little_voice
24.08.07, 14:48
Witam,
pare tygodni temu moja babcia spytała sie czy moja córa wie już jak sie modlić
(w sensie 'w imie Ojca i Syna i Ducha...'chodzi o krótką modlitwe, złożenie
rąk itp.)Z resztą o nic innego by chodzic nie mogło bo dziecko ma dopiero 21
m-cy. Odpowiadając babci coś tam przysłowiowo naściemniałam i zmieniłam temat.
Faktem jest że moja córka jest małym bystrzakiem i bardzo wiele rzeczy
rozumie, spokojnie mozna jej wiele zjawisk wytlumaczyc a ona to jakos tak po
'swojemu dziecięcemu' przyjmie.
Problem w tym, że ja poprostu nie umiem/nie potrafie/nie wiem jak jej o Bogu
poopowiadac.
Czy w ogole jest sens?czy nie jest jednak za mała?
No i moja babcia, a nawet dwie babcie;)...Znowu niedługo będą
wypytywać...Musze tu dodac, że kocham je i szanuje, zdaje sobie sprawe jak
bardzo ważna jest dla nich religia, w tym i rydzykowe radio niestety.
Może macie jakieś swoje doświadczenia czy refleksje związane z tego typu
rozmowami z dziecmi, czy może uważacie że nie ma w ogóle o co kopii kruszyć?