polska_potega_swiatowa
26.08.07, 12:37
Nie mam nic do kobiet, lecz trudno nie zauwazyc ze kobiety od zawsze
mialy pretensje do mezczyzn, a to ze kobietom jest trudniej, a to ze
sa poszkodowane, a to ze sa dyskryminowane i wszystko to z winy
mezczyzny.
Ale tak naprawde gdy wrocimy do punktu 0 - na poczatku kazdy mial
rowne szanse, a swiat zewnetrzny byl obojetny czy daje sie we znaki
mezcyznie czy kobiecie.
Gdy slysze sugestie pan, ze "to mezczyzna kazal kobiecie, zostac w
domu i zajac sie gosporarstwem i dziecmi" to sie zastanawiam, czy
kobiety nie mialy wlasnej woli? Bo przeciej to ze ktos cos nam karze
nie jest rownoznaczne tak musi byc.