port 23 vs the bata -Sztuka walki bez walki (Seks)

25.09.07, 16:24
AIKIDO - defensywna i nie uznająca przemocy japońska sztuka walki, której
głównym propagatorem był Morihei Ueshiba nazywany O-Sensei - co znaczy "wielki
nauczyciel". Adepci tej sztuki walki "neutralizują" agresje napastnika,
wykorzystując do tego siłę włożona przez niego w atak. Aikido jest sztuka
wybitnie trudna, wymaga pracy i niewyczerpanej cierpliwości. Mistrzowska
skuteczność osiąga się najwcześniej po kilkunastu latach treningu.


Jak uprawiać gimnastykę (lub formy rekreacji ruchowej) to jeszcze najlepiej,
żeby było podłoże filozoficzne (ze wschodu są mniej agresywne filozofie):

- uczniowie podchodzą z szacunkiem do nauczyciela (teoria to nie wszystko)

- nauczyciel podchodzi z odpowiednimi umiejętnościami (standardowe "chwyty"
mogą nie wystarczyć)


Wykupiony karnet i przedwczesna satysfakcja - "będę uprawiać jakąś rekreację,
dodatkowo modna filozofia no i nie sam tylko z nauczycielem" i bardzo szybkie
rozczarowanie. Mistrz był mówiąc wprost kiepski - całą siłę woli koncentrował,
żeby przekonać do symulacji nierzeczywistego ataku (rzaczywisty atak "na
ulicy" to może być "z grzywki" lub kop w jaja) a dodatkowo jak już przekonał
żeby coś takiego zasymulować to nieumiejętnie próbował zneutralizować taki
atak pozostawiając głowę i wrażliwe narządy wystawione na atak dodatkowy poza
regułami aikido. Wyglądało to żałośnie bo niestety trzeba było się "samemu
przewracać" żeby nie skompromitować mistrza. Ale taka nieudana lekcja pozwala
uczyć się na własnych blędach - prowokuję kogoś do mało realnego ataku na mnie:

- z całą powagą próbuje mi zastosować kiepską technikę - mało kreatywny teoretyk


- zamiast kiepskiej i nieskutecznej techniki próbuje walić 'z grzywki' -
narwany ale intencje chyba szczere


- zbyt łatwo się poddaje - podstępny, pewnie umie 'walnąć z grzywki' tylko
czeka aż stracę czujność


Czyli trzeba umiec zrezygnowac jesli sami stwierdzimy ze sport walki jest nie
dla nas (a gdzie tam jeszcze do operowania kataną).

O ktorej godzinie kladziecie się wracajac z futbolu - są hale przyszkolne wiec
tylko swiatlo i mozna grac cala noc - niemniej jednak gdyby dobrze pomyslec to
zadna noc (ani z tygodnia pracy ani weekendu za bardzo sie nie nadaje). Wiec
ja stawiam na informatykow:

- albo wysla maila przez port 23 telneta albo uznaja swoja slabosc (nie ma nic
gorszeg niz brak umiejetnosci uznania swojej porazki)

- uzywaja web interfejsu a the bata tylko jesli interfejs webowy nie wystarcza

- umieja napisac plugina pomiedzy poczta a repozytorium

- umieja odroznic ziarno (kolezanki, ktore potrzebuja pomocy (aunque
parezca mentira me pongo colorada) zeby jednym kliknieciem zarchiwizowac
raster i sprawdzic czy sie udalo (plugin wlasnej roboty))) od plew (kolezanki
podrywajace na zainstalowanie the bata)

Se ha disminuyeron los colores - kiedys sygnal byl czarno-bialy i
przewodniczacy by nie mogl stosowac trikow z krawatem (wiec doceniam
zagraniczne sygnaly ktore dostosowuja sie do czarno-bialego sygnalu krajowego
(żaloba narodowa).

So the story - kto przez telefon powiedzial ze zapominial wziac z soba
wygenerowanego jezyka maszyny - nie lubie ja gdy ktos raportuje swoja
nieudolnosc - pojemnosc plytki to laser odczutujacy i szuflada (dziadowskie
oszczedzanie miejsca MINI CD gdy CD-ROM odczytujacy 'slizga plytke') - nie wie
lewica co robi prawica - kazdy z nas ma dostep do internetu ale miedzy soba
tylko telefon - dostal zadanie przygotowania pustego formatu ISO i
przedyktowalem mu w kodach 16 zawartosc 'programu' - historia jakich wiele.

A reszta 'informatykow' moze spie..c.
Pełna wersja