wrogi.wroz
23.10.07, 00:14
RÓŻnica jest jest zbyt duża, zeby wytlumaczyć. Ja nie gram jak profesjonaliści
bo oni nie umieja, a gdy jest silniejsze ode mnie to slysze, ze tak sie nie
gra - w sztani pokazuja swoje kontuzje (mamy gra na 1/4 gwizdka dla jasnie
mydlkow), a sport w wydaniu amatorskim generuje u nich kontuzje (mistrzowie
swiata wszechwag ze startu zatrzymanego) - nie stosuja spojnego formatowania
kodu (sa narzedzia wspomagajace automatyzacje) bo sprowadza sie on do
asemblera, ktorego nie znaja. Czeka nas jeszcze parada ujawnien, ze sa po
przejsciach (czytali w internecie) i juz wiele nie potrzebuja (minimalisci
neofici) - najwiecej klopotu jest z reagowaniem na niesluszne zarzuty w
kontaktach bezposrednich - 'Nie chca z nami grac'. Znacie jakis romantyczne
piosenki, w wyniku sluchania ktorych wy lub wco gorsza wiekszosc wokol zaczela
sie zachowywac wbrew sobie a pozniej byla z tego powodu niezadowolona (bardzo
nierealistyczna historia ale piekielnie mocno oddzialowywuje) - zauwazam braki
wytrwalosci w kreacjach albo raczej utrzymaniu wykreowanego internetowego
wizerunku.