarketów.
          • vivian.darkbloom to portfel i dokumenty mamy chować po kieszeniach? 10.08.07, 08:20
            nie ma zakazu wchodzenia z torebkami, gdzie masz pieniądze,
            kluczyki, karty kredytowe itp. Wydaje mi się, ze tylko z
            reklamówkami czy jakimiś większymi torbami.
            • chwila.pl Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 09:29
              O torebkach nie pisałam. Pisałam natomiast o torbach, takich na zakupy
              chociażby. Nie widzę więc powodu sprowadzania tematu do absurdu.
              Wracając do tematu.
              Wiadomo dlaczego wprowadzono takie zarządzenie/przepisy porządkowe. Wiadomo, że
              w supermarketach i nie tylko w nich, kradną na potęgę. Właściciele tychże
              obiektów handlowych muszą sie jakoś zabezpieczyć przed złodziejstwem. I mimo
              tychże przepisów są nadal bezradni. Zatrudniają ochroniarzy, których kompetencje
              są znikome. Nie mają prawa do rewizji osobistej, mogą co najwyżej wezwać
              policję. W większości przypadków machają ręką i ograniczają swoje działania do
              upomnienia niesfornych złodziejaszków. Mamy takie a nie inne prawo, w świetle
              którego złodziej ma większe prawa niż właściciel. To złodziej jest nietykalny.
              Skoro nie mamy zamiaru niczego ukraść, nie wchodźmy na teren handlowy z
              większymi torbami, plecakami, teczkami, itd
              Respektujmy obowiązujące przepisy. Jeśli z jakichś powodów ich nie
              przestrzegamy, pokażmy zawartość tychże toreb pracownikom sklepu, nie stwarzajmy
              niezręcznych sytuacji. Przestańmy wreszcie być PIENIACZAMI, doprowadzającymi do
              niepotrzebnych do konfliktów.
              Szanujmy siebie i szanujmy innych, w tym przypadku pracowników supermarketów...
              • trzymilionowy.post Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 10:25
                chwila.pl napisała:
                Zatrudniają ochroniarzy, których kompetencj
                > e
                > są znikome. Nie mają prawa do rewizji osobistej, mogą co najwyżej
                wezwać
                > policję. W większości przypadków machają ręką i ograniczają swoje
                działania do
                > upomnienia niesfornych złodziejaszków.


                I bardzo dobrze, że ochroniarze nie mogą przeszukiwać klientów.
                Wezwanie policji, to nie jest conajwyżej i bardzo dobrze, że taka
                jest droga prawna.
                • chwila.pl Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 11:07
                  trzymilionowy.post napisał:

                  > I bardzo dobrze, że ochroniarze nie mogą przeszukiwać klientów.
                  > Wezwanie policji, to nie jest co najwyżej i bardzo dobrze, że taka
                  > jest droga prawna.

                  Pewnie, że dobrze. Tyle tylko, że nie ma skutecznych rozwiązań w zwalczaniu
                  złodziejstwa. Zanim policja przyjedzie na wezwanie ochrony sklepu, mijają
                  czasami godziny. Traci się niepotrzebnie czas, bo i tak złodziej wyjdzie z tego
                  obronną ręką. Dlaczego? Bo uznają to za znikomą szkodliwość społeczną i puszczą
                  złodzieja wolno. Chyba, że wartość skradzionego mienia przekroczy 250 zł, wtedy
                  uruchamiane są procedury prawne. Mieli te idiotyczne przepisy zmienić, tak w
                  każdym razie zapewniał min Ziobro. Najgorsze w tym wszystkim jest to poczucie
                  bezkarności złodzieja, dzięki któremu może spokojnie sobie żyć. Natomiast
                  właściciel tego spokoju jest pozbawiony....
                  • piwi77 Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 11:10
                    chwila.pl napisała:

                    > Natomiast
                    > właściciel tego spokoju jest pozbawiony....

                    Nie sądzę, właściciel uwzględnia straty w marżach, czyli to Ty i ja
                    płacimy odszkodowanie za straty.
                  • trzymilionowy.post Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 11:17
                    Przy kradzieży poniżej 250 zł sprawa i tak trafia do sądu grodzkiego.
                    Sprawca trafia na komisariat. Jeżeli się przyznaje wychodzi po
                    przesłuchaniu i czeka na termin rozprawy. Jeżeli się nie przyznaje
                    często jest trzymany po złości 48 godzin i tak jak wyżej.
                    • chwila.pl Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 19:19
                      trzymilionowy.post napisał:

                      > Przy kradzieży poniżej 250 zł sprawa i tak trafia do sądu grodzkiego.

                      Jeszcze do niedawna, tego typu kradzieże, z uwagi na "znikomą szkodliwość
                      społeczną" kończyły sie dla złodzieja bez wyroku kary. Chyba, że w grę wchodziła
                      recydywa. Czy coś się w tej materii zmieniło, a jeżeli tak, to od kiedy?
                      • trzymilionowy.post Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 11.08.07, 08:12
                        chwila.pl napisała:

                        > trzymilionowy.post napisał:
                        >
                        > > Przy kradzieży poniżej 250 zł sprawa i tak trafia do sądu
                        grodzkiego.
                        >
                        > Jeszcze do niedawna, tego typu kradzieże, z uwagi na "znikomą
                        szkodliwość
                        > społeczną" kończyły sie dla złodzieja bez wyroku kary. Chyba, że w
                        grę wchodził
                        > a
                        > recydywa.

                        Sądy grodzkie zaczęły funkcjonować pod koniec 2001 roku przejmując
                        min. sprawy kolegiów do spraw wykroczeń.W przypadku tego typu spraw
                        orzekane są grzywny. Bardzo często w granicy 600-1000 zł.W przypadku
                        niezapłacenia grzywna jest zamieniana na karę pozbawienia wolności.
                        Tak samo było w przypadku kolegiów.





                        pl.wikipedia.org/wiki/Kolegium_do_spraw_wykrocze%C5%84
                        www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20877
                  • seth.destructor Re: to portfel i dokumenty mamy chować po kieszen 10.08.07, 18:43
                    Zanim policja przyjedzie na wezwanie ochrony sklepu, mijają
                    > czasami godziny.

                    >> Skarga do policji za opieszałość!
          • yoma Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 19:14
            > zostawienie tegoż bagażu, podobnie do zasad obowiązujących w szatni.

            Hehe

            i "za rzeczy pozostawione w szatni sklep nie odpowiada".
            • chwila.pl Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 19:21
              yoma napisała:

              > Hehe
              > i "za rzeczy pozostawione w szatni sklep nie odpowiada".

              Hehe
        • kot_behemot8 Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 10:30
          > zostawianie plecaka? Zakaz wchodzenia z plecakiem? Kto może wydać
          taki zakaz? N
          > a
          > jakiej podstawie prawnej?


          A na podstawie prawa własności chociazby... Sklep jest przecież
          własnoscią prywatną i jego właściciel moze sam ustalać reguły
          korzystania ze swojej własnosci. A jak się nie podoba, zawsze można
          iść do konkurencji - na tym polega wolny rynek.
          Co do plecaków - wiadomo ze w sklepach kradną na potęgę więc
          właścicele muszą się jakoś bronić. Ja z plecakiem do sklepu nie
          wchodzę, nigdy. I nigdy mnie nikt nie chciał rewidować...
          • seth.destructor Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 18:45
            Naturalnie. Ale jeżeli ode mnie się wymaga, bym zostawił plecak, a
            kobiety wchodza sobie z czym tam mają na ramieniu, to się czuję
            cholernie dyskryminowany!

            Poza tym własciciel sklepu nie ma żadnego pożytku z przepisu, według
            którego traci kklientów?
            • kot_behemot8 Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 18:56
              seth.destructor napisał:

              > Naturalnie. Ale jeżeli ode mnie się wymaga, bym zostawił plecak, a
              > kobiety wchodza sobie z czym tam mają na ramieniu, to się czuję
              > cholernie dyskryminowany!


              Niesłusznie. Gdyby kobieta weszła z torebka wielkosci plecaka, to
              zostałaby potraktowana tak samo jak facet z plecakiem.

              >
              > Poza tym własciciel sklepu nie ma żadnego pożytku z przepisu,
              według
              > którego traci kklientów?

              Nie traci klientów bo takie same zasady obowiązują wszedzie a ludzie
              gdzies kupowac muszą. Poza tym - własciciel chyba wie najlepiej co
              dla niego dobre, widac opłaci mu sie zaryzykowac nawet utratę paru
              klientów jesli dzięki temu oszczędzi na kradzieżach. Jego sklep -
              jego decyzja.
              • yoma Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 19:13
                Gdyby kobieta weszła z torebka wielkosci plecaka, to
                > zostałaby potraktowana tak samo jak facet z plecakiem.

                Ja wchodzę, takie subtelne torebki noszę. Ale bardzo rzadko, bo nie cierpię
                hipermarketów.
              • seth.destructor Re: rewizje osobiste w Carrefour 11.08.07, 18:16
                Sam widziałem. Na przykład:
                Dziewczynka miała mały plecaczek - zwierzątko, a kobieta wielką
                skórzaną torbę.
      • seth.destructor Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 18:42
        1. Nie ma takiego obowiązku.
        2. W sklepach, gdzie takie coś istnieje, dziwnym trafem to
        zostawianie toreb i plecaków dotyczy niemal tylko płci męskiej.
        Kobiety są bez zmrużemnia oka wpuszczane z torebkami choćby były dwa
        razy większe od plecaka!
      • seba6969 Re: rewizje osobiste w Carrefour 21.08.15, 23:14
        Możesz wskazać te przepisy w odniesieniu do krajowych, masz na pewno na uwadze
        przepisy carefour które nie sobie wymyślił i jeszcze nie wymyślił żeby strzelac do klienta, bo nie ma z czego..
        Tekst Twój jest jak by ten co pisze te sam te przepisy wymyślił i stał na bramce w hipermarkecie.
        Tu nie op przepisy chodzi ale o podejście do klienta i dni carefour są policzone, te market wegetuje przez takie mądrości i padnie nie ma bata..
        Taki to mądry sklep, że na bramce jeszcze mądrzejszy ochroniarz zatrzymał mnie z małym plecakiem na plecach a obok wchodziło towarzystwo z dużymi torbami na ramieniu faceci... kobiety bez żadnego problemu mogli wynieść pół sklepu. Ale mądry grzeczny ochroniarz uparł się na mnie że do małego plecaka na plecach może wpaść z dachu cały utarg sklepowy i pół litra z półki. Zero logiki, odstraszanie klienta, pokazanie władzy pewnie wyuczone od kadry zarządzającej, która ma tyle pojęcia o zasadach kupieckich co Putin o demokracji. A przepisy jeśli są to się nikogo nie wpuszcza a nie zaczepia pojedynczego klienta wpuszczajac obok ludzi z masą toreb, no chyba że tylko o jakieś wydumane ambicje pracownika chodzi i kierownictwo odstaraszanie klienta ma gdzieś. Skarga w biurze obsługi skończyła się tym że szef ochrony nie był pzrez kwadrans obecny pod telefonem, w tym czasie pewnie spał i to taka ochrona, że pożal się Boże. W wielu marketach nie ma problemu z wejśćiem bo ochrona ma kamery i nie śpi na zapleczu, w carefurze jest wola amerykanka i klient jest niczym. Omijam od dzisiaj ten sklep z daleka. Co do tego plecaka to miałem tam , komórkę , klucze i dokumenty sądowe i nie ryzykowałem schowka przy takiej ochronie, która wpuszcza masę ludzi z torbami, a jest w stanie zareagować na co 100-tnego jednego klienta. Porażka a przepisy to i na sałatki są tylko trzeba rozum przy tym zachować, a nie traktować klienta jak w urzędzie do spraw uchodźców....logika i podejście a przepisami nie syp tutaj bo ich nie znasz. Handel to zadowolenie klienta a nie urząd celny i takie matolskie teksty położą każdy sklep.
        Personel położy bo taki mądry jak kierownik placówki...rzygać się chce kupując np w carefour w Polsce , jak w zakładzie dla ułomnych, parę marketów panuje nad obsługą ale nazw nie wymienię..niech dyrektor tgo marketu na c przejdzie się na zakupy tu i tam i do innych marketów...jak onegdaj król czynił.
        • nowaczek1 Re: rewizje osobiste w Carrefour 04.09.15, 09:31
          > dni carefour są policzon
          > e, te market wegetuje przez takie mądrości i padnie nie ma bata..

