pl.boy 03.09.07, 21:17 nigdy nie jest uczciwy w interesach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iberia.pl Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 03.09.07, 21:25 pl.boy napisał: > nigdy nie jest uczciwy w interesach. ??? jakies uzasadnienie tej tezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.09.07, 21:27 Osoba klamiaca zawsze moze sklamac ponownie(niema oporow wewnetrzych). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.09.07, 21:34 Wiesz co? Nie umiem uzasadnić tego, ale jestem w stanie zgodzić się z autorem wątku. Podczas budowy domu spotykałam wielu ludzi, czasem uczciwych, czasem mniej i za każdym razem sprawdzała się zasada, że ten, który kombinuje w życiu prywatnym okazywał się kombinatorem podczas prac przy budowie. Nasz główny wykonawca - nota bene góral do bólu uczciwy - miał podobne zdanie. Nie była to kwestia uprzedzeń na zasadzie: "z góry wiem, że na pewno będzie źle". Jestem osobą, która wierzy w ludzi, ale mimo to okazywało się, że po pracach takiego delikwenta (mało uczciwego w swoim życiu) coś było nie tak, coś zostało zrobione nieuczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 03.09.07, 21:37 To dobrze, że ktoś spotkał uczciwego górala, bo ja jeszcze nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.09.07, 21:40 A ja właściwie tak ok. 3/4, których spotkałąm to byli uczciwi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie jest 03.09.07, 21:28 we wszystkich rzeczach ani doskonały, ani nieskończenie zły. Chcesz powiedzieć, ze jak nie zdradza, to już można z nim prowadzić interesy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.gprspla.plusgsm.pl 03.09.07, 21:37 Nie to raczej jest wynikanie w jedną stronę. Jeśli wiesz, że nie jest uczciwy w życiu prywatnym, to miej sięna baczności w interesach. Taka drobna wskazówka dla partnera w biznesie :) Powyżej już opisałam, że jestem w stanie poprzeć tę tezę biorąc pod uwagę moje doświadczenia przy budowie domu. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je 04.09.07, 04:06 W jaki sposob sprawdzilas, ze budowlancy zdradzali swe partnerki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 14:37 To akurat jest banalnie proste. Mieszkali w moim niewykończonym domu. Jeśli mam na budowie 4 facetów, każdy z obrączką, a co jakiś czas rano jest odwożona któraś z miejscowych dziewczyn, to jak myślisz po co była na noc. Biorąc pod uwagę, że szef ekipy był z nami zaprzyjaźniony i czasem zdarzała mu się szczerość odnośnie swojego pracownika to obraz jest już bardzo konkretny. Zwłaszcza, że reszta panów raczej nie pochwalała zachowań tego jednego, który zapraszał te panie i głośno żartowali z delikwenta. Górale jakoś nie mają delikatnego żartu, a wiedzieli, że przy mnie i mężu mogą sobie na takie żarty pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je 04.09.07, 16:17 Jeden frywolny goral przyczynil sie, ze nie mozna dzis prowadzic w waszych okolicach interesow z mlodyzmi kobietami. To jest dopiero tragedia!! Dobrze zrozumialem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.gprspla.plusgsm.pl 04.09.07, 22:00 Źle zrozumiałeś. To nie były tylko moje spostrzeżenia. Szef ekipy je potwierdzał swoim 40-letnim doświadczeniem. Przez te lata spotkał sporo ludzi i też mu się tego typu wniosek wykluł. A co mają do tego interesy z młodymi kobietami to nie rozumiem w ogóle? O jakie młode kobiety Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je 07.09.07, 13:10 Nie sadze, by ta historia dowiesc mogla, ze faceci, ktorzy zdradzaja swe partnerki, byli automatycznie zli w interesach. Nie chce