Czy są tu jacyś ateiści?

05.09.07, 22:24
Ateisci wszystkich krajów łączcie się.
To jedyny sposób na walkę z głupotą, ciemnotą i zacofaniem.
    • 33qq Tu są 05.09.07, 22:32
      ale z nikim łączyć się w tej sprawie nie zamierzam. Tak więc łączcie się :)
      • stalker7 Re: Tu są 05.09.07, 22:37
        Jak miło być wśród swoich.
    • Gość: bozena Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 22:40
      www.3dwhite.pl/?click=df5c6b15faba6b4d030c7e422d5c1f80
    • gato.domestico a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 05.09.07, 22:43

      • 33qq Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 05.09.07, 22:45
        Ja bym się z jakąś ładną, niekoniecznie zagorzałą ateistką połączył.
        • hypatia69 Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 07:33
          A poganka moze być? Czy wyłącznie ateistka, chocby i nie zagorzała?
          ;)))
          • 33qq Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 07:58
            Szczerze mówiąc, nawet katoliczka, buddystka albo muzułmanka mi pasuje jeśli
            spełnia podstawowy warunek.
            • hypatia69 Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 10:41
              A jaki? Bo to ciekawe...
              • 33qq Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 12:26
                Ja bym się z jakąś ŁADNĄ, ...
                a dokładnie to w guście musi być moim ;)
                • hypatia69 Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 12:30
                  Ba! I bądź tu, kobieto, mądra! Ja, na przykład, jestem zachwycająco
                  piękna. Ale czy w Twoim guście, to pojęcia nie mam...
                  ;)))
                  • piwi77 Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 14:21
                    hypatia69 napisała:

                    > Ja, na przykład, jestem zachwycająco piękna.

                    Pewność siebie, każdej kobiecie dodaje uroku. Tak trzymaj!
                  • 33qq Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 14:35
                    przecież Ci napisałem, że tak, w każdym razie szczegół ukazany szerokiej
                    publiczności jak najbardziej się nadaje.
                    • hypatia69 Re: a jak niby chcesz sie łaczyć i w co :-)? 06.09.07, 14:37
                      Hm. Zatem wielce mi przyjemnie:)
    • piwi77 Jestem ateistą i chętnie się połączę. 05.09.07, 22:47

    • luksusowy_yacht Re: Czy są tu jacyś ateiści? 05.09.07, 22:52
      wlasnie nauczylem sie stac na glowie!!! :DDD
    • Gość: Xenos Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 23:10
      Ateizm nie jest receptą na mądrość, światłość i postęp. Kluczowym
      jest, co leży u jego podstaw - świadomy wybór czy ignorancja i
      hedonizm.
    • Gość: pol_pol Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: *.chello.pl 05.09.07, 23:27
      stalker7 napisała:

      > Ateisci wszystkich krajów łączcie się.
      > To jedyny sposób na walkę z głupotą, ciemnotą i zacofaniem.

      Proletariusze wszystkich krajów też się "łączyli", i co osiągnęli?
      Czy nie lepiej po prostu się uczyć, skończyć studia, poszerzać swoje horyzonty
      intelektualne zamiast "walczyć" z własną głupotą, ciemnotą i zacofaniem?
    • Gość: Raul Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: 195.175.37.* 05.09.07, 23:27
      tu ich nie ma, bo poszli na msze.
    • irmilka Re: Czy są tu jacyś ateiści? 06.09.07, 07:16
      Stalker7,a w co wierzysz,w siłę pieniądza?Trochę mi Cię żal.
      • Gość: watą Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: 217.153.84.* 06.09.07, 17:58
        irmilka, z takimi tekstami to spie..j na forum przedszkolaków
    • hypatia69 O! Jeszcze jedem wesoły! 06.09.07, 07:37
      Czy ci połączeni [cokolwiek to znaczy] ateiści będą mieli swoje
      miejsca kultu, rytuały? Czy bedą organizować pielgrzymki i
      manifestacje? Czy tylko ruszą z cieżkimi przedmiotami, żeby
      siłą "tym głupim, ciemnym i zacofanym katolom" wybijać wiarę z
      głowy? Bo strasznie mnie ciekawi, co z takiego "łączenia sie" moze
      wyniknąć...
      • piwi77 Re: O! Jeszcze jedem wesoły! 06.09.07, 08:51
        hypatia69 napisała:

        > Czy ci połączeni [cokolwiek to znaczy] ateiści będą mieli swoje
        > miejsca kultu, rytuały? Czy bedą organizować pielgrzymki i
        > manifestacje? Czy tylko ruszą z cieżkimi przedmiotami, żeby
        > siłą "tym głupim, ciemnym i zacofanym katolom" wybijać wiarę z
        > głowy? Bo strasznie mnie ciekawi, co z takiego "łączenia sie" moze
        > wyniknąć...

        Oj, bez połączenia się, Twoja ciekawość będzie musiała pozostać
        niezaspokojona.
        • hypatia69 Re: O! Jeszcze jedem wesoły! 06.09.07, 10:01
          Fatalnie! Niezaspokojenie powoduje u mnie frustracje, sfrustrowana
          robię sie nerwowa, a jak jestem nerwowa, to najchętniej unikałabym
          sama siebie...
          • piwi77 Re: O! Jeszcze jedem wesoły! 06.09.07, 13:56
            Wiedziałem, że to ryzykowmne słowo, ale niezaspokojona miała być
            Twoja ciekawość, nie Ty, uchowaj Boże!
            • hypatia69 Re: O! Jeszcze jedem wesoły! 06.09.07, 14:31
              To jeszcze pozostaje wyjaśnic kwestię, co oznacza w tym przypadku
              słowo "ciekawość".
    • Gość: omnipotentny Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.09.07, 11:34
      > To jedyny sposób na walkę z głupotą, ciemnotą i zacofaniem.


      Ciemnoty i zacofania nie zwalczysz głupotą. Więc się nie wysilaj.
    • ann_alice Re: Czy są tu jacyś ateiści? 06.09.07, 22:17
      Są, są:) Nie krzyczą o swojej obecności, a podczytują;)
    • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 06.09.07, 23:19
      stalker7 napisała:

      > Ateisci wszystkich krajów łączcie się.
      > To jedyny sposób na walkę z głupotą, ciemnotą i zacofaniem.

      Swoboda wypowiedzi jest jedną z podstawowych wolności zapisanych w konstytucji.
      Wolności te przysługują każdemu obywatelowi w równym stopniu, a to znaczy, że
      nie mogą zawężać obszaru swobód innych osób.
      Mając do dyspozycji analogiczne prawo, powiem tylko tyle, że nie jesteś osoba
      zasługująca na miano prawdziwego ateisty.


      • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 06.09.07, 23:23
        chwila.pl napisała:

        > powiem tylko tyle, że nie jesteś osoba
        > zasługująca na miano prawdziwego ateisty.

        Uważasz się za uprawnioną do wydawania licencji prawdziwego ateisty?
        • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 06.09.07, 23:48
          piwi77 napisał:

          > Uważasz się za uprawnioną do wydawania licencji prawdziwego ateisty?

          Wychodzę z założenia, że polemika z głupstwem niepotrzebnie je nobilituje.
          Wprawdzie errare humanum est, tym nie mniej nie licuje to z obrazem, jaki sami
          ateiści kreują i nam prezentują.
          • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 00:16
            Nasz obraz jaki próbujemy wykreować, a nie jest to łatwym zadaniem,
            to taki, że jesteśmy takimi samymi ludźmi jak nieateiści i jedyne co
            nas od nich różni, to inny pogląd w sprawie któregoś z dalszych
            punktów. Myslisz, że przesadzamy z naszym wizerunkiem?
            • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 00:49
              piwi77 napisał:

              > Nasz obraz jaki próbujemy wykreować, a nie jest to łatwym zadaniem,
              > to taki, że jesteśmy takimi samymi ludźmi jak nieateiści i jedyne co
              > nas od nich różni, to inny pogląd w sprawie któregoś z dalszych
              > punktów. Myslisz, że przesadzamy z naszym wizerunkiem?

