luccio1
15.09.07, 01:47
Zaobserwowane ostatnio kilkakrotnie:
Tuż po uroczystości, gdy żałobnicy są już przed bramą cmentarza na
ulicy, po ostatnich kondolencjach, Najważniejsza Osoba, wokół której
kręciła się cała uroczystość: wdowa, która właśnie pożegnała
męża, odchodzi w towarzystwie innej pani kilkanaście kroków na bok;
tam, pod murem cmentarnym, ciągle z twarzą osłoniętą czarnym
welonem, który miała na pogrzebie - oddaje towarzyszce torebkę,
następnie podnosi spódnicę, ściąga rajstopy, przykuca,
leje na chodnik...
Rodzina, przyjaciele, znajomi - wszyscy czekają cierpliwie, aż
Najważniejsza Osoba skończy.
Dopiero, gdy skończyła, rozpoczynało się wsiadanie do samochodów.