Podziękowanie dla Anny Rudzkiej

22.10.07, 13:25
Z pewnym zaskoczeniem przyjąłem do wiadomości pani opinię o Warszawie i jej mieszkańcach. To chyba pierwsze szczere słowa, jakie usłyszałem z ust osoby związanej z PiS. Chcę pani serdecznie podziękować za ten nie pozostawiający żadnych wątpliwości gest. Gest, który nawet najbardziej biernym i nie zainteresowanym nie pozostawi najmniejszej wątpliwości co do Waszej natury. Pani jedna miała odwagę powiedzieć głośno to, co wczoraj, w noc wyborczą, myśleli wszyscy mali chłopcy, którym zabrano zabawki i wyproszono ich z piaskownicy. Dwa lata z anielskim uśmiechem na ustach ci chłopcy pluli, obrażali, szczuli i wsadzali wszystkim, oprócz swojego rodzeństwa, paluchy do oczu. A teraz, kiedy już nawet „przystawki” nie chciały się z wami dalej bawić i trzeba było ponieść konsekwencje jedyne na co was stać to pogarda. Smakujcie tą żółć! Może uda wam się w końcu zrozumieć, że ludzie nie lubią być tak oszukiwani i obrażani.


Warszawiak od pokoleń, wnuk żołnierza AK, prawnuk Piłsudczyka zamordowanego na Syberii
Pełna wersja