          Jakoś przez 7 lat nie padł. Patrz na datę wypowiedzi, którą komentujesz...
    • piwi77 Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:29
      Idąc do supermarketu, ubieraj garnitur, krawat, eleganckie buty,
      dogi zegarek, sygnet na palec, wtedy nikt nie wpadnie na pomysł,
      żeby Cię intymnie kontrolować.
      • a.giotto Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:55
        po pracy od razy wskakuję w luźniejsze ciuszki. Ale to nie powinno stanowić
        żadnej podstawy do oceny mojej osoby jako potencjalnego sprawcę kradzieży.
        Mam odpowiedzialną i prestiżową pracę, ale uważam, że nawet prosty człowiek ma
        prawo do intymności, a plecak czy torebka stanowi jej część.

        Zaczynam rozumieć imigrantów we Francji, którzy coraz częściej buntują się
        przeciw nieustannym, bezpodstawnym kontrolom policji. Ale oni przynajmniej są
        kontrolowani przez policjantów, a nie kasjerki,
        • piwi77 Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:58
          a.giotto napisał:

          > Ale oni przynajmniej są
          > kontrolowani przez policjantów, a nie kasjerki,

          No to nie wiem, ja bym wolał chyba kasjekę niż policjanta.
        • Gość: em Re: rewizje osobiste w Carrefour IP: *.acn.waw.pl 09.08.07, 23:06
          Akurat nie prawda, we Francji tak samo sprawdzaja plecaki jak w Polsce -
          wychodzilem z Castoramy we Francji i musialem pokazac zawartosc plecaka mimo ze
          na wejsciu nikt nie prosil o pozostawienie.

          Acha i psy robia kupy w miastach Francji na ulicy, zasrane sa i zaszczane
          chodniki i sciany domow centrach miast.

          Polska to wcale nie taki zascianek.
          • trzymilionowy.post Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 23:08
            Gość portalu: em napisał(a):
            Acha i psy robia kupy w miastach Francji na ulicy, zasrane sa i
            zaszczane
            > chodniki i sciany domow centrach miast.

            Cóż za interesujący i pouczający wtręt!
      • leftt Re: rewizje osobiste w Carrefour 10.08.07, 09:06
        piwi77 napisał:

        > Idąc do supermarketu, ubieraj garnitur, krawat, eleganckie buty,
        > dogi zegarek, sygnet na palec, wtedy nikt nie wpadnie na pomysł,
        > żeby Cię intymnie kontrolować.
        Bo klient w krawacie mniej awanturujący jest.
    • trzymilionowy.post Re: rewizje osobiste w Carrefour 09.08.07, 22:31
      Kasjerka cię o to poprosiła?


      W to akurat nie chce mi się wierzyć żeby jej się chociaż chciało.

    • vivian.darkbloom masz prawo zażądać pryzbycia policji 10.08.07, 08:16
      gdy chcą sie zrewidować w supermarkecie to mów: w takim razie proszę
      wezwac policje. z tego co wiem ochroniarze nie maja prawa robic
      rewizji.
    • camel_3d nie ma prawa tego zrobic...ale.... 10.08.07, 08:51
      nikt nie ma prawa kazac ci otwierac plecaka... to moze wylacznie policja.
      drugiej strny, niestety kobitka ma taka praca i jezeli ni epoprosi to moze ja
      wyleja z pracy..wiec dla niej choc nie jest to pewnie zawsze przyjemne to po
      prosatu koniecznosc.

      jezeli kasjarka jest mila i prosi o otworzenie nie ma sprawy, ale zdarzyl mi
      sie, ze kasjerka "wydala mi polecenie". w tym momencie wlaczyl sie system
      samoobronny i powiedzialem, ze jak ma jakies podejzenia to prosze policje
      wezwac. Raz wezwali, kierownik sklepu musial mnie przeprosic za niesluszne
      poddejzenie, a raz skonczylo si ena tym, ze kasjerka malo si enie
      poplakala..powiedziala ze tak jej kaza i ze jezeli w miesiacu przekroczoa jest
      jakas tam suma za krazdzieze to odliczaja im z pencji. Wiec pokazalem i
      powiedzialem, zeby po prostu zmeinila ton...



      >
      > kasjerka w sklepie Carrefour przy płaceniu poprosiła mnie, żębym pokazał jej
      > co mam w plecaku.
      >
      > MOżna powiedzieć, że korona nikomu z głowy nie spadnie jeśli otworzy plecak,
      > ale z drugiej strony czy to nie jest łamanie prawa, nie mówiąc o braku
      > szacunku, o wkraczaniu w intymność?
      >
      > Im dłużej o tym myślę, tym bardziej mnie to niepokoi. Uważam, że społeczeństwo
      > nie powinno akceptować takich praktyk.
      • Gość: aj,aj Re: to jest ich IP: *.chello.pl 10.08.07, 10:19
        chcieliśmy mieć wszystko prywatne. To mamy. Żadne sklepy nie sa
        państwowe.A jak coś jest czyje to może ustalić swoje zasady. Jak nie
        chcesz, żeby goście u ciebie w domu chodzili w butach, to im każesz
        je zdjąć. Co mogą? Albo zdjąc buty, albo do ciebie nie przychodzić.
        I tak jest w sklepach.Albo zastosuj się do ich wymogów, albo nie idż
        i nie kupuj.Właściciel ma prawo cię wyprosić, a ty nie masz obowiązku
        u niego kupować. Kazdy pilnuje swego. I zauważ, kiedyś miałeś ksiązki
        życzeń i zażaleń. A teraz możesz się cieszyć, że wogóle wpuścili cię
        do sklepu.
        • camel_3d troche nie pojmujesz zasad prawa...ale minie 10.08.07, 11:11
          to ze sklep jest prywatny, nie znaczy ze mozna tam lamac prawo.
          a zmuszanie kogos do otwierania plecaka jest lamaniem prawa..jezeli chca
          koniecznie zajzec to powinni zadzwonic po policje.
          proste prawda?






          > chcieliśmy mieć wszystko prywatne. To mamy. Żadne sklepy nie sa
          > państwowe.A jak coś jest czyje to może ustalić swoje zasady. Jak nie
          > chcesz, żeby goście u ciebie w domu chodzili w butach, to im każesz
          > je zdjąć. Co mogą? Albo zdjąc buty, albo do ciebie nie przychodzić.
          > I tak jest w sklepach.Albo zastosuj się do ich wymogów, albo nie idż
          > i nie kupuj.Właściciel ma prawo cię wyprosić, a ty nie masz obowiązku
          > u niego kupować. Kazdy pilnuje swego. I zauważ, kiedyś miałeś ksiązki
          > życzeń i zażaleń. A teraz możesz się cieszyć, że wogóle wpuścili cię
          > do sklepu.
          • Gość: aj,aj Re: troche nie pojmujesz zasad prawa...ale minie IP: *.chello.pl 10.08.07, 11:36
            mnie moze i cos minie, ale ty jeszcze zyjesz w PRL. Tobie się
            wszystko należy. Musisz zrozumieć własność prywatną. Przestaw się na
            obecne czasy i nie będziesz miał problemów. Jaki to problem zostawić
            w szafce /czy w przechowalni/plecak.? A może przez ciebie przemawia
            zazdrość? ktoś coś ma, a ty masz plecak, który jak bóstwo nosisz
            przy sobie bo może ktoś ci ukradnie? Ty boisz się o plecak, a
            właściel sklepu boi się o towar.Ty innym nie wierzysz, a on ma
            uwierzyć Tobie? Nikt ci nie będzie zaglądał do plecaka, jak go
            zostawisz w miejscu do tego przeznaczonym.
            • Gość: lis Re: troche nie pojmujesz zasad prawa...ale minie IP: *.net.autocom.pl 10.08.07, 14:00
              Mozna wracac np prosto z pracy/urzędu i w plecaku/teczce miec laptop/ważne dokumenty - kto odpowie za znikniecie takiego plecaka/teczki? Ty? Ochroniarz? Nikt i nikt nie może zmuszać do zostawiania gdzies moich rzeczy(może poprosić) chyba ze odpowiada za poniesione ewentualnie przeze mnie straty - a w takiech sklepach nikt nie odpowiada za to, można złożyć skarge i to by było na tyle. Jak dostaniesz małe odszodowanie to byłby cud- a laptop/dokumenty są stracone. Koniec kropka.
              Do plecaka/torby/torebki NIE MA PRAWA zajrzec nikt inny oprócz policjanta, kasjerka w żadnym wypadku
              • Gość: insp. Re: troche nie pojmujesz zasad prawa...ale minie IP: *.chello.pl 10.08.07, 15:14
                slużbowy komputer bierzesz do domu? No, No,. Nie dziwię się teraz
                Twoim poglądom. Radzę Ci jeszcze samochodem wjeżdzać do sklepu, bo z
                parkingów kradną. A skoro się tak boisz, ze personel przechowalni
                coś ci ukradnie to nie dziw się, że oni się boją, że ty ukradniesz.
                A jak by sklep sprzedawał również komputery to musi sprawdzić, czy
                to twój,czy właśnie ukradłeś. Radzę ci nie chodzić do
                samoobsługowych sklepów.
            • camel_3d aj aj 10.08.07, 18:51
              > moze i cos minie, ale ty jeszcze zyjesz w PRL. Tobie się
              > wszystko należy.

