W internecie kazdy moze byc...nikim

07.09.07, 12:20
Powszechnie mowi sie ze: "w internecie kazdy moze byc kims". Czasami
sadze ze jest dokladnie na odwrot.

W moim przypadku anonimowosc jest raczej niewygodna, bo za kazdym
razem musze sie tlumaczyc ze to co mowie jest wiarygodne, bo jestem
po takiej i takiej szkole, mam takie i takie doswiadczenie itd.
Wcale nie uwazam ze takie doswiadczenie jest gwarancja czegokolwiek,
ale ludzie wymagaja tego odemnie....

Irytuje mnie ze na polskich forach kazdy kto ma jakies zdanie musi
koniecznie poprzec je swoimi kwalifikacjami, CV itd. Na
angielskojezycznych forach, na portalach w USA czy Brytyjskich,
raczej nikt nie pyta sie o wykrztalcenie, czy status, liczy sie
tylko...czyjas opinia.

No wlasnie; opinia! a nie wiedza encyklopedyczna tak jak w Polsce, w
Polsce kazdy wymaga cytatow, zrodel i nikt nie mysli samodzielnie.


    • leftt Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:29
      polska_potega_swiatowa napisał:

      Irytuje mnie ze na polskich forach kazdy kto ma jakies zdanie musi
      > koniecznie poprzec je swoimi kwalifikacjami, CV itd

      Jakoś nikt mnie nigdy nie pytał. Albo nigdy nie miałem swojego
      zdania :-)

      No wlasnie; opinia! a nie wiedza encyklopedyczna tak jak w Polsce, w
      > Polsce kazdy wymaga cytatow, zrodel i nikt nie mysli samodzielnie.

      Źródeł nie wymaga opinia, lecz obiektywne i mierzalne fakty (albo i
      nie-fakty), na których się opiera.
      • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:33
        gdybys tak jak ja mial wyrobione zdanie na dany temat i nie owiawial
        sie go przedstawiac na forum, to przekonalbys sie blyskwicznie, ile
        osob zaczelo by sie pytac; co masz na poparcie swojego wyrobionego
        zdania?
        • Gość: Kasia Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 12:37
          Ale dopuszczasz do siebie myśl, że mógłbyś zmienić zdanie?
          • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:41
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Ale dopuszczasz do siebie myśl, że mógłbyś zmienić zdanie?

            Oczywiscie, ze tak. Ale irytyje mnie na przyklad ktos kto nigdy nie
            byl w USA, i probuje mi wepchnac jakis mit o USA, ktory jest
            powszechny w Polskim mysleniu. Albo z gory zaklada ze Polak w USA
            musi "zrywac azbest" :) I wtedy musze sie tlumaczyc ze ja jestem
            obywatelem USA, skonczylem tutaj college, i prace mam raczej
            umyslowa. To tlumaczenie jest wlasnie meczace.
            • Gość: Kasia Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 12:47
              To wpisz sobie to w sygnaturkę i będzie z głowy :))
              A błędne wyobrażenia o różnych rzeczach są normalne, człowiek działa
              na zasadzie schematów, bo inaczej by zwariował. Poczytaj
              książkę "Wywieranie wpływu na ludzi" napisaną przez p.
              Cialldini'ego. Wiele wyjaśnia o sposobach myślenia i zachowaniach
              człowieka
            • Gość: Gosc987 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.pools.arcor-ip.net 07.09.07, 23:16
              Co sie przjmujesz, w poleciu typowego Polaka ten ktory pisze z zagranicy w
              oczach jego "zmywa gary" a w Polsce pozostali to sami dyrektorzy, tylko jest
              okropnie dziwne te zjawisko ze przy takiej potedze wyedukowanych dyrektorow nie
              rusza w Polsce nic z kopyta.
              Zaledwie 7 km "autostrady" udalo sie im wybudowac w ostatnim czasie za kadencji
              "tak wspanialego rzadu".
              • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 08.09.07, 06:39
                Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

                > Co sie przjmujesz, w poleciu typowego Polaka ten ktory pisze z
                > zagranicy w oczach jego "zmywa gary" a w Polsce pozostali to sami
                > dyrektorzy, tylko jest okropnie dziwne te zjawisko ze przy takiej
                > potedze wyedukowanych dyrektorow nie rusza w Polsce nic z kopyta.
                > Zaledwie 7 km "autostrady" udalo sie im wybudowac w ostatnim
                > czasie za kadencji "tak wspanialego rzadu".

                No wlasnie, "mali" stawiaja sobie za punkt hornoru znalezienie
                wyszukaniea slabego punktu "duzych". Tak wiec w Polsce media z
                najwieksza radoscia i satysfakcja donosza wiadomosci
                typu; "Amerykanin wypral sie w pralce" :) Ale nikt nie kwapi sie
                przyznac do tego ze w Polsce podobnych absurdow znajdziesz wiecej
                niz w USA choc Polska to maly kraj.

                Z jednym sie nie zgodze z toba. Rzad nie buduje drog, tylko
                przedsiebiorstwa budowlane, drogowe. Polska niestety jeszcze nie
                dorosla do poziomu zaawansowanych panstw zachodu, gdzie inwestuje
                sie glownie w infrastruktore publiczna.
                • Gość: Gosc987 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.07, 09:17
                  Jednym slowem nie maja czym sie tak naprawde pochwalic wiec wmawiaja sobie na
                  sile patriotyzm, sukcesy, "polskie interesy", "polska racje stanu" (populizm
                  chetnie wykrzykiwany przez Kaczynskich).... i tymi podobne slogany.
                  Co do drog i infrastruktury (nadmienilem tylko namiastke)tu masz racje, buduja
                  to przedsiebiorstwa ale ktos kto siedzi w rzadzie musi ja planowac, jak wyglada
                  to w Polsce? Ani planu "A" ani planu "B", duzo krzyku, malo czynow, a jak juz
                  jakies czyny sie widzi to widzi sie bezglowie i brak wizji na przyszlosc.
                  Chetnie powoluja sie na historie, ja tlumacza wlasne nieudacznictwo, historia u
                  nich jest wiecznie zywa poniewwaz wiecznie sie na nia powoluja i sie ciagle
                  powtarza, jaki wniosek z tego? Nie umieja nawet wnioskow wyciagnoc z historii,
                  jednym slowem nie potrafia powiedziec jej "basta" idziemy nie odwracajac sie na
                  przeszlosc do przodu.
                  Jednym slowem nieudacznictwo, brak kompetencji na calej lini obojetnie czemu sie
                  przyjzysz!!!
                  Zobacz, co mowia sadarze? Narzekaja na mieniony/obecny rzad (sejm zostal wczoraj
                  rozwiazany) ale chcieli by wybierac Marcinkiewicza (alias: Yes, yes), jaki
                  postep w tym widzisz? Zaden!!!
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4471051.html
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=68706841&v=2&s=0
                  Co myslec o nich, o Polsce?
                  Oni sami chca koniecznie byc tym czym akurat sa, poniewaz jest im tak wygodnie i
                  na wiecej ich nie stac. Jak pisal Milosz? Ciemnogrod!!! Jak widac swiat bedzie
                  mial sie z czego posmiac.
                  • Gość: kati Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 10:04
                    > Zobacz, co mowia sadarze?


                    Chodzi o właścicieli sadów owocowych? Oni nazywają sie sadownicy a
                    nie sadarze...
    • Gość: Kasia Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 12:33
      Bo to chyba wszystko zależy od tego o czym rozmawiasz. Jeśli
      przytaczasz jakieś dane to warto podać źródło. Jeśli prezentujesz
      jakiś swój pogląd na sprawę to źródło tkwi w Twojej głowie i wtedy
      nikt nie każe Ci udowadniać swojej racji. Co się zaś tyczy
      wykształcenia to oprócz niego istnieje jeszcze kwestia hobby, wiedzy
      zdobytej poza studiami. Jakoś na razie nikt ode mnie nie ymagał
      tłumaczenia skąd czerpię wiedzę, ale może jeszcze wszystko przede
      mną :))
      • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:37
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Bo to chyba wszystko zależy od tego o czym rozmawiasz. Jeśli
        > przytaczasz jakieś dane to warto podać źródło. Jeśli prezentujesz
        > jakiś swój pogląd na sprawę to źródło tkwi w Twojej głowie i wtedy
        > nikt nie każe Ci udowadniać swojej racji. Co się zaś tyczy
        > wykształcenia to oprócz niego istnieje jeszcze kwestia hobby,
        > wiedzy zdobytej poza studiami. Jakoś na razie nikt ode mnie nie '
        > wymagał tłumaczenia skąd czerpię wiedzę, ale może jeszcze wszystko
        > przede mną :))

        W takim razie spbobuj jak ja, twardo prezentowac swoje poglady, oraz
        probowac wywrzec na ludziach zmianie ich zdania....gwarantuje tobie
        ze kazdy bedzie chcial udowodnic ze jestes nikim. Ludzie nie lubia
        gdy ktos jest pewny siebie, zwlaszcza jesli ma dosc orginalne
        poglady.
        • Gość: Kasia Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.09.07, 12:44
          Prezentować swoje poglądy, a próbować zmieniać czyjeś poglądy to
          dwie różne kwestie. Ja bardzo często prezentuję tu poglądy niezgodne
          z większością tego forum, co nie znaczy, że próbuję na siłę każdego
          zmusić do zmiany jego poglądów na moje. Co się zaś tyczy wiedzy
          (która nie ma nic wspólnego z pogladami) to iejednokrotnie zdażyło
          mi się na innych forach przedstawiać suchą wiedzę jeśli ktoś
          prezentował błędne informacje i jakoś nie miałam problemu z
          niezrozumieniem.
    • kot_behemot8 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:39
      Poza toba nie znam na forum nikogo chwalacego się swoim
      wykształceniem - chociaz zdecydowana wiekszość ma z pewnością
      wykształcenie lepsze od twojego hamerykańskiego koledżu gminno-
      powiatowego. Nie znam tez żadnego przypadku by od kogokolwiek
      domagano sie jakiś wyjaśnień w tej kwestii, od tego uzalezniając
      ocenę postów tej osoby. Mówiąc łopatologicznie: bredzisz jak zwykle.
      Ale w jednym sie z toba zgodzę. Formalne wykształcenie nie ma na
      forum najmniejszego znaczenia. Liczy sie tylko faktyczna wiedza,
      inteligencja i zdolność argumentowania... kto ją ma, tego traktują
      na forum poważnie.
      Czy ciebie Walduś traktują tu poważnie...?
      A jak myslisz, dlaczego...? ;))
      • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 12:44
        Dlaczego? Moze dlatego ze wogole nie pasuje do stereotypu Polonusa
        ktory w USA zrywa azbest :)

        Wiesz, ludzi irytuje gdy ktos udowadnia im ze sa w bledzie, i ich
        przekonania sa oparte wylacznie na mitach, dopelnionych niewiedza.
      • Gość: Gosc987 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim IP: *.pools.arcor-ip.net 07.09.07, 23:28
        kot_behemot8 napisała:
        Traktujesz te forum powaznie, czy tylko dla rozrywki i posmiania sie siedzisz na
        nim?
        Dla mnie jest to kreatywno-mentalna rozrywka przy pracy, czesto odbiegam z
        powagi mojej pracy na te wlasnie forum zeby sie odprezyc i wpasc na nowe
        pomysly. Gdybym wszystko mial tak traktowac powaznie jak niektorzy tu?
        • polska_potega_swiatowa Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 08.09.07, 06:41
          Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

          > Dla mnie jest to kreatywno-mentalna rozrywka przy pracy, czesto
          > odbiegam z powagi mojej pracy na te wlasnie forum zeby sie
          > odprezyc i wpasc na nowe pomysly. Gdybym wszystko mial tak
          > traktowac powaznie jak niektorzy tu?

          Przyznam sie ze ja rowniez traktuje fora gazety jako rozrywke przy
          pracy, ale czasami powazne tematy tez przychodza na mysl.
    • hypatia69 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 13:00
      W Twoim przypadku anonimowość jest raczej niemożliwa, bo zawsze
      piszesz androny.
      Czy mozesz mi podać link do jakiejś dyskusji, w której ktokolwiek
      kogokolwiek pyta o wykształcenie i kwalifikacje w celu poparcia
      opinii?
      Albo link do dyskusji, w której to Ciebie ktoś pyta? A najlepiej
      kilku linków, bo podobnież pytany jesteś nagminnie?
      I proszę o te linki nie po to, żebyś mógł nimi poprzeć swoją opinie,
      tylko stwierdzenie, że: "za kazdym razem musze sie tlumaczyc ze to
      co mowie jest wiarygodne, bo jestem po takiej i takiej szkole, mam
      takie i takie doswiadczenie itd. (...)ale ludzie wymagaja tego
      odemnie...
      (...) na polskich forach kazdy kto ma jakies zdanie musi
      koniecznie poprzec je swoimi kwalifikacjami, CV itd." Bo to już nie
      opinia, a stwierdzenie faktu. I właśnie... Czy masz coś na poparcie?
    • Gość: gosc Czesc Waldek! Znowu nudy? (nt) IP: 157.158.96.* 07.09.07, 13:23
      • Gość: viviene Re: Czesc Waldek! Znowu nudy? (nt) IP: *.crowley.pl 07.09.07, 13:35
        Wymysl cos.:):):)nudy znikną,dostarczysz rozrywki trochę..
        • Gość: gosc Re: Czesc Waldek! Znowu nudy? (nt) IP: 157.158.96.* 07.09.07, 13:51
          "Polska potega..." to inaczej znany "waldek1610" z innych forów.
          • jdbad Re: Wiemy, wiemy:) 07.09.07, 13:54

    • ginger43 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 13:35
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Powszechnie mowi sie ze: "w internecie kazdy moze byc kims".
      Czasami sadze ze jest dokladnie na odwrot.

      Jak wiadomo każdy kij ma dwa końce i raz można być kimś, kiedy
      indziej zaś nikim. Oba twierdzenia są prawdziwe.

      > Irytuje mnie ze na polskich forach kazdy kto ma jakies zdanie musi
      > koniecznie poprzec je swoimi kwalifikacjami, CV itd.

      Nie wiem skąd u Ciebie takie przeświadczenie, jestem tu już trzeci
      miesiąc i ani ode mnie nikt nie chciał dowodów mojej kwalifikacji,
      ani nie zaobserwowałam, żeby od kogokolwiek żądano.

      > No wlasnie; opinia! a nie wiedza encyklopedyczna tak jak w Polsce,
      w Polsce kazdy wymaga cytatow, zrodel i nikt nie mysli samodzielnie.

      Źródeł forumowicze domagają się od osób cytujących coś, po to
      chociażby, żeby zapoznać się dogłębniej z treścią artykułu i lepiej
      zrozumieć problem, ale to są jednostkowe przypadki. Większość
      wypowiedzi, to normalne opinie.
    • elizabeth7 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 15:22
      Mam nadzieje,ze nie jestes tym dupkiem ktory cokolwiek glupawego nie
      pisal - a wszystko bylo raczej poradami "wujka z Ameryki" ktory
      wszystko wie lepiej a Polacy niczego nie rozumieja - podpieral sie
      tym,ze on jest rzekomo "marines" i ma "wyksztalcenie"
      i "doswiadczenie" i to mialo czynic go "kompetentnym" do pouczania.
      • kot_behemot8 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 16:40
        elizabeth7 napisała:

        > Mam nadzieje,ze nie jestes tym dupkiem ktory cokolwiek glupawego
        nie
        > pisal - a wszystko bylo raczej poradami "wujka z Ameryki" ktory
        > wszystko wie lepiej a Polacy niczego nie rozumieja - podpieral sie
        > tym,ze on jest rzekomo "marines" i ma "wyksztalcenie"
        > i "doswiadczenie" i to mialo czynic go "kompetentnym" do pouczania.


        Rozwieję twoje złudzenia... on ci to, on we własnej osobie, Walduś z
        marines:))
        Jedyny taki i niemozliwy do podrobienia - nasz forumowy Kononowicz.
    • kochanica-francuza Nie przypominam sobie, żebym przedstawiała komuś 07.09.07, 16:44
      na forum CV albo inne papiery. Ale to może dlatego, że w odróżnieniu od Waldiego
      alias polskiej potęgi potrafię się przyznać do błędu - merytorycznego,
      językowego, jakiegokolwiek innego - a także do niewiedzy w różnych kwestiach.
    • avital84 Re: W internecie kazdy moze byc...nikim 07.09.07, 23:02
      Niczego nie musisz udowadniać.
      Twój przypadek to chyba jednak nieco inna historia.
      Własne zdanie owszem. Ale i szacunek do tego, że ktoś może mieć zdanie odmienne.
      A Ty lubisz narzucać własne zdanie i przyjmujesz je jako uniwersalne i ostateczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja