I wanna lay you down in the bed of roses

23.10.07, 00:14
RÓŻnica jest jest zbyt duża, zeby wytlumaczyć. Ja nie gram jak profesjonaliści
bo oni nie umieja, a gdy jest silniejsze ode mnie to slysze, ze tak sie nie
gra - w sztani pokazuja swoje kontuzje (mamy gra na 1/4 gwizdka dla jasnie
mydlkow), a sport w wydaniu amatorskim generuje u nich kontuzje (mistrzowie
swiata wszechwag ze startu zatrzymanego) - nie stosuja spojnego formatowania
kodu (sa narzedzia wspomagajace automatyzacje) bo sprowadza sie on do
asemblera, ktorego nie znaja. Czeka nas jeszcze parada ujawnien, ze sa po
przejsciach (czytali w internecie) i juz wiele nie potrzebuja (minimalisci
neofici) - najwiecej klopotu jest z reagowaniem na niesluszne zarzuty w
kontaktach bezposrednich - 'Nie chca z nami grac'. Znacie jakis romantyczne
piosenki, w wyniku sluchania ktorych wy lub wco gorsza wiekszosc wokol zaczela
sie zachowywac wbrew sobie a pozniej byla z tego powodu niezadowolona (bardzo
nierealistyczna historia ale piekielnie mocno oddzialowywuje) - zauwazam braki
wytrwalosci w kreacjach albo raczej utrzymaniu wykreowanego internetowego
wizerunku.
    • Gość: kuń Re: I wanna lay you down in the bed of roses IP: 195.90.102.* 23.10.07, 00:24
      taaaa....oj nie dobrze...nie dobrze
    • Gość: ela Re: I wanna lay you down in the bed of roses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 00:46
      jest to ciekawa opowieść zapewne znudzonego pana z GW,ktory często
      pisuje w podobny sposób,ale pod innym nickiem.Raczej nie istnieją ta
      kie romantyczne melodie,ktore zmieniają zachowanie na wbrew sobie.
      Sposób reagowania zależy od typu człowieka,a kreacje zależą od moty
      wacji.



    • jorge.valdano Na wyksztalciucha - glamour 23.10.07, 01:12
      Zeby nie zniesmaczyc siebie i wziac pod uwage, ze nie jestem. W swoim srodowisku
      swobodnie operuje brnzowym slangiem ale gdy ktos spoza go uzywa lub stosuje swoj
      slang to nie podejmuje watkow. Cos jak alergia - nie jest opwodem do wstydu ale
      i nie do dumy. Kiedys mnie dziwily zdanle zlosliwosci (przy jednoczesnym udawniu
      ze jest ok) a teraz dziwi mnie ich brak a dowody sympatii mnie smiesza -
      wygadane mediafacy maja krotka pamiec.
      • henryk.wyborca Jak się hartować żeby nie szokować 23.10.07, 08:26
        Ja sobie wybieram najlepszą ofertę z dostępnych providera a gląby chcą zarabiać
        na internecie. Pamiętam jak gląb się spytal jak zarabiać na swojej stronie
        (ktorej jeszcze nie miał i nie mial też komputera) a jak ja się spytałem, za
        oglądanie ktorych stron gląb chcialby płacic (słowo gląb nie padło) to się
        obrazil - jak najmniej niezaplanowanych zmian.
        • maureen2 Re: Jak się hartować żeby nie szokować 23.10.07, 09:11
          to chyba specjalność jednego redaktora z GW,walka o pieniądze ?
        • jorge.valdano Administracja -muzyka i Bacup/Restore -after party 23.10.07, 09:31
          Uzyskac jak najwieksze mozliwosci bez ponoszenia indywidualnej odpowiedzialnosci
          za ich wykonywanie. Disco moze byc tylko muzyka ch..owa a gdy jest z koncert z
          afterparty to zle zorganizowane wyjscie z koncertu. A skoro on taki wytrwaly
          tropiciel glabow to potrzeba mu szczerego przedstawiciela dzielnicy robotniczej,
          ktory tez bedzie tropil glabow (potrafi sie wydrzec ale tylko w ramach ustawek a
          w obecnosci obcych - mydlek).
          • Gość: bebe Re: Administracja -muzyka i Bacup/Restore -after IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:34
            chyba założe sobie stronę na jakimś serwerze i będę na niej zara-
            biać,dziękuję za pomysł
      • chwila.pl Uwaga, perełka 23.10.07, 09:08
        jorge.valdano napisał:

        > Zeby nie zniesmaczyc siebie i wziac pod uwage, ze nie jestem.

        Sama Pythia mogłaby Ci pozazdrościć takiego zdania....:)
        Czy mogę wpisać go sobie do sygnaturki? Oczywiście z podaniem autora.
    • Gość: kolo Re: I wanna lay you down in the bed of roses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 01:44
      lubię czytać amatorów pióra
      • 33qq Re: I wanna lay you down in the bed of roses 23.10.07, 08:46
        Ja też lubię, ale nie lubię bełkotu, a facet albo ma kłopot ze sprecyzowaniem
        myśli albo nie myśli i po prostu układa wyrazy w dowolnej kolejności. Polubu
        przy naszym jorge jest wzorcem komunikatywności
        • maureen2 Re: I wanna lay you down in the bed of roses 23.10.07, 09:04
          obserwuję jego pisania na forach róznych,enigmatyczne,starające się
          wzbudzić zainteresowanie,skłonić do myslenia nad jego osobą i pisany
          mi przez niego postami,a ludzie są na ogół bezmyślni i nie zagłębia-
          ją się w to,bo i po co,pusta gra dla samej gry,ale czasmi znajduje
          chętnych do szyderstw.
    • maureen2 Re: I wanna lay you down in the bed of roses 23.10.07, 01:52
      to znowu hieroglif i netinaf błądzą po forach.
      Są takie romanse,od słuchania ktorych ludzie omdlewają,zasluchani
      zapominają o całym świecie i czas mija niespostrzeżenie,a fantazje
      biegną daleko,ni to jawa ni sen.
Pełna wersja