prawak
30.08.07, 08:11
Tyle, że powinno to dotyczyć jedynie najcięższych zbrodni.
Gdzieś czytałem (nawet na tym forum chyba), że albo w USA, albo w
Anglii, albo w jakimś jeszcze innym kraju, za zabójstwa, gwałty
bodajże i inne najcięższe zbrodnie sądzi się nieletnich jak
dorosłych - nawet od 10. roku życia. Jestem gorącym zwolennikiem
wprowadzenia takiego prawa w Polsce (zresztą na całym świecie tak
powinno być) - przy czym powinno ono dotyczyć tylko najcięższych
przestępstw; wiadomo, że młodzi ludzie nie umieją rozpoznać bardziej
subtelnych czynów, ale jeśli nieletni bandyta morduje człowieka, to
zasługuje na tak samo ciężką karę jak dorosły.
Bezkarność nieletnich zwyrodnialców powinna być ukrócona. Chyba każdy
zdrowo myślący człowiek ma podobne stanowisko - nie jestem w stanie
wyobrazić sobie jakichkolwiek argumentów przeciw surowym karom dla
najgroźniejszych degeneratów. To, co się dzieje w Europie - tendencje
zmierzające do łagodzenia nie tych kar, co trzeba - jest rzeczą
niepokojącą.
Obecne propozycje ministra odnośnie w/w zbrodni są wg mnie o wiele za
łagodne.
Pozdrawiam