kiko.o
10.10.07, 15:38
Stopniowo okazuje się, iż każdy ma jakieś bardzo
konkretne powody obawiajac zmian, każdy ma coś do
stracenia,kiedy reguły życia społecznego staną się
wreszcie jasne i zgodne z prawem, jednakowe
dla wszystkich. Dlatego też środowiska
uprzywilejowane, stojące ponad tym prawem
dostają coraz większego kociokwiku i to na różne
sposoby. Otóż - jedni wrzeszczą i bluzgają, inni
srodze przepijają, pewien chciałby do Torunia
(bynajmniej nie kupić kunia)itp itd.......
Przedstawienie cyrkowe trwa i nabiera tempa.....