hanni
12.10.07, 21:49
A mial juz nigdy nie dochodzic swego na kolanach, tylko "zadac, co mu sie
nalezy"...
"Merkel przezyla "nowego" Kaczynskiego"
"Kaczynski lagodny jak rzadko kiedy"
"Merkel nie zaoferowala gosciowi sceny do walki wyborczej w domu"
"Wspolna konferencja prasowa zostala niespodziewanie odmowiona. Jesli
prezydent liczyl na zdobycie w Berlinie punktow w walce wyborczej w dmu to sie
przeliczyl"
www.rundschau-online.de/html/artikel/1190991954750.shtml
Tylko krotki dywanik. Tylko krotkie oswiadczenie zamiast konferencji z
dziennikarzami. Odmowa spotkania z prezydentem Niemiec - oficjalnie "z powodow
czasowych". Nieoficjalnie Niemcy nie chcieli w zaden sposob udostepnik
Kaczynskiemu podium, zeby mogl punktowac w wyborach.
onnachrichten.t-online.de/c/12/80/95/32/12809532.html