              hahahah...ja nie mieszkam w Polsce ,.. a to i czym piszcze to moze polska wersja
              Prawa i Sprawiedliwosci:))))

              Jasne, ze ni eproblem zostawic w szafce..mimo to naet najbardziej prywatne sklep
              nie ma prawa bez twojej zgody rzebac w plecaku..chocby nie wiem jak chcieli i
              pragneli... jeszli cca to dzwonia po policje..inaczej mozesz podac ich da
              sadu..ale to oczywiscie problem z wiedza i swiadomoscia co inni moga. dlatego
              polsce tak latwo ykorzystac ludzi..bo caly casz mysla, ze kazdy moze ich w
              balona robic...

              Jezeli mi ktos nie wierza to dzwoni po policja, a nie grzebie mi w plecaku...
              tak samo jezeli ja nie zlapalem nikogo na kradziezy za reke a jedynie
              przpuszczam, to nawet prawa dotknac tej osoby nie mam nie mowiac o grzebaniu w
              plecaku..

              ciut wiedzy nigdy nie zaszkodzi..prawda?
    • piwi77 Ale się problem z tego zrobił, ja jak wchodzę 10.08.07, 11:13
      z torbą, zawsze pytam kasjerkę, czy chce zaglądnąć, nigdy jeszcze
      żadna nie chciała...
      • Gość: pol_pol Re: Ale się problem z tego zrobił, ja jak wchodzę IP: *.chello.pl 10.08.07, 11:33
        piwi77 napisał:

        > z torbą, zawsze pytam kasjerkę, czy chce zaglądnąć, nigdy jeszcze
        > żadna nie chciała...

        Poważnie? No to bracie z tobą jest coś nie tak. Albo one maja rentgen w oczach i
        widzą, że nie masz co pokazywać....:)))))
        • piwi77 Re: Ale się problem z tego zrobił, ja jak wchodzę 10.08.07, 11:38
          Głupio się śmiejesz, ale sam mam z tym problem, widocznie
          nieatrakcyjny jakiś jestem. :-(
    • kochanica-francuza Rewizja osobista, to jest obszukiwanie delikwenta 10.08.07, 15:13
      a nie jego plecaka.

      Z problemem [plecakowym spotkałam się w sklepie Go Sport, ochroniarz był
      uprzejmy. Pretensje miałabym do jego szefa, który w każdym wchodzącym widzi
      złodzieja..
      • Gość: Maja Tez prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 16:39
        Poproszenie, grzeczne, o otwarcie torebki nie uważam za rewizję. Chociaz co
        prawda czasami się wstydzę wtedy za bajzel w torebce ;) Osobiście nie dam się
        przeszukac nikomu oprócz celnika, i to tez w pewnych granicach. Wszystko inne
        uznałabym za naruszenie nietykalności osobistej.
      • Gość: a.giotto Re: Rewizja osobista, to jest obszukiwanie delikw IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 11.08.07, 01:41
        wszystko zależy od tego jak daleko lub blisko zakreślasz granice swojej
        intymności. Jest dla mnie oczywiste, żę do marketu nie mogę wejść np. z
        reklamówką wypchaną towarami z innych sklepów.