nikogo krytykowac, ale to jedynie wasz problem, ze jakis goral w waszym wymarzonym domu urzadzil sobie dom schadzek, a wy nie reagowaliscie. Pozostali gorale, jak wspominasz, nawet sobie z tego zarty robili! Ten goralski szef ponoc przez 40 lat takimi pie..mi sie zajmuje i do dzis nie potrafi sprowadzic na ziemie swojego frywolnego pracownika. To wprawdzie przykra dla was sprawa, ale nijak ma sie to do powyzszego tematu. Jesli sie myle, to faktycznie macie olbrzymi problem. Goral notorycznie sprowadzal panienki z pobliskiego sasiedztwa. On wrocil do domu, sasiadki zostaly. Chyba ze inna miara mierzy sie wasze frywolne sasiadki, a inna frywolnego gorala, co w dzisiejszych czasach zbytnio nie powninno dziwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 13:53 To jest nadinterpretacja moich wypowiedzi. Ja nie mam na tym poziomie problemu, było to stwierdzenie faktu a nie oburzenie na górala. Wcale zresztą nie uznałam za stosowne interweniować w jego moralność, ponieważ zadaniem górali było wybudowanie domu i wykończenie go a nie bycie moralnym przykładem dla wsi. Dom wybudowali, problem z głowy. Młokos nie pracuje już u tego faceta (szefa ekipy), niestety okazał się nieodpowiedzialny (wcale nie na polu łóżkowym) i został zwolniony. Natomiast co do innych ludzi w ekipie, których przewinęło się sporo przez 40 lat (nie w naszym domu tylko we wszystkich budowanych przez szefa ekipy) nasz góral zdecydowanie zauważył tendencję, o której rozmawiamy. Ja podobnie i to jest nasza opinia. Chcesz z niej skorzystać to ją bierz z dobrodziejstwem inwentarza, a jeśli masz inne zdanie to masz do tego prawo. Co do sąsiadek to mam wrażenie nie znasz społeczności wiejskiej. Raczej to nie mój problem, ale tych panienek. Ja ich nie oceniam, bo jej tyłek to jej sprawa, ale niestety na wsi mało jest osób myślących podobnie i jakoś życie tych dziewczyn nie jest usłane różami. Ja również nie powiedziałam, że facet, który zdradza jest zły w interesach. Z moich wniosków wynika jedynie, że należy na takiego kogoś uważać, ponieważ brak uczciwości w życiu prywatnym zwiększa prawdopodobieństwo braku uczciwości w interesach. On może być doskonałym biznesmenem, któremu biznes kwitnie aż do przesady, co nie oznacza, że jest uczciwym biznesmenem. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je 10.09.07, 09:56 "Ja nie mam na tym poziomie problemu, było to stwierdzenie faktu a nie oburzenie na górala. Wcale zresztą nie uznałam za stosowne interweniować w jego moralność,..." A co chcialas osiagnac wspominajac, ze mialas w domu czterech facetow, kazdy mial obraczke? Moim zdaniem o uczciwosci niemoralnych pracownikow wypowiadac powinien sie Urzad Skarbowy, a nie przypadkowi forumowicze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 10:11 > A co chcialas osiagnac wspominajac, ze mialas w domu czterech > facetow, kazdy mial obraczke? To, że każdy z nich miał swoje zobowiązania wobec żony. Jeśłi młokos jest kawalerem to może podrywać panienki dowolnie, jeśłi jest żonaty to jego prywatna uczciwość nakazuje nie sypiać z każdą chętną panienką z okolicy. Nic więcej nie miałam na myśli. > Moim zdaniem o uczciwosci niemoralnych pracownikow wypowiadac > powinien sie Urzad Skarbowy, a nie przypadkowi forumowicze. Uczciwość względem US to jedno, a wzgledem partnera w interesach to zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je 10.09.07, 14:38 Moje zobowiazania wobec mojej zony, nie zobowiazuja mnie do strzezenia moralnosci hormonalnie rozbudzonych mlokosow. Rozumiem, ze tez masz obraczke. Dlaczego nie strzeglas moralnie pobliskich dzieweczek? Przeczez masz swoje zobowiazania wobec meza. Jakas dzieweczka jest panna, to moze podrywac gorali dowolnie, jesli jest mezatka, to jej prywatna uczciwosc nakazuje nie sypiac z kazdym chetnym goralem na delegacji. Moze sie powtorze, ale to wszystko dzialo sie w twoim domu!!! Jak wiemy, tobie to nawet nie przeszkadzalo. Czemu maja sluzyc te moraly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Nie mieszaj dwóch różnych rzeczy, nikt nie je IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.09.07, 20:59 Ja naprawdę się nie oburzam. Od stwierdzenia pewnej zależności pomiędzy uczciwością prywatną i uczciwością zawodowa, a oburzeniem jest jeszcze sporo miejsca. Stwierdziłam wyłącznie fakt,który z resztą nie wynikał li i jedynie z moich obserwacji, ale był on również potwierdzony obserwacjami innych. OBSERWACJAMI a nie oburzeniami a to jest zasadnicza różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 04.09.07, 09:04 Wszyscy Irlandczycy są rudzi, każdy Murzyn ma AIDS, każdy Arab to terrorysta, a wszystkie baby to ch...e. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt bzdury na kiju :))) 04.09.07, 15:19 chyba... ze masz na mysli to, ze oszukuje sie stala partnerke finansowo, by miec pieniadze na kochanke (kochanki). to (JEDYNIE) wtedy zgoda. Znam takich, ktorzy nigdy nikogo finansowo (w intereach) nie oszukali, a kochanki maja. Znam tez takich, ktorzy sa (erotycznie) swieci, a w interesach poczawszy od Urzedu Skarbowego - oszukuja Odpowiedz Link Zgłoś
luksusowy_yacht Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 04.09.07, 22:05 jest bohaterem ;P Odpowiedz Link Zgłoś
irmilka Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 06.09.07, 07:21 Kto kłamie w jednej sprawie może kłamać też w innych.Tylko czy są jeszcze ludzie kryształowo uczciwi? Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 06.09.07, 07:29 Taki wniosek to mieszanie pojęć. W interesach zawsze chodzi o maksymalizację zysku i nie ma w tym nic złego. Natomiast w związek oparty jest na zaufaniu, a nie na tym aby zdobyć jak najwięcej dla siebie dając jak najmniej. Jeżeli ktoś próbuje w związku ugrać jak najwięcej dla siebie stosując reguły biznesowe, to niezależnie od swojej uczciwości, związek taki nie ma żadnego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Facet ktory jest kombinatorem 06.09.07, 09:11 zdradza swoją partnerkę ,bo dla niego to pestka.Każde zło, które tolerujemy u "przyjaciół" dotknie nas prędzej niż się tego możemy spodziewać.Co zaś tyczy zdrady, to natura tak ukształtowała facetów , że zdradę mają genetycznie zakodowaną.Czasami trafia niedoróbka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pollyannadorosła Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... IP: *.chello.pl 06.09.07, 13:37 Jeżeli ktoś próbuje w związku ugrać ja > k > najwięcej dla siebie stosując reguły biznesowe, to niezależnie od swojej > uczciwości, związek taki nie ma żadnego sensu. tak do końca to chyba nie, bo druga strona tkwiąc w takim z przeproszeniem układzie z jakiś powodow sie na niego godzi. To są często nawet dośc trwale symbiozy, wiec jakiś tam sens w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... 06.09.07, 14:09 A czy to działa w drugą stronę? Facet, który nie jest uczciwy w interesach zawsze zdradza partnerkę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viviene Re: Facet ktory zdradza swoja partnerke... IP: *.crowley.pl 07.09.07, 13:37 skoro nie jest uczciwy w interesach? owszem może tą metodą posługiwac się w życiu prywatnym,jak raz się udało,będzie próbowac dalej:): Odpowiedz Link Zgłoś