              Zacznijmy od definicji. Przytoczę tę, najczęściej cytowaną, i która wydaje się
              być poprawna. Zatem:
              Ateizm daje: wolność myślenia, swobodę dyskusji, racjonalizm, głęboką duchowość,
              niezależność od autorytetów, możliwość rozwinięcia własnej koncepcji życia,
              powstrzymywanie się od narzucania innym własnych poglądów.
              Ateizm to czyste, nieskażone religijnymi iluzjami spojrzenie na świat; to
              poszukiwanie prawdy.
              Podzielasz te definicję? Jeśli tak, to powiedz proszę, jak zinterpretujesz
              wypowiedź autorki wątku? A ponadto, czy możesz z pełnym przekonaniem stwierdzić,
              że jest godną reprezentantką ateizmu?
              Twierdzę, że nie. Ty oponowałeś, zatem proszę uzasadnić swoją ocenę.

              PS Jestem bardzo zmęczona. Musze kończyć pogawędkę z Tobą, ale zanim pójde spać,
              poczekam na Twoją odpowiedź. Odpowiem jutro, zgoda?
              • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 09:21
                Dla mnie ateizm to jedynie nie przyjmowanie do wiadomości istnienia
                bytów, o których nauka nic konkretnego nie potrafi powiedzieć. I
                tyle. Co z tego wynika okazuje się dopiero w przypadkach konkretnych
                ludzi. Istnieje przekonanie, ze ateizm daje "wolność myślenia,
                swobodę dyskusji, racjonalizm, głęboką duchowość niezależność od
                autorytetów, możliwość rozwinięcia własnej koncepcji życia", ale tu
                się nie zagadzam i twierdzę, że raczej jest odwrotnie, sam jest
                skutkiem opisanych wyżej postaw. Drogi ateistów i wierzących są na
                początku podobne, wszyscy rodzimy się ateistami, ale szybko, w domu,
                przedszkolu, szkole, na ulicy, po prostu wszędzie, jestesmy
                konfrontowani z wychowaniem religijnym. Jedynie mniejszość,
                przywykła poddawać wszystko w wątpliwość, poszukująca informacji z
                różnych źródeł, nie poddaje sie próbie zawłaszczenia umysłu przez
                wychowawców i staje się mniej lub bardziej świadomymi ateistami.
                Wracając do pytania autorki wątku, to jest ono zasadne. Otóż
                wierzący są w przytłaczajacej wiekszości zorganizowani w związki
                religijne, których kierownictwa wcale nie dbaja o rozwój osobowości
                swoich członków, zbraniają samodzielnie myśleć, zamiast przyznać sie
                do niewiedzy, ogłupiają piramidalnymi bzdurami, dotyczącymi
                wszystkich dziedzin życia. Mało tego, że zniewalają swoich członków,
                bezczelnie próbuja wpływać na zycie ludzi im formalnie nie
                podlegających, w których to oczach są rozsadnikiem obskurantyzmu,
                ciemnoty i zniewolenia tak psychicznego jak i fizycznego. Ateiści
                nie mogą godzić się na taka ekspansję i muszą stawiać opór, sami, bo
                na wierzących nie moga liczyć, choć oni także ponosza szkody
                działalnosci przywódców religijnych. Stąd apel tylko do ateistów i
                właśnie do walki z przymiotami rozsiewanymi przez rządzacych
                religiami.
                • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 15:11
                  Poruszasz cały wachlarz zagadnień i aby je omówić, należałoby napisać cały
                  elaborat. Skoncentrujmy sie zatem na konkretnym problemie, a mianowicie cechach
                  prawdziwego ateisty. Na początku chciałam skonfrontować nasze opinie na ten
                  temat. I już, w tym momencie dochodzę do wniosku, że różnimy sie diametralnie.
                  Cenię ludzi o konkretnych, ugruntowanych poglądach, niezależnie od tego, jak
                  dalece różnią się od moich. Przekonanych o swej racji, a mimo to gotowych do
                  dyskusji. Jak jednak można podjąć dyskusje z kimś, kto twierdzi, że "Ateizm to
                  jedynie nie przyjmowanie do wiadomości istnienia
                  bytów, o których nauka nic konkretnego nie potrafi powiedzieć"?
                  Mało tego, odrzuca i poddaje w wątpliwość inne cechy ateisty, które wymieniłam,
                  i które moim zdaniem zasługują na szacunek? Moim zdaniem, czyli osoby
                  wierzącej!!! Dlatego też mam podstawy sądzić, że poza znajomością kilku haseł,
                  nośnych haseł, pod publiczkę, niewiele masz wspólnego z ateizmem!
                  Bardzo mi przykro, ale robisz ateistom, jak to powiada Hypatia -Sympatia, krecią
                  robotę....
                  • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 16:02
                    Pozostańmy przy tym, że nie Ty ustalasz kto jest ateistą, tak jak ja
                    nie ustalam kto jest wierzący. W tych sprawach niech każdy mówi za
                    siebie. Jeszcze tego brakuje, żeby wierzący udzielali zgody, kto
                    jest ateistą, kto nie. Najchętniej pewnie ogłosili by werdykt, że
                    nikt na to doniosłe miano nie zasługuje, więc ateistów po prostu nie
                    ma. I święty spokój. Wiec nie szarżuj, moja droga.
                    • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 16:22
                      piwi77 napisał:

                      > Pozostańmy przy tym, że nie Ty ustalasz kto jest ateistą, tak jak
                      > ja nie ustalam kto jest wierzący.

                      Udowodnij zatem, że jesteś. Przekonaj mnie, że nie mam racji twierdząc, że poza
                      znajomością kilku haseł, niewiele masz wspólnego z nurtem ateizmu.

                      PS Pewnie w odpowiedzi poprosisz mnie o dowód mojej wiary. Mam rację?
                      • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 17:06
                        Nie interesuje mnie Twoja wiara i nie mam zamiaru Ci niczego
                        udowadniać. Możemy sobie dyskutować i po to jest to forum, możemy
                        się kłócić, możemy sobie czasem nawrzucać, tylko proszę, bez
                        oceniania drugiej strony, bo wtedy kończy się każda sensowna
                        dyskusja. Ci co biorą się za ocenę rozmówcy (na podstawie czego
                        niby?), pewnie robią to dlatego, że nie radzą sobie z meritum.
                        • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 17:40
                          Nikogo nie oceniam, Ciebie również. Próbowałam jedynie poznać, czy i jak dalece
                          jesteś zaangażowany w nurt ateizmu. Wyniki analizy podałam w poprzednim poście.
                          I tyle tytułem wstępu.

                          Wróćmy zatem do meritum.
                          Jestem przekonana do słuszności tezy, że należy walczyć z głupotą, ciemnotą i
                          zacofaniem. Ktokolwiek będzie taki program realizował, ma moje poparcie. Nikt
                          rozsądny nie będzie przecież kwestionował jej zasadności. Skoro inicjatywa
                          wyszła od ateistów, spodziewam sie, że to właśnie oni przedstawią program tejże
                          walki.
                          • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:16
                            chwila.pl napisała:

                            > Próbowałam jedynie poznać, czy i jak dalece jesteś zaangażowany
                            > w nurt ateizmu.

                            Na podstawie czego? Pogadanek na forum?

                            > Wyniki analizy podałam w poprzednim poście.

                            Gratuluję iście analitycznego toku myślenia.
                            • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:56
                              Dziekuję za gratulacje :)
                              A merytorycznie coś napiszesz, czy nie masz nic do powiedzenia?
                              • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 19:05
                                Co chciałem to już napisałem, nie moja wina, ze wzięło Cie na
                                analizy.
                                • chwila.pl Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 19:09
                                  piwi77 napisał:

                                  > Co chciałem to już napisałem...

                                  A że niewiele chciałeś to i niewiele napisałeś :)
                                  • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 19:25
                                    Zawsze staram staram się ilosciowo nie przesadzać, nic nie poradzę,
                                    ze niektórzy biorą ilość za jakość.
                • mg2005 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 17:02
                  piwi77 napisał:

                  > Dla mnie ateizm to jedynie nie przyjmowanie do wiadomości
                  istnienia
                  > bytów, o których nauka nic konkretnego nie potrafi powiedzieć.


                  Czy aby nie mylisz ateizmu z materializmem ?...
                  • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 17:08
                    Może i trochę mylę. I co z tego? Świat nie jest czarnobiały i
                    wszelkie szufladkowania łatwo zawodzą.
              • b-beagle Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 16:10
                Dla mnie Bog niemoca i obojetnoscia. Jest rowniez ucieczka w
                nadzieje ze jest inaczej. Ateizm jest pogodzeniem z koniecznoscia
                smierci bez zbednych zludzen.
            • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 17:40
              piwi77 napisał:

              > Nasz obraz jaki próbujemy wykreować, a nie...

              No i tym sposobem nagle znalazłem się w jakiejś grupie która ma jakieś zadania i
              cele. A ja, prosty człowiek, po prostu myślałem, że nie wierzę w siły
              nadprzyrodzone .

              Jeśli to możliwe, to proszę mnie nie identyfikować z żadnymi organizacjami ani
              organami.

              Bóg zapłać.
              • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:02
                Ubiegłeś mnie. A właśnie chciałam zapytać Piwiego, od kiedy macie
                jakąś organizację. Takie stwerdzenia są niebezpieczne, bo jeszcze za
                sektę Was wezmą;)))
                • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:05
                  ktoś tu bełkotał, że wierzę w to, że Boga nie ma, czyli co, jakiś ołtarzyk se z
                  wiecznym ogniem wystawić mam a na nim przekreśloną Madonnę z Wielkim Cycem?
                  • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:15
                    To by znaczyło, że w Madonnę być może wierzysz. Taką z wielkim cycem.
                    A nie łatwiej by było ołtarzyk bez wiecznego ognia? I sam cyc? Bez
                    Madonny? Może nie jakiś wielki, ale jaki fajny?!
                    ;)))
                    • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:34
                      W cyc to zdecydowanie wierzę, jestem wyznawcą cyca.

                      Rano budzę się z myślą Cyca naszego powszedniego chciałbym dzisiaj...

                      no i czasem miewam
                      • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:46
                        Czasem miewasz cyc? Ja tu wsponiałam o dość konkretnym cycu...
                        Ikonka publicznie dostepna, więc nawet ołtrzyk Ci nie potrzebny. W
                        dodatku cyc jak najbardziej realny i wierzyć w niego mozna, a nawet
                        należy bez zastrzeżeń...
                        ;)))
                        • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 18:49
                          O tym Cycu czci nie godnym, a wręcz godnym namacalnego namacania też pomyślałem ;)
                          • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 19:10
                            Masz jakieś pomysły?
                            :DDD
                            • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 07.09.07, 19:18
                              Lubisz oglądać znaczki? Mógłbym ci pokazać mój klaser.
                              • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 08.09.07, 09:43
                                Ha! Lubię! Też mam klaser! Ale stareńki... Za to w rewanżu mogę Ci
                                się pochwalić albumem z reprodukcjami pana S. Dali i drugi z J.
                                Kossakiem.
                                • 33qq Re: Czy są tu jacyś ateiści? 08.09.07, 09:58
                                  Konie i żyrafy, no chętnie popatrzę
                                  • hypatia69 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 08.09.07, 10:00
                                    I jajka sadzone zwisające nad pustynią. Mam też serię ksiażek Topora
                                    z jego grafikami. Tylko nie wszystko, niestety... "Dzidziusia pana
                                    Laurenta" np. ktoś mi zajumał. Ale znajdę gnoja i skrzywdzę.
    • Gość: agnes Re: Czy są tu jacyś ateiści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 17:14
      Znam wielu katolikow praktykujacych co niedziele ,jednak dlaczego
      oni sa tacy zawstni, falszywi,zlosliwi, zadufani.Zauwazylam nawet w
      kosciele,ze na ''pokoj z wami'' zamiast uscisnac dlon sasiada to
      udaja,zeim kark zesztywnial nawet sie nie usmiechna,widza tylko swoj
      czybek nosa.
      • piwi77 Re: Czy są tu jacyś ateiści? 08.09.07, 00:33
        Tylko nieliczni mają być zbawieni, a pełen kosciół to dość duża
        konkurencja do nieliczności, nic dziwnego, że jeden na drugiego
        bykiem zerka...
Pełna wersja