Nie musimy wybierać między PiS'em a PO!

20.09.07, 14:10
Do wszystkich niezdecygowanych; tych, którzy nie chcą wybierać między PIS i PO; tych, którzy brzydzą się postkomuną (np. LiD’em)

Nie zmarnujecie głosu głosując na Unię Polityki Realnej. Dość tej propagandowej gadki, że na UPR nie warto, bo i tak nie wejdzie do parlamentu. W tych wyborach ma duże szanse pod warunkiem, że wyborcy nie będą wychodzic z powyższego błędnego załozenia, mającego charakter samospełniającego się proroctwa.
Do tych, którzy uważąją, że program UPR jest zbyt liberalny, nie dając społeczenstwu minimum bezpieczenswa socjalnego: chodzi o to, żeby w sejmie było W KOŃCU kilku posłow z UPR. Tylko tyle. Dzięki temu jest nadzieja, że cos się w koncu w sytuacji politycznej kraju zmieni.
Pokażmy w koncu mediom, że nie działają na nas ich próby manipulacji, niedopuszczania UPR do głosu, przekłamywania faktów, celowych i nieprostowanych przejęzyczeń!
    • magnusg Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 20.09.07, 14:42
      Startujecie do wyborow razem z partia, ktora 4 tygodnie temu
      wystawila kandydata na Premiera z PZPR.To was przekresla.
      • soodoku oto odpowiedź: 20.09.07, 14:47
        UPR z LPR i PR? O co w tym chodzi?

        Wojciech Popiela: Chodzi nam jak zawsze o realizację wizji Wolnej Polski. To cel. Środkiem możliwym w tej kampanii do zastosowania okazało się porozumienie nurtów szerokiej prawicy w Polsce.


        Czy to oznacza, że UPR popiera te partie?

        Mimo wielu różnic, dostrzegamy wspólne wartości.


        Jakie?

        Choćby troskę o suwerenność i poszanowanie dla tradycji.

        Czy zatem UPR zdradziła swoje ideały by dostać się do przysłowiowego 'koryta'?

        Nie. Jednym z naszych celów jest wdrażanie naszych ideałów wolności, szacunku dla własności i sprawiedliwości w życie, poprzez udział we władzach ustawodawczych. Wejście do parlamentu i kampania są środkiem w promowaniu i realizacji tego celu.


        Dlaczego w takim razie nie startujecie samodzielnie?

        Zawsze wychodzimy z założenia startu samodzielnego, w którym najpełniej można wyrazić swój program. Dlatego wzmacnialiśmy struktury, budowaliśmy podwaliny zaplecza finansowego, a w sierpniu ogłosiliśmy nabór do sieci osób zbierających podpisy. Jednakże mimo tych starań, deklarowane poparcie i zachęty nie znalazły przełożenia na realnie zaoferowaną pomoc. Stan finansów widoczny jest na naszej stronie, podobnie jak liczba podpisów, które zadeklarowali się zebrać nasi sympatycy. Gdy dodaliśmy do tego możliwości naszych struktur terenowych i drastycznie krótki czas (realnie ok. 10 dni) na zebranie setek tysięcy podpisów, stwierdziliśmy, że ryzyko zupełnego braku startu przedstawicieli UPR w tych wyborach jest bardzo duże, wręcz graniczące z pewnością. Gdyby termin był normalny, czyli 30-40 dni, mielibyśmy najpewniej start samodzielny.
        Chcąc podjąć próbę reprezentowania w sejmie naszych ideałów musieliśmy poszukać innego rozwiązania.


        Dlaczego w takim razie LPR? Czy były prowadzone rozmowy z innymi partiami?

        Tak. Rozpatrywaliśmy wszystkie możliwości poza – ze względów oczywistych -SLD i Samoobroną. Od wielu tygodni byłem w kontakcie z Sekretarzem Generalnym PiS, panem Brudzińskim, jednakże mimo obietnic ze strony PiS, do konkretnych rozmów nie doszło do dnia dzisiejszego. PO nie wykazywała żadnego zainteresowania, a i nasze złe doświadczenia ze współpracy w roku 2001 nakazywały nam zachować dystans do potencjalnych propozycji.

        Rozmawialiśmy z panem marszałkiem Markiem Jurkiem i panem posłem Arturem Zawiszą. O rozmowy poprosiło nas nawet PSL. Jedynie LPR przedstawiła konkretną propozycję panu Januszowi Korwin-Mikke, który doprowadził do spotkania władz obydwu partii.


        Na czym polegała ta propozycja? Może pan ujawnić szczegóły?

        Myśl ta pojawiła się wcześniej w naszych rozmowach z Prawicą Rzeczypospolitej, znaną przywiązania do swoich zasad, co budzi nasz szacunek. W rozważaniach o ewentualnym wspólnym starcie pojawił się pomysł ideowego komitetu o roboczej nazwie Unia Prawicy Rzeczypospolitej (KW UPR), grupującego na tyle szerokie spektrum prawicy, by nikt nie obawiał się ryzyka „straconego głosu”. Istotną sprawą, były też sprawy finansowania kampanii, co ma bezpośrednie przełożenie na osiągane wyniki. PiS, PO i SLD wydadzą przecież na kampanię miliony złotych. W tym samym czasie LPR odcięła się od Samoobrony i zgłosiła akces do tej inicjatywy. Niezwykle krótkie terminy wyborcze mające – jak sądzimy – wykluczyć konkurencję i zmonopolizować scenę polityczną, zmusiły nas modyfikacji tej koncepcji, czego efektem był projekt wspólnego startu.

        Nie baliście się Państwo, że elektorat UPR może nie zrozumieć tej konieczności?

        Oczywiście, że istniały takie obawy, a nawet byłem pewny, że wywoła to na początku spore zdumienie. LPR jawiła się wielu jako tzw. pobożni socjaliści, jak taką postawę określa pan Stanisław Michalkiewicz. Poddawaliśmy to krytyce nie raz. Równocześnie warto pamiętać, że to LPR stawała przeciwko socjalistycznemu na wskroś traktatowi unijnemu, domagała się dobrowolności wpłat na Otwarte Fundusze Emerytalne i przegłosowała z PR bardziej rynkowy niż proponował PiS, sposób poprawy kondycji finansowej rodzin (ulgi podatkowe zamiast dotacji rządowych). Biorąc to wszystko pod uwagę, mieliśmy twardy orzech do zgryzienia.

        Czyli zdania były podzielone?

        Nie tylko opinie były podzielone, ale we wstępnych głosowaniach na Radzie Głównej start z list LPR nie zyskał poparcia większości.


        To co przeważyło?

        Rozum i chłodna kalkulacja możliwości, zagrożeń i szans.

        Może Pan to wyjaśnić? Wielu sympatyków, zwłaszcza młodych nie zna ustaw i procedury wyborczej.

        Kalendarz wyborczy zawiera terminy, których przekroczenie skutkuje brakiem startu w wyborach. Dziesięć dni na zebranie po ok. 6000 podpisów w co najmniej 21 okręgach to zadanie dla rzeszy ludzi. To pierwsze ryzyko i najpoważniejsze ryzyko. Brak rejestracji list w 21 okręgach oznacza zupełny brak startu jako lista ogólnopolska, czyli wynik stanowiący ułamek procenta. Drugim ryzykiem były finanse nie pozwalające na dotarcie w krótkim czasie do potrzebnej liczby wyborców. Alternatywą był start i promocja przedstawicieli UPR na pierwszych miejscach list w kilkunastu miastach Polski, potężne środki finansowe na kampanię i realna szansa na przedstawicieli UPR w parlamencie. To, po wielogodzinnych negocjacjach, wybraliśmy. Świadomi zagrożeń i szans jakie to niesie.

        Czy to oznacza, że zobaczymy UPR na billboardach?

        Nie tylko na billboardach, ale także w płatnych spotach reklamowych, co wkrótce będą mogli państwo zobaczyć w telewizji. Takiej profesjonalnej kampanii promującej przedstawicieli UPR nie mieliśmy w całej dotychczasowej historii. Zaznaczenie naszej obecności jest niezbędne do powodzenia tego przedsięwzięcia.


        A co jeśli ustalenia nie zostaną dotrzymane?

        Zgodnie z decyzją Rady Głównej wycofamy się z wyborów do Sejmu, startując tylko do Senatu. Ale byłoby to samobójstwo naszych partnerów, więc nie sądzę by to miało miejsce.

        Wygląda więc na to, że warunki startu przedstawicieli UPR są tym razem bardzo korzystne…

        Uważamy, że nasze interesy zostały zabezpieczone. Czy będzie to nasz sukces zależy od pracy nas wszystkich.

        Jak można w tym pomóc?

        Po pierwsze pilnie zbierać podpisy! Nie ma chwili do stracenia. Druki można pobrać ze strony głównej www.upr.org.pl („Wybory 2007”, po prawej stronie). Tam gdzie startujemy z pierwszych miejsc, odpowiadamy za zbiórkę podpisów. To kilkanaście okręgów. Będzie nam pomagać LPR i PR.
        Po drugie, każdego dnia przekonywać jak największą liczbę osób, że takiej szansy jeszcze nie było. Że tym razem nie ma mowy o „zmarnowaniu głosu”. I że ideowi kandydaci UPR będący nową generacją polityków mają szanse odmienić oblicze Sejmu.

        Czyli zabieramy się do pracy?

        Najwyższy czas skończyć dyskusje. Nadeszła pora wytężonej pracy. Ideały, z kraju marzeń mogą przejść w rzeczywistość już w tym roku.
        Wierzymy głęboko, że jest szansa! Wykorzystajmy ją!
        • hypatia69 Re: oto odpowiedź: 20.09.07, 16:09
          I myślisz, ze komuś się będzie chciało czytać tego tasiemca?
          A na PK mozemy gosować? Gdybyśmy chcieli oczywiście. Czy koniecznie
          na to Twoje cośtam?
          • soodoku streszczająć dla tych ktorzy nie potrafią 20.09.07, 22:40
            szybko czytac i odcedzać:
            Nie bylo innego wyjscia, albowiem w kilka dni musieliby uzbierać kilka tyś podpisow! A tak podpisy zbierają trzy partie w ramach jednego komitetu wyborczego.
            UPR podejmowala probę rozmowy z innymi partiami w tym temacie (procz SLD i Samoobrony), ostatecznie dogadali sie z LPR'em.
        • kot_behemot8 Re: oto odpowiedź: 20.09.07, 17:08
          Masz rację w jednym - dobrze byłoby, gdyby w sejmie znalazło się
          kilku posłów UPR. Program tej partyjki to co prawda stek
          populistycznych bzdur, przeinaczeń i niekonsekwencji, ale...
          Generalna idea UPR dająca sie streścić zdaniem "minimum państwa,
          maksimum odpowieedzialności za własne życie" jest mi bliska.
          Jednak nie zagłosuję na nich, wiesz dlaczego? Bo mój głos byłby
          zarazem głosem na giertychopodobnych a tego musiałabym się wstydzić
          do końca zycia.
          • beretelwi Re: oto odpowiedź: 20.09.07, 17:13
            popieram w calej rozciaglosci
          • soodoku bzdura 20.09.07, 22:36
            > Jednak nie zagłosuję na nich, wiesz dlaczego? Bo mój głos byłby
            > zarazem głosem na giertychopodobnych a tego musiałabym się wstydzić
            > do końca zycia.

            To jest tylko wspolny start w wyborach, a nie zcalenie sie partii!
            Co za bzdura, że głos bylby dla giertychopodobnych!
            Głosuje sie na KONKRETNEGO kandydata z KONKRETNEJ partii, a nie na chybił-trafił kogos z listy Ligii Prawicy Rzeczpospolitej.
            No chyba, że spoleczenstwo jest tak głupie, że idzie na wybory bez swiadomosci na którego kandydata (wybranej partii) odda glos. :/
            • Gość: braat1 Re: bzdura IP: *.centertel.pl 21.09.07, 07:26
              > Głosuje sie na KONKRETNEGO kandydata z KONKRETNEJ partii, a nie na
              chybił-trafi
              > ł kogos z listy Ligii Prawicy Rzeczpospolitej.


              Z tego co wiem, to glosuje sie na dany komitet wyborczy, a z niego
              do sejmu wchodza ci ktorzy sa na liscie najwyzej. I jesli w wawie
              najwyzej bedzie giertych i dostana jedno miejsce w sejmie to bedize
              znaczylo ze glosujac na UPR zaglosowalem na Giertycha...
              • kot_behemot8 Re: bzdura 21.09.07, 08:58
                Dokładnie tak miałam odpowiedzieć, dzięki ze mnie uprzedziłeś.
        • yossarian69 Re: oto odpowiedź: 20.09.07, 21:40
          uhahaa... dawno tak sie nie usmialem. pojde spac w dobrym humorze
    • beretelwi Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 20.09.07, 17:14
      owszem nie musimy
      mamy jeszcze do wyboru samą bronę
      • Gość: x Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 18:03
        Rzeczywiście, nie musimy. Wybierzemy LiD. Ich przekręty to pikuś w
        porownanniu z tym co się taraz wyrabia.
        • soodoku heh 21.09.07, 11:22
          Pogratulować rozumowania. Wybierasz tych mniej umoczonych. Haha.
          Nie wiem czy wiesz ale istnieją jeszcze czysci ludzie w polityce, ktorzy jeszcze nie rządzili. Należałoby dać im szansę.

          Wystawiasz sobie niezłe swiadectwo. :/
    • xnl UPR tak, ale bez Giertycha. 20.09.07, 19:44
      Korwinowi-Mikke chyba zupełnie już odbiło, że wchodzi w sojusz z takimi oszołomami.
    • trzymilionowy.post ;) 20.09.07, 21:35
      galeria.interia.pl/praca,w_id,484227,t_id,0,s_id,18,sort,date,OGONY
    • heretic_969 Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 21.09.07, 02:28
      > Do tych, którzy uważąją, że program UPR jest zbyt liberalny, nie dając społecz
      > enstwu minimum bezpieczenswa socjalnego: chodzi o to, żeby w sejmie było W KOŃC
      > U kilku posłow z UPR. Tylko tyle. Dzięki temu jest nadzieja, że cos się w koncu
      > w sytuacji politycznej kraju zmieni.

      I słusznie. Przełamię swoją niechęć do demokracji i zagłosuję. Rozumiem, że w
      Warszawie startuje z 1 miejsca Popiela?
      • kot_behemot8 Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 21.09.07, 09:00
        Rozumiem, że w
        > Warszawie startuje z 1 miejsca Popiela?


        Ha. Ha. Ha.
        • heretic_969 Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 21.09.07, 16:56
          O co chodzi z tym śmiechem?
          • soodoku może 22.09.07, 01:16
            Z własnej głupoty sie śmieją może..
            Nie jest tak jak za czasow porozumienia wyborczego z PO.
            • kot_behemot8 Re: może 22.09.07, 08:55
              soodoku napisała:

              > Z własnej głupoty sie śmieją może..
              > Nie jest tak jak za czasow porozumienia wyborczego z PO.
              >


              Ano zobaczymy. Jak zobacze Popielę na jedynce w Warszawie to wejdę
              pod stół i odszczekam. A ty kolego jak chcesz kogos zachęcic do
              głosowania na swoją partię, to unikaj uzywania słowa "głupota".
              Wierz mi, temperament a la Korwin-Mikke to nie jest najlepszy sposób
              na sukces w polityce.
        • soodoku Prosze bardzo: Popiela nr1 na liscie nr 3 w W-wie 27.09.07, 14:25
          wybory2007.pkw.gov.pl/SJM/PL/KOMITETY/k8_19.htm
      • soodoku Warszawa 21.09.07, 11:00
        "Gdańsk, Gliwice, Rybnik, Kalisz, Koszalin, Kraków, Piła, Poznań, Sosnowiec i Warszawa – w tych miastach tzw. "jedynki" obsadzane są przez przedstawicieli Unii Polityki Realnej."

        źródło: www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=6312
    • Gość: Raul Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! IP: 195.175.37.* 21.09.07, 08:36
      my będziemy glosować na tych, którzy złodziei, mafijnych sędziów, prokuratorów,
      komorników wsadzają do wiezienia - nie do zarządów państwowych spółek czy
      parlamentu. Widzisz jak mocno się różnimy.
      Twój spryt zawiódł cię tam gdzie jesteś - nigdzie.
    • piekielnica1 Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 21.09.07, 10:21
      > Pokażmy w koncu mediom, że nie działają na nas ich próby
      > manipulacji, niedopusz czania UPR do głosu, przekłamywania faktów,
      > celowych i nieprostowanych przejęzy czeń!

      Czt tym razem wszystkie dzieci Korwina-Mike znajda sie na listach
      wyborczych, czy tylko te z poprzedniej kampanii?
    • soodoku gdzie, ktore miejsca na liscie 21.09.07, 11:02
      Kandydaci Unii Polityki Realnej startują z różnych miejsc na liście Komitetu Wyborczego LPR lista nr 3.

      Gdańsk, Gliwice, Rybnik, Kalisz, Koszalin, Kraków, Piła, Poznań, Sosnowiec i Warszawa – w tych miastach tzw. „jedynki” obsadzane są przez przedstawicieli Unii Polityki Realnej.

      Drugie miejsca na listach Komitetu Wyborczego LPR przedstawiciele Unii Polityki Realnej obsadzić mają w Legnicy, Wałbrzychu, Wrocławiu, Toruniu, Zielonej Górze, Chrzanowie, Radomiu, Siedlcach, Opolu, Krośnie, Białymstoku, Gdańsku, Gdyni, Częstochowie, Katowicach, Kielcach, Olsztynie, Elblągu, Koninie i Szczecinie.

      Miejsca trzecie UPR zajmie w Bydgoszczy, Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Sieradzu, Nowym Sączu, Płocku, Warszawie II (podwarszawski) i Katowicach.

      źrodlo: www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=6312
    • edico Na tej samej zasadzie i dla przekory 21.09.07, 17:18
      Głosuj na LiD, tam nie ma gnid.
      • opornik4 Re: Na tej samej zasadzie i dla przekory 22.09.07, 01:24
        Nie moj cyrk,nie moje malpy.
        Mieszkam za granica.
        Radze,wybierzcie LiD.
        W Polsce zostalo jeszcze male co nieco - do rozkradzenia.
        Coz sie dziwic,jesli 60% polskiego spoleczenstwa,to kombinatorzy.
        Zycze dobrego samopoczucia.
        • news21 Re: Na tej samej zasadzie i dla przekory 22.09.07, 09:36
          Korwin to folklor polityczny. Nikt go nie traktuje poważnie.
        • news21 Re: Na tej samej zasadzie i dla przekory 22.09.07, 09:38
          Wszyscy politycy kradną. Tylko niektórzy stosują zasadę "harcerz tak
          pije i pali żeby go nie zlapali". SLD szło na bezczela i się nie
          krępowało.
    • 33qq Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 22.09.07, 09:43
      CHA CHA CHA, toś mnie rozbawił, dzięki.
      • 33qq Re: Nie musimy wybierać między PiS'em a PO! 22.09.07, 09:46
        Przepraszam, rozbawiła, w kręgach zbliżonych do LPRu bardzo zwracacie uwagę na
        identyfikację płci.
        • Gość: 277w08 MUSIMY wybierać między PiS'em a PO! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.07, 10:15
          A ja uważam że właśnie powinnismy wybierać pomiędzy PO a PiSem. Nie
          jestem fanatykiem PO ale uważam że tylko oddanie głosu na Platformę
          ma sens bo to zwiększa szanse na odsuniecie od władzy Kaczorów.
          Co z tego że zagłosujemy na LiD, PSL, UPR czy innych jeśli wygra PiS
          i oni nadal będą rozdawać karty. Czy coś się zmieni ? Czy
          potrzebujemy kolejnych czterech lat aby przejrzeć na oczy. Ciarki
          mnie przechodzą jak pomyślę co mogą w tym czasie zmajstrować i jakie
          demony obudzić.
          • news21 Re: MUSIMY wybierać między PiS'em a PO! 23.09.07, 12:45
            PO = PiS bis.
Pełna wersja