kriegsphilosophie
12.10.07, 23:41
Jak można w publicznej debacie wyciągać jakąś rozmowę w cztery oczy
sprzed ponad 10 lat gdzieś w windzie, jest to jakiś szczyt braku
klasy.
Człowiek z klasą NIGDY nie zdradza publicznie treści rozmów w cztery
oczy - z jednego prostego powodu, nie ma świadków i można wsadzić
oponentowi w usta dosłownie wszystko. Nikt nigdy się nie dowie, czy
zdarzenie podobne miało miejsce czy nie, a może wyglądało ono
zupełnie inaczej, być może była to konwencja oczywistego żartu - a
to przecież zmienia postać rzeczy. A jednak rzucona kalumnia
oddziałuje na prostych ludzi. Paskudne, tanie zagranie.