Malzenstwo 24-latka i 80-latki

24.10.07, 16:39
To jest po prostu chore - pozwala sie na malzenstwo 24-latka i 80-
latki, a zabrania sie malzenstw miedzy dwoma 30 latkami tej samej
plci. A przeciez takie malzenstwo 24-latka i 80-latki ani nie ma
szans na dziecko biologiczne ani nawet na adopcje! Nie mowiac juz o
tym, ze wiekszosci ludzi seks miedzy osobami o tak duzej roznicy
wieku wydaje sie ludziom bardziej niesmaczny niz seks miedzy
30latkami tej samej plci (oczywiscie to glupota, zeby seks miedzy
doroslymi ludzmi oceniac, ale ludzie to w Polsce tak czy inaczej
robia).
To jest naprawde chore, zeby zabraniac zawierania malzenstw osobom
tej samej plci, a jednoczesnie pozwalac na malzenstwa
heteroseksualne z ponad 60-letnia roznicas wieku. Czysta, zywa,
chamska dyskryminacja ludzi homoseksualnych.
Wiecej:
wiadomosci.onet.pl/1629171,12,item.html
    • Gość: tolerancyjny Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 24.10.07, 19:21
      a co komu do tego? Jak mieszkania spółdzielcze państwo oddaje za
      darmo, to nikomu nie przeszkadza?/mimo ,że wczesniej ktoś wykupił za
      duże pieniądze/, Jak dziadek bierze małolatę też dobrze. A odwrotnie
      jest żle? Może zawarli układ? On jej dopłaca do emerytury, a po jej
      śmierci będzie mógł mieszkać w jej mieszkaniu kwaterunkowym?

      Wszystko co ludzkie nie jest nam obce!!!!
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:52
        Gość portalu: tolerancyjny napisał(a):

        > a co komu do tego? Jak mieszkania spółdzielcze państwo oddaje za
        > darmo, to nikomu nie przeszkadza?/mimo ,że wczesniej ktoś wykupił za
        > duże pieniądze/, Jak dziadek bierze małolatę też dobrze. A odwrotnie
        > jest żle? Może zawarli układ? On jej dopłaca do emerytury, a po jej
        > śmierci będzie mógł mieszkać w jej mieszkaniu kwaterunkowym?
        >
        > Wszystko co ludzkie nie jest nam obce!!!!

        To dlaczego nie zezwala sie w Polsce na malzenstwa homoseksualne? (w katolickiej
        Hiszpanii sie np. zezwala).
    • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 24.10.07, 19:34

      >pozwalac na małżenstwa
      > heteroseksualne z ponad 60-letnia roznicas wieku. Czysta, zywa,
      > chamska dyskryminacja ludzi homoseksualnych.<

      Co mają braki z rachunków do homoseksualizmu?
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:53
        Gość portalu: ferment napisał(a):

        >
        > >pozwalac na małżenstwa
        > > heteroseksualne z ponad 60-letnia roznicas wieku. Czysta, zywa,
        > > chamska dyskryminacja ludzi homoseksualnych.<
        >
        > Co mają braki z rachunków do homoseksualizmu?

        A tak naprawde to o ci ci chodzi?
    • xtrin Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 24.10.07, 19:37
      "Miłość między nimi zaczęła rozkwitać, gdy wybranek Adelfy Volpes miał 15 lat i
      zaczął z nią mieszkać, po śmierci swojej matki."

      To już zalatuje pedofilią.
      • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 24.10.07, 19:45
        Pedofilia to do 15 lat?
        • 10iwonka10 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 24.10.07, 21:07
          Nie wiem w czym problem. Obydwoje sa pelnoletni i to ich sprawa ile
          maja lat. Maja byc jakies przedzialy wiekowe kiedy ludzie moga sie
          pobierac. Panstwem policyjnym to traci.

          • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 24.10.07, 21:33
            No i trudno doszukać się tolerancji
    • Gość: bleeeeeee Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 21:40
      Biedaku! Jak mało jeszcze o życiu wiesz!
      Przestań myśleć stereotypami!!!
      Zdarza się, ot co!
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:53
        Gość portalu: bleeeeeee napisał(a):

        > Biedaku! Jak mało jeszcze o życiu wiesz!
        > Przestań myśleć stereotypami!!!
        > Zdarza się, ot co!

        Ale dlaczego nie zezwala sie w Polsce na malzenstwa homoseksualne? (w
        katolickiej Hiszpanii sie np. zezwala). O to mi chodzi.
    • grzrzybek wiem, że to nieładnie.... 24.10.07, 21:56
      .. ale nie mogę powstrzymać się od śmiechu, czytając to doniesienie... tym
      bardziej mi głupio, że przecież tu chodzi o ludzką śmierć, która z całą
      pewnością nie powinna być powodem do śmiechu :/ niewiarygodnie mi wstyd, ale nie
      mogę się powstrzymać..

      "- Nie mogę pogodzić się z tym, że ją straciłem - powiedział Reinaldo Waveqche
      po śmierci żony. "

      doprawdy, to musiało być nadzwyczajne zaskoczenie.. XD
      • Gość: Yagna Re: wiem, że to nieładnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 00:09
        :D
      • autenty Re: wiem, że to nieładnie.... 25.10.07, 20:54
        grzrzybek napisała:

        > .. ale nie mogę powstrzymać się od śmiechu, czytając to doniesienie... tym
        > bardziej mi głupio, że przecież tu chodzi o ludzką śmierć, która z całą
        > pewnością nie powinna być powodem do śmiechu :/ niewiarygodnie mi wstyd, ale ni
        > e
        > mogę się powstrzymać..
        >
        > "- Nie mogę pogodzić się z tym, że ją straciłem - powiedział Reinaldo Waveqche
        > po śmierci żony. "
        >
        > doprawdy, to musiało być nadzwyczajne zaskoczenie.. XD

        Oczywiscie, nie ma to jak zabawianie sie czyims kosztem...
        • Gość: Yagna Re: wiem, że to nieładnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 23:20
          Czyimś? Ja myślę że ci dwoje chorzy ludzie zabawili się swoim własnym kosztem :)
          A ludzką normalną reakcją jest śmiech.
          • autenty Re: wiem, że to nieładnie.... 27.10.07, 22:04
            Gość portalu: Yagna napisał(a):

            > Czyimś? Ja myślę że ci dwoje chorzy ludzie zabawili się swoim własnym kosztem :
            > )
            > A ludzką normalną reakcją jest śmiech.

            Chorzy? Na co? A jesli chorzy to taka ludzka rzecza jest sie smiac z choroby?
            Niezle masz poglady, nie ma co.
    • mg2005 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 10:50
      autenty napisał:

      > To jest po prostu chore - pozwala sie na malzenstwo 24-latka i 80-
      > latki, a zabrania sie malzenstw miedzy dwoma 30 latkami tej samej
      > plci.

      Chesz powiedzieć, że gerontofilia jest dewiacją, a pederastia nie ?
      Ciekawe, ciekawe... :)

      >oczywiscie to glupota, zeby seks miedzy
      > doroslymi ludzmi oceniac,

      A to dlaczego ? Ocenianie ludzkiego postępowania jest słuszne.
      • 10iwonka10 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 13:53
        >>>Nie mowiac juz o
        tym, ze wiekszosci ludzi seks miedzy osobami o tak duzej roznicy
        wieku wydaje sie ludziom bardziej niesmaczny niz seks miedzy
        30latkami tej samej plci >>>

        A skad ty wiesz co wiekszosci ludzi wydaje sie bardziej niesmaczne?
        • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 25.10.07, 15:10
          >>
          > A skad ty wiesz co wiekszosci ludzi wydaje sie bardziej niesmaczne?<

          Może było w Familiadzie
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:56
        mg2005 napisał:

        > autenty napisał:
        >
        > > To jest po prostu chore - pozwala sie na malzenstwo 24-latka i 80-
        > > latki, a zabrania sie malzenstw miedzy dwoma 30 latkami tej samej
        > > plci.
        >
        > Chesz powiedzieć, że gerontofilia jest dewiacją, a pederastia nie ?
        > Ciekawe, ciekawe... :)

        Nie interesuje mnie co jest a co nie jest dewiacja. Interesuje mnie dlaczego nie
        zezwala sie w Polsce na malzenstwa homoseksualne (w katolickiej Hiszpanii sie
        np. zezwala).

        > >oczywiscie to glupota, zeby seks miedzy
        > > doroslymi ludzmi oceniac,
        >
        > A to dlaczego ? Ocenianie ludzkiego postępowania jest słuszne.

        Nie, o gustach sie nie dyskutuje i sie ich nie ocenia. To co robia dorosli
        ludzie miedzy soba za obopolna zgoda jest ich prywatna sprawa i nie podlega
        ocenom. Oceniaja takie rzeczy tylko glupcy.
        • mg2005 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 09:36
          autenty napisał:

          > dlaczego ni
          > e
          > zezwala sie w Polsce na malzenstwa homoseksualne

          Względy cywilizacyjne i kulturowe - podobnie jak w przypadku
          wielożeństwa i wielu innych kwestii...

          > Nie, o gustach sie nie dyskutuje i sie ich nie ocenia.

          1.Nie mówimy o gustach
          2. Nawet gusty można oceniać.
          3. Dlaczego nie mogę oceniać postępowania alkoholika lub narkomana,
          albo pederasty ?...
          • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 27.10.07, 22:13
            mg2005 napisał:

            > autenty napisał:
            >
            > > dlaczego ni
            > > e
            > > zezwala sie w Polsce na malzenstwa homoseksualne
            >
            > Względy cywilizacyjne i kulturowe - podobnie jak w przypadku
            > wielożeństwa i wielu innych kwestii...

            Na szczescie wzgledy cywilizacyjne i kulturowe sie zmieniaja... Muze sie kiedys
            Polska ucywilizuje, przeciez nie moze to byc ciagle europejski trzeci swiat...

            > > Nie, o gustach sie nie dyskutuje i sie ich nie ocenia.
            >
            > 1.Nie mówimy o gustach

            To co kto lubi to wlasnie gusta. Mowimy o homoseksualizmie, czyli o gustach.

            > 2. Nawet gusty można oceniać.

            Tak? Ktos lubi czerwone a ktos niebieskie i jak to oceniasz? Mozna oceniac
            wszystko, tylko ze jest to glupie.

            > 3. Dlaczego nie mogę oceniać postępowania alkoholika lub narkomana,
            > albo pederasty ?...

            A postepowania heteroseksualisty?
            • mg2005 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 28.10.07, 13:05
              autenty napisał:

              > Polska ucywilizuje, przeciez nie moze to byc ciagle europejski
              trzeci swiat...

              Przeciwnie - to Polska jest wierna cywilizacji zachodniej, w
              przeciwieństwie do innych krajów, które idą w kierunku neo-
              barbarzyństwa...

              Czy legalizacja wielożeństwa , "wielomęstwa" i innych związków
              grupowych - byłaby postępem cywilizacyjnym ?...


              >
              > To co kto lubi to wlasnie gusta. Mowimy o homoseksualizmie, czyli
              o gustach.

              Czytaj, co sam piszesz... :) Pisałeś o uprawianiu seksu, a więc o
              działaniu.

              > Tak? Ktos lubi czerwone a ktos niebieskie i jak to oceniasz? Mozna
              oceniac
              > wszystko, tylko ze jest to glupie.

              Jeśli ktoś ma kiczowaty gust, to tak to oceniam. Co w tym głupiego ?


              > A postepowania heteroseksualisty?

              Już rozumiesz ,że ocenianie ma sens ?... :)
              Jak żyć bez oceniania ?
              • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 28.10.07, 16:39
                mg2005 napisał:

                > autenty napisał:
                >
                > > Polska ucywilizuje, przeciez nie moze to byc ciagle europejski
                > trzeci swiat...
                >
                > Przeciwnie - to Polska jest wierna cywilizacji zachodniej, w
                > przeciwieństwie do innych krajów, które idą w kierunku neo-
                > barbarzyństwa...

                Cywilizacja zachodnia to tolerancja dla homoseksualizmu, patrz np. na starozytna
                Grecje i Rzym, na ktorych cywilizacja zachodnia jest oparta. Polska to ciagle
                wschod.

                > Czy legalizacja wielożeństwa , "wielomęstwa" i innych związków
                > grupowych - byłaby postępem cywilizacyjnym ?...

                Nikt sie nie domaga zwiazkow grupowych, bo w takich zwiazkach ludzie nie chca
                zyc. A w zwiazkach homoseksualnych chca i zyja. Zwiazki grupowe sa zreszta w
                pewnym sensie legalizowane - takim zwiazkiem jest rodzina z dziecmi.

                > Czytaj, co sam piszesz... :) Pisałeś o uprawianiu seksu, a więc o
                > działaniu.

                Uprawia sie seks z tym w kim sie gustuje. Nie uprawiasz chyba seksu z tymi, w
                ktorych nie gustujesz? Czy sie myle? Uprawiasz seks z przymusu?

                > Jeśli ktoś ma kiczowaty gust, to tak to oceniam. Co w tym głupiego ?

                Cos co dla ciebie jest kiczowate niekoniecznie jest kiczowate naprawde. A skoro
                juz rozmawiamy o orientacji w ten sposob to o wiele bardziej kiczowate i banalne
                sa gusty heteroseksualne.

                > Już rozumiesz ,że ocenianie ma sens ?... :)
                > Jak żyć bez oceniania ?

                Zeby ocenianie mialo sens powinno byc rzetelne i sprawiedliwe. Tego ludziom
                czesto brakuje. Do oceniania wszyscy sie garna, ale malo kto robi to rzetelnie i
                uczciwie. W przeciwnym razie ocenianie jest rzucaniem oszczerstw i moze byc
                krzywdzace. Lepiej wtedy w ogole nie oceniac. Tak jest z ocenianiem
                homoseksualizmu - wszyscy chca go oceniac, ale malo kto zadaje sobie trud, zeby
                to zrobic rzetelnie i uczciwie.
                • mg2005 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 29.10.07, 15:53
                  autenty napisał:

                  > Cywilizacja zachodnia to tolerancja dla homoseksualizmu, patrz np.
                  na starozytn
                  > a
                  > Grecje i Rzym, na ktorych cywilizacja zachodnia jest oparta.

                  W Grecji i Rzymie legalizowano homo-małżeństwa ?... :)
                  Natomiast panowało tam niewolnictwo - czy to też element naszej
                  cywilizacji ?... :)
                  Etyka naszej cywilizacji jest oparta na etyce chrześcijańskiej.

                  > Nikt sie nie domaga zwiazkow grupowych, bo w takich zwiazkach
                  ludzie nie chca
                  > zyc.

                  Bzdura - choćby muzułmanie, nie mówiąc już o biseksualistach...


                  > Uprawia sie seks z tym w kim sie gustuje.

                  Oj, opornyś w myśleniu...

                  > Tak jest z ocenianiem
                  > homoseksualizmu - wszyscy chca go oceniac, ale malo kto zadaje
                  sobie trud, zeby
                  > to zrobic rzetelnie i uczciwie.

                  Uczciwie przyznaję, że jest to dewiacja biologiczna i społeczna :)
                  • autenty To homofobia jest dewiacja spoleczna 30.10.07, 18:39
                    mg2005 napisał:

                    > Bzdura - choćby muzułmanie, nie mówiąc już o biseksualistach...

                    Muzulmanie nie musza sie domagac, bo maja to zagwarantowane (tzn.
                    tylko faceci). Biseksualisci sie nie domagaja rejestracji zwiazkow
                    kilkuosobowych.

                    > Oj, opornyś w myśleniu...

                    Bo nie mysle po twojemu? Twoje myslenie to pseudomyslenie.

                    > Uczciwie przyznaję, że jest to dewiacja biologiczna i społeczna :)

                    Biologiczna nie, bo nie jest choroba. Spoleczna nie, bo nie jest
                    sprzeczny z prawem. Przeciwnie - to homofobia jest dewiacja
                    spoleczna, bo prawo jej w Polsce zakazuje!!!
                    • mg2005 Re: To homofobia jest dewiacja spoleczna 01.11.07, 23:42
                      autenty napisał:

                      > Muzulmanie nie musza sie domagac, bo maja to zagwarantowane (tzn.
                      > tylko faceci).

                      W Europie ??... Skąd wiesz, że tylko muzułmanie chcą mieć po kilka
                      żon ?

                      > Biseksualisci sie nie domagaja rejestracji zwiazkow
                      > kilkuosobowych.

                      Nie powinni się domagać. Powinni mieć zagwarantowane takie prawo
                      - dlaczego nie ?...

                      >
                      > > Oj, opornyś w myśleniu...
                      >
                      > Bo nie mysle po twojemu?

                      Bo wciąż nie odróżniasz gustu od działania...


                      > Biologiczna nie, bo nie jest choroba.

                      Choroba to zaburzenie funkcji organizmu. Rozmnażanie to jedna z
                      podstawowych funkcji organizmu. Homoseksualizm zaburzą tę funkcję.
                      Dlaczego twierdzisz, że nie jest chorobą ?... Potrafisz to uzasadnić?

                      Spoleczna nie, bo nie jest
                      > sprzeczny z prawem.

                      Bzdura. Alkoholizm, prostytucja, zdrada małżeńska - też nie są
                      sprzeczne z prawem, ale nie są normą społeczną.

                      >Przeciwnie - to homofobia jest dewiacja
                      > spoleczna, bo prawo jej w Polsce zakazuje!!!

                      ??? Obrzydzenie do pederastów jest zakazane ?!?...
                      Terror polit-poprawności jeszcze tak daleko nie zaszedł...
                      • autenty Re: To homofobia jest dewiacja spoleczna 04.11.07, 13:09
                        mg2005 napisał:

                        > autenty napisał:
                        >
                        > > Muzulmanie nie musza sie domagac, bo maja to zagwarantowane (tzn.
                        > > tylko faceci).
                        >
                        > W Europie ??... Skąd wiesz, że tylko muzułmanie chcą mieć po kilka
                        > żon ?

                        Jakos nie slyszalem, zeby w Polsce ktos sie tego domagal. Ale jesli juz
                        legalizowac wielozenstwo faceta z wieloma kobietami, to tez musi byc legalizacja
                        malzenstwa kobiety z wieloma facetami, a nawet uklady typu 2+2 czy 3+3. Tylko
                        kot tego chce? Chcialbys miec kilka zon? Chcialbys wziac odpowiedzialnosc za nie
                        wszystkie, np. utrzymywac je wszystkie jesli beda bez pracy? (malzenstwo to
                        rowniez obowiazki, a nie tylko ciupcianie jak ci sie widac wydaje).

                        > > Biseksualisci sie nie domagaja rejestracji zwiazkow
                        > > kilkuosobowych.
                        >
                        > Nie powinni się domagać. Powinni mieć zagwarantowane takie prawo
                        > - dlaczego nie ?...

                        Prawo zawsze odpowiada rzeczywistosci. Mozna sobie wyobrazic sytuacje, ze dwoch
                        mezczyzn i jedna kobieta mieszkaja razem, ze taki zwiazek postanawia sie nazwac
                        malzenstwem i go legalizuje. Tylko, ze nikt w takich zwiazkach nie zyje, ani
                        nikt nie chce ich legalizacji, problem wiec nie istnieje. Homoseksualisci
                        natomiast zyja powszechnie w swoich zwiazkach homoseksualnych.

                        > Choroba to zaburzenie funkcji organizmu. Rozmnażanie to jedna z

                        To nie jest definicja choroby. Choroba ma inna definicje.

                        > podstawowych funkcji organizmu. Homoseksualizm zaburzą tę funkcję.
                        > Dlaczego twierdzisz, że nie jest chorobą ?... Potrafisz to uzasadnić?

                        Homoseksualizm nie zaburza zadnej funkcji. Osoby homoseksualne sa najczesciej
                        plodne. Homoseksualizm i bezplodnosc to zupelnie dwie rozne rzeczy.

                        > Spoleczna nie, bo nie jest
                        > > sprzeczny z prawem.
                        >
                        > Bzdura. Alkoholizm, prostytucja, zdrada małżeńska - też nie są
                        > sprzeczne z prawem, ale nie są normą społeczną.

                        Zdrada malzenska jest norma spoleczna - zdradza wiekszosc osob. W grupie
                        mezczyzn powyzej 50 rz. ponad 50% przyznaje sie do popelnionej zdrady.
                        Alkoholizm jest choroba. Prostytucja w Polsce jest norma spoleczna - wystepuje
                        zawsze i wszedzie, po prostu ludzie (najczesciej sa to zonaci mezczyzni) chca z
                        uslug prostytutek korzystac. Prostytucja jest zabroniona w Szwecji - tzn.
                        karakarani sa klienci a nie prostytutki.

                        > >Przeciwnie - to homofobia jest dewiacja
                        > > spoleczna, bo prawo jej w Polsce zakazuje!!!
                        >
                        > ??? Obrzydzenie do pederastów jest zakazane ?!?...
                        > Terror polit-poprawności jeszcze tak daleko nie zaszedł...

                        Homofobia jest zakazana prawnie, m. in w polskim kodeksie pracy istnieje od
                        wejscia do Unii zapis o zakazie dyksyminacji homoseksualistow. Homofobia w
                        sensie obrzydzenia do homoseksualistow jest natomiast traktowana jako zaburzenie
                        psychiczne.
                        • mg2005 Re: To homofobia jest dewiacja spoleczna 06.11.07, 19:40
                          autenty napisał:

                          > Jakos nie slyszalem, zeby w Polsce ktos sie tego domagal.

                          Bo źle ucho przyłożyłeś... :)

                          > Tylko
                          > kot tego chce?

                          Znam takie przypadki. Czy w takim razie są dyskryminowani ?

                          >Chcialbys miec kilka zon?

                          Nie mówiłem o sobie.

                          > nie tylko ciupcianie jak ci sie widac wydaje).

                          Głupiś.

                          >
                          > Tylko, ze nikt w takich zwiazkach nie zyje, ani
                          > nikt nie chce ich legalizacji

                          Mylisz się.

                          > To nie jest definicja choroby. Choroba ma inna definicje.

                          Choroba to zaburzenie funkcji fizycznej, psychicznej lub społecznej
                          (definicja ŚOZ). Homoseksualizm spełnia wszystkie 3 kryteria.


                          > Homoseksualizm nie zaburza zadnej funkcji. Osoby homoseksualne sa
                          najczesciej
                          > plodne.

                          Nie rozumiesz. Płodność nie jest funkcją, ale zdolnością, która
                          służy funkcji rozmnażania. I właśnie tę funkcję zaburza
                          homoseksualizm, bo w związkach homo płodność staje się bezużyteczna
                          i rozmnażanie jest niemożliwe.

                          > Homoseksualizm i bezplodnosc to zupelnie dwie rozne rzeczy.
                          >
                          > > Spoleczna nie, bo nie jest
                          > > > sprzeczny z prawem.
                          > >
                          > > Bzdura. Alkoholizm, prostytucja, zdrada małżeńska - też nie są
                          > > sprzeczne z prawem, ale nie są normą społeczną.
                          >
                          > Zdrada malzenska jest norma spoleczna - zdradza wiekszosc osob. W
                          grupie
                          > mezczyzn powyzej 50 rz. ponad 50% przyznaje sie do popelnionej
                          zdrady.
                          > Alkoholizm jest choroba. Prostytucja w Polsce jest norma
                          spoleczna - wystepuje
                          > zawsze i wszedzie, po prostu ludzie (najczesciej sa to zonaci
                          mezczyzni) chca z
                          > uslug prostytutek korzystac. Prostytucja jest zabroniona w
                          Szwecji - tzn.
                          > karakarani sa klienci a nie prostytutki.
                          >
                          > > >Przeciwnie - to homofobia jest dewiacja
                          > > > spoleczna, bo prawo jej w Polsce zakazuje!!!
                          > >
                          > > ??? Obrzydzenie do pederastów jest zakazane ?!?...
                          > > Terror polit-poprawności jeszcze tak daleko nie zaszedł...
                          >
                          > Homofobia jest zakazana prawnie, m. in w polskim kodeksie pracy
                          istnieje od
                          > wejscia do Unii zapis o zakazie dyksyminacji homoseksualistow.
                          Homofobia w
                          > sensie obrzydzenia do homoseksualistow jest natomiast traktowana
                          jako zaburzeni
                          > e
                          > psychiczne.
                          • mg2005 Re: To homofobia jest dewiacja spoleczna 06.11.07, 19:57
                            c.d.:

                            > Zdrada malzenska jest norma spoleczna

                            ?!?... Tylko dla dewiantów...

                            > Alkoholizm jest choroba.

                            Ale nie jest zakazany przez prawo - więc jest normą społeczną ?...

                            > Prostytucja w Polsce jest norma
                            > spoleczna

                            ?!?... :)


                            > Homofobia jest zakazana prawnie, m. in w polskim kodeksie pracy
                            > istnieje od
                            > > wejscia do Unii zapis o zakazie dyksyminacji homoseksualistow.

                            Mylisz dyskryminację z "homofobią".

                            > Homofobia w
                            > > sensie obrzydzenia do homoseksualistow jest natomiast traktowana
                            > jako zaburzeni
                            > > e
                            > > psychiczne.

                            Traktowana przez kogo ?...:)
                            Czy obrzydzenie do pijaków, prostytutek, koprofilów, zoofilów -
                            to też "fobia" ?...
    • matylda1001 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:25
      Ciekawe co dziedziczy po żonie.
      • Gość: brum Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 25.10.07, 20:38
        matylda1001 napisała:

        > Ciekawe co dziedziczy po żonie.

        Protezę.
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 20:57
        matylda1001 napisała:

        > Ciekawe co dziedziczy po żonie.

        To akurat jest najmniej ciekawe. Ciekawe jest to, dlaczego nie zezwala sie w
        Polsce na malzenstwa homoseksualne (w katolickiej Hiszpanii sie np. zezwala).
        • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 25.10.07, 21:21
          Ciekawe jest to, dlaczego nie zezwala sie w
          > Polsce na malzenstwa homoseksualne (w katolickiej Hiszpanii sie np. zezwala)<

          To tam rządzą katolicy?
          • Gość: komun Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 25.10.07, 23:06
            juz nie macie o czym pisać??? A mnie dziwi. dlaczego w innych
            krajach aborcja jest dopuszczana a w POLSCE NIE/? Prawa nie
            zmienisz, a jak małolat chce stara babe to jego sprawa. I TYLKO JEGO.
            Zmień temat.
            • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 23:19
              Gość portalu: komun napisał(a):

              > juz nie macie o czym pisać??? A mnie dziwi. dlaczego w innych
              > krajach aborcja jest dopuszczana a w POLSCE NIE/? Prawa nie
              > zmienisz, a jak małolat chce stara babe to jego sprawa. I TYLKO JEGO.
              > Zmień temat.

              Piszesz nie na temat.
          • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 25.10.07, 23:16
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            > Ciekawe jest to, dlaczego nie zezwala sie w
            > > Polsce na malzenstwa homoseksualne (w katolickiej Hiszpanii sie np. zezwa
            > la)<
            >
            > To tam rządzą katolicy?

            Tam mieszkaja katolicy, a rzadza ci wybrani przez katolikow.
            • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 26.10.07, 14:46
              >
              > Tam mieszkaja katolicy, a rzadza ci wybrani przez katolikow.<

              A co o tym myślsz:

              >Chociaż prawie 74 proc. mieszkańców Hiszpanii uważa się za katolików, to
              tylko 36 proc. oświadczyło, że praktykują swoją wiarę. Takie wyniki przyniosła
              ankieta przeprowadzona przez miejscowy Instytut Badawczy "Investiga" na 1006
              osobach powyżej 15. roku życia.

              ekai.pl/serwis/?MID=13228
              • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 27.10.07, 22:43
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > >
                > > Tam mieszkaja katolicy, a rzadza ci wybrani przez katolikow.<
                >
                > A co o tym myślsz:
                >
                > >Chociaż prawie 74 proc. mieszkańców Hiszpanii uważa się za katolików,

                Skoro sie uwazaja za katolikow to sa nimi czy nie?

                > to
                > tylko 36 proc. oświadczyło, że praktykują swoją wiarę.

                Czy jesli ktos jest ochrzczony jako katolik, a nie praktykuje, to jest to
                katolik czy nie?
                • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 27.10.07, 23:04
                  >>
                  > Czy jesli ktos jest ochrzczony jako katolik, a nie praktykuje, to jest to
                  > katolik czy nie?<

                  Zależy, jak postępuje.
                  • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 28.10.07, 16:42
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > >>
                    > > Czy jesli ktos jest ochrzczony jako katolik, a nie praktykuje, to jest to
                    > > katolik czy nie?<
                    >
                    > Zależy, jak postępuje.

                    To znaczy jak musi postepowac, zeby byc katolikiem? A kazdy ochrzczony katolik i
                    praktykujacy jest katolikiem niezaleznie od tego jak postepuje? Niezle.
    • hypatia69 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 07:41
      Autenty... A pojedź Ty do tej Hiszpanii katolickiej i będziesz miał
      problem z głowy.
      "nie ma szans na dziecko biologiczne" A małżeństwo homoseksualne ma?
      Ja Cie rozumiem i popieram, ale walczysz z wiatrakami, mój drogi Don
      Kichot'cie... I wpadłeś w pętlę czasu.
      • 10iwonka10 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 09:32
        przypuszczam ze beda one rowniez w Polsce to kwestia czasu.

        Ale w UK to nie nazywa sie malzenstwo- ale "civil union".

        Zwiazek cywilny ktory nadaje prawa partnerom np. zwiazane z
        dzedziczeniem.
        • 10iwonka10 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 15:04
          <<<<<3. Dlaczego nie mogę oceniać postępowania alkoholika lub
          narkomana,
          albo pederasty ?...>>>>>

          Oczywiscie ze mozesz, tak jak kazdy moze miec wlasne przekonanania,
          opinie, etyke postepowania, moralnosc.......

          I tutaj narzuca mi sie slowo tolerancja- powinnismy nauczyc sie
          tolerowac innosc bo zyjemy w zroznicowanym spolecznstwie.

          Problem z kultura gejowska jest taki ze moze zbyt usilnie probuja
          oni narzucac swoje poglady, innosc.


          Dalczego nie ma marszy np. ludzi niepelnosprawnych? Maja oni
          zdecydowanie wiecej powodow....trudniej jest im znalezc prace, wciaz
          wiekszosc miejsc publicznych nie jest dostosowanych w Polsce do
          wozkow inwalidzkich.....sa dosc wyalienowani z zycia publicznego.


          • mg2005 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 15:42
            10iwonka10 napisała:

            Tutaj narzuca mi sie slowo tolerancja- powinnismy nauczyc sie
            > tolerowac innosc bo zyjemy w zroznicowanym spolecznstwie.

            Oczywiście, ale także "mniejszości" powinny zachować tolerancję
            wobec obyczajów większości...

            >
            > Dalczego nie ma marszy np. ludzi niepelnosprawnych? Maja oni
            > zdecydowanie wiecej powodow....

            Widocznie nie są tak użytecznym "taranem obyczajowym" dla Lewicy
            jak pederaści...
        • hypatia69 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 23:28
          Co? A dlaczego akurat mi to wyjaśniasz, że spytam ciekawie...?
      • heterofob2 ma szanse 28.10.07, 12:32
        tak, małżeństwo homo ma szanse na dziecko biologiczne, np. dwaj faceci wychowują
        dziecko jednego z nich, które spłodził z kobietą, zanim się z nią rozwiódł.
        znam zresztą bardziej skomplikowane konfiguracje rodzinne.
        • mg2005 Re: ma szanse 28.10.07, 13:10
          heterofob2 napisał:

          > tak, małżeństwo homo ma szanse na dziecko biologiczne, np. dwaj
          faceci wychowuj
          > ą
          > dziecko jednego z nich, które spłodził z kobietą, zanim się z nią
          rozwiódł.

          Tzn że jeden z nich nie był 'homo', ale 'bi'.
          Poza tym taki związek nie jest normalny - psychologowie twierdzą, że
          dziecko potrzebuje ojca i matki, a nie dwoch 'tatusiów'.
          • heterofob2 Re: ma szanse 30.10.07, 16:59
            psychologowie wiedzą także, że dwaj ojcowie to lepiej niż jeden.
            • Gość: ferment Re: ma szanse IP: *.chello.pl 30.10.07, 17:18
              >heterofob2 napisał:

              > psychologowie wiedzą także, że dwaj ojcowie to lepiej niż jeden.<

              Ci psychologowie to jakieś uznane sławy, nieprawdaż?

              Zdradź choć jedno nazwisko. mOze lepiej dwa. Dwóch psychologów - zapewne lepiej
              niż jeden. Trawestując.
        • Gość: brum Re: ma szanse IP: *.chello.pl 28.10.07, 15:31
          heterofob2 napisał:

          > tak, małżeństwo homo ma szanse na dziecko biologiczne, np. dwaj
          > faceci wychowują > dziecko jednego z nich, które spłodził z kobietą,
          > zanim się z nią rozwiódł.

          BZDURA!!!!
          W takiej konfiguracji, nie jest to "ich dziecko" biologiczne, tylko dziecko
          biologiczne JEDNEGO z nich.
    • taim_terrae Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 26.10.07, 16:07
      Małżeństwo pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi odmiennej płci
      niezależnie od wieku wydaje mi sie bardziej normalne niz zawarcie
      aktu małżeńskiego miedzy homoseksualistami. I to ze nie moga miec
      dziecka nie ma znaczenia w tej kwwestii. Ja dalej nie moge zrozumiec
      ludzi ktorzy takie cos uwazaja za dyskryminacje ,bo przeciez nikt
      nie zabrania pedałom sie ze soba kochac do nastepnej zmiany
      partnera . I nie toleruje ludzi ktorzy chca z homo zrobic
      ideologie. Mimo ze homoseksualizm traktuje jako chorobe to nic do
      nich nie mam, i jesli tacy sa to coz ale niech nikt mi mówi ze danie
      im dziecka na wychowanie jest ok. I to co jest niesmaczne jest
      względne.
      • arek103 O Boze, jaki kretyn 26.10.07, 18:37
        taim_terrae napisał:

        > Małżeństwo pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi odmiennej płci
        > niezależnie od wieku wydaje mi sie bardziej normalne niz zawarcie
        > aktu małżeńskiego miedzy homoseksualistami. I to ze nie moga miec
        ...

        O Boze, jaki kretyn, skads ty sie czlowieku urwal? Pewnie mlodziez weszpolska
        albo jakis inny inteligentny inaczej. Przeciez w klasyfiakcji chorob WHO
        homoseksualizm nie jest wymieniany jako choroba, po co wiec piszesz swoje
        kretynskie bzdury? To chyba lekarze wiedza co jest a co nie jest choroba no nie?
        A co z biseksualizmem, tez choroba? Moze w ogole seks jest dla ciebie choroba?
        • Gość: ferment Re: O Boze, jaki kretyn IP: *.chello.pl 26.10.07, 20:29
          > O Boze, jaki kretyn, skads ty sie czlowieku urwal? Pewnie mlodziez weszpolska
          > albo jakis inny inteligentny inaczej. Przeciez w klasyfiakcji chorob WHO
          > homoseksualizm nie jest wymieniany jako choroba,<

          Ze szkodą dla homoseksualistów.

          >To chyba lekarze wiedza co jest a co nie jest choroba no nie
          > ?<

          Poziom wykształcenia lakarzy równy nie jest, swiatopogląd również.

          > A co z biseksualizmem, tez choroba? <

          Też choroba
          • 10iwonka10 Re: O Boze, jaki kretyn 26.10.07, 21:23
            <<<<Przeciez w klasyfiakcji chorob WHO
            > homoseksualizm nie jest wymieniany jako choroba>>>

            To nie jest choroba ale rodzaj "dewiacji" ( np przyjety w Polsce)
            czyli "odchylku,odstepstwa od normy" bo kazde spoleczenstwo ustala
            jakies normy ktore tez z czasem ulegaja zmianie.
            Dla niektorych juz odstepstwem od normy sa ludzie samotni ktorzy
            nigdy nie nie mieli meza/zony -jako dziwacy? Albo wegetarianie? albo
            kompletni alkoholowi abstynenci.......

            Ale nie wiem czemu az taki problem, przeciez geje byli W Polsce
            zawsze i czy ktos ich kiedykolwiek przesladowal? Nie.
            • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 17:09
              10iwonka10 napisała:

              > <<<<Przeciez w klasyfiakcji chorob WHO
              > > homoseksualizm nie jest wymieniany jako choroba>>>
              >
              > To nie jest choroba ale rodzaj "dewiacji" ( np przyjety w Polsce)
              > czyli "odchylku,odstepstwa od normy" bo kazde spoleczenstwo ustala
              > jakies normy ktore tez z czasem ulegaja zmianie.

              Dewiacja to choroba, choroba to pojecie medyczne. Homoseksualizm choroba nie
              jest (nie widnieje w spisie chorob WHO), nie jest wiec dewiacja. Spoleczenstwo
              kodyfikuje swoje normy w prawie, a prawo tez nie wymienia homoseksualizmu jako
              "odchylku,odstepstwa od normy", i wo gole sie nim nie zajmuje. Dlatego
              homoseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym wzgledem - i medycznie i prawnie.

              > Dla niektorych juz odstepstwem od normy sa ludzie samotni ktorzy
              > nigdy nie nie mieli meza/zony -jako dziwacy? Albo wegetarianie? albo
              > kompletni alkoholowi abstynenci.......

              Tak, ale to ci ludzie sa nienormalni.

              > Ale nie wiem czemu az taki problem, przeciez geje byli W Polsce
              > zawsze i czy ktos ich kiedykolwiek przesladowal? Nie.

              Geje sa w Polsce dyskryminowani obecnie.
              • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 18:41
                arek103 napisał:

                > Dewiacja to choroba,

                Nie tylko. Pederastia jest też dewiacją obyczajową.

                > homoseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym wzgledem

                Biologiczną funkcją popędu jest rozmnażanie. Związek homoseksualny
                uniemożliwia rozmnażanie. Jak wyjaśnisz tę sprzeczność ?...


                > Geje sa w Polsce dyskryminowani obecnie.

                Niby w jaki sposób ?...
                • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 21:49
                  mg2005 napisał:

                  > arek103 napisał:
                  >
                  > > Dewiacja to choroba,
                  >
                  > Nie tylko. Pederastia jest też dewiacją obyczajową.

                  Chyba w twojej glowce. Nie wiem zreszta co rozumiesz pod pojeciem pederastia.
                  Homoseksualizm? Biseksualizm? Stosunki analne (tez miedzy kobieta a mezczyzna?).
                  Czy co?

                  > > homoseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym wzgledem
                  >
                  > Biologiczną funkcją popędu jest rozmnażanie. Związek homoseksualny
                  > uniemożliwia rozmnażanie. Jak wyjaśnisz tę sprzeczność ?...

                  Homoseksualizm i biseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym wzgledem.
                  Biologiczną funkcją popędu jest nie tylko rozmnażanie. Homoseksualizm i
                  biseksualizm jest wazny w przyrodzie i dlatego ta cecha jest podtrzymywana przez
                  przyrode. Populacje bez pewnego odsetka homoseksualizmu maja mniejsze szanse na
                  przezycie, tak samo jak populacje bez osobnikow leworecznych.

                  > > Geje sa w Polsce dyskryminowani obecnie.
                  >
                  > Niby w jaki sposób ?...

                  Nie moga np. zawierac malzenstw, patrz glowny watek. Autenty ma racje piszac, ze
                  to jawna dyskryminacja, ze pozwala sie na malzenstwo faceta 24 letniego i
                  kobiety 80 letniej tylko dlatego ze to jest malzenstwo heteroseksualne, a nie
                  pozwala sie na malzenstwa homoseksualne.
                  • heretic_969 A choroby weneryczne? 28.10.07, 00:21
                    Czy bez nich populacje również mają mniejsze szanse na przetrwanie? A co z
                    HIVem? Też do przetrwania potrzebny? :D

                    Homoseksualizm i
                    > biseksualizm jest wazny w przyrodzie i dlatego ta cecha jest podtrzymywana prze
                    > z
                    > przyrode. Populacje bez pewnego odsetka homoseksualizmu maja mniejsze szanse na
                    > przezycie, tak samo jak populacje bez osobnikow leworecznych.
                    • arek103 Heteroseksualisci znakomicie je przenosza miedzy s 28.10.07, 16:44
                      heretic_969 napisał:

                      > Czy bez nich populacje również mają mniejsze szanse na przetrwanie? A co z
                      > HIVem? Też do przetrwania potrzebny? :D

                      Heteroseksualisci znakomicie je przenosza miedzy soba. Nie potrzebuja do tego
                      homoseksualistow.
                      • heretic_969 Wiedziałem, że to Ty, Autenty:) Pozdrawiam:) n/t 28.10.07, 16:54
                        • arek103 ???? 28.10.07, 17:29
                          Poza tym wszystko w porzadku?
                  • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 13:33
                    arek103 napisał:

                    > Chyba w twojej glowce.

                    Przeciwnie - to w twojej głowce pederastia jest "normalna". Badania
                    socjologiczne mówią co innego.

                    >Nie wiem zreszta co rozumiesz pod pojeciem pederastia.

                    Seks między mężczyznami.


                    > Homoseksualizm i biseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym
                    wzgledem.

                    :)) Nauczyłes sie tej mantry na pamięć ?...

                    > Biologiczną funkcją popędu jest nie tylko rozmnażanie.

                    Wymień inne funkcje.
                    Czy daltonizm jest chorobą ?

                    Homoseksualizm i
                    > biseksualizm jest wazny w przyrodzie i dlatego ta cecha jest
                    podtrzymywana prze
                    > z
                    > przyrode. Populacje bez pewnego odsetka homoseksualizmu maja
                    mniejsze szanse na
                    > przezycie,

                    :)) A skąd wziąłeś te herezje ??...
                    'Zespół Downa' też jest korzystny dla populacji ?...


                    > Nie moga np. zawierac malzenstw,

                    Dwóch mężczyzn nie może zawrzeć małżeństwa bez względu na orientację,
                    więc nie ma tu dyskryminacji.
                    Czy zakaz małżeństw wieloosobowych jest dyskryminacją ?
                    • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 17:28
                      mg2005 napisał:

                      > arek103 napisał:
                      >
                      > > Chyba w twojej glowce.
                      > Przeciwnie - to w twojej głowce pederastia jest "normalna". Badania
                      > socjologiczne mówią co innego.

                      Wszystkie badania mowia wlasnie, ze homoseksualizm jest normalny.

                      > >Nie wiem zreszta co rozumiesz pod pojeciem pederastia.
                      >
                      > Seks między mężczyznami.

                      Ok, czyli po prostu homoseksualizm. Po co wiec uzywasz wulgarnego okreslenia? Do
                      swojej zony tez mowisz 'ty stara'?

                      > > Homoseksualizm i biseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym
                      > wzgledem.
                      >
                      > :)) Nauczyłes sie tej mantry na pamięć ?...

                      To nie mantra tylko fakt.

                      > > Biologiczną funkcją popędu jest nie tylko rozmnażanie.
                      >
                      > Wymień inne funkcje.

                      Odsylam do podrecznikow seksuologii i biologii. Funkcja prokreacyjna jest
                      wtorna. Pierwotna funkcja popedu seksualnego u naczelnych jest spoleczna
                      (tworzenie wiezi). Dlatego ludzie polaczeni silna wiezia seksualna moga nie
                      chcieć miec dzieci (niezaleznie od orientacji). A funkcja popedu homoseksualnego
                      polega tez na zmniejszaniu agresji srodgatunkowej w populacjach. Stad
                      homoseksualizm jest powszechny nie tylko wsrod ludzi ale i wsrod niemal
                      wszystkich gatunkow zwierzat.

                      > Czy daltonizm jest chorobą ?

                      Tak, daltonizm jest choroba i spelnia definicje choroby.

                      > Homoseksualizm i
                      > > biseksualizm jest wazny w przyrodzie i dlatego ta cecha jest
                      > podtrzymywana prze
                      > > z
                      > > przyrode. Populacje bez pewnego odsetka homoseksualizmu maja
                      > mniejsze szanse na
                      > > przezycie,
                      >
                      > :)) A skąd wziąłeś te herezje ??...

                      To zadne herezje tylko zwykle fakty z biologii, z ktora widac jestes na bakier.
                      Populacje bez homoseksualizmu oslabialyby sie wewnatrzgatunkowa walka - glownie
                      miedzy samcami. Potomstwo w populacjach maja zazwyczaj tylko dominujace
                      (silniejsze) samce i o ta dominacje trwa krwawa walka. Nie jest jednak
                      korzystne, zeby tej agresji bylo za duzo, bo jak samce sie za bardzo powybijaja
                      to populacja jest slabsza i staje sie latwiejszym lupem dla wrogow. Stad
                      korzystne jest, zeby osobniki tej samej plci tez sie troche lubily, a nie tylko
                      zwalczaly. To sa znane fakty z biologii, nie wiem co w tym rewelacyjnego.

                      > 'Zespół Downa' też jest korzystny dla populacji ?...

                      Poniekad. Choroby genetyczne sa cena, jaka sie placi za rozmnazanie przez
                      podzial komorek. Mozna wyeliminowac choroby genetyczne przez wyeliminowanie
                      rozmnazania w ogole. Zespol Downa jest zreszta choroba i tu jest glowna roznica.
                      Mozna zreszta powiedziec, ze homoseksualizm to cena, jaka placi populacja za
                      zmniejszanie wewnatrzgatunkowej agresji. Jednak w ostatecznym rachunku i tak sie
                      to bardziej populacji oplaca, mimo, ze zwiazek dwoch samcow czy dwoch samic nie
                      daje potomstwa. Fajnie wyglada to np. u pingwinow - dwa samce wysiaduja wspolnie
                      kamien zamiast jaja, ktorego przeciez nie moga zniesc :) Ale za to dzieki
                      krazacym genom homoseksualizmu populacja pingwinow nie zadziobuje sie na smierc
                      w okresie godowym.

                      > > Nie moga np. zawierac malzenstw,
                      > Dwóch mężczyzn nie może zawrzeć małżeństwa bez względu na orientację,
                      > więc nie ma tu dyskryminacji.
                      > Czy zakaz małżeństw wieloosobowych jest dyskryminacją ?

                      Dwie osoby roznej plci moga zawrzec malzenstwo, a dwie osoby tej samej plci nie
                      (w Polsce). Tu jest wlasnie dyskryminacja. Brak mozliwosci zawierania małżeństw
                      wieloosobowych nie jest dyskryminacją, bo nie moga ich zawierac ani homo- ani
                      hetero- ani biseksualisci. W niektorych krajach wielozenstwo jest zreszta
                      dopuszczone.
                      • heretic_969 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 18:46
                        > Wszystkie badania mowia wlasnie, ze homoseksualizm jest normalny.

                        Badania może i mówią, gorzej z ludźmi.

                        > > Seks między mężczyznami.
                        >
                        > Ok, czyli po prostu homoseksualizm.

                        Aha. To ilustruje, jak dobrze znasz się na poglądach naukowców. Bo ci wyraźnie
                        stwierdzają, że homoseksualizm to pociąg do przedstawiciela tej samej płci, a
                        nie sam fakt seksu. Swoją drogą, fajnie że wg Ciebie większość więźniów to
                        homoseksualiści (bo uprawiają seks z mężczyznami).

                        > > > Homoseksualizm i biseksualizm jest calkiem normalny pod kazdym
                        > > wzgledem.

                        Nawet jeśli przyjmiemy, że normalność = większość?

                        > Odsylam do podrecznikow seksuologii i biologii. Funkcja prokreacyjna jest
                        > wtorna. Pierwotna funkcja popedu seksualnego u naczelnych jest spoleczna
                        > (tworzenie wiezi).

                        No wskaż mi taki podręcznik, gdzie jest takie stwierdzenie...

                        Potomstwo w populacjach maja zazwyczaj tylko dominujace
                        > (silniejsze) samce i o ta dominacje trwa krwawa walka. Nie jest jednak
                        > korzystne, zeby tej agresji bylo za duzo, bo jak samce sie za bardzo powybijaja
                        > to populacja jest slabsza i staje sie latwiejszym lupem dla wrogow. Stad
                        > korzystne jest, zeby osobniki tej samej plci tez sie troche lubily, a nie tylko
                        > zwalczaly.

                        W takim razie wszystkie samce powinny być (przynajmniej trochę) homoseksualne,
                        tymczasem powszechnie się przyjmuje, że liczba homo i biseksualistów w każdej
                        populacji to ok. 8-10%. W dodatku homoseksualne samce nie uczestniczą w
                        rywalizacji o samice, bo te ich zwyczajnie nie pociągają. Więc coś ta Twoja
                        teoria jest słaba... Aha, i dlaczego w takim razie homoseksualizm występuje też
                        u samic?

                        • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 23:26
                          heretic_969 napisał:

                          > > Wszystkie badania mowia wlasnie, ze homoseksualizm jest normalny.
                          > Badania może i mówią, gorzej z ludźmi.

                          owszem :)

                          > Aha. To ilustruje, jak dobrze znasz się na poglądach naukowców. Bo ci wyraźnie
                          > stwierdzają, że homoseksualizm to pociąg do przedstawiciela tej samej płci, a
                          > nie sam fakt seksu. Swoją drogą, fajnie że wg Ciebie większość więźniów to
                          > homoseksualiści (bo uprawiają seks z mężczyznami).

                          Slowo homoseksualizm ma kilka znaczen. Moze oznaczac i orientacje i czynnosci.

                          > Nawet jeśli przyjmiemy, że normalność = większość?

                          Normalnosc to nie jest wiekszosc.

                          > > Odsylam do podrecznikow seksuologii i biologii. Funkcja prokreacyjna jest
                          > > wtorna. Pierwotna funkcja popedu seksualnego u naczelnych jest spoleczna
                          > > (tworzenie wiezi).
                          >
                          > No wskaż mi taki podręcznik, gdzie jest takie stwierdzenie...

                          Kazdy podrecznik socjobiologii, psychologii ewolucyjnej i seksuologii, z ktorych
                          sie ucza studenci odpowiednich kierunkow.

                          > > Potomstwo w populacjach maja zazwyczaj tylko dominujace
                          > > (silniejsze) samce i o ta dominacje trwa krwawa walka. Nie jest jednak
                          > > korzystne, zeby tej agresji bylo za duzo, bo jak samce sie za
                          > >...
                          > W takim razie wszystkie samce powinny być (przynajmniej trochę) homoseksualne,

                          Nie, nie musza byc wszystkie samce homo- czy biseksualne. Mozna domniemywac, że
                          taki odsetek jednostek homoseksualnych jaki wystepuje u ludzi stanowi optimum, a
                          kazde zwiekszenie lub zmniejszenie tej liczby pogarsza zdolnosci adaptacyjne
                          zbiorowosci. Podobnie zreszta jest z innymi cechami.

                          > tymczasem powszechnie się przyjmuje, że liczba homo i biseksualistów w każdej
                          > populacji to ok. 8-10%.

                          Homoseksualistow owszem - jest ok. 5-10%, ale juz ludzi, ktorym nieobcy jest
                          poped do wlasnej plci w populacji ludzkiej szacuje sie, ze jest ponad 50%.

                          > W dodatku homoseksualne samce nie uczestniczą w
                          > rywalizacji o samice, bo te ich zwyczajnie nie pociągają. Więc coś ta Twoja
                          > teoria jest słaba...

                          To nie jest moja teoria. Teoria dotyczy zjawiska homo- i biseksualizmu w ogole,
                          a nie tylko jednostek wylacznie homoseksualnych. Gdyby populacja skladala sie
                          wylacznie z osobnikow heteroseksualnych rywalizacja i agresja wewnatrzgatunkowa
                          oslabialaby na tyle populacje, ze bardziej oplaca, jesli sklonnosci
                          homoseksualne beda istnialy w populacji, mimo ze placi sie za to tym, ze pewna
                          czesc osobnikow bedzie wylacznie homoseksualna i nie bedzie sie rozmnazac.
                          Czesto zreszta wiele osobnikow heteroseksualnych nie ma zadnych szans na rozrod,
                          bo sa one eliminowane przez dominujace samce.

                          > Aha, i dlaczego w takim razie homoseksualizm występuje też
                          > u samic?

                          Z tych samych powodow. Samice sa tez wobec siebie agresywne w rywalizacji o
                          samce. Zmniejszanie agresji to zreszta nie jedyna funkcja homoseksualizmu.
                          Rowniez tworzenie bardziej zroznicowanych wiezi spolecznych dzieki czemu
                          populacja jest bardziej elastyczna. Ponadto zaobserwowano, ze krewne osob
                          homoseksualnych maja wiecej potomstwa, tzn. sa statystycznie bardziej plodne.
                          Przyroda rekompensuje wiec to. Jesli ty np. jestes wylacznym heteroseksualista
                          to twoja matka, twoje siostry, ciotki, babki, kuzynki i prababki sa
                          statystycznie mniej plodne niz krewne przecietnego homoseksualisty.
                          • heretic_969 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 15:18
                            > Slowo homoseksualizm ma kilka znaczen. Moze oznaczac i orientacje i czynnosci.

                            Faktycznie, jednak przy jakiejkolwiek poważnej dyskusji należy się trzymać
                            jednej definicji, inaczej wyjdą nieporozumienia.

                            > Normalnosc to nie jest wiekszosc.

                            To jedna z możliwych definicji normalności. Często mówimy "nienormalny" na
                            kogoś, kto się wyróżnia od innych.
                            Ciekaw jestem, jak Ty uzasadniasz normalność homoseksualizmu. Od razu zaznaczam,
                            że argument "bo istnieje w naturze" mnie nie przekonuje - mutacje też są jak
                            najbardziej naturalne, a jednak nie uważa się posiadanie np. 6 palców za coś
                            normalnego.

                            > Kazdy podrecznik socjobiologii, psychologii ewolucyjnej i seksuologii, z ktoryc
                            > h
                            > sie ucza studenci odpowiednich kierunkow.

                            Ale ja proszę o autora i tytuł, oraz (jeśli to nie kłopot, ale rozumiem, że taki
                            podręcznik posiadasz) strony, gdzie jest stwierdzone, że "pierwotna funkcja
                            popędu seksualnego u naczelnych jest społeczna (tworzenie więzi)". Link
                            oczywiście też może być...

                            > Nie, nie musza byc wszystkie samce homo- czy biseksualne. Mozna domniemywac, że
                            > taki odsetek jednostek homoseksualnych jaki wystepuje u ludzi stanowi optimum,

                            Może nie wszystkie, ale jeśli większość samców nie przejawia skłonności
                            homoseksualnych - a nie słyszałem o gatunku, w którym większość te skłonności by
                            przejawiała, może szympansy bonobo? - to nie rozumiem, jak homoseksualne
                            skłonności mniejszości mają wpływać na łagodzenie stosunków heteroseksualnej
                            większości.

                            > Homoseksualistow owszem - jest ok. 5-10%, ale juz ludzi, ktorym nieobcy jest
                            > poped do wlasnej plci w populacji ludzkiej szacuje sie, ze jest ponad 50%.

                            Tu też jestem ciekaw, z jakich źródeł czerpiesz te dane, zwłaszcza te "ponad
                            50%"... Poza tym jeśli chodzi o ludzi, to jest pewien problem: nie wiadomo, na
                            ile homoseksualne zachowania są efektem autentycznych skłonności, a jaką rolę
                            odgrywa wpływ otoczenia, kultura (oczywistością jest fakt, że wśród wielu grup
                            społecznych homoseksualizm jest traktowany jako sposób życia; z kolei np. dla
                            radykalnych feministek homoseksualizm to kwestia ideologicznego wyboru itd.)

                            > Z tych samych powodow. Samice sa tez wobec siebie agresywne w rywalizacji o
                            > samce.

                            Tu też proszę o źródło.

                            > Rowniez tworzenie bardziej zroznicowanych wiezi spolecznych dzieki czemu
                            > populacja jest bardziej elastyczna.

                            To znowu zapytam: dlaczego zachowania homoseksualne przejawia tylko mała część
                            społeczeństwa? I co to znaczy "bardziej elastyczna"?

                            Ponadto zaobserwowano, ze krewne osob
                            > homoseksualnych maja wiecej potomstwa, tzn. sa statystycznie bardziej plodne.

                            Osób homoseksualnych - czyli rozumiem, że osób o orientacji homoseksualnej? Tu
                            też poproszę o dowód, to naprawdę bardzo ciekawe.
                            • Gość: ferment Re:dowodu, dowodu pragnę IP: *.chello.pl 29.10.07, 15:54
                              >heretic_969 napisał:
                              > Tu
                              > też poproszę o dowód, to naprawdę bardzo ciekawe.<

                              Oj ciekawe, ciekawe, nawet niesamowicie, nieprawdopodobnie...ciekawe.
                              I ja prosżę o poważne źródła - autor, tytuł, wydawnictwo, rok wydania, nawet nakład
                            • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 20:01
                              heretic_969 napisał:

                              > To jedna z możliwych definicji normalności. Często mówimy "nienormalny" na
                              > kogoś, kto się wyróżnia od innych.

                              Tylko nienormalny czlowiek moze mowic "nienormalny", o kims kto sie wyróżnia od
                              innych.

                              > Ciekaw jestem, jak Ty uzasadniasz normalność homoseksualizmu. Od razu zaznaczam

                              To nie ja, to WHO i prawodawcy. Homoseksualizm nie jest ani choroba (jest wiec
                              normalny medycznie, czyli jest stanem prawidlowym) ani sprzeczny z prawem (jest
                              wiec normalny spolecznie).

                              > Ale ja proszę o autora i tytuł, oraz (jeśli to nie kłopot, ale rozumiem, że tak

                              No wiesz co, jestes bezczelny! Skoro sie interesujesz tematem to zadaj sobie
                              MINIMUM trudu i poszukaj w necie czy w bibliotekach. Mozesz tez zakupic dostep
                              do najnowszych artykulow naukowych w tych tematach, przeciez co miesiac ukazuje
                              sie cos nowego.

                              > Może nie wszystkie, ale jeśli większość samców nie przejawia skłonności
                              > homoseksualnych

                              W populacji ludzkiej WIEKSZOSC ma sklonnosci homoseksualne (scislej - biseksualne).

                              > Tu też jestem ciekaw, z jakich źródeł czerpiesz te dane, zwłaszcza te "ponad
                              > 50%"... Poza tym jeśli chodzi o ludzi, to jest pewien problem: nie wiadomo, na
                              > ile homoseksualne zachowania są efektem autentycznych skłonności, a jaką rolę
                              > odgrywa wpływ otoczenia, kultura (oczywistością jest fakt, że wśród wielu grup
                              > społecznych homoseksualizm jest traktowany jako sposób życia; z kolei np. dla
                              > radykalnych feministek homoseksualizm to kwestia ideologicznego wyboru itd.)

                              Cos krecisz. Zarowno dane statystyczne nt. czestosci sklonnosci
                              homo-/biseksualnych jak i nt. genezy homoseksualizmu sa powszechnie dostepne i w
                              biliotekach i w necie. Najbardziej znany jest raport Kinseya.

                              > > Z tych samych powodow. Samice sa tez wobec siebie agresywne w rywalizacji
                              > o
                              > > samce.
                              >
                              > Tu też proszę o źródło.

                              Tutaj akurat zrodlem jest szkola podstawowa. Trzeba bylo nie spac na lekcji
                              biologii.

                              > To znowu zapytam: dlaczego zachowania homoseksualne przejawia tylko mała część
                              > społeczeństwa? I co to znaczy "bardziej elastyczna"?

                              Sklonnosci homoseksualne przejawia WIEKSZOSC spoleczenstwa, co nie znaczy, ze
                              wszyscy je praktykuja. Moga nawet byc nieuswiadamiane, ale zmniejszaja jak
                              najbardziej poziom agresji wobec wlasnej plci.

                              > Ponadto zaobserwowano, ze krewne osob
                              > > homoseksualnych maja wiecej potomstwa, tzn. sa statystycznie bardziej plo
                              > dne.
                              >
                              > Osób homoseksualnych - czyli rozumiem, że osób o orientacji homoseksualnej? Tu
                              > też poproszę o dowód, to naprawdę bardzo ciekawe.

                              Nudny jestes z tymi dowodami. Jak sie tak interesujesz tematem to poszukaj
                              powaznie, a nie zadawaj mi pytan jak dziecko 4-letnie. To niejest zadna
                              tajemnica, sa i artykuly w odpowiednich periodykach (dostep przez internet
                              platny) jak i w necie.
                              • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 22:16
                                arek103 napisał:

                                > Homoseksualizm nie jest ani choroba (jest wiec
                                > normalny medycznie, czyli jest stanem prawidlowym) ani sprzeczny z
                                prawem (jest
                                > wiec normalny spolecznie).

                                Bzdura goni bzdurę...

                                > Cos krecisz. Zarowno dane statystyczne nt. czestosci sklonnosci
                                > homo-/biseksualnych jak i nt. genezy homoseksualizmu sa
                                powszechnie dostepne

                                To Ty kręcisz... Geneza tej dewiacji nie jest do końca wyjaśniona.

                                > Najbardziej znany jest raport Kinseya.

                                :)) Wiedziałem, że powołasz się na tego hochsztaplera, którego
                                pseudonaukowe brednie zostały już zdemaskowane...

                              • heretic_969 Tak właśnie myślałem... 30.10.07, 01:53
                                Że nie podasz żadnego konkretnego źródła. A poza tym:

                                > Tylko nienormalny czlowiek moze mowic "nienormalny", o kims kto sie wyróżnia od
                                > innych.

                                No widzisz, jakie to pojęcie "normalności" jest subiektywne?

                                > To nie ja, to WHO i prawodawcy. Homoseksualizm nie jest ani choroba (jest wiec
                                > normalny medycznie, czyli jest stanem prawidlowym)

                                To, że ktoś coś uważa, nie jest żadnym dowodem na normalność biologiczną
                                homoseksualizmu. Dowodem mogą być tylko i wyłącznie racjonalne argumenty.

                                ani sprzeczny z prawem (jest
                                > wiec normalny spolecznie).

                                Związek 24-latka i 80-latki (jak w artykule) też nie jest sprzeczny z prawem, a
                                mimo to niewiele osób byłoby skłonnych nazwać takie coś czymś "normalnym
                                społecznie".

                                > W populacji ludzkiej WIEKSZOSC ma sklonnosci homoseksualne (scislej - biseksual
                                > ne).

                                en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_sexual_orientation#Modern_survey_results
                                Jakoś nie znalazłem potwierdzenia...

                                > Cos krecisz. Zarowno dane statystyczne nt. czestosci sklonnosci
                                > homo-/biseksualnych jak i nt. genezy homoseksualizmu sa powszechnie dostepne i
                                > w
                                > biliotekach i w necie. Najbardziej znany jest raport Kinseya.

                                Owszem, jest znany. Ale nie jest znany (niestety albo na szczęście) ze swojej
                                wiarygodności. Raczej jest znany z tego powodu, że jest bardzo stary (ponad pół
                                wieku temu) i szokujący - innymi słowami, niewiele wart...

                                > Tutaj akurat zrodlem jest szkola podstawowa. Trzeba bylo nie spac na lekcji
                                > biologii.

                                Trzeba było nie tylko nie spać, ale też i nie fantazjować na lekcjach biologii.
                                Samice nie muszą walczyć o samców, bo te mogą zapłodnić każdą z nich. Tobie się
                                wydaje, że dominujący samiec ma tylko jedną samicę? Albo że inne samce nie mają
                                samic? :D

                                > Sklonnosci homoseksualne przejawia WIEKSZOSC spoleczenstwa, co nie znaczy, ze
                                > wszyscy je praktykuja. Moga nawet byc nieuswiadamiane, ale zmniejszaja jak
                                > najbardziej poziom agresji wobec wlasnej plci.

                                Nie liczę już na jakieś wiarygodne źródła tych rewelacji... Ale pragnę zauważyć
                                jedno: skoro większość społeczeństwa przejawia skłonności homoseksualne, to czy
                                przypadkiem z tej przyczyny nie mogą powstać następne konflikty. No powiedzmy,
                                że facetowi A podoba się facet B, ale na odwrót już nie. Albo inaczej: faceta B
                                pragną zarówno faceci A i C. Na pewno nie może dojść do konfliktu?

                                > Nudny jestes z tymi dowodami. Jak sie tak interesujesz tematem to poszukaj
                                > powaznie, a nie zadawaj mi pytan jak dziecko 4-letnie. To niejest zadna
                                > tajemnica, sa i artykuly w odpowiednich periodykach (dostep przez internet
                                > platny) jak i w necie.

                                Oraz w wyobraźni niektórych gejofilów:)
                                • Gość: ferment Re: Tak właśnie myślałem... IP: *.chello.pl 30.10.07, 17:21
                                  >heretic_969 napisał<

                                  Zgadzam się z jego wystąpieniem.
                                  Pozdrawiam.
                                • arek103 Alez ty jestes leniwy heretic... 30.10.07, 22:47
                                  heretic_969 napisał:

                                  > Że nie podasz żadnego konkretnego źródła. A poza tym:

                                  Alez ty jestes bezczelny heretic. Nie chce ci sie zadac minimalnego trudu, zeby
                                  poszukac tego, co cie interesuje, i jeszcze wymyslasz jakies bzdury.
                                  Po pierwsze - poczytaj Lancet.
                                  Po drugie - jest mnostwo artykulow w necie na ten temat, czesto z podanymi
                                  odnosnikami. Forum jest miejscem dyskusji, a nie wyszczegolniania zrodel. Ale
                                  masz jak chcesz. Zajrzyj sobie np. pod te adresy:
                                  uenifeu.blox.pl/2007/06/Ewolucyjne-znaczenie-homoseksualizmu-I.html
                                  uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                                  www.nencki.gov.pl/ptetol/etologia.htm
                                  www.ewolucja.org/d5/d52-6.html
                                  archiwum.wiz.pl/1997/97071900.asp
                                  www.innastrona.pl/bq_lagury.phtml
                                  www.innastrona.pl/bq_przyczyny2.phtml
                                  naukowy.blog.polityka.pl/?p=87
                                  > No widzisz, jakie to pojęcie "normalności" jest subiektywne?

                                  Nie jest subiektywne. Nienormalny oznacza 'niezgodny z norma', a to bardzo
                                  obiektywna definicja.

                                  > To, że ktoś coś uważa, nie jest żadnym dowodem na normalność biologiczną
                                  > homoseksualizmu. Dowodem mogą być tylko i wyłącznie racjonalne argumenty.

                                  I tylko takie wlasnie zostaly przez WHO wziete pod uwage. Nauka stosuje
                                  wylacznie racjonalizm i na tym polega jej sila, i dzieki niej skreslono
                                  homoseksualizm z listy chorob.

                                  > Związek 24-latka i 80-latki (jak w artykule) też nie jest sprzeczny z prawem, a
                                  > mimo to niewiele osób byłoby skłonnych nazwać takie coś czymś "normalnym
                                  > społecznie".

                                  No wiesz co? A co w tym nienormalnego?

                                  > <a
                                  href="en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_sexual_orientation#Modern_survey_results"
                                  target="_blank">en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_sexual_orientation#Modern_survey_results</a>
                                  > Jakoś nie znalazłem potwierdzenia...

                                  'Wedle badań Kinseya, 46% mężczyzn "reagowało" na osoby obu płci w swym dorosłym
                                  życiu, a 37% miało przynajmniej jedno doświadczenie homoseksualne. 11,6% białych
                                  mężczyzn w wieku 20-35 lat zostało sklasyfikowanych jako 3. 10% amerykańskich
                                  mężczyzn było "mniej lub bardziej homoseksualnymi (5 i 6 w skali Kinseya) przez
                                  przynajmniej trzy lata między 16 a 55 rokiem życia".'
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Kinseya
                                  > Owszem, jest znany. Ale nie jest znany (niestety albo na szczęście) ze swojej
                                  > wiarygodności. Raczej jest znany z tego powodu, że jest bardzo stary (ponad pół
                                  > wieku temu) i szokujący - innymi słowami, niewiele wart...

                                  No tak, jak cos nie pasuje do wyobrazen to sie mowi 'niewiarygodne, niewiele
                                  warte'. Dziecinada.

                                  > Samice nie muszą walczyć o samców, bo te mogą zapłodnić każdą z nich. Tobie się
                                  > wydaje, że dominujący samiec ma tylko jedną samicę? Albo że inne samce nie mają
                                  > samic? :D

                                  Roznie bywa u roznych gatunkow. Rywalizacja samic jest czesta. Tez u ludzi.

                                  > Nie liczę już na jakieś wiarygodne źródła tych rewelacji... Ale pragnę zauważyć

                                  Zrodla wyzej. Zadne rewelacje, znane fakty.

                                  > jedno: skoro większość społeczeństwa przejawia skłonności homoseksualne, to czy
                                  > przypadkiem z tej przyczyny nie mogą powstać następne konflikty. No powiedzmy,
                                  > że facetowi A podoba się facet B, ale na odwrót już nie. Albo inaczej: faceta B
                                  > pragną zarówno faceci A i C. Na pewno nie może dojść do konfliktu?

                                  Moga powstac konflikty masz racje, i powstaja. Ale wieksze konflikty
                                  powstawalyby bez tego.

                                  > Oraz w wyobraźni niektórych gejofilów:)

                                  Patrz wyzej.
                                  • heretic_969 Re: Alez ty jestes leniwy heretic... 31.10.07, 02:51
                                    > Alez ty jestes bezczelny heretic. Nie chce ci sie zadac minimalnego trudu, zeby
                                    > poszukac tego, co cie interesuje, i jeszcze wymyslasz jakies bzdury.

                                    Sorry, ale generalnie przyjmuje się, że ten, co stawia tezy, powinien je również
                                    uzasadniać i pokazywać skąd czerpał wiedzę. Zwłaszcza, że szukanie przez google
                                    nie należy do rzeczy przyjemnych. W każdym razie dziękuję za linki:)

                                    A swoją drogą... W tym czwartym linku jest coś takiego:

                                    "Może temu sprzyjać powiązanie seksu z agresją (u samców za obie kategorie
                                    zachowań odpowiada testosteron) - często akty homoseksualne (prawdziwe lub
                                    pozorowane kopulacje) występują jako przejaw ustanawiania porządku dominacji w
                                    stadzie (np. u pawianów czy psowatych) - podobna może być jedna z funkcji
                                    homoseksualizmu więziennego."

                                    Ciekawe, homoseksualny seks między samcami jako forma okazania dominacji...

                                    > Nie jest subiektywne. Nienormalny oznacza 'niezgodny z norma', a to bardzo
                                    > obiektywna definicja.

                                    A co to jest norma?

                                    > I tylko takie wlasnie zostaly przez WHO wziete pod uwage. Nauka stosuje
                                    > wylacznie racjonalizm i na tym polega jej sila, i dzieki niej skreslono
                                    > homoseksualizm z listy chorob.

                                    "Odkrycia przyrodnicze są w swej istocie bezstronne. Dopiero interpretacja,
                                    która odbywa się z dala od laboratorium, nadaje obiektywnemu faktowi naukowemu
                                    brzemienne w skutki miano wariantu albo defektu. Ci, którzy uważali skłonności
                                    homoseksualne za defekt, pewnie utwierdzą się w swoim przekonaniu, zyskując nowy
                                    argument, że schorzenie to, jak wiele innych, ma podłoże genetyczne. Nowe
                                    badania z równą radością przyjmą ci, którzy homoseksualizm traktują jako jedną z
                                    możliwych opcji, zyskując argument, że nie jest ona kwestią wyboru jednostki,
                                    lecz przejawem genetycznej natury. W każdym razie na obecnym etapie wiedzy
                                    usunięcie kontrowersji nie jest możliwe."

                                    Radzę przeczytać uważnie ostatnie zdanie (pochodzi z linka
                                    archiwum.wiz.pl/1997/97071900.asp, który mi sam podałeś). Faktem jest, że przy
                                    obecnym stanie wiedzy nie można stwierdzić, czy homoseksualizm jest chorobą czy
                                    też nie (swoją drogą, kwestia definicji choroby to kolejna problematyczna sprawa).

                                    > No tak, jak cos nie pasuje do wyobrazen to sie mowi 'niewiarygodne, niewiele
                                    > warte'. Dziecinada.

                                    en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_Reports#Objections_to_statistical_approach
                                    Poza tym, nawet jeśli przyjmiemy raport Kinseya jako całkowicie wiarygodny, to
                                    nadal nie potwierdza on tezy, że homoseksualizm jest powszechny. W badaniu jest
                                    stwierdzone, że 37% mężczyzn miało choć jedne doświadczenie homoseksualne w
                                    życiu - ale ilu z nich uprawiało seks homoseksualny regularnie, to nie jest
                                    podane. Pewnie z 10-15%, co trudno uznać za znaczącą liczbę, która byłaby w
                                    stanie złagodzić napięcia wewnątrzgatunkowe.

                                    • arek103 Re: Alez ty jestes leniwy heretic... 31.10.07, 23:05
                                      heretic_969 napisał:

                                      > Sorry, ale generalnie przyjmuje się, że ten, co stawia tezy, powinien je równie
                                      > ż
                                      > uzasadniać i pokazywać skąd czerpał wiedzę. Zwłaszcza, że szukanie przez google
                                      > nie należy do rzeczy przyjemnych. W każdym razie dziękuję za linki:)

                                      Prosze bardzo. Szukanie w googlach polega na wpisaniu hasla w jednym okienku. To
                                      tak duzo???

                                      > Ciekawe, homoseksualny seks między samcami jako forma okazania dominacji...

                                      Tak jest u niektorych zwierzat.

                                      > A co to jest norma?

                                      Normy sa rozne i dotycza roznych dziedzin. Sa np. normy medyczne i prawne.

                                      > "Odkrycia przyrodnicze są w swej istocie bezstronne. Dopiero interpretacja,
                                      > która odbywa się z dala od laboratorium, nadaje obiektywnemu faktowi naukowemu
                                      > brzemienne w skutki miano wariantu albo defektu. Ci, którzy uważali skłonności
                                      > homoseksualne za defekt, pewnie utwierdzą się w swoim przekonaniu, zyskując now
                                      > y
                                      > argument, że schorzenie to, jak wiele innych, ma podłoże genetyczne. Nowe
                                      > badania z równą radością przyjmą ci, którzy homoseksualizm traktują jako jedną
                                      > z
                                      > możliwych opcji, zyskując argument, że nie jest ona kwestią wyboru jednostki,
                                      > lecz przejawem genetycznej natury. W każdym razie na obecnym etapie wiedzy
                                      > usunięcie kontrowersji nie jest możliwe."
                                      >
                                      > Radzę przeczytać uważnie ostatnie zdanie (pochodzi z linka
                                      > archiwum.wiz.pl/1997/97071900.asp, który mi sam podałeś). Faktem jest, że przy
                                      > obecnym stanie wiedzy nie można stwierdzić, czy homoseksualizm jest chorobą czy
                                      > też nie (swoją drogą, kwestia definicji choroby to kolejna problematyczna spraw
                                      > a).
                                      >
                                      > > No tak, jak cos nie pasuje do wyobrazen to sie mowi 'niewiarygodne, niewi
                                      > ele
                                      > > warte'. Dziecinada.
                                      >
                                      > <a
                                      href="en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_Reports#Objections_to_statistical_approach"
                                      target="_blank">en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_Reports#Objections_to_statistical_approach</a>
                                      > Poza tym, nawet jeśli przyjmiemy raport Kinseya jako całkowicie wiarygodny, to
                                      > nadal nie potwierdza on tezy, że homoseksualizm jest powszechny. W badaniu jest
                                      > stwierdzone, że 37% mężczyzn miało choć jedne doświadczenie homoseksualne w
                                      > życiu - ale ilu z nich uprawiało seks homoseksualny regularnie, to nie jest
                                      > podane. Pewnie z 10-15%, co trudno uznać za znaczącą liczbę, która byłaby w
                                      > stanie złagodzić napięcia wewnątrzgatunkowe.

                                      Raport Kinseya podaje, ze prawie 50% osob reaguje seksualnie na obie plcie.
                                      Nastepnych kilka procent to wylaczni homoseksualisci. Juz daje to wiec ponad 50%
                                      ludzi, ktorym nieobcy jest poped homoseksualny.
                                      • heretic_969 Re: Alez ty jestes leniwy heretic... 01.11.07, 03:54
                                        > Prosze bardzo. Szukanie w googlach polega na wpisaniu hasla w jednym okienku. T
                                        > o
                                        > tak duzo???

                                        Nie o to chodzi. Po wpisaniu hasła wyskakują miliony linków, a większość z nich
                                        jest co najmniej... niesatysfakcjonująca. Już lepiej szukać linków poprzez
                                        wpisanie hasła w Wikipedii, po wyświetleniu na końcu artykułu zazwyczaj są linki.

                                        > Normy sa rozne i dotycza roznych dziedzin. Sa np. normy medyczne i prawne.

                                        No właśnie, normy są różne, więc każdy odbiera to pojęcie inaczej. A to, że są
                                        momenty, gdy zwolennicy jednego poglądu dominują nad innymi nie ma znaczenia.

                                        > Raport Kinseya podaje, ze prawie 50% osob reaguje seksualnie na obie plcie.
                                        > Nastepnych kilka procent to wylaczni homoseksualisci. Juz daje to wiec ponad 50
                                        > %
                                        > ludzi, ktorym nieobcy jest poped homoseksualny.

                                        Drugi raport Instytutu Kinseya, przeprowadzony w 1979 roku milczy na ten temat.
                                        Potwierdza tylko te 37% mężczyzn, którzy mieli doświadczenie homoseksualne.
                                        • autenty Re: Alez ty jestes leniwy heretic... 01.11.07, 19:06
                                          heretic_969 napisał:

                                          > Nie o to chodzi. Po wpisaniu hasła wyskakują miliony linków, a większość z nich
                                          > jest co najmniej... niesatysfakcjonująca. Już lepiej szukać linków poprzez
                                          > wpisanie hasła w Wikipedii, po wyświetleniu na końcu artykułu zazwyczaj są link
                                          > i.

                                          To jest wymowka dla wlasnego lenistwa.

                                          > No właśnie, normy są różne, więc każdy odbiera to pojęcie inaczej. A to, że są
                                          > momenty, gdy zwolennicy jednego poglądu dominują nad innymi nie ma znaczenia.

                                          Nie, nie, normy sa rozne, ale nie odbiera sie ich inaczej. Po prostu jesli
                                          mowisz, ze cos jest nienormalne to powinienes podac jaka dziedzine masz na mysli.

                                          > Drugi raport Instytutu Kinseya, przeprowadzony w 1979 roku milczy na ten temat.
                                          > Potwierdza tylko te 37% mężczyzn, którzy mieli doświadczenie homoseksualne.

                                          A nastepnych 50% ma chec, tylko jeszcze nie sprobowala i jeszcze nie ma
                                          doswiadczenia?
                                        • arek103 Re: Alez ty jestes leniwy heretic... 01.11.07, 19:18
                                          heretic_969 napisał:

                                          Wiec jednak potrafisz szukac w googlach? To pocieszajace ;)
                                          Skoro raport milczy na temat to nie ma co go nadinterpretowac.
                                      • Gość: ferment Re: reakcja??? IP: *.chello.pl 01.11.07, 10:16
                                        <>
                                        > Raport Kinseya podaje, ze prawie 50% osob reaguje seksualnie na obie plcie.
                                        > Nastepnych kilka procent to wylaczni homoseksualisci. Juz daje to wiec ponad 50
                                        > %
                                        > ludzi, ktorym nieobcy jest poped homoseksualny.<

                                        Co znaczy >reaguje<?
                                  • mg2005 :)) 01.11.07, 23:23
                                    arek103 napisał:

                                    Forum jest miejscem dyskusji, a nie wyszczegolniania zrodel. Ale
                                    > masz jak chcesz. Zajrzyj sobie np. pod te adresy:
                                    > uenifeu.blox.pl/2007/06/Ewolucyjne-znaczenie-homoseksualizmu-I.html
                                    > uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                                    > www.nencki.gov.pl/ptetol/etologia.htm
                                    > www.ewolucja.org/d5/d52-6.html
                                    > archiwum.wiz.pl/1997/97071900.asp
                                    > www.innastrona.pl/bq_lagury.phtml
                                    > www.innastrona.pl/bq_przyczyny2.phtml
                                    > naukowy.blog.polityka.pl/?p=87


                                    Najpierw twierdziłeś, że twoje "teorie" są obowiązujące w nauce
                                    i opisane we wszystkich podręcznikach. Poproszony o konkrety
                                    - podajesz namiary na ...anonimowe blogi !... To bardzo wiarygodne
                                    "źródło naukowe"... :)))))
                                    • Gość: ferment Re: :)) IP: *.chello.pl 02.11.07, 09:49
                                      >> Najpierw twierdziłeś, że twoje "teorie" są obowiązujące w nauce
                                      > i opisane we wszystkich podręcznikach. Poproszony o konkrety
                                      > - podajesz namiary na ...anonimowe blogi !... To bardzo wiarygodne
                                      > "źródło naukowe"... :)))))<

                                      Serio? Zechciało się Ci tam zaglądać? Podziwiam i dzięki za informacje.
                                      Przy okazji pozdrawiam serdecznie
                          • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 22:08
                            arek103 napisał:

                            > Normalnosc to nie jest wiekszosc.

                            Normalność to zgodność z normami społecznymi , obyczajowymi,
                            kulturowymi.

                            > Nie, nie musza byc wszystkie samce homo- czy biseksualne. Mozna
                            domniemywac, że
                            > taki odsetek jednostek homoseksualnych jaki wystepuje u ludzi
                            stanowi optimum,

                            Można domniemywać wszystko...:)) A gdzie dowody ?

                            > Homoseksualistow owszem - jest ok. 5-10%, ale juz ludzi, ktorym
                            nieobcy jest
                            > poped do wlasnej plci w populacji ludzkiej szacuje sie, ze jest
                            ponad 50%.

                            Piszesz bzdury sprzeczne z badaniami.
                          • autenty Re: O Boze, jaki kretyn 30.10.07, 23:34
                            arek103 napisał:

                            > Z tych samych powodow. Samice sa tez wobec siebie agresywne w rywalizacji o
                            > samce. Zmniejszanie agresji to zreszta nie jedyna funkcja homoseksualizmu.
                            > Rowniez tworzenie bardziej zroznicowanych wiezi spolecznych dzieki czemu
                            > populacja jest bardziej elastyczna. Ponadto zaobserwowano, ze krewne osob
                            > homoseksualnych maja wiecej potomstwa, tzn. sa statystycznie bardziej plodne.
                            > Przyroda rekompensuje wiec to. Jesli ty np. jestes wylacznym heteroseksualista
                            > to twoja matka, twoje siostry, ciotki, babki, kuzynki i prababki sa
                            > statystycznie mniej plodne niz krewne przecietnego homoseksualisty.

                            ciekawe...
                      • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 21:47
                        arek103 napisał:

                        > Wszystkie badania mowia wlasnie, ze homoseksualizm jest normalny.

                        Wszystkie badania mówią, że większość Polaków uważa to za dewiację.
                        Jest to sprzeczne z naszą kulturą i cywilizacją.


                        > Ok, czyli po prostu homoseksualizm.

                        Nie - homoseksualizm to pociąg, skłonność,- pederastia to seks


                        > Po co wiec uzywasz wulgarnego okreslenia?

                        Nie jest wulgarne. Sprawdź w słowniku.

                        > To nie mantra tylko fakt.

                        Twoje "fakty" sa sprzeczne z faktami :)

                        > Funkcja prokreacyjna jest
                        > wtorna. Pierwotna funkcja popedu seksualnego u naczelnych jest
                        spoleczna
                        > (tworzenie wiezi).

                        wyjaśnij co to znaczy, że prokreacja jest wtórna wobec
                        tworzenia więzi ...
                        Społeczną funkcją popędu jest tworzenie więzi (zwiazków)
                        prokreacyjnych, a nie homoseksualnych.
                        Twierdzisz, że u gatunków nie tworzacych więzi - homoseksualizm jest
                        chorobą ?... :)

                        >A funkcja popedu homoseksualneg
                        > o
                        > polega tez na zmniejszaniu agresji srodgatunkowej w populacjach.

                        "Geniuszu" ,warunkiem musiałaby być powszechność homoseksualizmu ,
                        co jest sprzeczne z obserwacją.


                        > Tak, daltonizm jest choroba i spelnia definicje choroby.

                        daltonizm to zaburzenie jednej z funkcji wzroku.
                        Homoseksualizm to zaburzenie podstawowej funkcji popędu.
                        Dlaczego jedno nazywasz chorobą, a drugie 'normą' ?...


                        > Populacje bez homoseksualizmu oslabialyby sie wewnatrzgatunkowa
                        walka - glownie
                        > miedzy samcami. Potomstwo w populacjach maja zazwyczaj tylko
                        dominujace
                        > (silniejsze) samce i o ta dominacje trwa krwawa walka. Nie jest
                        jednak
                        > korzystne, zeby tej agresji bylo za duzo, bo jak samce sie za
                        bardzo powybijaja
                        > to populacja jest slabsza i staje sie latwiejszym lupem dla
                        wrogow. Stad
                        > korzystne jest, zeby osobniki tej samej plci tez sie troche
                        lubily, a nie tylko
                        > zwalczaly.

                        1. Osobniki nie walczą 'na śmierć i życie', słabszy sam ustępuje, a
                        więc agresja nie wyniszcza stada.
                        2. Walka służy ustaleniu hierarchii w stadzie, ktora jest potrzebna,
                        i "lubienie się" tego nie zmieni, przeciwnie - jest czynnikiem
                        zakłócajacym.
                        3. Twoja teoryjka zakłada ,że biseksualizm jest dominującą orientacją
                        - zwłaszcza wśród osobników najwyższych w hierarchii - co jest
                        sprzeczne z rzeczywistością.
                        4. Twoja teoryjka, nawet gdyby była prawdziwa, tlumaczy tylko
                        orientację 'bi', a nie 'homo'.
                        5. U gatunków nie tworzacych stada - homoseksualizm jest chorobą ?


                        >Brak mozliwosci zawierania małżeństw
                        > wieloosobowych nie jest dyskryminacją, bo nie moga ich zawierac
                        ani homo- ani
                        > hetero- ani biseksualisci.

                        Tak samo jest z małżeństwem osób tej samej płci.
                        Poza tym jest to sprzeczne z naszą cywilizacją.
                • kot_behemot8 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 22:05
                  > Biologiczną funkcją popędu jest rozmnażanie. Związek homoseksualny
                  > uniemożliwia rozmnażanie. Jak wyjaśnisz tę sprzeczność ?...


                  Tez masz problemy;) Pewno w takim razie nijak nie potrafisz wyjasnic
                  istnienia zjawiska prostytucji. No chyba, ze tobie się wydaje, ze
                  mężczyźni bywali/bywają w burdelach w celach prokreacyjnych;)
                  A odpowiedź na twój strasny problem jest prosta i miesci się w dwóch
                  słowach: natura ludzka. Jaśniej? Człowiek tym się rózni od
                  zwierzęcia, że odczuwa popęd takze wtedy gdy powielanie własnych
                  genów ani mu w głowie - po prostu lubi bzykanko dla przyjemności.
                  Rozumiem, ze ty masz inaczej, no ale wiesz... ludzie sa różni:))
                  • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 13:55
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Tez masz problemy;)

                    Ty masz problemy ze zrozumieniem...

                    > Pewno w takim razie nijak nie potrafisz wyjasnic
                    > istnienia zjawiska prostytucji.

                    Ja pisałem o funkcji biologicznej.
                    Jeśli ktoś potrafi chodzić na rękach albo jeździć na wózku
                    inwalidzkim - to dla ciebie jest to dowód, że nogi nie służą do
                    chodzenia... :)
                    Jeśli ktoś uprawia seks bez prokreacji, to seks nie służy prokreacji
                    :))

                    No chyba, ze tobie się wydaje, ze
                    > mężczyźni bywali/bywają w burdelach w celach prokreacyjnych;)

                    j.w. :))

                    > Człowiek tym się rózni od
                    > zwierzęcia,

                    A więc dla ciebie homoseksualizm u zwierząt jest chorobą, a u ludzi
                    - nie ! :) Ciekawe...


                    > Rozumiem, ze ty masz inaczej,

                    Nie ośmieszaj się...
          • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 17:03
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            > > O Boze, jaki kretyn, skads ty sie czlowieku urwal? Pewnie mlodziez weszpo
            > lska
            > > albo jakis inny inteligentny inaczej. Przeciez w klasyfiakcji chorob WHO
            > > homoseksualizm nie jest wymieniany jako choroba,<
            >
            > Ze szkodą dla homoseksualistów.

            Jestes homoseksualista, ze sie wypowiadasz w ich imieniu? W czym ci wiec tak WHO
            zaszkodzilo?

            > >To chyba lekarze wiedza co jest a co nie jest choroba no nie
            > > ?<
            >
            > Poziom wykształcenia lakarzy równy nie jest, swiatopogląd również.

            Swiatopoglad nie ma tu nic do rzeczy. Wszyscy lekarze maja skonczone studia i
            wszyscy wiedza, ze homoseksualizm nie jest choroba.

            > > A co z biseksualizmem, tez choroba? <
            >
            > Też choroba

            Nastepny idiota, co wie lepiej od lekarzy co jest choroba. A od inzynierow wiesz
            pewnie lepiej jak jest zbudowany silnik hybrydowy?
            • Gość: ferment Re: O Boze, jaki kretyn IP: *.chello.pl 27.10.07, 17:50
              arek103 napisał:

              > Jestes homoseksualista, ze sie wypowiadasz w ich imieniu?<

              Wypowiadam sie w swoim imieniu. Nie jestem homoseksualistą. I to mnie cieszy.

              >W czym ci wiec tak WH
              > O
              > zaszkodzilo?<

              Mnie nie zaszkodziło w niczym.
              Zaszkodziło ludziom homoseksualnym, odbierając im nadzieję na wyleczenie.
              >
              >
              > Swiatopoglad nie ma tu nic do rzeczy. Wszyscy lekarze maja skonczone studia i
              > wszyscy wiedza, ze homoseksualizm nie jest choroba.<

              Wszyscy? Tak co do jednego? Nie jesteś czasem w błedzie? Zastanów się jeszcze
              nad tym problemem.
              >

              > Nastepny idiota, <

              Nie idiota tylko ferment. Nie unoś się, bo sobie zaszkodzisz. Na zdrowie. A
              kondycja naszej służby zdrowia nie jest imponujaca. Mogą Ci nie pomóc.