        Ale na miłość boską, tu chodzi o plecaczek, taki laptopowy, którego przecież nie
        zdejmowałem w czasie zakupów!

        Pomijam już fakt, że prawdziwy złodziej chyba nie wrzuca tego co ukradnie ot tak
        do głównej kieszeni plecaka czy nawet kurtki. Tacy ludzie mają powszywane
        dodatkowe kieszenie, które można odkryć dopiero przy dokłądnej rewizji.
        • kochanica-francuza Re: Rewizja osobista, to jest obszukiwanie delikw 11.08.07, 16:27
          Gość portalu: a.giotto napisał(a):

          > wszystko zależy od tego jak daleko lub blisko zakreślasz granice swojej
          > intymności.

          Nie. Źle użyłeś określenia "rewizja osobista"

          Jest dla mnie oczywiste, żę do marketu nie mogę wejść np. z
          > reklamówką wypchaną towarami z innych sklepów.

          Dlaczego? Jeśli masz na nie paragon?


          >
          > Ale na miłość boską, tu chodzi o plecaczek, taki laptopowy, którego przecież ni
          > e
          > zdejmowałem w czasie zakupów!

          Oni mają jakąś obsesję w tych mallach i marketach...
    • chwila.pl Dygresja 10.08.07, 19:16
      W latach 90 w Kuwejcie w bardzo prosty sposób eliminowano złodziei. W każdym
      sklepie jubilerskim zainstalowane były kamery monitorujące sklep. A w nim,
      oprócz drogocennych precjozów w gablotach, na podłodze, w ogromnych torbach były
      wszelkiego rodzaju pierścionki, wisiorki, łańcuszki sprzedawane na wagę. Ochrona
      sklepu, gdy przyłapała złodzieja, wzywała odpowiednie służby. Po rewizji
      osobistej, gdy okazało się, że zarzuty były słuszne, wieszano delikwenta na
      najbliższym drzewie.
      Nie jestem zwolenniczką tak drastycznych metod, tym nie mniej problem
      złodziejstwa dojrzał już chyba do radykalnych zmian proceduralno-prawnych w
      Polsce. Niedawno była tu na forum dyskutowana sprawa zatrudnienia księży w
      urzędach celnych. Może zaadaptować ten pomysł, i w każdym supermarkecie
      zatrudnić policjantów z odpowiednimi uprawnieniami. Mogliby na miejscu dokonywać
      rewizji w uzasadnionych przypadkach oczywiście. Skróciłoby to zdecydowanie
      procedury dochodzeniowe, niepotrzebną biurokracje, itp. Po potwierdzeniu faktu
      kradzieży, sprawy kierowane byłyby bezpośrednio do prokuratora, a potem do sądu.
      • piwi77 Re: Dygresja 10.08.07, 19:29
        Upolicyjnianie państwa nic nie pomoże. Bo ciągle zbyt wielu Polaków
        ma dla mnie niezrozumiałą mentalność, że wstydzi się np powiedzieć
        na kogo głosował, albo publicznie bronić poglądów, ale z dumą
        głoszą, np na rodzinnych imprezach, na ile rąbneli urząd skarbowy,
        pracodawcę, że coś taniej kupili u złodzieja, a reszta wtedy
        spogląda na niego z podziwem. To wszystko najczęściej przy
        dzieciach. Gdybysmy tyle publicznego czasu poświecali potępianiu
        tzw. zaradności, ile poswięcamy np histeriom antyaborcyjnym, może
        złodziejstwa byłoby mniej.
        • burgerking1 Polska = Bangladesz 11.08.07, 04:46
          oczywiscie pod wzgledem mentalnosci i rozumowania !!!!!!
    • xnl Kobiety z torebkami sobie mogą wchodzić. 11.08.07, 16:31
      A ja za każdym razem muszę się użerać z głąbem, który mi mówi żeby plecak
      zostawił w przechowalni. Nie zostawiam.
    • naprawdetrzezwy A co z tą rewizja osobistą? 11.08.07, 21:05

      • tlenek_wegla Re: A co z tą rewizja osobistą? 24.08.15, 05:55
        Jaka rewizja? kazdy moze Ci zrobic analne badanie przemytu? Jak sklep domaga sie przestrzegania durnowatych regul robie jedno - ide sobie i kupuje w innym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja