Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet?

16.09.07, 13:07
Niedawno zgiełk był w mediach, że oto Gretkowska wyszła na przeciw
długo spychanym na margines życia publicznego kobietom, różne
kobiece celebrities podpięły się pod tą akcję i wszystko to
wyglądało na nabierającą rozpędu kulę śniegową, która już niedługo
przybierze zastraszające rozmiary i uczyni z zadziornej Manueli
premiera (przepraszam - premierkę). A wówczas zapewne wyjdzie do
narodu i powie: "Proszę państwa 21 pażdziernika 2007 roku skończył
się w Polsce patriarchat".
Nic podobnego jednak się nie dzieje i nie zanosi się, żeby się
działo. Kobiet jest 53% społeczeństwa, gdyby się zblokowały razem
przeciwko skłóconym i podzielonym facetom to by mogły ich wysadzić z
siodła raz na zawsze i zmienić Polskę w swoje wymarzone państwo
opiekuńcze, kobiecy raj. A tu takie kwiatki - Partia Kobiet nie
uwzględniana w sondażach, 1% poparcia... O co chodzi? Lepiej
narzekać jednak na dyskryminację niż wziąć sprawy w swoje ręce?
Osobiście nie znam ŻADNEJ kobiety, która by nie uważała, że kobietom
dzieje się krzywda i wciąż są obywatelkami drugiej kategorii? Skąd
zatem ten paraliż bierności, kiedy nadarza się taka okazja!
    • andrzej.sawa Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 16.09.07, 13:23
      Bo nie są głupie!!!
    • kot_behemot8 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 16.09.07, 15:02
      Bo płec nie jest kategorią polityczną i nie stanowi wystarczającego
      kryterium do łączenia się w partie. Poczucie dyskryminacji musiałoby
      byc bardzo silne żeby zjednoczyło ludzi wokół jakiegos celu -
      błędnie zakładasz, że wystarczy jakikolwiek poczucie krzywdy
      (faktycznie, większość kobiet je odczuwa)do powstania grupowej
      solidarności.
      • Gość: DSD Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? IP: 144.92.199.* 16.09.07, 17:35
        Moge jeszcze dodac, ze podobny blad popelnil kiedys Korwin-Mikke.
        Startujac w wyborach prezydenckich, uznal ze na pewno wygra, gdyz:
        1. Jako jedyny z kandydatow zdecydowanie popiera kare smierci.
        2. Wiekszosc Polakow popiera kare smierci.
        3. Kara smierci zwiekszy bezpieczenstwo obywateli, a ono jest dla
        nich najwazniejsze.
        Ergo: JKM na pewno wygra wybory.
        • gelimer JKM - Jego Królewska Mość? 18.09.07, 11:20
          • Gość: DSD Cieplo, cieplo... IP: 144.92.199.* 18.09.07, 15:30
            Nasz bohater nie ukrywal, ze po objeciu wladzy mianuje sie
            regentem :-)))
    • xtrin Bo partia polityczna to wspólnota poglądów, nie wa 16.09.07, 18:17
      Osobiście troszkę mnie śmieszy takie grupowanie względem płci. A trochę wkurza.
      Równouprawnienie nie polega na tym, że grupa dotychczas dyskryminowana nagle ma
      być lepsza. Nie chodzi o to, by patriarchat zamienić na matriarchat, ale aby
      znaleźć w tym wszystkim złoty środek.
      Ja w swojej pracy jestem specjalistą, a nie kobietą. Nie poczuwam się do bycia
      "informatyczką", jestem informatykiem. Byłoby dla mnie komicznym reklamowanie
      programu do obsługi obrabiarki pod hasłem "napisany przez same programistki".
      Tak samo absurdalna jest partia "polityczek".
      • andrzej.sawa Re: Bo partia polityczna to wspólnota poglądów, n 16.09.07, 18:37
        Fajna baba z Ciebie,a przy okazji możesz nazywać się specjalistką - dla mnie nie
        znaczy to mniej niż specjalista.
        • xtrin Re: Bo partia polityczna to wspólnota poglądów, n 16.09.07, 18:47
          andrzej.sawa napisał:
          > możesz nazywać się specjalistką - dla mnie
          > nie znaczy to mniej niż specjalista.

          Dla mnie także nie :), co nie zmienia faktu, że nie widzę potrzeby takiego
          odmieniania. We wszelakich dziedzinach profesjonalnych czy politycznych
          preferuję totalną "gender blindness".
          "Specjalista" nie identyfikuje płci. "Specjalistka" - tak.
          • Gość: Pollyannadorosła Re: Bo partia polityczna to wspólnota poglądów, n IP: *.chello.pl 17.09.07, 20:24
            xtrin napisała:

            ...We wszelakich dziedzinach profesjonalnych czy politycznych
            > preferuję totalną "gender blindness".
            > "Specjalista" nie identyfikuje płci. "Specjalistka" - tak.
            >

            a czy "gender blindness" nie powinna byc ślepa na oba pojęcia, jesli
            rzeczywiście ma być ślepa? :-)
    • Gość: Marek Bo demokracja ma to do siebie IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.07, 00:58
      ...ze wiekszosc i tak ma decydujacy wpływ na polityke. A kobiety sa wiekszoscia - czyli kazda partia, która chce sie liczyc, musi uwzgledniac interesy kobiet.

      Tyle ze nie wszystkie kobiety maja takie same interesy. Dlatego mamy partie, które zabiegaja o babcie moherowe, mamy takie które przemawiaja do kobiet robiacych kariere, takie którym bardziej zalezy na wspieraniu matek, itd.
    • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 07:35
      "Proszę państwa 21 pażdziernika 2007 roku skończył się w Polsce
      patriarchat". Chyba cos przeoczyłam... W mojej rodzinie zawsze był
      matriarchat, który, chwaabogom, począł sie rozsypywać w poprzednim
      pokoleniu, a w moim legł w gruzach na korzyść partnerstwa.
      Zgodzę sie, ze pod pewnymi wzgledami kobiety bywaja cokolwiek
      dyskryminowane, ale zeby tak ogólnie i całkowicie, to nonsens. To
      samo możnaby powiedzieć o mężczyznach. Nie spotkałam sie jeszcze z
      przedszkolankiem.
      To jak mi nie jest źle, to po co ja mam głosować na grupę babusów,
      które nie mają mi nic szczególnego do zaoferowanie, moze z wyjatkiem
      faktycznie kretyńskiego słownictwa, jak "premierka, psycholożka i
      generalica".
      ;)
    • dagps Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 07:48
      a coz to za okazja?:(
    • clockwork.orange Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 09:13
      bo partia kobiet nie ma im nic szczegolnego do zaoferowania a z
      samego faktu, ze ktos jest kobieta, jeszcze nie wynika, ze musze sie
      z nim od razu zgadzac i popierac to, co ma do powiedzenia (w tym
      wypadku- i tak niewiele).
      a poza tym dziwnym trafem ta partyjka jakos pomija tak drazliwe i
      wazne dla wielu kobiet kwestie jak np. problem aborcji. co dla mnie
      oznacza tylko tyle, ze sa zgraja tchorzliwych bab nadajacych sie do
      fotoreportazy w "twoim stylu", ale do niczego wiecej.
      • zdobyslaw Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 17:10
        A czym ta partia miała by sie różnic od innych? Jakby były
        dominującym ugrupowaniem to też mielibyśmy podobne kwiatki jak w
        przypadku PiS albo SLD.
    • piwi77 Bo partia ta jest adresowana głównie do mężczyzn, 17.09.07, 10:50
      w których typie jest Gretkowska właśnie.
    • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 11:13
      A ja sie ciesze, ze taka partia powstala. Zawsze zazdroscilem moim
      kolezankom, ktore, gdy nie wiedzialy na kogo glosowac, wybieraly
      najprzystojniejszego kanydata. Nawet w niemieckiej chadecji
      pojawiaja sie juz perelki, ktore pozuja wyzywajaco w lateksie. O
      Wloszech nie trzeba wspominac. Tylko u nas posucha!!! Pewnie dlatego
      parlametarzysci chcieli zawiesic w sejmie wizerunek Matki Boskiej.
      Ostatecznie to tez kobieta!
      • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 13:25
        Ale jesteście zjadliwi i tępi. Nazwa Partia Kobiet nie oznacza, że
        partia ta jest adresowana tylko do kobiet. Tak samo jak Prawo i
        Sprawiedliwość nie oznacza, że w tej partii są sami prawi i
        sprawiedliwi. Platforma Obywatelska też z obywatelstwem nie ma nic
        wspólnego. Partia Kobiet jest młodą organizacją, która gromadzi w
        swoich szeregach ludzi, którzy są już zmęczeni nic nie wnoszącymi
        dyskusjami w sejmie i grą o stołki. To są ludzie, którzy chcą się
        zająć czymś KONKRETNYM. I dlatego też nie poruszany jest głośno
        temat aborcji.
        Przyzwyczailiście się moi drodzy, że wybory to festiwal obietnic i
        kupa dyskusji o niczym. A właściwie ideologiczna wojna o
        rzeczy "wyższe". PK chce zająć się najpierw najpilniejszymi sprawami
        dotyczącymi codziennego życia - gospodarką, edukacją, służbą
        zdrowia. Zrobić to, o czym tyle się do tej pory gadało ale bez
        skutku - uprościć państwo, sprawić żeby było w tle życia obywateli a
        nie jako główny temat. Bo to obywatel czy obywatelka samodzielnie
        powinna o sobie decydować mając za plecami państwo, które ją czy
        jego wspiera a nie kontroluje, ogranicza i okrada. Demagogiczno -
        ideologiczną woję o aborcję zostawmy sobie na daleki koniec. Kiedy
        będziemy mieć w kraju rozwinięte i działające programy edukacjyjne w
        zakresie życia seksualnego, kiedy będziemy mieć możliwośc utrzymania
        dzieci bez wycieczek za granicę za chlebem. Wtedy można sobie
        podyskutować. Ale to nie jest temat dobry do rozgrzebywania z okazji
        wyborów. To jest temat dla partii, które właśnie nie mają nic do
        zaoferowania poza wojną ideologiczną.

        PS> PK to bardzo młoda partia. Ale ruch, który się wokół niej zrobił
        spowodował, że ci co aktualnie siedzą przy władzy przestraszyli się
        utraty zmęczonego elektoratu. Nie ma nic o PK w mediach bo jest z
        tychże rugowana. A sondaże? W wyborach prezydenckich według sondaży
        wygrywał TUsk. Jak było naprawdę pokazało życie. Ktoś jeszcze wierzy
        sondażom?
        • piwi77 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 13:33
          Czyli jeszcze jedna partia, która nic konkretnego nie głosi, a
          jedynie obiecuje niższe obciążenia i wyższe wydatki. I że się
          wszystkim zajmie. Bez sporów w Sejmie, czyli jak, chce rządzić
          dekretami? Dziękujemy, bo bajać to inne partie też potrafią.
        • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 13:36
          "Ale jesteście zjadliwi i tępi." No to wreszcie ktoś, kto zjadliwy
          nie jest! Za to kulturlny i rozgarniety do szalństwa.
          "To są ludzie, którzy chcą się zająć czymś KONKRETNYM.(...)
          gospodarką, edukacją, służbą zdrowia. Zrobić to, o czym tyle się do
          tej pory gadało ale bez skutku - uprościć państwo," Pokaż mi partie,
          która tego nie chce. Bo podobno wsystkie chcą.
          " Nie ma nic o PK w mediach bo jest z tychże rugowana." Pewnie przez
          kaczki. Jak wszystkie inne...
          Reszty wywodu komentować nie bedę. Bo i po co?
    • sun_of_the_beach Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 17.09.07, 22:43
      Przede wszystkim dlatego, że mają zły zarząd. Powinien wyglądać on tak:
      Przewodnicząca: Aneta Krawczyk
      Skarbni(cz)k(a): Barbara Kmiecik
      Autor(ka) statutu: Aleksandra Jakubowska
      No i partia koniecznie powinna być imienia Barbary Blidy
      • swarozyc Bo w Polsce nie ma kobiet: 17.09.07, 23:13
        sa Matki-Polki-prawicowki
    • Gość: izka Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 23:29
      bo Polki dzielą się na dwie grupy:
      Pierwsza uśmiecha się pod wąsem na dźwięk słowa "feministka" i każdego innego (
      czy to słowa, czy konceptu), które jej się z nim kojarzy. Nie jest świadoma
      tego,że ten ruch przyczynił się do tego,że nie musi nosić gorsetu, a w zamian
      może głosować.

      Druga grupa boi się,że głos na tę partię będzie głosem nieważnym. Utwierdzają
      ją w nich sondaże.Przyczynia się do tego brak agresywnej kampanii partii w mediach.

      Ja chętnie zagłosowałabym na PK, ale podpinam się pod drugą grupę. Szkoda, bo
      przy korzystnym wyniku księża przestaliby wtrącać nos w sprawy dot. głównie
      kobiet, a będące poddanymi głosowaniu w Parlamencie.Na szczęście jest parę
      wyrazistych , często bardziej stałych w poglądach niż niektórzy mężczyźni,
      kobiet w polskiej polityce. I dobrze,że są.Szkoda tylko,że tak mało.
      • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 09:26
        Musze sprowadzic cie na ziemie; ksieza, nawet przy zwyciestwie PK
        beda interesowac sie losem kobiet. Kosciol katolicki, w
        przeciwienstwie do Islamu, interesuje sie wszystkimi owieczkami.

        Dodatkowo gorset w Polsce nie odegral nigdy istotnej roli w
        swiadomosci kobiet. Pewnie dlatego brak nam dzis uwielbienia wobec
        dobrodziejstw feminizmu. Co zabawniejsze, gorset, twoim zdaniem
        symbol zniewolenia kobiet, dzis wraca dronymi kroczkami w laski.
        Samozniewolenie?
      • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 09:59
        "Feminizm" tak jak jest u nas pojmowany, to taka sama głupota,
        jak "wychowanie bezstresowe". Gorsety aktualnie bywają bardzo
        przepiękne i kobiety je noszą dobrowolnie, bo przy okazji są
        znacznie wygodniejsze, niz niegdysiejsze zbroje. A samo spalenie
        gorsetów i możliwość głosowania to za mało, żeby głosować na grupę
        pań bez racjonalnego programu, a za to krzyczących: "kobiety do
        polityki!" Jakoś mało mnie to przekonuje...
        Głos oddany prawidłowo *zawsze* jest głosem ważnym, nawet jeśli
        partia, na którą się głosowało, nie wygra.
        Co zaś do księży... Kościół, jako instytucja, od początku swojego
        istnienia ingerował w politykę i zawsze tak bedzie robił. Nadzieja,
        że kobiety w rządzie cokolwiek by zmieniły, jest z gruntu omyłką...
        • kot_behemot8 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 10:59
          W kwestii formalnej: Partia Kobiet od feminizmu odcina sie
          programowo od pierwszych dni swojego istnienia. Nie rozumiem więc
          dlaczego to drazliwe słowo na "f" stale sie przez niektóre posty na
          tym wątku przwija. To mniej wiecej taki sam mit jak sławetne palenie
          przez feministki biustonoszy (które oczywiscie nigdy nie miało
          miejsca)
          • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:52
            Że przez moje sie przewija? Sprawdziłam. Nie przewija. Tutaj tylko,
            w odpowiedzi na konkretny post i argument o płonącej bieliźnie...
        • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:07
          A owszem, kulturalny tyle, że czasem mnie ponosi jak czytam takie
          mądrości. Głosisz, że PK to grupa wariatek, które pchają się do
          kolejki do koryta. Uważasz, że nie ma programu? A skąd Twoje takie
          przekonanie? Interesowałaś się tym w ogóle? Fajnie jest krytykować,
          szczególnie jak się nie zna tematu. Wystarczy wejść na stronę partii
          kobiet. Taka maleńka odrobina wysiłku.
          A mnie na przykład przekonuje do spróbowania już choćby to, że przez
          tyle lat panom się nie udało osiągnąć co obiecywali. Z państwa
          zrobili zaścianek a z parlamentu cyrk. Zgodnie ze starym ludowym
          powiedzeniem - gdzie diabeł nie może tam babę pośle - uważam, że
          można spróbować. Być może te "bezideowe pseudofeministki" będą miały
          więcej pragmatyzmu i rozsądku niż nasi dotychczasowi "bohaterowie"
          sceny politycznej, którzy co prawda usta mają przepełnione złotymi
          myślami i wielkimi obietnicami tylko jakoś rączki im więdną jak
          przychodzi do pracy nad ich realizacją.
          • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 13:00
            "Głosisz, że PK to grupa wariatek" Nonsens. Nic takiego nie głoszę.
            Po prostu sam pomysł partii płciowej wydaje mi się komiczny. Jeśli
            panowie w odpowiedzi założą Partię Mężczyzn, to jak to widzisz? Bo
            ja mam od razu ponurą wizję "Żon ze Stepford" przeciw dowcipnej
            wizji "Seksmisji".
            Nigdzie też nie pisałam o "bezideowych feministkach", nie przesadzaj.
            Poza tym, zdaje sie, ze mamy juz jakieś kobiety w różnych
            partiach... Jak na razie efektów pozytywnych bardzo nie widać... W
            ogóle polityków jakich mamy, to żal nie tylko mówić, ale i
            patrzeć... I fakt posiadania przez nich macicy bądź jej nie
            posiadania nie ma nic do rzeczy na moje oko.
            • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 14:22
              Chciałam po raz kolejny zwrócić uwagę na totalne nieporozumienie
              związane z nazwą. PK nie jest organizacją tylko kobiecą. Masz rację,
              głupota dosięga wszsytkich z tą samą siłą - niezależnie od tego czy
              macice mają czy jajka. Ale ja nadal podkreślam - w PK są mężczyźni.
              W programie PK też nie są pomijani. Fakt, jest to organizacja, która
              w większości skupia kobiety, stara się o to by poprawić ich sytuację
              w kraju ale to nie ma nic wspólnego z seksmisją.
              Owszem, w naszym parlamencie jest kilka egzemplarzy płci pięknej.
              Ale wciąż za mało. Jeśli w społeczeństwie proporcja płci jest mniej
              więcej na pół to dlaczego wśród reprezentantów tegoż jest zupełnie
              inaczej? Co to za reprezentacja? My po prostu nie chcemy służyć
              Kaczyńskim albo iść na dno za Tuskiem. Nie życzymy sobie przywódcy
              typu Lepper. W krajach, gdzie kobiety są w rządzie i nie są w
              mniejszości, jest zdecydowanie lepiej. Bo faceci może sa lepsi w
              wielkich strategiach, ale kobiety lepsze są w taktyce. Dlatego
              powinni współpracować. A że nasi mężczyźni nie chcą dopuścić do
              siebie świadomości, że kobiety są im potrzebne nie tylko jako
              obsługa domowa to postanowiłyśmy przemówić własnym głosem. Stąd ta
              nazwa. Ale, jeszcze raz podkreślam, nie ma to nic wspólnego z wojną
              płci. Potrzebujemy własnej organizacji bo dotychczasowe mają nas,
              kobiety, głęboko w poważaniu.
              Zwróć uwagę - te które były już w parlamencie - która miała naprawdę
              coś do powiedzenia? W większości przypadków to są albo po
              prostu "ładne buzie" albo "mierne i wierne" jak Fotyga. Mają
              potwierdzać tezę, że nasi mężczyźni-politycy są tolerancyjni i chcą
              współpracować tylko nie mają z kim bo kobiety do niczego poza garami
              się nie nadają.
              • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 16:56
                Zatem nieporozumiene wynika wyłącznie z wprowadzajacej w błąd nazwy,
                bo w gruncie rzeczy to nie Partia Kobiet, tylko Partia Ludzi
                Działających na Rzecz Kobiet, Które nie Chcą być Kurami Domowymi,
                Tylko Chcą sie Spełniać Zawodowo? Tak w skrócie rzecz ujmując. No
                cudnie. A co z koietami, które *chcą* być kurami domowymi? Które
                mają w nosie łażenie do pracy, bo wolą sie zajmować domem i dziećmi?
                Ba! Ponizej piszesz coś o ustawie mającej na celu podwiązywanie po
                trzecim dziecku... A jak ja chcę mieć piecioro, powiedzmy?
                "A że nasi mężczyźni nie chcą dopuścić do siebie świadomości, że
                kobiety są im potrzebne nie tylko jako obsługa domowa to
                postanowiłyśmy przemówić własnym głosem." No to faktycznie, jak
                macie za sobą nieudane związki, to ja wam sie nie dziwię. Ja
                prywatnie znam tylko jednego buraka, który miał taka wizje żony,
                zatem kobieta sie z nim rozwiodła i cześć. A pozostali znani mi
                mężczyźni w wieku naj;epszym do zaludniania raczej widzą w kobietach
                coś więcej niż "matki-Polki w płaszczysku w jodełkę". [Litościwie
                pominę panów w wieku lat 70].
                I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia... "W większości przypadków to
                są albo po prostu "ładne buzie"" A mozesz podać jakieś nazwiska? Bo
                chyba nie Sobecka na ten przykład...

                Ja rozumiem, ze idee Wam przyświecają szczytne. No i cudnie! Tylko
                odpowiedz na zadane wcześniej pytania: jak zamierzacie to zrealizować
                [skoro problem powstaje juz przy stonce internetowej]? Skad chcecie
                wziać na to pieniądze? Itd, itd.
                • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 09:22
                  Wiesz co? Ewidentnie jesteś nastawiona negatywnie bo dopisujesz
                  sobie rzeczy, których ja nie powiedziałam. Nikt niczego kobietom nie
                  nakazuje. Jak chcą być li tylko "kurami domowymi" to ich wybór. My
                  tylko chcemy zmienić świadomość społeczną i podkreślić, że takie
                  kobiety również wykonują ciężką, odpowiedzialną pracę i nie nalezy
                  ich traktować gorzej niż tych co walczą o stanowiska firmowe.
                  Podwiązanie po trzecim dziecku to moje prywatne zdanie. Ale i tak
                  nikogo bym do niczego nie zmuszała - chcesz mieć dziesięcioro
                  dzieci? STać cię na to? Nie widzę problemu. Ale te co nie chcą też
                  powinny mieć prawo nie mieć tych dzieci, nie sądzisz? I nie spędzać
                  całych lat w strachu, że wpadną. Dotychczasowa polityka w naszym
                  kraju przyzwyczaiła ludzi do tego, że partia wie najlepiej i jest
                  przedstawicielem jedynej prawdy. Wszyscy zdaje się zapomnieli, że
                  człowiek nie po to ma wolną wolę żeby nie mieć wyboru. I tu jest
                  różnica. My nikomu nie narzucamy drogi. Chcemy tylko żeby każda z
                  tych dróg była traktowana tak samo poważnie.

                  Masz szczęście, że znasz akurat takich facetów. A nasze związki nie
                  mają tu nic do rzeczy. Zresztą muszę powiedzieć, że większość kobiet
                  w moim regionie, z tych które należą do PK, to szczęśliwe matki i
                  mężatki. Ale to nie znaczy, że nie mają się starać o to żeby lepiej
                  było w kraju w którym żyją. A skoro mogą i potrafią być szczęśliwe w
                  mikroskali to może uda im się to przełożyć na makro? To naprawdę nie
                  są głupie, niespełnione życiowo babusy z przerostem ambicji. Tak
                  twierdzą głównie ci, ktorzy tego ruchu się boją. I to głupie
                  stwierdzenie....

                  Nie Sobecka akurat do kategorii "ładnych buź" nie należy. Ale daleko
                  sięgać nie trzeba. Wystarczy choć najbardziej medialna
                  ostatnio "gwiazda" parlamentu - Sandra Lewandowska. Chyba kojarzysz
                  osobę?

                  Drobne zgrzyty i problemy zdarzają się każdemu. Oby tylko takie.
                  Chcesz wiedzieć jak? Obserwuj kampanię.
                  • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 20.09.07, 00:32
                    Zdajesz sobie sprawę, ze *każda* partia obiecuje kobietom
                    polepszenie warunków zarówno w pracy jak i w domu? Że nawet chcięli
                    dać bilety do opery za sześcioro [no comments]? Że od lat sie mowi o
                    wyrównaniu szans, równych płacach, urlopach "tacierzyńskich",
                    wychowawczych dla ojców [częściowo już mogą brać] itd, itd.
                    Zgoda na podwiazywanie w "katolickim kraju" nam nie grozi. Już
                    prędzej złagodzenie ustawy aborcyjnej, a i to nie bardzo. Kościół
                    jest potrzeby politykom, a politycy kościołowi [jako instytucji]. I
                    tego nie zmieni żadna partia. W każdym razie nie w ciągu powiedzmy
                    jednej czy dwóch kadencji. Co do strachu, ze "wpadną"... Cóż,
                    medycyna jest na takim poziomie, ze i bez podwiazywania mozna
                    nie "wpaść". Serio. [Jakkolwiek też jestem za tym, zeby była to
                    indywidualna decyzja kobiety].
                    "Dotychczasowa polityka w naszym kraju przyzwyczaiła ludzi do tego,
                    że partia wie najlepiej i jest przedstawicielem jedynej prawdy." Do
                    tego akurat przyzwyczaiła nas komuna. Teraz sie od tego odchodzi.
                    Dlatego partii mamy więcej niż kółek różańcowych. A niektóre mają
                    jednakowe poglady i zbliżone programy, ale się nie zjednoczą,
                    dlatego, ze , ponieważ [czyli z sobie tylko znanych przyczyn].
                    "skoro mogą i potrafią być szczęśliwe w mikroskali to może uda im
                    się to przełożyć na makro?" Byłoby pięknie. Jest jeden problem:
                    altruizm w skali mikro się przytrafia. Ale w skali makro nie
                    istnieje.
                    Słuchaj, ja doceniam Wasze szlachetne pobudki, itd... Szanuje je i
                    mi się podobają. Ale partia o tak okrojonej skali zainteresowań i
                    niedopracowanych pomysłach leży i kwiczy juz teraz. Jakkolwiek jest
                    to przykre - jest niestety prawdziwe. Polityka na skale krajową jest
                    dla rekinów [niestety]. Płotki mogą mieć dobre chęci...
                    Niemniej - życzę powodzenia:))

                    PS.
                    Kampanie widziałam niejedną. Wiem, jak wyglądaja katastrofy. Ale
                    diabeł tkwi w szczegółach...
                    • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 24.09.07, 14:21
                      Zdaję sobie sprawę. Również z tego, że dotychczas żadna partia nie
                      pokusiła się o poprawę bytu swojego elektoratu. Damskiego czy
                      męskiego. Uważasz, że m amy fantastyczne, niedopracowane propozycje?
                      A co powiesz na autostrady, trzy miliony mieszkań? To jest dopiero
                      czysty SF biorąc pod uwagę, że od autostrad i mieszkań okazują się
                      być ważniejsze jakieś wyimaginowane mniej lub bardziej zaszłości
                      historyczne i roszady stołkowe. Nie jesteś w stanie uwierzyć, że w
                      tym kraju jeszcze komuś zależy na faktycznym działaniu? Że ktoś z
                      ulicy może po prostu stwierdzić, że ma tak dość patrzenia na gęby
                      pełne wyświechtanych frazesów, straszenia biednych bogatymi (a kto
                      produkuje w tym kraju biedę?) i żerowania na najniższych instynktach
                      moherowych babć, że chce wziąć sprawy we własne ręcec? Przy takim
                      podejściu to faktycznie nic nigdy w tym kraju się nie zmieni. Jeśli
                      ciągle będziemy uważać, że nikt nic nie może.... Uważasz, że płotki
                      nie mają mocy sprawczej? Ostatnie dwa lata pokazały, że mają wielką
                      moc - przy walce gigantów na mających najwięcej do powiedzenia
                      urośli przedstawiciele takich ugrupowań jak LPR - z "ogromnym"
                      poparciem społecznym...

                      Poza tym - już na koniec bo nie chce mi się dalej mielić tego tematu
                      bez sensu - wszyscy kiedyś byli płotkami. PiS czy PO to nie są twory
                      stare. To nie Republikanie czy Demokraci, którzy funkcjonują na
                      scenie od wielu lat. Nasza scena polityczna jeszcze nie jest
                      uformowana ostatecznie, choć mocno ograniczyła jej kształty
                      idiotyczna ustawa o dotacjach dla partii. Ale jeszcze mamy szansę na
                      zmianę sił. Może ostatnią. Ja nie chcę jej przegapić siedząc przed
                      telewizorem z kwaśną miną i krzycząc, że nie mam już na kogo
                      głosowac, albo głosując na PiS bo
                      - moi sąsiedzi tak głosują;
                      - zagłosuje tak większość i mój głos oddany zgodnie z moim
                      sumieniem "przepadnie";
                      - ksiądz mi tak każe
                      * można wybrać właściwe.
                      Jeszcze choć przez chwilę chcę żyć nadzieją, że nie będę musiała
                      wyjeżdzać bo mi się tu podoba i nie chcę szukać sobie nowego domu.
        • clockwork.orange Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 21:55
          ale te gorsety to chyba taka metyfora miala byc...
    • chwila.pl Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 10:56
      Ależ popieramy. Każdy z postulatów tejże partii zasługuje na uznanie.
      Przypomnę je:
      * opieka medyczna nad kobietami, zwłaszcza w okresie ciąży i

      porodu
      * promowanie badań okresowych
      * dobre warunki w szpitalach położniczych
      * przywrócenie funduszu alimentacyjnego
      * przyznanie godnych zasiłków na wychowanie dziecka w ubogich
      rodzinach
      * zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych (!!!!!!!!!)
      * wyrównanie płac z mężczyznami
      * zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy
      zmuszania do prostytucji
      * realna polityka prorodzinna
      * opieka nad samotnymi matkami
      * edukacja seksualna
      * refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
      * złagodzenie przepisów antyaborcyjnych
      Tyle tylko, że moim zdaniem wyżej wymienione postulaty powinny być w programie
      każdej innej partii, bez potrzeby tworzenia nowej. Propagowanie okrojonego
      programu społecznego nie zapewni szerokiego poparcia ani kobiet, ani mężczyzn.
      Bo dlaczego niby mam popierać ideę zapewnienia "dobrych warunków w szpitalach
      położniczych" a nie we wszystkich szpitalach? Podobnie, dlaczego troska państwa
      ma się ograniczać do samotnych matek, a nie obejmować wszystkich osób tego
      wymagających? To oczywiste, że z definicji Partia Kobiet koncentruje się na tych
      zagadnieniach. Że jej obiektem troski i zainteresowania są kobiety. Tyle tylko,
      że to za mało. Może pełnić funkcję lobby, pozaparlamentarna grupę, wywierającą
      polityczne naciski na przedstawicieli partii lub ugrupowań w parlamencie, celem
      uzyskania określonych korzyści - np. decyzji, czy uregulowań prawnych. Na więcej
      raczej nie ma szans.

      • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:15
        A oto bardzo ogólny zarys programowy PK:
        Rodzina a rynek pracy: Stabilny rozwój przedsiębiorczości.
        1. Tworzenie warunków prawnych i akceptacji społecznej dla
        powstania silnej klasy średniej jako gwaranta stałego wzrostu PKB i
        dochodu narodowego brutto stanowiącego materialną podstawę
        realizacji priorytetów w polityce społecznej.
        2. Wprowadzenia państwa przyjaznego, promującego i
        wspierającego przedsiębiorców bez względu na wielkość i formę
        prowadzonej działalności. Ułatwienia dla przedsiębiorców w postaci
        uproszczenia i zmniejszenia ilości sprawozdań finansowych.
        3. Wspieranie rozwój przedsiębiorstw związanych z nowymi
        technologiami i innowacyjnością.
        4. Promocja przedsiębiorczości przy pomocy programów rządowych,
        powrót do idei samozatrudnienia. Jest ono często jedynym dostępnym
        miejscem pracy dla kobiet na - trudnym i zdominowanym przez
        mężczyzn - rynku pracy.
        5. Aktywizacja bezrobotnych poprzez „inteligentne zasiłki”,
        przyznawane osobom wykazującym aktywność przy wychodzeniu z
        bezrobocia, leczeniu uzależnień oraz udziału w programach oduczania
        agresji.
        6. Rozwijanie elastycznych form pracy – telepraca, praca
        dzielona, ruchome godziny pracy.
        7. Wyrównanie zarobków na takim samym stanowisku bez względu na
        płeć. Przeciwdziałanie powszechnej praktyce wpisywania kobiet do
        niższych płacowych grup zaszeregowania.
        8. Aktywizacja zawodowa osób 45+ z korzyścią dla ich poczucia
        własnej wartości i godności oraz z korzyścią dla budżetu państwa.
        Rodzina a edukacja: Szacunek dla norm etycznych w społeczeństwie
        opartym na wiedzy.
        • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:21
          9. Programy wychowania młodzieży pozbawione elementów
          nacjonalistycznych, z zachowaniem elementów odrębności narodowej i
          tradycji. Aktywne wdrażanie programu społeczeństwa opartego na
          wiedzy.
          10. Łączenie przemysłu z uczelniami.
          11. Upowszechnianie w programach szkolnych zagadnień równości
          płci, jednakowej odpowiedzialności za rodzinę i potomstwo oraz
          wzajemnego szacunku. Odejście od stereotypowego przypisywania ról
          zawodowych i talentów w zależności od płci
          12. Wychowanie seksualne w szkołach, czyli kształtowanie systemu
          wartości, postaw, przekazywanie norm etycznych dotyczących
          seksualności człowieka.
          13. Przedszkola i mini-przedszkola w każdej miejscowości.
          Złagodzenie, do obowiązujących w krajach Unii Europejskiej,
          przepisów San-Epid dla mini-przedszkoli. Obowiązkowe rezerwowanie
          terenu pod przedszkola w planach miejscowego zagospodarowania
          przestrzennego. Ulgi podatkowe dla przedsiębiorców tworzących mini-
          przedszkola przyzakładowe.
          14. Korzystanie z programu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego przy
          dofinansowywaniu szkół. Stosowne regulacje ustawowe.
          Zdrowie rodziny: Menadżerski system ochrony zdrowia, powszechna
          profilaktyka ochrony zdrowia, rozwój naukowych badań medycznych.
          15. Wprowadzenie systemu menadżerskiego w szpitalach i
          zatwierdzenie koszyka gwarantowanych świadczeń zdrowotnych.
          16. Propagowanie profilaktyki zdrowia reprodukcyjnego (badania
          ginekologiczne, USG i mammograficzne, szkoły rodzenia, badania
          andrologiczne i urologiczne dla mężczyzn). Raz w roku wykonanie
          podstawowych analiz medycznych bezpłatnie (ogólna profilaktyka
          zdrowotna).
          17. W każdej szkole i przedszkolu lekarz na etacie państwowym.
          Bezwzględny powrót do obowiązkowych szczepień w szkole i
          przedszkolu.
          18. Zapewnienie refundowanego dostępu do nowoczesnej
          antykoncepcji.
          • piwi77 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:31
            Uszy same się radują słuchając takiego katalogu pobożnych życzeń. Ja
            bym jednak wolał odpowiedź na pytanie, JAK Partia Kobiet zamierza
            wprowadzić je w życie
            • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:02
              Ja tez sie wzruszylem. Najbardziej przypadl mi do gustu punkt 9.
              "Programy wychowania młodzieży pozbawione elementów
              nacjonalistycznych, z zachowaniem elementów odrębności narodowej i
              tradycji. Aktywne wdrażanie programu społeczeństwa opartego na
              wiedzy."

              Po co pozbawiac program wychowania elementow nacjonalnych, by
              jednoczesnie je zachowac pod nazwa odrebnosci narodowej i tradycji?
              Nie domagam sie logicznej tresci, ten lekki i prosty styl: pozbawic
              elementy, by zachowac elementy!!!!

              Punktu 23 tez nie pojalem. Dlaczego wielodzietna kobieta ma
              otrzymywac wyzsza rente? Widmo socjalizmu, czy tylko kolejny blad
              logiczny? Co z wielodzietnymi mezczyznami?

              • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:13
                Problem ze zrozumieniem niuansów językowych - odrębność narodowa to
                nie to samo co nacjonalizm. To raczej uwypuklanie, że możemy się
                różnić a nawet powinniśmy ale to nie znaczy, że ktoś jest gorszy.

                W punkcie 23 wyraźnie napisane jest GOSPODYŃ/GOSPODARZY. Gdzie tu
                widzisz pomijanie mężczyzn?

                A to jest chyba logiczne, że jak ktoś już sobie zrobił dużo dzieci i
                nie może znaleźć źródła utrzymania to powinien dostawać niecą
                większą pomoć niż ktoś kto ma jedno dziecko? To nie jest widmo
                socjalizmu. Weź pod uwagę, że zawsze na pierwszym miejscu jest
                umożliwienie znalezienia źródła utrzymania i promowanie ludzi
                aktywnych w tym zakresie, a dopiero potem pomoc dla tych, którym się
                nie udało. Wydaje mi się to logiczne, choć akurat moje całkiem
                prywatne zdanie jest, że jak ktoś sobie zrobił tyle dzieci to niech
                się o nie sam martwi. Nikt mu nie kazał. Ale to moje prywatne
                zdanie. Nie ma nic wspólnego z programem.
                • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:34
                  Nasz racje, punkt 23 wymienia tez gospodarzy. Nie zmienia to faktu,
                  ze bezmyslne plodzenie dzieci jest zjawiskiem patologicznym i nie
                  powinno sie tego wspierac, co najwyzej zwalczac. Jedynie socjalizm,
                  dzisiejsza socjaldemokracja i nie pomine oczywiscie lewicowej
                  polskiej prawicy widza w tej patologii przestrzen do siania
                  demagogii. PK chce dolaczyc do tej rzeszy? Dlaczego?

                  Nacjonalizm (z łac. natio – naród) to postawa społeczno-polityczna
                  uznająca naród za najwyższe dobro. Nie chce mi sie tego komentowac,
                  bo to banalne. Podobnie jak banalnie prosty styl wykluczania
                  elementow, by pozniej je uwzglednic. Ja obiecuje, ze uwazniej bede
                  czytal postulaty PK, ale pracujcie panie nad stylem!!! Ja nie
                  prosze, ja blagam!!!!!
                  • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 14:38
                    Nie chcemy i nie siejemy demagogii. Nic nie wiem o tym by ktokolwiek
                    w PK jakoś szczególnie popierał dziecioróbstwo. Ale fakt faktem
                    rodziny wielodzietne istnieją. I część z nich (bo w końcu nie
                    wszystkie) mają problemy ze zdobyciem środków do życia. To co,
                    chcesz żebyśmy deklarowały odstrzał nadmiaru dzieci? A jak
                    proponujesz rozdzielić zasiłki? Uważasz że kobieta/mężczyzna z
                    trojgiem dzieci powinien dostać 300 zł i kobieta/mężczyzna z jednym
                    tyle samo? Nie uważasz, że byłoby to dziwne?

                    Nikt nie chce utrzymywać ludzi tylko dlatego, że ich jedynym
                    zajęciem życiowym jest produkowanie potomstwa. Chcemy przede
                    wszystkim dać możliwość tym ludziom robienia jeszcze czegoś co
                    przyniesie im środki do życia. Myślisz, że wszyscy tak nie chcą?
                    Chcą, tylko często nie mają jak. A trudno karać dzieci za to że ich
                    rodzice są kompletnie nieodpowiedzialni.

                    Z kolei w skrajnie katolickim kraju moherowym jakim na razie
                    jesteśmy próba wprowadzenia skądinąd bardzo racjonalnej metody - po
                    trzecim dziecku fundowane przez państwo podwiązanie - byłoby
                    wywoływaniem zamieszek. Jeszcze na to nie czas. Najpierw trzeba
                    ludzi wyedukować, oświecić w "tych" sprawach. Dla bardzo wielu
                    rodzin to wciąż ciężkie tabu. Trzeba to przełamać. I wtedy dopiero
                    rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach. Ale nie w kraju gdzie seks
                    dla przyjemności jest większym grzechem niż morderstwo z
                    premedytacją czy gwałt.....
                    • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 14:51
                      A ja nadal twierdzę, że odrębność narodowa i nacjonalizm to nie to
                      samo. Odrębność narodowa nie ustala narodu jako najwyższego dobra.
                      Pozwala tylko zaakceptować, że są pewne różnice między ludźmi
                      wynikające z narodowości. To różnice kulturowe i mentalne. Nie mozna
                      ich zamazać. Trzeba je wskazać. Mogę mówić z dumą na przykład, że
                      jestem Polką w Europie. Mogę podkreślać moją narodowość jednocześnie
                      nie negując Niemców, Słowaków, Hiszpanów. Różnimy się i to dobrze.
                      Ale to nie znaczy, że ktoś jest lepszy ktoś gorszy. Jesteśmy po
                      prost inni. Nacjonalizm zaś podkreśla, że jesteś inny - znaczy
                      lepszy. Tylko dlatego, że jesteś na przykład Polakiem a nie
                      Chińczykiem.
                      Narody są odrębnymi całościami, ale wszyscy jesteśmy ludźmi. Nie
                      wiem jak to jeszcze jaśniej wytłumaczyć.
                      • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 15:15
                        Mozesz wytlumaczyc, dlaczego zakladasz, ze Polska to jeden narod,
                        skoro mieszkasz w kraju o nazwie Rzeczpospolita. Naszym narodowym
                        korzeniem jest wielonarodowosc. Tak przynajmniej bylo do IV RP.
                        Rozne narody, rozne kultury i mentalnosci tworzyly jedna nacje,
                        nasza ojczyzne. Dlaczego dzis jest to nagle oceniane pejoratywnie?
                        Ja nie chce byc "odrebny narodowo" dla Hiszpan, lecz dla moich
                        ziomkow z Polski. Czy to jest takie trudne?
                  • Gość: DSD Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? IP: 144.92.199.* 18.09.07, 15:40
                    > powinno sie tego wspierac, co najwyzej zwalczac. Jedynie
                    socjalizm,
                    > dzisiejsza socjaldemokracja i nie pomine oczywiscie lewicowej
                    > polskiej prawicy widza w tej patologii przestrzen do siania
                    > demagogii. PK chce dolaczyc do tej rzeszy? Dlaczego?

                    Dlaczego pytasz o rzeczy oczywiste - przeciez PK to partia lewicowa,
                    nic wiec dziwnego, ze proponuje rozwiazania typowe dla partii
                    lewicowych. Jesli uslysze, ze PK chce dobrze dla wszystkich i jest
                    ponad prymitywnymi podzialami typu lewica-prawica, to odpowiem ze to
                    z kolei jest typowe dla partii populistycznych :-)
                • andrzej.sawa Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 16:53
                  A co patriotyzm i nacjonalizm się nie podoba?A co złego w klasycznym
                  nacjonaliźmie?Może warto zacząć myśleć,a nie powtarzać bajki o złym nacjonaliźmie.
                  • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 17:04
                    Nie na, patriotyzm to fajna sprawa. Mi się podoba. A nacjonalizm?
                    pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm Hm. Zważywszy, ilu
                    obywateli Rzeczypospolitej poczuwa sie z racji przodków [bądź jest
                    tak odbieranych, a to dopiero tragedia] do bycia Ukraińcami, Żydami,
                    Niemcami czy diabli wiedzą kim jeszcze, nacjonalizm moze prowadzić
                    do tego, że namnoży się oficjalnie jeszcze wiecej wesołków typu
                    pisujący tu kolega Skin.polski, którzy w imię idei bedą tłuc
                    wszystkich "obcych". Podoba Ci sie wizja bandy łysych latajacych z
                    pałami po kraju i bijących każdego, kto ma duzy nos?
                    • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 21:16
                      Patriotyzm jest antyteza szowinizmu. Polska endecja ma wiele zaslug
                      w ksztaltowaniu dzisiejszej swiadomosci narodowej. Nie powinnismy
                      chyba jej w lewicowym duchu deklasowac.
                      Patriotyzm postrzega narod w sensie kulturowym, niekiedy
                      politycznym; nacjonalizm dla odmiany kladzie silny nacisk na "wiezi
                      krwi" wspolnoty narodowej, posiadajacej odrebna kulture i tradycje.
                      Obie postawy spoleczne zmierzaja do wyodrenienia tego, co w danym
                      narodzie cenne, a stad daleko jeszcze do konfrontacji ideologicznej
                      z innymi narodami. W tym duchu postulat PK:
                      Programy wychowania młodzieży pozbawione elementów
                      nacjonalistycznych, z zachowaniem elementów odrębności narodowej i
                      tradycji.“ wydaje sie absurdalny.
                      Mowa jest o jednym i tym samym. Moze sie powtorze:
                      elementy elementow!!!
                      Faktycznie „aktywne wdrażanie programu społeczeństwa opartego na
                      wiedzy“ jest nam niezbednie potrzebne. Może w ten sposób dzialaczy
                      politycznych pokroju Macieja i Jedrycha Giertycha, ktorzy w latach
                      osiemdziesiatych wbrew tradycji ruchu narodowego zwalczali
                      powstajaca demokracje (ponoc była zbyt lewicowa), nie bedziemy
                      omylkowo, ale w pelni swiadomie, nazwyali pionierami demokracji;
                      tylko dlatego, ze dzis sa u wladzy.
                      Do mojej Polski A po wojnie zjechala nam masa wschodnich
                      kresowiakow. To przykre, ze dzis zatracili swa tozsamosc narodowa.
                      Ale jak moze byc inaczej, gdy od pokonanych, z natury zlych,
                      faszystow, przyszlo poznawac dobrodziejstwa cywilizacji, porzadek,
                      dyscypline, a nawet poszanowanie praw i wlasnosci czlowieka. Koslawy
                      system zredukowal przepasc, ale niesmak pozostaje.
                      • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 09:41
                        Wielkie słowa w małej sprawie.
                        Owszem, Polska jest wielodarodowa, jak większość świata. No i co z
                        tego? To znaczy, że należy zlikwidować granice, zatrzeć różnice
                        wewnątrz kraju i poza nim? Nie rozumiem. Ukraińcy, Niemcy,
                        Wietnamczycy - nawet jeśli tu mieszkają różnią się od Polaków.
                        Chcesz tego niezauważać? Uświadommy ludziom, że się różnimy. Ale
                        podkreślmy, że TO JEST DOBRE i nie należy nikogo gnębić za jego
                        inności. Wszelkie inności, choć spora część z nich to właśnie
                        wynikające z narodowości.
                        Jezu, i czego tutaj pchać endecję? Po co te wielkie słowa? Po co?
                        Uważasz, że od faszystów uczymy się cywilizacji? Jakoś nie wydaje mi
                        się żebyśmy uczyli się tylko od niemców, a wszyscy niemcy byli
                        faszystami. I Ty się człowieku czepiasz "elementów"? Czep się
                        tramwaja....
                        • lepian4 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 11:53
                          To sa dopiero wiekie slowa i zero tresci:
                          "Programy wychowania młodzieży pozbawione elementów
                          nacjonalistycznych, z zachowaniem elementów odrębności narodowej i
                          tradycji.“
                          Wspomnialem o tradycji polskiej ednecji, wszak mysl nacjonalistyczna
                          wcale nie musi byc z natury zla. Wspomnialem tez polska tradycvje
                          wielonarodowosci. Dziwi mnie, ze ty dorzucasz do tego zablakanych
                          Wietnamczykow. W nawiazaniu do wypowiedzi hypatii uznalem tez,
                          nacjonalna tozsamosc grupek etnicznych, ktore od zawsze ksztaltowaly
                          nasza tozsamosc narodowa, nie moga byc dla nas zadnym zagrozeniem.
                          Co najwyzej nasze zaklamanie narodowe, zwlaszcza to powojenne, ktore
                          do dzis kultywowane jest w wielu formach

                          "Jezu, i czego tutaj pchać endecję? Po co te wielkie słowa? Po co?"

                          To nie ja, lecz PK CHCE WYCHOWYWAC BEZ elementów
                          nacjonalistycznych, z zachowaniem elementów odrębności narodowej i
                          tradycji.“

                          • hypatia69 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 20.09.07, 00:58
                            W nawiązaniu do mojej wypowiedzi pragnę zauważyć, że zdecydowanie
                            odróżniam patriotyzm od nacjonalizmu. Odpowiadałam koledze powyżej,
                            dla którego obie opcje zdają się być równie przepiękne i szlachetne
                            [co chyba nie do końca jest prawdą; moim zdaniem przynajmniej]

                            No to teraz jeszcze spytam tak koleżankę Dobrotkę:
                            Załóżmy dla dobra dyskusji, że miałam jednego dziadka Austriaka i
                            nic wiecej o nim nie wiem, drugiego dziadka Polaka i babcię Polkę, o
                            których wiem i jedną babcię Ukrainkę i cośtam o niej wiem, ale nie
                            wiele. Załóżmy, że bacia-Ukrainka z jednym z dziadków się spiknęła
                            na tej Ukrainie i tam urodził się i wychował do jakiegoś momentu mój
                            ojciec - zatem Ukrainiec. Potem wszyscy ci przodkowie się spotkali w
                            Polsce, skoligacili i urodziłam się ja. Tradycje wszelakie
                            kultywowane były Polskie, aczkolwiek pochodzenie przodków nie było
                            tajone, wręcz przeciwnie.
                            I teraz zadanie z matematyki: jestem Polką, Austriaczką, czy
                            Ukrainką? Nauczona mnie szanować wszystkich przodków. Których
                            elementów "nacjnalistycznych" mam się pozbawić, a które mam
                            zachować? [Jeść ruskie pierogi, bo lubię, czy nie, bo w łeb za
                            wschodnie pokolenie dostanę?]
                            Pójdźmy krok dalej. Wychodzę za mąż za półkrwi Żyda, gdzie jego
                            rodzice i dziadkowie są wychowani w Polsce, na Polaków, acz też bez
                            zapominania o korzeniach. Co powiedzieć dzieciom? Których elementów
                            ich pozbawić, które zachować dla drębności?
                            A moze sie nie przyznawać w ogóle do przodków, wyjechać do Suwałk,
                            bo inaczej przyjdzie łysy członek organizacji która chce wyłącznie
                            zachowywać odrębność i wytłucze nas wszystkich w diabły?

                            I tu znów do kolegi Lepiana: "nacjonalna tozsamosc grupek
                            etnicznych, ktore od zawsze ksztaltowaly nasza tozsamosc narodowa,
                            nie moga byc dla nas zadnym zagrozeniem." No właśnie! Jak
                            sklasyfikować opisaną powyżej grupkę etniczną i jakim ona może być
                            zagrożeniem dla tożsamości czyjejkolwiek?:)))

                            PS
                            Też nie wiem, co w tym wszystkim robią Wietnamczycy...
                            ;)
                            • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 24.09.07, 14:07
                              Ech, ręce opadają. Jakiś ciągły brak zrozumienia zapanował.....
                              Na twoje pytania Hypatia -
                              pozbawić się elementów typu "Polska dla Polaków" żebyś się nie
                              musiała obawiać wiztyty łysych. Resztę rodziny zostawić w spokoju.
                              Gdyby ta rodzina kultywowała jakieś tradycje charakterystyczne dla
                              pochodzenia przodków - uczyć dzieci i podkreślać, że te tradycje,
                              wiedza o nich jest ważna, dobra i że ich mieszane pochodzenie nie
                              czyni ich gorszymi Polakami niż tych, którzy uważają, że "od dziada
                              pradziada".... szczególnie, że w tym kraju wszelkie domieszki mogą
                              znaleźć się chyba w każdej rodzinie. Właśnie ze wzlgędu na naszą
                              pomieszaną historię. Coś jeszcze jest w tym niezrozumiałego?
          • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:33
            19. Dofinansowanie leczenia bezpłodności.
            20. Rozwijanie neonatologii i leczenia wad płodu. Dostęp do
            badań prenatalnych.
            21. Skuteczne poradnictwo psychologiczne dla rodzin z ciążą
            nieakceptowaną.
            Rodzina korzystająca z pomocy społecznej i rodzina emerytów:
            Umożliwienie aktywizacji zawodowej, zabezpieczenie w sytuacjach
            kryzysowych.
            22. Zapewnienie - poprzez zmiany ustawowe – szerokiej pomocy
            rzeczowej i finansowej rodzinom z dzieckiem niepełnosprawnym. Pomocy
            umożliwiającej rodzinie z niepełnosprawnym dzieckiem normalne
            funkcjonowanie w społeczeństwie.
            23. Emerytury dla gospodyń/gospodarzy domowych uzależnione od
            ilości dzieci. Emerytury dla osób niepracujących zawodowo z powodu
            opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym.
            24. Bezwarunkowe dziedziczenie mienia zgromadzonego w
            państwowych funduszach emerytalnych. Społeczna kontrola nad
            funduszami zgromadzonymi w ZUS.
            Rodzina wiejska: Odważne, pracowite i przedsiębiorcze kobiety na
            wsi.
            • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:44
              To są bardzo ogólne założenia. Jeśli chodzi o szczegóły to lada
              moment powinny trafić do publicznej wiadomości. O ile znowu sie nie
              okaże, że np "zabrakło czasu antenowego". Wszystko możliwe.

              Jeśli chodzi o lobbowanie to można to robić wtedy kiedy partie
              rządzące zainteresowane są czymś więcej aniżeli tylko obsadzaniem
              możliwie największej liczby stołków i wynajdywaniem haków na
              sztucznie wykreowaną opozycję. Lobbowanie w obecnej sytuacji
              parlamentarnej przypominałoby krzyk w ucho głuchego. Kogo teraz
              obchodzi sytuacja szatego człowieka? Najważniejsze są teczki, haki i
              stołki. W takiej sytuacji wyobrażacie sobie, że można zrobić
              cokolwiek konstruktywnego?

              Temu krajowi potrzebna jest nowa partia. A właściwie świeża krew.
              Potrzebni są ludzie, którzy naprawdę chcą coś robić. Robić a nie
              stroszyć piórka w telewizji i pieprzyć o niczym. I dla mnie to
              obojętne czy to Partia Kobiet czy partia Lotników czy nie wiem,
              partia Psiarzy i Kociarzy. Dowolnie. Chodzi o to, żeby chcieli coś
              robić. I ja widzę, że w Partii Kobiet zdecydowanie większa większość
              to osoby, które mają dość pustych obietnic. Chcą żeby w tym kraju
              naprawdę zaczęło być lepiej.

              A PiS, PO, LiD czy innych pytacie JAK zamierzają spełnić swoje
              pachnące wypasioną kiełbaską obietnice? Nie, bo i tak wiecie, że nic
              konkretnego nie usłyszycie.....
              Czepialstwo.
          • chwila.pl Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 11:35
            Czy mogłabyś podać link do strony internetowej Partii Kobiet?
            Czy to jest www.polskajestkobieta.org ?
            • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:02
              Zasadniczo to strona ruchu społecznego, z którego PK się wywodzi,
              ale tak. W tej chwili funkcjonuje na stronie www.polskajestkobieta.pl
              • chwila.pl Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:16
                dobrotka06 napisała:

                > Zasadniczo to strona ruchu społecznego, z którego PK się wywodzi,
                > ale tak. W tej chwili funkcjonuje na stronie www.polskajestkobieta.pl

                No widzisz. Nie bez przyczyny prosiłam Cię o podanie stosownego linka.
                Zarzucałaś komuś, że nie zadał sobie trudu poznania programu tej partii. A na
                oficjalnej stronie, nic poza cytowanymi przeze mnie postulatami, w kontekście
                programu nie istnieje. Skąd zatem mamy czerpać informacje? Dlaczego od stycznia
                2007 nie zrealizowano oficjalnej strony internetowej, dlaczego liderom partii
                nie zależy na propagowaniu swego programu? Mamy głosować w ciemno? Tylko
                dlatego, że podobno reprezentuje dobrze rozumiane interesy kobiet? Jak można być
                tego pewnym, skoro informacje o partii są tak enigmatyczne, by nie powiedzieć
                tajemnicze?
                • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:49
                  Musisz nam wybaczyć. Jesteśmy bardzo na początku drogi
                  organizacyjnej a trafiliśmy na zamieszanie z wyborami i trochę nam
                  to narobiło problemów. Oficjalnie kampania wyborcza ma być otwarta
                  dzisiaj i myślę, że wszystko się wyjaśni.
                  • chwila.pl Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 12:57
                    dobrotka06 napisała:

                    > Oficjalnie kampania wyborcza ma być otwarta
                    > dzisiaj i myślę, że wszystko się wyjaśni.

                    Nie pozostaje mi więc nic innego, jak życzyć Wam powodzenia.
                    • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 14:03
                      Dziękuję, w imieniu wszystkich którzy się starają. :)

                      Osobiście mam tylko jedno życzenie - nie ważne kto tam w tym
                      parlamencie zasiądzie: niech zrobi wszystko żeby w końcu było
                      normalnie. Żeby w końcu można było spokojnie otworzyć telewizor bez
                      obawy, że z nerwów wyrzuci się go przez okno. To takie moje małe ż.
                  • leftt Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 15:01
                    dobrotka06 napisała:

                    > Musisz nam wybaczyć. Jesteśmy bardzo na początku drogi
                    > organizacyjnej a trafiliśmy na zamieszanie z wyborami i trochę nam
                    > to narobiło problemów. Oficjalnie kampania wyborcza ma być otwarta
                    > dzisiaj i myślę, że wszystko się wyjaśni

                    O, składam serdeczne kondolencje. A wiecie, że poradzić sobie z
                    rządzeniem państwem jest znacznie trudniej, niż ze stroną
                    internetową, reklamą partii, kampanią wyborczą itd? Tym bardziej, że
                    chcecie wprowadzić daleko idące zmiany. Poza tym z jednej strony
                    chcecie "stworzyć warunki dla klasy średniej", z drugiej -
                    postulujecie wzrost wydatków (lekarz w każdej szkole, emerytury dla
                    gospodyń domowych). Z czego sfinansujecie te wydatki? Z obniżania
                    podatków? To komu zabierzecie? Budżet naprawdę nie jest z gumy. Ja
                    chciałbym usłyszeć, na czym zamierzacie oszczędzać. Wiem, że w
                    trakcie kampanii wyborczej to niewygodne, ale wasz program (pomimo,
                    że niektóre hasła są jak najbardziej szczytne i godne pochwały - np.
                    te mini przedszkola - walczcie o nie, róbcie hałas, zmiana warunków
                    ich powstawania nic nie kosztuje) to w większości ogólniki + pobożne
                    życzenia.
                  • clockwork.orange Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 21:05
                    > Musisz nam wybaczyć. Jesteśmy bardzo na początku drogi
                    > organizacyjnej a trafiliśmy na zamieszanie z wyborami i trochę nam
                    > to narobiło problemów. Oficjalnie kampania wyborcza ma być otwarta
                    > dzisiaj i myślę, że wszystko się wyjaśni.

                    i wy chcecie, zeby was traktowano powaznie? hmmm...brak strony
                    internetowej, wyzywanie partnerow w dyskusji od zjadliwych tepakow,
                    mocno nierealny program (to co prawda akurat nie tylko wasza cecha)-
                    to wszystko nie robi na mnie najlepszego wrazenia, niestety. jakies
                    to wszystko niepowazne i dziecinne.
                    coz, mimo wszystko powodzenia zycze. lepsza partia kobiet niz liga
                    polskich rodzin na przyklad.
                    • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 10:08
                      Myślisz, że to tak łatwo? Opanować wszystko organizacyjnie w tak
                      krótkim czasie? Biegamy z wywieszonymi językami, śpimy po trzy
                      godziny na dobę żeby się ze wszsytkim wyrobić na czas. Nie poddajemy
                      się mimo, że nie wszsytko idzie gładko i łatwo. To jest niepoważne?

                      Jeśli chodzi o podatki - gadanie, że się ich nie da obniżyć bo
                      ograniczy to budżet jest idiotyczną grą polityczną. Nie wiem o co w
                      niej chodzi, ale to zupełna nieprawda. Wystarczy 1. poczytać trochę
                      o makroekonomii; 2. popatrzeć na przykłady państw ościennych. Choćby
                      na naszych sąsiadów Słowaków czy Czechów. Oni zawsze byli od nas
                      mądrzejsi. Nadal są. I świetnie na tym wychodzą. Myślisz, że czemu
                      kupa polaków mieszkających na południu zakłada firmy w Czechach?

                      Widziałeś kiedyś naprawdę konkretną kampanię wyborczą? 3/4 ludzi nie
                      zrozumiałoby do końca o co chodzi i znudziłoby się po pierwszych
                      kilku zdaniach....
                      • leftt Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 10:56
                        dobrotka06 napisała:

                        > Myślisz, że to tak łatwo?
                        A ktoś obiecywał, że będzie łatwo?

                        Jeśli chodzi o podatki - gadanie, że się ich nie da obniżyć bo
                        > ograniczy to budżet jest idiotyczną grą polityczną.

                        Tak wiem, że się da, że powyżej pewnej granicy wpływy do budżetu
                        spadają, że szara strefa itd.Na studiach musiałem zresztą poczytać
                        trochę makroekonomii w celu ukończenia tychże. Sęk w tym, że równie
                        ważne jest zlikwidowanie balastu niepotrzebnych wydatków (KRUS, lewe
                        renty) i stąd moje pytanie: komu zabierzecie? I nie twierdzę, że nie
                        należy zabierać.

                        Widziałeś kiedyś naprawdę konkretną kampanię wyborczą? 3/4 ludzi nie
                        > zrozumiałoby do końca o co chodzi i znudziłoby się po pierwszych
                        > kilku zdaniach....
                        Znaczy "ciemny lud to kupi"? Zresztą w tej chwili nie prowadzimy
                        kampanii wyborczej, tylko dyskutujemy sobie spokojnie na forum.
                        Przyjmij, że tutaj rozmawiasz z tą 1/4.
                      • clockwork.orange Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 12:54
                        > Widziałeś kiedyś naprawdę konkretną kampanię wyborczą? 3/4 ludzi
                        nie
                        > zrozumiałoby do końca o co chodzi i znudziłoby się po pierwszych
                        > kilku zdaniach....

                        ja wlasnie nie widzialam a bardzo bym chciala zobaczyc. nie bardzo
                        rozumiem, co to znaczy, ze wiekszosc ludzi by sie znudzila- jak chca
                        sie bawic, to niech ida do cyrku, kampania ma mnie rzetelnie
                        poinformowac a nie dostarczac rozrywki (co to za rozrywka zreszta,
                        lol).
                        zreszta wybacz, twoje podejscie jest troche obrazliwe dla wyborcow:
                        ty, jasnie oswiecona pani i zgraja tepych ciemniakow, przed ktorymi
                        trzeba odstawic prymitywny teatrzyk, bo i tak nie zrozumieja o co
                        chodzi.

                        > Myślisz, że to tak łatwo? Opanować wszystko organizacyjnie w tak
                        > krótkim czasie? Biegamy z wywieszonymi językami, śpimy po trzy
                        > godziny na dobę żeby się ze wszsytkim wyrobić na czas. Nie
                        poddajemy
                        > się mimo, że nie wszsytko idzie gładko i łatwo. To jest niepoważne?
                        >

                        do takich rzeczy sie nie nalezy przyznawac, to nieprofesjonalne;)
                        • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 24.09.07, 14:37
                          Przepraszam bardzo. Może to i jest nieprofesjonalne jak ktoś
                          przyznaje się do błędu. Ale mnie do tej pory właśnie potwornie
                          wkurza jak na siłę maskuje się potknięcia i zwala na wszsytkich
                          dookoła. Nie wiem jak są przez Ciebie rozumiane zasady
                          profesjonalizmu ale dla mnie bardziej wiarygodny jest człowiek,
                          który potrafi przyznać, że nie wszystko mu wyszło jak chciał niż
                          taki co będzie zwalał na SLD, brzydką pogodę, dziadka w
                          wermachcie.... Wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy kiedyś coś w życiu
                          zaczynaliśmy. I chcesz mi powiedzieć, że nikt się nie mylił? Nie
                          myli się tylko ten co nic nie robi.

                          Być może to brzmi obraźliwie. Ale rozejrzyj się. Nigdzie nie
                          prowadzi się merytorycznych kampanii. Właśnie daltego, że niestety w
                          całym ludzkim tłumie osób o otwartych umysłach, pojmujących
                          mechanizmy ekonomiczne jest mniejszość. Wszędzie kampanie wyborcze
                          to rodzaj show - bo większość ludzi kupuje to, co ładnie wygląda i
                          im przypasuje niż to, co ma wartościowy środek. A okres kampanii
                          trwa zbyt krótko żeby dotrzeć i do jednych i do drugich. Ja też
                          uważam, że kampania powinna być bardziej konkretna. Wkurza mnie
                          chwalenie się cudzymi sukcesami, obrzucanie błotem w fatalnym stylu
                          i przepychanki rodem z przedszkolnej piaskownicy. Ale patrząc na
                          starsze od naszej demokracje widzę, że niestety tak to chyba ma
                          wyglądać. Tyle, że te starsze demokracje są bardziej od Polaków
                          dojrzałe społecznie i nie kierują się jedynie kampanią. Widzą co
                          rządzący dla nich robią i potrafią z tego wyciągnąć wznioski. Mam
                          wrażenie, że Polacy jeszcze nie i chyba jeszcze długo nie. Ale fakt -
                          dyskusja jest nie o tym :)
                          W każdym razie nie radzę liczyć na konkrety w kampaniach wyborczych.
                          Na poważne dyskusje był czas przez okres między wyborami. A jeśli
                          już macie o ich brak pretensje to miejcie je do wszystkich
                          uczestników tej szopki.
    • ell.a ja nie popieram z powodu aborcji 18.09.07, 11:34
      pzdr.
      ell.a
    • Gość: zuza Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 16:50
      ja bym chętnie poparła, ale się boję, że i tak nie będą miały
      wystarczającego poparcia, nie wejdą do parlamentu, a tym samym mój
      głos będzie jakby... stracony.
      • dobrotka06 Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 19.09.07, 10:12
        Uważasz wyrażenie swojego zdania za głos stracony?
        Współczuję....
    • magdalenazwisnia Re: Czemu kobiety nie popierają Partii Kobiet? 18.09.07, 18:59
      Hmm, popieram partię kobiet i uważam, że wiele kobiet by popierało gdyby nie
      brak informacji wykraczających poza internet. Media rządzą informacjami a tym
      samym nami.
      • magnusg A czytalas statut Partii Kobiet? 19.09.07, 21:01
        Czy po pierasz, bo ci sie reklamoweczka spodobala?
    • sun_of_the_beach spot wyborczy PK 19.09.07, 20:53
      Bardzo mi szkoda tej pani, że ma takiego "partnera", ale trzeba było uważać, z kim się idzie do łóżka... To był jej wybór. Trzeba myśleć głową, a nie wiadomym organem, a feministki lubią powtażać, żeby nie wtrącać się do ich ci....cho. Takie są skutki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja