Kiedy poparłbym Tuska i liberałów z całego serca.

24.10.07, 13:13
Gdyby chcieli wprowadzić w życie coś takiego:

1. Podatek NIE liniowy (który ma tylko jedną zaletę - prostotę)
a powinien być opisany funkcją monotonicznie rosnącą.
Funkcja powinna osiągać 0% tam gdzie dochody są na poziomie
najniższej krajowej. Przy wyższych dochodach powinna zbiegać do
pewnej granicy (jakiej to sprawa dyskusyjna) np. 30% dla tych
o naprawde dużych, gigantycznych dochodach. Będzie i dużo
prostszy od obecnie obowiazujących i pozwoli życ każdemu.
Nie będzie jednocześnie tworzył sztucznych granic dla rozwoju
przedsiebiorstw. Pozwoliłby na wywiązanie się z obietnic,
chociażby wzrostu pensji w przeciwieństwie od liniowego.
Czyli spelniłby te oczekiwania o których ostanimi czasy słyszymy.

2. Nie pozwolić na złodziejską prywatyzację służby zdrowia.
Zgadzam się z Religą że musi istnieć sektor służby zdrowia
publicznej, tak jak w każdym cywilizowanym kraju.

3. Nie obiecywać cudów, lecz prezentować jedynie wiarygodne
scenariusze w pozostałych kwestiach.

Gdyby spełnione były te warunki wówczas popierał bym
Tuska z całego serca i nie oddałbym nigdy więcej głosu na PiS!
W przeciwnym razie w następnych wyborach głosuję na PiS.
No chyba że pojawiłaby się jakaś inna alternatywa.
Może ona już się szkicuje?

Pełna wersja