              >co wie lepiej od lekarzy co jest choroba.<

              Nie od lekarzy a od WHO. Wiem inaczej, po swojemu. Mam swoje przemyślenia,
              niezależne od oficjalnego stanowiska iluś tam lekarzy. Nie wszystkich lekarzy.

              .A od inzynierow wies
              > z
              > pewnie lepiej jak jest zbudowany silnik hybrydowy<

              Nie podejmuję się dyskusji o silnikach. Tu też nie o nich mowa, prawda?
              • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 21:42
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > > Jestes homoseksualista, ze sie wypowiadasz w ich imieniu?<
                >
                > Wypowiadam sie w swoim imieniu.

                Nieprawda, wypowiedziales sie w imieniu homoseksualistow, a nie swoim. Napisales
                przeciez, ze brak uznania ze strony WHO homoseksualizmu za chorobe jest ze
                szkoda dla homoseksualistow, a nie ze szkoda dla ciebie.

                > Nie jestem homoseksualistą. I to mnie cieszy.

                Nikogo to nie obchodzi, czy jestes homo, bi czy hetero, czy nie jestes. Zaden to
                powod ani do radosci ani do smutku.

                > Mnie nie zaszkodziło w niczym.
                > Zaszkodziło ludziom homoseksualnym, odbierając im nadzieję na wyleczenie.

                Jak mozna leczyc cos co nie jest choroba? Przeczysz sam sobie. Leczy sie tylko
                choroby. WHO nie tworzy listy chorob na podstawie swojego widzimisie, tylko na
                podstawie takiej, czy cos spelnia, czy nie spelnia definicji choroby.
                Homoseksualizm ani biseksualizm jej nie spelnia. Nie sa to choroby lecz przejaw
                orientacji seksualnej. Dlaczego czegos o tym najpierw nie przeczytasz tylko
                piszesz bzdury? Nie pisze sie o czyms o czym sie nie ma pojecia.

                > > Swiatopoglad nie ma tu nic do rzeczy. Wszyscy lekarze maja skonczone stud
                > ia i
                > > wszyscy wiedza, ze homoseksualizm nie jest choroba.<
                >
                > Wszyscy? Tak co do jednego? Nie jesteś czasem w błedzie? Zastanów się jeszcze
                > nad tym problemem.

                Wszyscy co do jednego. Lekarz rozpoznajac chorobe MUSI wpisac w kartotece jej
                miedzynarodowy kod. Kazdy lekarz ma te miedzynarodowa klasyfikacje chorob u
                siebie. Homoseksualizmu w niej nie znajdzie.

                > >co wie lepiej od lekarzy co jest choroba.<
                > Nie od lekarzy a od WHO. Wiem inaczej, po swojemu.

                Oczywiscie, tu masz racje. Jestes wiedzacy inaczej i inteligentny inaczej.

                > Mam swoje przemyślenia,
                > niezależne od oficjalnego stanowiska iluś tam lekarzy. Nie wszystkich lekarzy.

                Sa to jak widac przemyslenia marnej jakosci.

                > .A od inzynierow wies
                > > z
                > > pewnie lepiej jak jest zbudowany silnik hybrydowy<
                > Nie podejmuję się dyskusji o silnikach. Tu też nie o nich mowa, prawda?

                To dlaczego podejmujesz sie dyskusji na inne tematy, o ktorych nie masz pojecia?
                • Gość: ferment Re: O Boze, jaki kretyn IP: *.chello.pl 27.10.07, 23:02
                  >arek103 napisał:

                  > Nieprawda, wypowiedziales sie w imieniu homoseksualistow, a nie swoim.<

                  Nie zgadzam się z Tobą. Wypowiadam się w swoim imieniu.

                  >Napisale
                  > s
                  > przeciez, ze brak uznania ze strony WHO homoseksualizmu za chorobe jest ze
                  > szkoda dla homoseksualistow, a nie ze szkoda dla ciebie.<

                  Tak napisałem. Ze szkodą dla nich, nie dla mnie. To oni cierpią . Takie jest
                  moje zdanie.
                  >
                  > > Nie jestem homoseksualistą. I to mnie cieszy.
                  >
                  > Nikogo to nie obchodzi, czy jestes homo, bi czy hetero, czy nie jestes.<

                  Nie obchodzi? jak zatem rozumieeć ten tekst:
                  Re: O Boze, jaki kretyn
                  arek103 27.10.07,


                  Jestes homoseksualista, ze sie wypowiadasz w ich imieniu? W czym ci wiec tak WHO
                  zaszkodzilo?<

                  Ty to pisałeś?


                  > Jak mozna leczyc cos co nie jest choroba? Przeczysz sam sobie. Leczy sie tylko
                  > choroby. WHO nie tworzy listy chorob na podstawie swojego widzimisie, tylko na
                  > podstawie takiej, czy cos spelnia, czy nie spelnia definicji choroby.
                  > Homoseksualizm ani biseksualizm jej nie spelnia.<

                  To tylko kwestia umowy, słów.

                  > Dlaczego czegos o tym najpierw nie przeczytasz tylko
                  > piszesz bzdury? <

                  Nie odnoszę takiego wrażenia. Sporo czytałem. Wiele myslałem. Co wymyśliłem -
                  przedstawiam.

                  >Nie pisze sie o czyms o czym sie nie ma pojecia.<

                  Skąd to przekonanie? Podaj źródło:(


                  > Wszyscy co do jednego. Lekarz rozpoznajac chorobe MUSI wpisac w kartotece jej
                  > miedzynarodowy kod. Kazdy lekarz ma te miedzynarodowa klasyfikacje chorob u
                  > siebie. Homoseksualizmu w niej nie znajdzie.<

                  Można stworzyć inny spis. Uzupełnić listę chorób.

                  > Oczywiscie, tu masz racje. Jestes wiedzacy inaczej i inteligentny inaczej.<

                  Tu możesz mieć rację.


                  > Sa to jak widac przemyslenia marnej jakosci.<

                  Nie dokonuję oceny swoich przemyśleń, ale ich prezentacji.
                  prawda?
                  >
                  > To dlaczego podejmujesz sie dyskusji na inne tematy, o ktorych nie masz pojecia?<

                  Bo mnie interesują. To mi wystarcza.
                  Masz miernik do badania pojęcia?
                  • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 20:27
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > Nie zgadzam się z Tobą. Wypowiadam się w swoim imieniu.

                    Oczywiscie, mozna mowic na biale, ze jest czarne, ale przez to nie staje sie ono
                    czarne. Wypowiadales sie co jest lepsze dla innych, a wiec wypowiadales sie w
                    imieniu innych.

                    > Tak napisałem. Ze szkodą dla nich, nie dla mnie. To oni cierpią . Takie jest
                    > moje zdanie.

                    I znowu sie wypowiadasz w imieniu innych bez uzasadnienia. A moze bys ich
                    zapytal najpierw czy cierpia, zamiast pisac, ze cierpia?

                    > Nie obchodzi? jak zatem rozumieeć ten tekst:
                    ...

                    No tak, ale to ty sam zasugerowales swoj homoseksualizm. Skoro wiesz co dla
                    homoseksualisty jest lepsze a co gorsze i jak cierpi to widocznie musisz nim byc.

                    > To tylko kwestia umowy, słów.

                    To zadna kwestia umowy czy slow. To kwestia badan i stanowiska specjalistow,
                    ktore zawsze ma solidne uzasadnienie.

                    > Nie odnoszę takiego wrażenia. Sporo czytałem. Wiele myslałem. Co wymyśliłem -
                    > przedstawiam.

                    Skoro nie odnosisz takiego wrazenia to zle, bo to swiadczy o zaburzeniach
                    autopoznawczych. Przeczytaj choc jeden wspolczesny podrecznik seksuologii albo
                    antropologii spolecznej obowiazujacy na wyzszych uczelniach.

                    > >Nie pisze sie o czyms o czym sie nie ma pojecia.<
                    >
                    > Skąd to przekonanie? Podaj źródło:(

                    Jestes jak 4-latek.

                    > Można stworzyć inny spis. Uzupełnić listę chorób.

                    Mozna, ale nie bedzie on obowiazujacy. Jedynym obowiazujacym spisem chorob w
                    prawie wszystkich krajach jest klasyfikacja WHO. A ta nie jest wyssana z palca
                    ani mitologii religijnych tylko oparta jest na podstawach racjonalnych.

                    > Nie dokonuję oceny swoich przemyśleń, ale ich prezentacji.
                    > prawda?

                    Ja dokonuje tej oceny i przedstwaiam ci ja.

                    > Bo mnie interesują. To mi wystarcza.
                    > Masz miernik do badania pojęcia?

                    Nie wystarcza. Jesli sie czyms interesujesz to po prostu WYPADALOBY sie zapoznac
                    najpierw z tym tematem. Inaczej jestes niepowazny.
                    • Gość: ferment Re: O Boze, jaki kretyn IP: *.chello.pl 30.10.07, 17:00
                      >arek103 napisał:

                      > Oczywiscie, mozna mowic na biale, ze jest czarne, ale przez to nie staje sie on
                      > o
                      > czarne.<

                      No, patrz, zgadzam się!

                      >Wypowiadales sie co jest lepsze dla innych, a wiec wypowiadales sie w
                      > imieniu innych<

                      A tu mojej zgody nie ma. Absolutnie:)


                      > I znowu sie wypowiadasz w imieniu innych bez uzasadnienia. A moze bys ich
                      > zapytal najpierw czy cierpia, zamiast pisac, ze cierpia?<

                      Sami mówią. Bez pytania. Cierpią.

                      > No tak, ale to ty sam zasugerowales swoj homoseksualizm. Skoro wiesz co dla
                      > homoseksualisty jest lepsze a co gorsze i jak cierpi to widocznie musisz nim by
                      > c.<

                      Logiki jeszce nie zaliczałeś, prawda:(


                      > To zadna kwestia umowy czy slow. To kwestia badan i stanowiska specjalistow,
                      > ktore zawsze ma solidne uzasadnienie.>

                      Kinsley. dawno, raczej nieprawda. Zmanipulowane?


                      > Skoro nie odnosisz takiego wrazenia to zle, bo to swiadczy o zaburzeniach
                      > autopoznawczych.<

                      Tera zpoważnie mnie zaniepokiłeś. Zaburzenia? Autopoznawcze? Poznałeś się?
                      Nie wierzę Twemu rozpoznaniu. Ty też nie wierz.

                      >Przeczytaj choc jeden wspolczesny podrecznik seksuologii albo
                      > antropologii spolecznej obowiazujacy na wyzszych uczelniach.<

                      No, nie krępuj sie - daj przykład takiego dzieł, które warte jest lektury. Z
                      moich lektur Twoje tezy nie wynikają.
                      >

                      > Jestes jak 4-latek.<

                      Czyli?
                      Gdzieś o tym było: "badźcie jak dzieci'. O to chodzi? Tak ewangelicznie?

                      > Mozna, ale nie bedzie on obowiazujacy. Jedynym obowiazujacym spisem chorob w
                      > prawie wszystkich krajach jest klasyfikacja WHO.


                      Mnie nie dotyczy, mnie nie ogranicza. Tak sobie korzystam z wolności do
                      swobodnego myślenia:)

                      >A ta nie jest wyssana z palca
                      > ani mitologii religijnych tylko oparta jest na podstawach racjonalnych.<

                      Dużo wiesz o metodologii badań? Szczególnie społecznych?
                      Trochę ssą palec. Nie zawsze czysty.

                      > Ja dokonuje tej oceny i przedstwaiam ci ja.<

                      A ja się do Twej oceny odnoszę.

                      >
                      > Nie wystarcza. Jesli sie czyms interesujesz to po prostu WYPADALOBY sie zapozna
                      > c
                      > najpierw z tym tematem. Inaczej jestes niepowazny.<

                      Wypadało. Zapoanałem się. Mam jakieś papiery. Znaczy dyplom/y
                      • arek103 Dyplom katechetki? 30.10.07, 23:03
                        Gość portalu: ferment napisał(a):

                        > > Oczywiscie, mozna mowic na biale, ze jest czarne, ale przez to nie staje
                        > sie on
                        > > o
                        > > czarne.<
                        >
                        > No, patrz, zgadzam się!

                        Szkoda tylko, ze tego nie stosujesz z czym sie zgadzasz.

                        > Sami mówią. Bez pytania. Cierpią.

                        Kto ci tak powiedzial? Wejdz na strony gejowskie, nic tam nie znajdziesz o
                        cierpieniu, ew. z powodu dyskryminacji ze strony homofobow.

                        > Logiki jeszce nie zaliczałeś, prawda:(

                        A tak naprawde o co ci chodzi?

                        > Kinsley. dawno, raczej nieprawda. Zmanipulowane?

                        Po pierwsze nie Kinsley tylko Kinsey. Po drugie jest masa nowszych, czytaj
                        Lancet. WHO nie opierala sie na raporcie Kinseya.

                        > Tera zpoważnie mnie zaniepokiłeś. Zaburzenia? Autopoznawcze? Poznałeś się?
                        > Nie wierzę Twemu rozpoznaniu. Ty też nie wierz.

                        Nie rozumiesz co czytasz. To cie wlasciwie dyskwalifikuje jako dyskutanta.

                        > No, nie krępuj sie - daj przykład takiego dzieł, które warte jest lektury. Z
                        > moich lektur Twoje tezy nie wynikają.

                        Zadzwon na najblizszy uniwersytet i zapytaj, jakie podreczniki seksuaologii,
                        socjobiologii i antropologii spolecznej obowiazuja. Dlaczego ja mam za ciebie
                        odwalac robote?

                        > > Mozna, ale nie bedzie on obowiazujacy. Jedynym obowiazujacym spisem choro
                        > b w
                        > > prawie wszystkich krajach jest klasyfikacja WHO.
                        >
                        >
                        > Mnie nie dotyczy, mnie nie ogranicza. Tak sobie korzystam z wolności do
                        > swobodnego myślenia:)

                        Dotyczy ciebie tez. Bo jak pojdziesz do lekarza i powiesz mu, ze jestes
                        homoseksualista, to ci nie da na to zwolnienia nawet jakby chcial. Nie bedzie
                        mogl wpisac numeru statystycznego choroby, co jest obowiazkowe, bo po prostu
                        choroba taka nie istnieje.

                        > Dużo wiesz o metodologii badań? Szczególnie społecznych?
                        > Trochę ssą palec. Nie zawsze czysty.

                        Metodologia wszystkich nauk oparta jest na racjonalizmie.

                        > Wypadało. Zapoanałem się. Mam jakieś papiery. Znaczy dyplom/y

                        Tak??? To bardzo ciekawe. Jaki to dyplom? Katechetki?
                        • Gość: ferment Re: Dyplom katechetki? IP: *.chello.pl 31.10.07, 16:23
                          >arek103 napisał:

                          >
                          > Szkoda tylko, ze tego nie stosujesz z czym sie zgadzasz.<

                          ???
                          Napiszesz wyraźniej, o co TOBIE chodzi?


                          > Kto ci tak powiedzial? <

                          Ludzie, zywi, nie witrualni.

                          >Wejdz na strony gejowskie, nic tam nie znajdziesz o
                          > cierpieniu, ew. z powodu dyskryminacji ze strony homofobow.<

                          Nie wybieram się. Na strony. Żyję realnie, rozmawiam z ludźmi. taki zawód.

                          > A tak naprawde o co ci chodzi?<

                          Doczytałem się, ze uważasz mnie za geja. To nielogiczne, nie wynika z moich
                          tekstów. I z życia.
                          >


                          > Po pierwsze nie Kinsley tylko Kinsey.<

                          Dzięki za korektę. >l< niepotrzebne,

                          >Po drugie jest masa nowszych, czytaj
                          > Lancet. WHO nie opierala sie na raporcie Kinseya.<

                          Kinseya Ty ozywiłeś, wezwałeś. Lancet to takie pismo, gdzie można zalaleźć
                          tylko pene informacje?

                          >
                          > Nie rozumiesz co czytasz. To cie wlasciwie dyskwalifikuje jako dyskutanta.<

                          No to Ci wspólczuję. DYskutujesz z dyskutantem zdyskwalifikowanym? Z dobrego
                          serca? Gdzie sens?

                          >
                          > Zadzwon na najblizszy uniwersytet i zapytaj, jakie podreczniki seksuaologii,
                          > socjobiologii i antropologii spolecznej obowiazuja.<

                          Do dziekanatu, czy rektoratu? Gdzie dzwonić? Kogo pytać?

                          <Dlaczego ja mam za ciebie
                          > odwalac robote?<

                          Ty stawiasz tezy, powołujesz się na wiedzę podręcznikową. Nie chcesz, nie
                          podawaj źródeł. Tylko co z Twoją wiarygodnością?
                          >

                          > Dotyczy ciebie tez. Bo jak pojdziesz do lekarza i powiesz mu, ze jestes
                          > homoseksualista,<

                          Ja homoseksualista? Nieprawdopodobne! Nie wierzę. Nie powiem takich rzezczy
                          lekarzowi. Mowy nie ma.

                          <to ci nie da na to zwolnienia nawet jakby chcial. <

                          Ktoś chciał takie zwolnienie? Od czego, z powodu homoseksualizmu? Ty to masz
                          pomysły!

                          >Nie bedzie
                          > mogl wpisac numeru statystycznego choroby, co jest obowiazkowe, bo po prostu
                          > choroba taka nie istnieje.<

                          Ja nie twierdzę, że istnieje w spisie chorób. Ja uważam homoseksualizm za
                          chorobę, bo nie pozwala na normalne, naturalne funkcjonowanie jednostki. A
                          lekarze pomóc nie chcą/ nie mogą? Bo nie ma w spisie!

                          > Metodologia wszystkich nauk oparta jest na racjonalizmie.<

                          Piękne hasło. Tylko hasło.


                          > Tak??? To bardzo ciekawe. Jaki to dyplom? Katechetki?<

                          Pudło.
                          • arek103 Re: Dyplom katechetki? 31.10.07, 23:29
                            Gość portalu: ferment napisał(a):
                            > > Szkoda tylko, ze tego nie stosujesz z czym sie zgadzasz.<
                            >
                            > ???
                            > Napiszesz wyraźniej, o co TOBIE chodzi?

                            W poprzednim poscie napisales przeciez, ze sie ze mna zgadzasz, w nastepnym
                            poscie juz nie pamietasz w czym?

                            > > Kto ci tak powiedzial? <
                            >
                            > Ludzie, zywi, nie witrualni.

                            Widocznie ci naklamali, latwowierny jestes.

                            > Nie wybieram się. Na strony. Żyję realnie, rozmawiam z ludźmi. taki zawód.

                            A to szkoda. Bo jak sie o czyms mowi to wypadaloby sie zapoznac najpierw szerzej
                            z tematem. A ty przyznajesz, ze nie masz nawet zamiaru sie zapoznawac. Zabierasz
                            atomiast glos. Dyskwalifikuje cie to ponownie jako dyskutanta i pokazuje
                            niestety marny poziom. Jestes sprzedawca w warzywniaku, ze rozmawiasz z ludzmi?
                            Na tej podstawie wyrabiasz sobie zdanie co czuja homoseksualisci? Swietne.

                            > Doczytałem się, ze uważasz mnie za geja. To nielogiczne, nie wynika z moich
                            > tekstów. I z życia.

                            Sam zasugerowales, ze jestes gejem. Napisales bowiem, ze wiesz co gej czuje.

                            > >Po drugie jest masa nowszych, czytaj
                            > > Lancet. WHO nie opierala sie na raporcie Kinseya.<
                            >
                            > Kinseya Ty ozywiłeś, wezwałeś. Lancet to takie pismo, gdzie można zalaleźć
                            > tylko pene informacje?

                            Kinsey jest w duzym stopniu aktualny. Pene informacje?...

                            > No to Ci wspólczuję. DYskutujesz z dyskutantem zdyskwalifikowanym?

                            Nie od razu sie wie, z kim sie ma do czynienia. Czesto wychodzi szydlo z worka
                            dopiero po jakims czasie.

                            >... Nie chcesz, nie
                            > podawaj źródeł. Tylko co z Twoją wiarygodnością?

                            Pozagladaj sobie np. tu:
                            uenifeu.blox.pl/2007/06/Ewolucyjne-znaczenie-homoseksualizmu-I.html
                            uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                            www.nencki.gov.pl/ptetol/etologia.htm
                            www.ewolucja.org/d5/d52-6.html
                            archiwum.wiz.pl/1997/97071900.asp
                            www.innastrona.pl/bq_lagury.phtml
                            www.innastrona.pl/bq_przyczyny2.phtml
                            naukowy.blog.polityka.pl/?p=87
                            Ale przede wszystkim sam naucz sie szukac zrodel na interesujace cie tematy.

                            > Ktoś chciał takie zwolnienie? Od czego, z powodu homoseksualizmu? Ty to masz
                            > pomysły!

                            > Ja nie twierdzę, że istnieje w spisie chorób. Ja uważam homoseksualizm za
                            > chorobę, bo nie pozwala na normalne, naturalne funkcjonowanie jednostki. A
                            > lekarze pomóc nie chcą/ nie mogą? Bo nie ma w spisie!

                            No i wlasnie robisz glupkowaty blad. Choroba jest TYLKO to, co spelnia definicje
                            choroby i co jest w spisie chorob, a nie to co pani Wiesia uwaza za chorobe.
                            Pani Wiesia moze uwazac za chorobe i leworecznosc, i homoseksualizm i onanizm i
                            uzasadniac to na swoj pani Wiesi sposob, ale to nie znaczy ze to sa choroby.
                            Znasz definicje choroby? Homoseksualizm pozwala na normalne, naturalne
                            funkcjonowanie jednostki.

                            > > Metodologia wszystkich nauk oparta jest na racjonalizmie.<
                            >
                            > Piękne hasło. Tylko hasło.

                            Zadne haslo tylko najzwyczajniejszy i oczywisty fakt.

                            > > Tak??? To bardzo ciekawe. Jaki to dyplom? Katechetki?<
                            >
                            > Pudło.

                            A wyglada z tego co piszesz na to. Tym bardziej smutne.
                            • Gość: ferment Re: Dyplom katechetki? IP: *.chello.pl 01.11.07, 10:34
                              >arek103 napisał:

                              > Widocznie ci naklamali, latwowierny jestes.<

                              Jestem łątwowierny. Nie mam z tym trudnośći, chyba, że ktoś jest znanym kłamcą,
                              temu nie uwierzę. W żadnej sprawie wyższej wagi.
                              Mówi się: każdy wierzy w to w co chce uwierzyć. Coś w tym jest. Kwestia
                              nastawienia. Twojego, mojego.

                              > A to szkoda. Bo jak sie o czyms mowi to wypadaloby sie zapoznac<

                              Wypadałoby? Z kążdą stroną? A gdzie możliwość,. ba, wolność wyboru?

                              >Dyskwalifikuje cie to ponownie jako dyskutanta i pokazuje
                              > niestety marny poziom.<

                              Zniżasz się? Co Cię motywuje, by obniżać swój poziom?

                              >Jestes sprzedawca w warzywniaku, ze rozmawiasz z ludzmi?<

                              Terapia przez warzywa?:))
                              Nie nie warzywniak.

                              > Na tej podstawie wyrabiasz sobie zdanie co czuja homoseksualisci? Swietne.<

                              Dzięki za uznanie. Tak właśnie, z rozmów, z obserwacji zachowań, lektur. Także
                              wystąpień na FS.


                              > Sam zasugerowales, ze jestes gejem. Napisales bowiem, ze wiesz co gej czuje.<

                              Ta Twoja logika!!! Nie powtarzaj tego, w co sam nie wierzysz. Po co to robisz?
                              Gdybym był gejem, przyznałbym sie do tego. To nie radość, ale za to teraz nie
                              zabijają, nie wsadzają do więżienia. Tu.


                              > Kinsey jest w duzym stopniu aktualny. Pene informacje?...<

                              Miało być >pewne<. Nie domyśliłeś się?
                              Kinsey nie jedyny. Seksuologia nie matematyka.
                              >
                              > Pozagladaj sobie np. tu:
                              ......
                              > Ale przede wszystkim sam naucz sie szukac zrodel na interesujace cie tematy.<

                              Dzięki za radę. Pouczę się:)


                              > No i wlasnie robisz glupkowaty blad. Choroba jest TYLKO to, co spelnia definicj
                              > e
                              > choroby i co jest w spisie chorob, a nie to co pani Wiesia uwaza za chorobe.
                              > Pani Wiesia moze uwazac za chorobe i leworecznosc, i homoseksualizm i onanizm i
                              > uzasadniac to na swoj pani Wiesi sposob, ale to nie znaczy ze to sa choroby.<

                              Ja tak jak pani Wiesia. !

                              > Znasz definicje choroby? <

                              Podaj.

                              >Homoseksualizm pozwala na normalne, naturalne
                              > funkcjonowanie jednostki.<

                              O mało mnie nie zabiłeś tym stwierdzeniem. Podskoczyo mi ciśnienie, tętno wali. SZO

                              > A wyglada z tego co piszesz na to. Tym bardziej smutne<

                              Widzisz, jak się można pomylić. Unikaj sztywnośći intelektualnej, wiecej myśl
                              samodzielnie. Palej zajdziesz w swoim rozwoju.
                              Powodzenia.
                              • arek103 Re: Dyplom katechetki? 01.11.07, 19:25
                                Gość portalu: ferment napisał(a):

                                ...
                                > >Dyskwalifikuje cie to ponownie jako dyskutanta i pokazuje
                                > > niestety marny poziom.<
                                >
                                > Zniżasz się? Co Cię motywuje, by obniżać swój poziom?

                                Nie ja sie znizam, tylko ty sie dzieki mnie podciagasz.

                                > > Na tej podstawie wyrabiasz sobie zdanie co czuja homoseksualisci? Swietne
                                > .<
                                >
                                > Dzięki za uznanie. Tak właśnie, z rozmów, z obserwacji zachowań, lektur. Także
                                > wystąpień na FS.

                                No, z lektur to chyba nie za bardzo z tego co widac.

                                > Ta Twoja logika!!! Nie powtarzaj tego, w co sam nie wierzysz. Po co to robisz?
                                > Gdybym był gejem, przyznałbym sie do tego. To nie radość, ale za to teraz nie
                                > zabijają, nie wsadzają do więżienia. Tu.

                                Co nie radosc? Przeciez geje robia to co lubia.

                                > Dzięki za radę. Pouczę się:)

                                Ok.

                                > Ja tak jak pani Wiesia. !

                                Tak, widze. Na razie tylko myslenie pani Wiesi, a niedlugo pewnie zaczniesz sie
                                przebierac w damskie ciuszki.

                                > > Znasz definicje choroby? <
                                >
                                > Podaj.

                                Jedyna obowiazujaca lekarzy definicja choroby jest definicja WHO. Definicja
                                choroby jest bardzo prosta. Choroba jest definiowana jako brak zdrowia.

                                > >Homoseksualizm pozwala na normalne, naturalne
                                > > funkcjonowanie jednostki.<
                                >
                                > O mało mnie nie zabiłeś tym stwierdzeniem. Podskoczyo mi ciśnienie, tętno wali.
                                > SZO

                                A tak naprawde to o co ci chodzi?

                                • Gość: ferment Re: Dyplom katechetki? IP: *.chello.pl 01.11.07, 21:08
                                  >arek103 napisał:

                                  > Nie ja sie znizam, tylko ty sie dzieki mnie podciagasz.<

                                  To nawet dowcipne. Dzięki za starania, by mój poziom znajomości szcęsliwości, z
                                  powodu bycia gejem, się podniósł.
                                  Nie znałem szczęśliweg. Wielu nie znam. Fakt.
                                  >
                                  > No, z lektur to chyba nie za bardzo z tego co widac.<

                                  Co widać? Odmienność zdań ma omawiany temat? Nie nadążam za nowościami. Fakt.
                                  to teraz
                                  >
                                  > Co nie radosc? Przeciez geje robia to co lubia.<

                                  Alkoholik też robi to co lubi, hazardziśta... itp. To >lubienie< nie zawsze daje
                                  szczęście. Nie wiem, czy daje. Na tzw. dłuższą metę.

                                  > Tak, widze. Na razie tylko myslenie pani Wiesi, a niedlugo pewnie zaczniesz sie
                                  > przebierac w damskie ciuszki.<

                                  Widzisz, jak sie przebieram? Mieszkasz blisko?


                                  Definicja
                                  > choroby jest bardzo prosta. Choroba jest definiowana jako brak zdrowia.<

                                  Takie to proste?
                                  :
                                  >Dokładne sprecyzowanie stanu określanego jako choroba jest równie trudne jak
                                  określenie stanu pełni zdrowia, gdyż podlega subiektywnej ocenie. to wg
                                  Wikipedii:pl.wikipedia.org/wiki/Choroba
                                  i
                                  >Zdrowie
                                  Z Wikipedii
                                  Skocz do: nawigacji, szukaj

                                  Zdrowie wg definicji WHO z 1946 r. to: nie tylko brak choroby lub
                                  niepełnosprawności, ale także stan pełnego dobrego samopoczucia fizycznego,
                                  psychicznego i społecznego, pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie


                                  > > SZO
                                  >
                                  > A tak naprawde to o co ci chodzi?<

                                  Sam widzisz. doznałem szoku i nie dopisałem litery K. To dowód na moje
                                  wzburzenie po przeczytaniu Twego wystąpienia. Przypomnę te kwestię:
                                  >> >Homoseksualizm pozwala na normalne, naturalne
                                  > > > funkcjonowanie jednostki.<

                                  Normalne, naturalne! Ej!
                                  Piszesz jak Bolo.
                                  • arek103 Re: Dyplom katechetki? 04.11.07, 13:17
                                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                                    ...
                                    > Nie znałem szczęśliweg. Wielu nie znam. Fakt.

                                    Dobrze, ze przynajmniej przyznajesz sie, ze wielu nie znasz. Mozesz przejsc sie
                                    do dowolnego lokalu gejowskiego i zapytac ludzi, czy czuja sie nieszczesliwi.

                                    > > Co nie radosc? Przeciez geje robia to co lubia.<
                                    >
                                    > Alkoholik też robi to co lubi, hazardziśta... itp. To >lubienie< nie za
                                    > wsze daje
                                    > szczęście. Nie wiem, czy daje. Na tzw. dłuższą metę.

                                    A heteroseksualista to robi moze to, czego nie lubi? Ciekawe...

                                    > Definicja
                                    > > choroby jest bardzo prosta. Choroba jest definiowana jako brak zdrowia.&#
                                    > 60;
                                    >
                                    > Takie to proste?

                                    Oczywiscie. Choroba to brak zdrowia. A zdrowie ma scisla definicje. Na tej
                                    podstawie bardzo PRECYZYJNIE okresla sie co jest a co nie jest choroba.

                                    • Gość: ferment Re: Dyplom katechetki? IP: *.chello.pl 04.11.07, 14:28
                                      >arek103 napisał:

                                      > Mozesz przejsc sie
                                      > do dowolnego lokalu gejowskiego i zapytac ludzi, czy czuja sie nieszczesliwi.<

                                      Mogę? ZApytać? Każdego z nich? Tak wejść i zapytać? I już vęę wiedzieć?
                                      :(((
                                      >

                                      > A heteroseksualista to robi moze to, czego nie lubi? Ciekawe...<

                                      Zdarza się:(

                                      > A zdrowie ma scisla definicje. Na tej
                                      > podstawie bardzo PRECYZYJNIE okresla sie co jest a co nie jest choroba.<

                                      Przestań żartować, proszę...
                                      Precyzyjnie...nie wytrzymam:((
                                      • arek103 Re: Dyplom katechetki? 04.11.07, 18:22
                                        Gość portalu: ferment napisał(a):

                                        > > A zdrowie ma scisla definicje. Na tej
                                        > > podstawie bardzo PRECYZYJNIE okresla sie co jest a co nie jest choroba.&#
                                        > 60;
                                        >
                                        > Przestań żartować, proszę...
                                        > Precyzyjnie...nie wytrzymam:((

                                        Co jest a co nie jest choroba jest bardzo scisle zdefiniowane i musi takie byc,
                                        bo to rodzi konsekwencje prawne i finansowe. Musi byc jasno wiadomo, co jest a
                                        co nie jest choroba, zeby bylo wiadomo, co leczyc, a co ew. uznac za chorobe
                                        nieuleczalna i za co ew. wyplacac rente. Akurat w dziedzinie co jest a co nie
                                        jest choroba medycyna jest scisla w 100%.
                                        • Gość: ferment Re: Dyplom katechetki? IP: *.chello.pl 04.11.07, 19:00
                                          > Co jest a co nie jest choroba jest bardzo scisle zdefiniowane i musi takie byc,
                                          > bo to rodzi konsekwencje prawne i finansowe. Musi byc jasno wiadomo, co jest a
                                          > co nie jest choroba, zeby bylo wiadomo, co leczyc, a co ew. uznac za chorobe
                                          > nieuleczalna i za co ew. wyplacac rente. Akurat w dziedzinie co jest a co nie
                                          > jest choroba medycyna jest scisla w 100%.<

                                          Ale to wynik umowy. Umawiamy się, że coś jest chorobą, a coś innego nią nią nie
                                          jest. Dziś nie jest, kiedyś było. Taka umowa lda pewnego porządku, niedoskonała.
                                        • mg2005 Re: Dyplom katechetki? 06.11.07, 20:28
                                          arek103 napisał:

                                          > Co jest a co nie jest choroba jest bardzo scisle zdefiniowane

                                          > Akurat w dziedzinie co jest a co nie
                                          > jest choroba medycyna jest scisla w 100%.


                                          :)) Zabawne... ŚOZ wysmażyła definicję, w której choroba jest
                                          kategorią subiektywną, a nie obiektywną...
                                • mg2005 Re: Dyplom katechetki? 01.11.07, 23:10
                                  arek103 napisał:

                                  Definicja
                                  > choroby jest bardzo prosta. Choroba jest definiowana jako brak
                                  zdrowia.

                                  A zdrowie jako brak choroby... :))

            • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 18:27
              arek103 napisał:

              > homoseksualizm nie jest choroba.

              Potrafisz to uzasadnić, czy wierzysz na ślepo ?...

              • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 27.10.07, 21:56
                mg2005 napisał:

                > arek103 napisał:
                >
                > > homoseksualizm nie jest choroba.
                >
                > Potrafisz to uzasadnić, czy wierzysz na ślepo ?...

                Oczywiscie, ze potrafie to uzasadnic. Przeciez WHO nie bez powodu wykreslila
                homoseksualizm z listy chorob. A seksuologia nie bez powodu stworzyla pojecie
                orientacji seksualnej. Uzasadnienie jest bardzo proste - homoseksualizm nie
                spelnia kryteriow choroby. To samo dotyczy biseksualizmu.
                • pia.ed Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 01:30
                  gfx.aftonbladet.se/multimedia/dynamic/00439/nygifta_439083n.jpg

                  Ta kobieta wychowala chlopaka po smierci swojej przyjaciolki,
                  traktowala go jak syna, a slub wzieli dlatego, aby zapewnic mu
                  dziedziczenie po niej!
                • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 13:37
                  arek103 napisał:

                  Uzasadnienie jest bardzo proste - homoseksualizm nie
                  > spelnia kryteriow choroby.

                  Czy bezpłodność jest chorobą ? A daltonizm ?
                  • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 28.10.07, 17:31
                    mg2005 napisał:

                    > arek103 napisał:
                    >
                    > Uzasadnienie jest bardzo proste - homoseksualizm nie
                    > > spelnia kryteriow choroby.
                    >
                    > Czy bezpłodność jest chorobą ? A daltonizm ?

                    I bezplodnosc i daltonizm sa choroba i spelniaja definicje choroby.
                    • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 29.10.07, 21:51
                      arek103 napisał:

                      > I bezplodnosc i daltonizm sa choroba i spelniaja definicje choroby.

                      Homoseksualizm tworzy związek bezpłodny, dlatego jest chorobą.
                      • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 30.10.07, 23:11
                        mg2005 napisał:

                        > arek103 napisał:
                        >
                        > > I bezplodnosc i daltonizm sa choroba i spelniaja definicje choroby.
                        >
                        > Homoseksualizm tworzy związek bezpłodny, dlatego jest chorobą.

                        To nie jest definicja choroby. Tworzenie 'zwiazku bezplodnego' to nie jest
                        kryterium choroby. Dwoje heteroseksualistow, ktorzy nie chca miec dzieci, tez
                        tworzy 'zwiazek bezplodny'. Heteroseksualizm jednak tez z tego powodu nie jest
                        choroba.
                        • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 01.11.07, 23:50
                          arek103 napisał:

                          > To nie jest definicja choroby. Tworzenie 'zwiazku bezplodnego' to
                          nie jest
                          > kryterium choroby.

                          Kryterium choroby to zaburzenie funkcji. Homoseksualizm zaburza
                          funkcję rozrodczą. Dlaczego nie spełnia kryterium choroby?
                          Zaburzenie nie jest zaburzeniem ?...

                          Dwoje heteroseksualistow, ktorzy nie chca miec dzieci, tez
                          > tworzy 'zwiazek bezplodny'. Heteroseksualizm jednak tez z tego
                          powodu nie jest
                          > choroba.

                          Nie odróżniasz 'nie chcieć' od 'nie móc'.Dwóch pederastów _nie może_
                          mieć dziecka - podobnie jak związek bezpłodny.
                          • arek103 Re: O Boze, jaki kretyn 04.11.07, 13:25
                            mg2005 napisał:

                            > Kryterium choroby to zaburzenie funkcji. Homoseksualizm zaburza
                            > funkcję rozrodczą. Dlaczego nie spełnia kryterium choroby?
                            > Zaburzenie nie jest zaburzeniem ?...

                            Nie, to nie jest definicja choroby. Homoseksualizm nie zaburza funkcji
                            rozrodczej, a nawet przeciwnie. W jednym z postow wyzej podalem wam link z
                            ktorego wynika, ze kobiety w rodzinach, w ktorych wystepuja homoseksualisci, sa
                            bardziej plodne. Rodziny, w ktorych wystepuje homoseksualizm rozmnazaja sie
                            dzieki temu szybciej. Co z tego, ze jestes heteroseksualny, skoro w twojej
                            rodzinie jest wieksza bezplodnosc? Populacja nie ma z tego korzysci.

                            > Nie odróżniasz 'nie chcieć' od 'nie móc'.Dwóch pederastów _nie może_
                            > mieć dziecka - podobnie jak związek bezpłodny.

                            Jak to nie? Kazdy z dwoch homoseksualistow moze miec dowolna liczbe dzieci z
                            kobieta (niepotrzebny do tego stosunek). Bezplodny heteroseksualista nie bedzie
                            mial dzieci nawet, jakby jakby ciupcial jak kogut wszystko co na drzewo nie ucieka.
                            • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 06.11.07, 20:17
                              arek103 napisał:

                              > Nie, to nie jest definicja choroby.

                              Choroba to zaburzenie funkcji fizycznej, psychicznej lub społecznej.
                              Masz inną definicję ? :) Homoseksualizm to zaburzenie wszystkich tych
                              3 funkcji.

                              Homoseksualizm nie zaburza funkcji
                              > rozrodczej, a nawet przeciwnie.

                              :)) Głupoty piszesz... Jakie to ma znaczenie dla pederasty, że jego
                              siostra ma 15 dzieci , skoro on nie może mieć ani 1 ze swoim homo-
                              patnerem ?...


                              > Jak to nie? Kazdy z dwoch homoseksualistow moze miec dowolna
                              liczbe dzieci z
                              > kobieta

                              Czy Ty nie rozumiesz po polsku ??... Nie chodzi o dzieci z kobietą,
                              ale z drugim pederastą, z którym żyje w związku.


                              > (niepotrzebny do tego stosunek).

                              Śmieszny argument. Bezpłodne małżeństwo może skorzystać ze sztucznego
                              zapłodnienia albo z pomocy sąsiada... Twierdzisz, że bezpłodność nie
                              jest chorobą ?...

                              >Bezplodny heteroseksualista nie bedzie
                              > mial dzieci

                              Ale wg Ciebie jest zdrowy...:)
                              • mg2005 Re: O Boze, jaki kretyn 06.11.07, 20:23
                                P.S.:

                                arek103 napisał:

                                > Homoseksualizm nie zaburza funkcji
                                > > rozrodczej, a nawet przeciwnie.


                                Gdyby tak było, to pederaści by nie piszczeli o prawo do adopcji
                                dzieci...
        • Gość: xnl Typowa reakcja "tolerancyjnego" miłośnika pedałów. IP: *.chello.pl 28.10.07, 14:45
          Gratulacje. Więcej takiej tolerancji. Jak ktoś coś powie niezgodnego z ideologią
          to od razu błotem obrzucić, a może nawet i w ryj dać. Nie różnisz się
          mentalnością od młodzieży wszechpolskiej.
          • Gość: xnl Brawo Aruś!!!!!! IP: *.chello.pl 28.10.07, 14:59
          • autenty jestes wulgarna (y) 28.10.07, 16:29
            • Gość: xnl W którym miejscu?? Wskaż choć jedno wulgarne słowo IP: *.chello.pl 28.10.07, 17:36
              w moim poście.
              • autenty pedałów 28.10.07, 18:24
                pedałów - to jest wulgarne okreslenie.
    • Gość: pol_pol Mam pytanie IP: *.chello.pl 28.10.07, 14:29
      I proszę o rzetelną odpowiedź znawców tematu, czyli przede wszystkim autentego i
      arka103. Jak to jest z trzymaniem kału u homoseksualistów? Wiadomo, że seks
      analny jest przyjemny dla mężczyzn, nie tylko homoseksualnych. Wiadomo, że
      stymulacja punktu A dostarcza mężczyźnie niebywale miłych doznań. Ale wiadomym
      jest też fakt, że zwieracze odbytu, tak wewnętrzny jak i zewnętrzny są podatne
      na zniekształcenia, na zmiany gabarytów. Po prostu stają się mniej elastyczne i
      mają tendencje do trwałego rozszerzenia. Czy znacie osobiście homoseksualistów,
      uprawiających seks analny przez powiedzmy 20 lat, i czy nie mają ww. problemów?
      Czy muszą chodzić w pampersach?
      • autenty Re: Mam pytanie 28.10.07, 16:28
        Gość portalu: pol_pol napisał(a):

        > I proszę o rzetelną odpowiedź znawców tematu, czyli przede wszystkim autentego
        > i
        > arka103. Jak to jest z trzymaniem kału u homoseksualistów?

        Tak samo jak u heteroseksualistow.
        • Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 28.10.07, 17:25
          autenty napisał:

          > Tak samo jak u heteroseksualistow.

          Bzdura.
          • autenty Re: Mam pytanie 28.10.07, 18:26
            Gość portalu: pol_pol napisał(a):

            > autenty napisał:
            >
            > > Tak samo jak u heteroseksualistow.
            >
            > Bzdura.

            Zadna bzdura.
            • Gość: pol_pol Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 28.10.07, 18:36
              Poczytaj trochę literatury fachowej, zanim odpowiesz na pytanie. Jak nie masz
              pojęcia, czym są stosunki analne, jakie wywołują konsekwencje, to lepiej nie
              zabieraj głosu. Bo się zwyczajnie kompromitujesz.
              • Gość: DSD Chcesz uczyc geja... IP: 144.92.199.* 30.10.07, 02:07
                ... o stosunkach analnych? :-))))))))) U nas na wsi to mowili 'Co
                ty chcesz ojca uczyc jak sie dzieci robi?' (aczkolwiek w tym
                przypadku dzieci z tego nie bedzie)
                • Gość: ferment Re: Chcesz uczyc geja... IP: *.chello.pl 30.10.07, 17:20
                  >Gość portalu: DSD napisał(a):

                  > ... o stosunkach analnych? :<

                  Może warto. Tak dla profilaktyki chorób wszelakich.
              • autenty No dobrze, ale co mnie obchodza stosunki analne? 30.10.07, 18:27
                Gość portalu: pol_pol napisał(a):

                > Poczytaj trochę literatury fachowej, zanim odpowiesz na pytanie.
                Jak nie masz
                > pojęcia, czym są stosunki analne, jakie wywołują konsekwencje, to
                lepiej nie
                > zabieraj głosu. Bo się zwyczajnie kompromitujesz.

                No dobrze, ale co mnie obchodza stosunki analne? Pytaj ew.
                proktologow, a nie mnie.
    • nelsonek Masz racje! 30.10.07, 19:57
      Nalezy zabronic zwiazkow 24-latka i 80-latki.
      • autenty Re: Masz racje! 30.10.07, 23:32
        nelsonek napisał:

        > Nalezy zabronic zwiazkow 24-latka i 80-latki.

        A zwiazek 30-latka i 50-latki? Albo 30-latki i 50-latka?
        • Gość: viviene Re: Masz racje! IP: *.crowley.pl 30.10.07, 23:43
          zupełny brak tolerancji,to przeciez ich sprawa jak będzie wyglądało
          ich współżycie,chyba,ze bedziemy wychodzic z załozenia ,ze ten 24-
          latek przydałby się jakiejś samotnej 25-30 -latce,czyżby
          zazdrośc?:):)
          • autenty Re: Masz racje! 30.10.07, 23:45
            Gość portalu: viviene napisał(a):

            > zupełny brak tolerancji,to przeciez ich sprawa jak będzie wyglądało
            > ich współżycie,chyba,ze bedziemy wychodzic z załozenia ,ze ten 24-
            > latek przydałby się jakiejś samotnej 25-30 -latce,czyżby
            > zazdrośc?:):)

            to nelsonek jest zazdrosny ;)
          • autenty to nelsonek jest zazdrosny 30.10.07, 23:46
            Gość portalu: viviene napisał(a):

            > zupełny brak tolerancji,to przeciez ich sprawa jak będzie wyglądało
            > ich współżycie,chyba,ze bedziemy wychodzic z załozenia ,ze ten 24-
            > latek przydałby się jakiejś samotnej 25-30 -latce,czyżby
            > zazdrośc?:):)

            to nelsonek jest zazdrosny, nie wiadomo tylko czy o 80-latke czy o 24-latka ;)
            • viviene Re: to nelsonek jest zazdrosny 30.10.07, 23:57
              hahhahahaa:):) no tak ciekawe a tak poza tym to niech się para młoda
              cieszy swoim szczęsciem:):):)
            • nelsonek Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! 31.10.07, 07:37
              I zeby rozwiac twoje watpliwosci: o 80-latke. 24-latka nie dotknalbym piecometrowym kijkiem.
              • Gość: ferment Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! IP: *.chello.pl 31.10.07, 16:36
                >nelsonek napisał:

                > I zeby rozwiac twoje watpliwosci: o 80-latke. 24-latka nie dotknalbym piecometr
                > owym kijkiem.
                <
                A to czemu?!
                • nelsonek Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! 31.10.07, 17:32
                  A czemu nie?

                  Gość portalu: ferment napisał(a):
                  > A to czemu?!
                  • Gość: ferment Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! IP: *.chello.pl 31.10.07, 19:29
                    >nelsonek napisał:
                    >

                    > > A to czemu?!<

                    Właśnie nie wiem, Ale to ja pierwszy zapytałem. Ale tu Ty zaczęłeś o tym kijku.
                    Odpowiedz więc, czemu mawet kijkiem nie 24 latka.
                    To zaczyna być intrygujące.
                    Jakaś dyskryminacja, czy co?
                    >
                    • nelsonek Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! 31.10.07, 21:19
                      A ja ylem drugi. :]
                      No ale skoro nalegasz:
                      Z kijkiem to tylko takie powiedzenie. Mialem na mysli kontakt intymny.
                      PS.
                      To, ze nie chce kontaktu homoseksualnego to dyskryminacja? Ciekawe, ciekawe...

                      Gość portalu: ferment napisał(a):
                      > Właśnie nie wiem, Ale to ja pierwszy zapytałem. Ale tu Ty zaczęłeś o tym kijku.
                      > Odpowiedz więc, czemu mawet kijkiem nie 24 latka.
                      > To zaczyna być intrygujące.
                      > Jakaś dyskryminacja, czy co?
                      • Gość: ferment Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! IP: *.chello.pl 31.10.07, 22:01
                        .> A ja ylem drugi. :]
                        > No ale skoro nalegasz:
                        > Z kijkiem to tylko takie powiedzenie. Mialem na mysli kontakt intymny.
                        > PS.
                        > To, ze nie chce kontaktu homoseksualnego to dyskryminacja? Ciekawe, ciekawe...N

                        A co, fobia?
                        Ale o intymności wypytywać nie wypada. Spuśćmy zasłonę milczenia. W końcu: de
                        gustibus...
              • autenty Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! 31.10.07, 23:43
                nelsonek napisał:

                > I zeby rozwiac twoje watpliwosci: o 80-latke. 24-latka nie dotknalbym piecometr
                > owym kijkiem.

                To cudowne, tylko kogo to obchodzi?
                • nelsonek Re: Oczywiscie, ze jestem zazdrosny! 02.11.07, 14:25
                  Mala zagadka matolku: kto zaczal sie zastanawiac nad ta kwestia?

                  autenty napisał:
                  > To cudowne, tylko kogo to obchodzi?
        • nelsonek Re: Masz racje! 31.10.07, 07:39
          O tym powinien zadecydowac specjalnie przeszkolony urzednik.

          autenty napisał:
          > A zwiazek 30-latka i 50-latki? Albo 30-latki i 50-latka?
          • viviene Re: Masz racje! 31.10.07, 07:50
            bzdura
            • nelsonek Re: Masz racje! 31.10.07, 08:05
              a wcale bo nie!
    • Gość: 52b1 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:30
      Jak nic kochał ja ( jej majatek) do nieprzytomnosci. Dziwisz sie tej
      roznicy wieku, dla mnie jest to obrzydliwe estetycznie. Mam juz
      swoje lata, razem z mężem starzejemy sie powiedzmy równolegle.
      Brzydza mnie tez mlode dziewczyny wiazące sie z facetami, ktorzy
      mogliby byc ich ojcami- ciało mlodej osoby a starego piernika?.
      Najczesciej to nie sprawa miloscitylko sponsoringu a ze strony
      facetow chec imponowania prykom w swoim wieku.
      • autenty Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 31.10.07, 23:45
        Gość portalu: 52b1 napisał(a):

        > Jak nic kochał ja ( jej majatek) do nieprzytomnosci. Dziwisz sie tej
        > roznicy wieku, dla mnie jest to obrzydliwe estetycznie. Mam juz
        > swoje lata, razem z mężem starzejemy sie powiedzmy równolegle.
        > Brzydza mnie tez mlode dziewczyny wiazące sie z facetami, ktorzy
        > mogliby byc ich ojcami- ciało mlodej osoby a starego piernika?.
        > Najczesciej to nie sprawa miloscitylko sponsoringu a ze strony
        > facetow chec imponowania prykom w swoim wieku.

        Jestes nietolerancyjna. A moze seks ktory ty uprawiasz tez jest dla innych
        obrzydliwy?
    • jantoni.jajcorz Konstruktyny wniosek - działanie korygujące wg ISO 31.10.07, 16:32
      Na opiekunki chłopców zatrudniać nastolatki - pupę podetrą i
      właściwie ukształtują pociąg ...[płciowy]
      • autenty Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w 31.10.07, 23:53
        jantoni.jajcorz napisał:

        > Na opiekunki chłopców zatrudniać nastolatki - pupę podetrą i
        > właściwie ukształtują pociąg ...[płciowy]

        A kto i w jaki sposob ksztaltowal twoj poped plciowy? I co z tego wyszlo?
        • jantoni.jajcorz Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w 01.11.07, 06:26
          autenty napisał:
          > A kto i w jaki sposob ksztaltowal twoj poped plciowy? I co z tego
          wyszlo?

          Jaki związek z tematem wątku ma twe pytanie?
          Tak sobie chlapnąłeś po pijaku?
          • Gość: viviene Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w IP: *.crowley.pl 01.11.07, 08:00
            oj,wszyscy roztrząsają jakie to wielkie zło,taki zwiazek a gdzie w
            tym wszystkim uczucia?bardziej do przyjęcia byłaby para 30-latków,bo
            fajniej wygląda chociaz sie nie kocha a tu miłosc prababci do
            prawnuka wywołuje oburzenie,ech,,żadnej toleramci i poszanowania
            uczuc jednostki:):)
          • autenty Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w 01.11.07, 19:13
            jantoni.jajcorz napisał:

            > autenty napisał:
            > > A kto i w jaki sposob ksztaltowal twoj poped plciowy? I co z tego
            > wyszlo?
            >
            > Jaki związek z tematem wątku ma twe pytanie?
            > Tak sobie chlapnąłeś po pijaku?

            Nie wymiguj sie od odpowiedzi. Kto i w jaki sposob ksztaltowal twoj poped seksualny?
            • Gość: viviene Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w IP: *.crowley.pl 01.11.07, 20:40
              napewno nie babcia z dziadkiem:)
            • jantoni.jajcorz Re: Konstruktyny wniosek - działanie korygujące w 02.11.07, 15:19
              autenty napisał:
              > Nie wymiguj sie od odpowiedzi...
              Skoro ci tak bardzo zależy to powiem: profesjonalistki, prostytutki
              z sąsiedniej klatki.
              A kto u ciebie kształtowałpoped seksualny? W dalszym ciągu masz
              nieukształtowany [tak o tobie, tydzień temu, mówiła Iza]
    • lodzianin88 Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki 09.11.07, 03:08
      A dla mnie ten przypadek jest chory.
      Nie wieże,że takie małżeństwa są zawierane z miłości.
      Zazwyczaj jedno żeni sie z drugim dla pieniędzy.
      • Gość: ferment Re: Malzenstwo 24-latka i 80-latki IP: *.chello.pl 09.11.07, 16:03
        >lodzianin88 napisał:

        > Nie wieże,<

        A szkoda, bo wiara czyni cuda. Uwierz.

        <że takie małżeństwa są zawierane z miłości.<

        Jak rozumiesxz miłość?

        > Zazwyczaj jedno żeni sie z drugim dla pieniędzy.<

        Co masz do zarzucenia takiej motywacji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja