his.fidelity
24.08.07, 12:17
Pamietam jak dzis wizyte w Bilbao - nowoczesne metro, napis na murze w nowej
czesci miasta w jezyku Kastylijskim, ladna starowka, imponujacy budynek muzeum
Gugenheim (i wielki kot przed budynkiem) i rozczarowujaca ekspozycja
(awangardysci sie prezentowali). I powstalo wrazenie ze moglbym mieszkac ale
nie moglbym (nawet gdybym chcial a nie chce) byc wiarygodnym wyrazicielem
mysli separatystycznej (mowia ze chca duzo a nie wiadomo ile naprawde chca) -
a znam osoby ktore na podstawie tego co bym im pokazano zaczeli by poprzez
zadeklarowanie opowiadac jak jest, zachwycac sie ekspozycja muzeum i byc
wyrazicielem zapedow wolnosciowych Baskow (jest tylko jedna gorsza rzecz niz
niewiarygodny obronca wartosci - niewiarygodny wyraziciel idei i spreparowana
osobisie koszulka w barwach Baskow i napisem w jezyku kastylijskim - w
bardziej baskijskich miastach (San Sebastian) - napisy na murach sa w
Euskadi). I to jest niestety przyczyna 'zla' wszelkiego - w swiecie
rzeczywistym prezentuja sie niewiarygodne idee a ich lustrzanym medialnym
odbiciem sa medialne glaby ktore nosza wersje turystyczne mysli
separatystycznej Catalonii (koszulka z napisem 'Freedom for Catalunia' - tu
tylko chodzi o pieniadze i ich nieodprowadzanie do Madrytu).
I pamietam jak z ogromnym poswieceniem nagralem koncert 'Gotan Project' na
kompie i sprzedalem komus wypalona plytke za 2 PLN (plytka kosztowala wiecej
niz 1 PLN i troche na niej zaroblem) i uslyszalem:
- sa tansze plytki niz 2 PLN i jednoczesnie ten kto kupil chwalil sie ze
oszukal bramkarza i wszedl z wlasnym piwem do knajpy
- mam 'zle' stereo (w moim magnetofonie sam podpinam glosniki do kanalow i
chinche do 'wzmacniacza' nini-wiezy, a odbiorca plytki ma napis 'stereo' i
daje sie nabierac na radiowe sztuczki 'kanal lewy, kanal prawy')