mrotom
25.10.07, 03:42
Mam nadzieję, że nasz Nowy Premier nie będzie uprawiał "bufonady" i w dalszym
ciągu będzie normalnym, dostępnym politykiem. Że pomimo pełnionej funkcji
będzie brał udział w debacie publicznej, występował w programach jak np.
"Teraz My", że będzie udzielał wywiadów osobiście a nie za pośrednictwem
"rzecznika rządu".
Jako obywatel chcę czuć, że Premier jest "jednym z nas", nie zaś szefem
państwa odgrodzonym od społeczeństwa całą rzeszą rzeczników, innych jego
współpracowników, którzy mówią do kamer "premier uważa ,że...".
Chce usłyszeć osobiście od Premiera jaką ma opinię, jak również ażeby wdał się
w debatę, udowodnił swoje rację, przekonał mnie.
Każdy z naszych poprzednich premierów, z chwilą przystąpienia do pełnionej
funkcji, stawał się człowiekiem totalnie niedostępnym, odgrodzonym,
nierealnym, na którego temat każde medium dyskutowało starając się odgadnąć,
co też siedzi w jego głowie.
Niech przypomnę tylko Leszka Millera, do którego w czasie jego premierostwa w
mojej opinii najlepiej pasowałoby określenie "Boss". Dziś wydaje się on być
niemal śmieszny startując z listy Samoobrony i zdobywając jedynie 4tys. głosów.
Panie Tusk mam nadzieję, że odmieni Pan oblicze polskiego premierostwa.