Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu?

24.08.07, 14:48
Witam,
pare tygodni temu moja babcia spytała sie czy moja córa wie już jak sie modlić
(w sensie 'w imie Ojca i Syna i Ducha...'chodzi o krótką modlitwe, złożenie
rąk itp.)Z resztą o nic innego by chodzic nie mogło bo dziecko ma dopiero 21
m-cy. Odpowiadając babci coś tam przysłowiowo naściemniałam i zmieniłam temat.
Faktem jest że moja córka jest małym bystrzakiem i bardzo wiele rzeczy
rozumie, spokojnie mozna jej wiele zjawisk wytlumaczyc a ona to jakos tak po
'swojemu dziecięcemu' przyjmie.
Problem w tym, że ja poprostu nie umiem/nie potrafie/nie wiem jak jej o Bogu
poopowiadac.
Czy w ogole jest sens?czy nie jest jednak za mała?
No i moja babcia, a nawet dwie babcie;)...Znowu niedługo będą
wypytywać...Musze tu dodac, że kocham je i szanuje, zdaje sobie sprawe jak
bardzo ważna jest dla nich religia, w tym i rydzykowe radio niestety.

Może macie jakieś swoje doświadczenia czy refleksje związane z tego typu
rozmowami z dziecmi, czy może uważacie że nie ma w ogóle o co kopii kruszyć?
    • Gość: Kasia Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.07, 15:14
      Wszystko zależy od Twojej wiary bądź jej braku. Jeśli wierzysz w
      Boga to naturalne jest przekazywanie tej wiary dziecku. Jeśli jednak
      nie narzucasz się Panu Bogu ze swoją osobą to będziesz mało
      wiarygodna dla dziecka i zwyczajnie ono to wyczuje.
      • Gość: little_voice Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.cable.ubr16.edin.blueyonder.co.uk 24.08.07, 15:33
        Fakt. Zanim zacznie sie z dzieckiem o tym rozmawiac samemu trzeba sie jakos
        sensownie zadeklarowac. Sek w tym, że nawet jeśli wierze to odcinam sie
        mentalnie od religii katolickiej. Więc następne pytanie jakie mi sie nasuwa to
        czy można, a jeśli tak to jak, porozmawiać z dzieckiem o Bogu bez religijnej
        otoczki?
        Czy jest to w ogóle mozliwe?
        • Gość: Kasia Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.07, 16:03
          Wiara jest właśnie uświadomieniem sobie, że oprócz czysto fizycznego
          jestestwa, jest też coś nieuchwytnego - dusza. Jest obok nas życie
          niematerialne. Nie da się oddzielić wiary i Boga. Jeśli nie wierzymy
          w Boga to siłą rzeczy w nic nie wierzymy.
          • little_voice Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 16:11
            Teraz to sie troche zgubiłam, co znaczy że jesli nie wierzymy w Boga to w nic
            nie wierzymy? Czy to oznacza, że wiara to jest pojęcie tylko z Bogiem związane,
            nie obejmujące już niczego innego?
            • Gość: Kasia Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.08.07, 16:25
              A kim dla Ciebie jest Bóg?
              W co tak naprawdę wierzysz?
              • little_voice Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 16:45
                Powiem Ci Kaśka szczerze, że nie chce mi sie tu robic na forum wiwisekcji mojej
                osoby. Powiem tak; chce wierzyć, że Bóg istnieje ale logicznie ciezko mi to
                ogarnąć (tak wiem wiara i logika...nie te wspólne klimaty).
                Generalnie wierze w ducha ludzkiego;)

                Wiem, wiem. Nastepne twoje pytanie to po co chcesz z dzieciakiem o Bogu
                rozmawiac? Odpowiem od razu, sęk w tym, że nie wiem czy chce/potrafie...Ale moze
                powinnam. Poza tym te babcie...serca im połamie jak sie dowiedzą że prawnuczka
                'bez żadnych wartości chowana'.
                Wygląda to pewnie na jakąś schizofrenie...Ale dla mnie to niedługo bedzie
                realnym problemem.
                • snajper55 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 17:38
                  little_voice napisała:

                  > Odpowiem od razu, sęk w tym, że nie wiem czy chce/potrafie...Ale
                  > moze powinnam. Poza tym te babcie...serca im połamie jak sie
                  > dowiedzą że prawnuczka 'bez żadnych wartości chowana'.

                  To może ja przeformułuję Twoje pytanie.

                  Czy mam opowiadać dziecku o bogu, w którego nie wierzę, aby babciom zrobić dobrze ?

                  Lub inaczej:

                  Czy dla swojego spokoju (babcie) mam okłamywać dziecko ?

                  S.
                  • little_voice Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 18:01
                    Dobrze przeformułowane pytanie.
                    Generalnie ideałem byłoby zadowolić każdego (swoje sumienie, babcie) i nie
                    utonąć równocześnie w morzu hipokryzji.
                    Nie powiedziałam, że nie wierze w Boga. Poprostu chciałabym wierzyć, ale nie
                    moge tego rozumowo ogarnąć. Więc jakiś mały odsetek wiary mam w to, że ktoś tam
                    czuwa nad nami, ale...przecież tyle jest okrucieństwa na świecie więc dlaczego
                    czuwa nad nami a nad innymi nie czuwa...I tak dalej i tak dalej.
                    Rozumiesz Snajper, takie w zasadzie dziecinne rozważania, zasadniczo tez do
                    niczego sie nie sprowadzające.
                    • snajper55 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 27.08.07, 00:07
                      little_voice napisała:

                      > Dobrze przeformułowane pytanie.
                      > Generalnie ideałem byłoby zadowolić każdego (swoje sumienie, babcie) i nie
                      > utonąć równocześnie w morzu hipokryzji.

                      Niestety, ale to się nie da. Trzeba sobie to uporządkować, wprowadzić
                      hierarchię. Ja bym na pierwszym miejscu postawił dziecko i prawdę. Opowiedz mu
                      po prostu to, co czujesz tak, aby jak najwięcej zrozumiało. Wiem, to nie jest
                      proste, ale będziesz to robić wiele razy, a dziecko będzie coraz bardziej
                      dorosłe i będzie coraz więcej rozumieć. Uczenie w Twojej sytuacji dziecka
                      paciorka to tresura. Nie rób z dziecka małpki aby ucieszyć babcie.

                      > Nie powiedziałam, że nie wierze w Boga. Poprostu chciałabym wierzyć, ale nie
                      > moge tego rozumowo ogarnąć. Więc jakiś mały odsetek wiary mam w to, że ktoś tam
                      > czuwa nad nami, ale...przecież tyle jest okrucieństwa na świecie więc dlaczego
                      > czuwa nad nami a nad innymi nie czuwa...I tak dalej i tak dalej.
                      > Rozumiesz Snajper, takie w zasadzie dziecinne rozważania, zasadniczo tez do
                      > niczego sie nie sprowadzające.

                      Ejże. To nie są rozważania dziecinne. Niektórych zaprowadziły one do rzeczy, o
                      których dziś uczymy się studiując filozofię czy religioznawstwo.

                      S.
          • seth.destructor Nie da się oddzielić wiary i Boga? 24.08.07, 16:34
            Biedni ci wszyscy buddysci, szintoisci, taoisci, konfucjanie....
    • m.miri Obserwuj 24.08.07, 16:32
      Obserwuj małe dzieci i nic nie mów. Obserwuj i ucz się od nich. To one mogą nas
      nauczyć Boga, nie my ich :)
      • snajper55 Re: Obserwuj 24.08.07, 17:40
        m.miri napisał:

        > Obserwuj małe dzieci i nic nie mów. Obserwuj i ucz się od nich. To one mogą nas
        > nauczyć Boga, nie my ich :)

        A jeśli te dzieci zaczną bić pokłony w kierunku Mekki ?

        S.
    • astrotaurus Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 16:34
      Gdybyś wyznawała jakąś religię, naturalnym byłobny dla Ciebie
      mówienie o tym dziecku.
      Skoro masz z tym problem, nie czujesz takiej potrzeby, z Twojego
      życia religia nie przebija, to i dziecku nie ściemniaj, zwłaszcza
      przez wzgląd na babcie.

      Mają swoje życie, swój rozum (chyba że zaprzedały go Rydzykowi), a
      Ty martw się o rozwój swojego bystrzaka i nie poddawaj jej
      indoktrytnacji, do której nie czujesz przekonania.

    • Gość: Yagna Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 17:03
      Ja tam mojemu będe opowiadac że jest na świecie wiele religii i wiele kultur, że
      sa przyczyną tego że ludzie sa lepsi i tego że się nawzajem zabijają. Nie
      zamierzam dziecku robić wody z mózgu. Wolę je nauczyć tolerancji i samodzielnego
      myślenia. Jak dorośnie zdecyduje w co chce wierzyć.
    • vacia Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 23:02
      little_voice napisała:

      > Może macie jakieś swoje doświadczenia czy refleksje związane z
      tego typu
      > rozmowami z dziecmi, czy może uważacie że nie ma w ogóle o co
      kopii kruszyć?

      Moim zdaniem zrobiłabyś dziecku wielką krzywdę gdybyś nie mówiła jej
      o Bogu.
      Mogłabyś nabyć Biblię w obrazkach i czytać jej dawne dzieje opisane
      w Piśmie świętym.
      Pozatym odbuduj swoją wiarę w Boga, sama też czytaj Biblię i módl
      się do Boga.
      Wtedy będziesz szczera i przekonywująca, dasz córce to co
      najwazniejsze w życiu a więc wychowanie religijne ,zadowolisz obie
      babcie i sama się sporo dowiesz :-)


      • Gość: Aki Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? IP: *.16.100-84.rev.gaoland.net 25.08.07, 02:11
        > Wtedy będziesz szczera i przekonywująca, >dasz córce to co najwazniejsze w
        życiu a >więc wychowanie religijne.

        Tak, zindoktrynowanie od maleńkości jest najważniejsze. Potem dziecko może
        zacząć myśleć i sztuczka się nie uda.
    • Gość: naprawdetrzezwy 1. nie indoktrynuj własnego dizecka IP: *.axelspringer.pl 24.08.07, 23:10
      i punkt numer zero:

      > Odpowiadając babci coś tam przysłowiowo naściemniałam
      > i zmieniłam temat.

      Zapytaj lepiej kiedy sama nauczysz się szczerze rozmawiać z własną rodziną....
      • little_voice Re: 1. nie indoktrynuj własnego dizecka 25.08.07, 00:38
        Czasem szczerość nie jest odpowiedzią, szczególnie gdy komuś możesz zupełnie
        świat rozwalić, a nie będąc szczerym specjalnie mocno go nie krzywdzisz.
        • naprawdetrzezwy Nie masz racji. Po prostu okłamałaś matkę 26.08.07, 17:15
          Swojej matki (czy ojca).
          I nazywasz to czymś normalnym.

          Jeśłi ktoś nie potrafi przyjąć do wiadomości, że inne osoby mają własne poglądy,
          to ten ktoś ma problem. Ale tylko ten ktoś. Świat mu się zawali, że inni myślą
          samodzielnie? No to ma pecha. Będzie musiał z tym żyć (lub umrzeć, skoro jest
          tak niewiarygodnie ograniczony, apodyktyczny i po prostu głupi).

          NAJPIERW naucz się rozmawiać z własną rodziną.
          Dopiero potem zastnow się, czy robić dziecku wodę z mózgu, czy też nie.
    • pojawaj Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 24.08.07, 23:39
      Wejdź na forum Wychowanie w wierze:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16182
    • pat34 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 26.08.07, 08:49
      NIe doczytałem wszystkich postów do końca. Miałem takie "szczęście", iż byłem
      silnie poddany religijnej indoktrynacji. Kiedy 15 lat temu zachorowałem, bóg nic
      nie zrobił, aby ulżyć mi cierpieniu- mimo, ze przez całe życie starałem się być
      dobrym człowiekiem. Oszczędź swemu dziecku rozczarowania w życiu dorosłym - to
      moja dobra rada. Dziecko wierzy rodzicom, przyjmuje ich naukę o bogu jako
      oczywistą prawdę.
      A jeżeli już chcesz poddawać swoje dziecko religijnej indoktrynacji – to proszę
      Cię: Nie ucz go o spełnianiu modlitw przez Boga – bo raczej się tego nie doczeka.
      A co do babci. Spełniaj swoje oczekiwania, a nie babci. To Twoje dziecko, a nie
      babcia będzie ponosiło skutki religijnej nauki.
      pat34
      • elam1 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 26.08.07, 10:31
        pat34 napisał
        Miałem takie "szczęście", iż byłem
        > silnie poddany religijnej indoktrynacji. Kiedy 15 lat temu
        zachorowałem, bóg ni
        > c
        > nie zrobił, aby ulżyć mi cierpieniu- mimo, ze przez całe życie
        starałem się być
        > dobrym człowiekiem.

        Starałaś sie być dobrym człowiekiem i opierałeś swoją wiarę w Boga
        na wlasnej "dobroci" zamiast na Bogu i Jego sprawiedliwości ?
        To teraz pytanie drugiego: Czy znałeś Boga, czy raczej wyobrażenie
        Boga przedstawione przez innych ?
        Mam też uczucie, że obwiniasz Boga za to co dzieje sie w Twoim życiu.
        • Gość: DSD A wystarczylo poczytac Ksiege Hioba... IP: 144.92.198.* 26.08.07, 16:10
          ...bog czasem lubi hazard (ludzie rzucaja kosci, bog rzuca ludzmi).
          • mala.mi74 Re: A wystarczylo poczytac Ksiege Hioba... 27.08.07, 13:56
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > ...bog czasem lubi hazard (ludzie rzucaja kosci, bog rzuca ludzmi).
            Ja mam wrazenie,ze ludzie raczej rzucają Panem Bogiem i Jego
            imieniem. Bóg ludzi do niczego nie zmusza co widac po Was-
            niewierzacych.
    • piwi77 Masz dwie możliwości 26.08.07, 10:12
      1. Jezeli jesteś niewierząca, to nie zawracaj dziecku Bogiem głowy.
      2. Jeżeli jesteś wierząca, to wierzysz także w Boską łaskę wiary,
      więc nie musisz uprzedzać jej działania, jak wiara ma przyjść to
      przyjdzie, prosto z nieba.
      • Gość: jaija Re: Masz dwie możliwości IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.07, 12:23
        Dla mnie dziwne jest to, że te wszystkie babcie, ciocie i inne osoby
        z rodziny jakoś nie krępują się, by wnikać w tak intymne, osobiste
        kwestie, jak wiara. To jasne, że jeżeli ktoś jest ortodoksyjnym
        katolikiem/luteraninem/muzułmaninem itp., to od razu będzie
        wychowywał tak, a nie inaczej. Jeżeli ktoś wierzy w Boga, to
        przekaże dziecku tę wiarę. Nawet, jeśli się nie utożsamia z daną
        religią, a wierzy, to bęzie próbował dziecku zaszczepić swoje
        przekonania. Ale dziecko powinno najpierw kojarzyć pewne rzeczy,
        zanim na pusto będzie klepało modlitwy. Przecież niespełna dwulatek
        kompletnie nie wie, co to Bozia, dlaczego ma mówić paciorek! Takim
        babciom dałabym do zrozumienia, żeby zajęły się własnym życiem,
        zamiast naciskać w tak delikatnej materii. Wszystko przyjdzie z
        czasem, dziecko może samo znaleźć drogę do Boga.
      • cyklista Re: Masz dwie możliwości 27.08.07, 00:21
        > 1. Jezeli jesteś niewierząca, to nie zawracaj dziecku Bogiem głowy.

        A jeżeli nie masz samochodu nie opowiadaj dziecku o zasadach ruchu drogowego?
        Niestety, żyjemy w kraju pełnym kołtuństwa i nietolerancji religijnej.
        • piwi77 Re: Masz dwie możliwości 27.08.07, 08:49
          cyklista napisała:

          > A jeżeli nie masz samochodu nie opowiadaj dziecku o zasadach
          > ruchu drogowego?

          Na tak łatwe pytanie powinieneś był sam odpowiedzieć. Oczywiście,
          nie posiadający samochodu nie powinien uczyć zasad ruchu drogowego,
          to powinni robić ci co sami jeżdżą i stosują zasady w praktyce.
    • bogo2 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 26.08.07, 13:06
      najpierw odpowiedz sobie na pytanie z kim te kopie chcesz
      kruszyc....?
      z dzieckiem, czy z babciami... ?


      little_voice napisała:

      >(...) czy może uważacie że nie ma w ogóle o co kopii kruszyć?
      >
    • Gość: pol_pol Dwie sprawy IP: *.chello.pl 26.08.07, 14:13
      Pierwsza.
      Kilka osób krytykuje postawę babć, twierdząc, że nie mają prawa wtrącać się do
      takich spraw. One się nie wtrącają, one po prostu pytają. Mają do tego prawo,
      chociażby dlatego, że stanowią rodzinę, po drugie, jak znam życie autorka wątku
      wzięła ślub kościelny, ochrzciła dziecko, dając tym samym znak, że będzie
      wychowywała dziecko w wierze katolickiej.
      Czy popełniłem błąd? Nie brałaś ślubu kościelnego? Nie ochrzciłaś dziecka w
      kościele? Jeśli tak, to zmienię zdanie.
      Druga

      > Problem w tym, że ja poprostu nie umiem/nie potrafie/nie wiem jak
      > jej o Bogu poopowiadac.

      Opowiedz swojej, jak sama twierdzisz, zdolnej córeczce to co wiesz. Dziewczynka
      i tak przefiltruje usłyszane informacje i przyswoi sobie to, co zdoła. Jeśli
      jednak zadanie cie przerasta, a widzisz jego sens, co stanowi warunek sine qua
      non, poproś jedna z babć lub obie o pomoc. Zapewniam cię, że będą zachwycone, a
      ty będziesz miała problem z głowy.
      • malyzna Re: Dwie sprawy 26.08.07, 21:52
        swietnie napisane
    • xtrin O Bogu czy o religii? 26.08.07, 16:20
      Bo to nie to samo.
      Babcia pyta, czy dziecko potrafi się modlić - to już element religii, a nie
      samej wiary.
      Czy sama się modlisz? Zapewne nie, inaczej nie miałabyś tego dylematu. Nie
      będziesz więc dla dziecka wiarygodna ucząc go modlitwy, a jednocześnie sama jej
      nie praktykując.
    • 0golone_jajka należy dziecku powiedzieć PRAWDĘ 26.08.07, 18:35
      a obiektywnie rzecz biorąc fakty sa takie, że ludzie na świecie wierzą w najróżniejszych bogów, a wierzyli w jeszcze innych. Trzeba to dziecku powiedzieć. Nie można, moim zdaniem, wmawiać dziecku, że istnieje tylko jeden bóg, a istnienia innych (choćby tylko w głowach ich wyznawców) pomijać milczeniem. Ja mojemu dziecku tłumaczyłem już nie raz, że różni ludzie wierzą w różnych bogów, czytałem mu mitologie grecką dla dzieci, opowiadałem o bogach hinduskich, indiańskich, a także o Jezusie (który chodził po wodzie), ale CO NAJWAŻNIEJSZE powiedziałem, że ja NIE WIEM, który z tych bogów naprawdę istnieje, i że mnie wydaje się, że to ludzie ich sobie wymyślili, ale powiedziałem też, że innym ludziom wydaje się inaczej (np. babcia święcie wierzy w Jehowę i Jezusa, a Hindusi w Wisznu i Siwę), w związku z tym NIE WIADOMO JAK JEST NAPRAWDĘ. Powiedziałem mu, że czasami ludzie widzą swoich bogów lub ich słyszą i wtedy są przekonani że oni istnieją. Pytałem czy do niego jakiś bóg przemawiał - powiedział, że nie. Ja też przyznałem, że nie słyszałem jeszcze głosu z niebios.
    • mala.mi74 Re: Jak / czy rozmawiac z małym dzieckiem o Bogu? 27.08.07, 13:36
      Hmm...wysłalam już dwa posty i oba znikneły. Spróbuje raz jeszcze
      kilka słów napisac.
      Babcie ,które opisuesz chyba nie sa/były najlepszymi nauczycielkami
      wiary,skoro Tobie jej nie przekazano…Pewnie uczono Cie
      praktykowania ,a nie samej wiary,może zasad moralnych,ale nie ich
      zrozumienia.. Tak bywa zazwyczaj z ludźmi,którzy sami te wiare maja
      niedojrzała i dosc „ludowo-zwyczajowa”-nie potrafia dobrze przekazac
      wiary innym.
      Pewnie jest w Tobie konflikt,czy można wierzyc w Boga i nie być w
      zadnej wspólnocie wierzacych(bez znaczenia co do wyznania). Można…
      tylko wtedy ten obraz Boga będzie bardzo bardzo subiektywny i
      chwiejny. Porwnujac: czy można dobrze wyedukowac się bez
      szkoły,nauczycieli i ksiazek? Pewnie można-ale ta wiedza własnie
      taka będzie-subiektywna ,mierna i chwiejna,łatwa do obalenia.
      Mysle ze, możesz przekazywac dziecku tyle co sama wiesz o
      Bogu,chocby to,ze istenieje.Czy opiekuje się ludźmi?Tak,opiekuje się
      aby doszli do nieba i nie robili głupot,a nie tworzy komfort na tej
      ziemi. Nie chroni od cierpienia,ale uczy jak z nim zyc. Mysle,ze w
      Twoim wypadku lepiej mniej przekazywac dziecku niż wiecej,ale tez
      nie bronic dziecku dostepu do Boga. W dotarciu do Boga głowna role
      odgrywa sam Bóg, to On się najbardzie stara,a najłatwiej Mu dostac
      się do dzieci-bo sa proste i otwarte na wszytsko co z zewnatrz.
      Dorosły często jest sceptykiem, frustratem,materialista,zamknietym w
      sobie poporzez rózne zranienia-z dorosłymi Bogu bywa ciezko:/ Pisze
      to na podstawie własnego zycia, bo jestem z rodziny raczej
      niewierzacej,ale jako dziecko bywałam czasem w kosciele i już jako 3-
      4 latek czułam obecnosc Boga. Może nawet duzo bardziej i wyraźniej
      niż w tej chwili kiedy człowiek jest roztargniony,zaganiany i wciąż
      nie ma czasu. A może po prostu zacznij czytac Biblie, no chyba,ze w
      Biblie nie wierzysz, to trudno mi powiedziec skad sama masz sama po-
      znawac Boga,aby dalej przekazywac to dziecku.na pewno bym nie
      zmuszała za to dziecka do praktyk np. spowiedzi czy chodzenia do
      koscioła skoro sama nie jestes przekonana i nie praktykujesz.
Pełna wersja