baltazarus
20.08.07, 18:59
Rasizm, nacjonalizm są wg "GW" złe, oprócz żydowskiego nacjonalizmu
czy rasizmu. Gdy Żydzi (być może z wielką korzyścią dla swego
narodu) realizują nacjonalistyczne i rasistowskie koncepcje w swoim
państwie np. ustawy rasowe, wszystko jest w porządku. Nikomu też nie
przeszkadza, że Izrael zbudowali narodowo-socjalistyczni stronnicy
NSDAP z ruchu Betar (dziś Likud), którzy dalej mają wpływ na
politykę państwa.
Gdy wymusili na połowie globu uznanie antysemityzmu za
myślozbrodnię, co jest zwykłym rasizmem (podczas gdy przejawy
nienawiści wobec innych narodów nie zwracają uwagi mediów i władz)
wszystko jest OK.
Gdy praktykowane są "dziwne" judaistyczne święta typu radosnego
święta Purim obchodzonego z okazji wymordowania w pogromie przez
Żydów 75 tys. Persów nawet nikt nie zająknie się o religijnym
fundamentalizmie.
Tymczasem u nas skandalem jest istnienie w polityce jakiegoś
R.Giertycha, który może ze dwa razy powiedział coś o narodzie, a z
żadnym rasizmem nie ma nic wspólnego.