Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzić ??

26.10.07, 12:54
Witam
Pytanie jest trudne, ale warte rozpatrzenia. Wczorajsze doniesienie
o gwałcie na dziecku, ciągłe maltretowanie , morderstwa. Niby
jesteśmy tym tak wstrząśnięci, ale "sygnał" słabnie. Świat powoli
ogarnia ogólna znieczulica.


"Ignicula"

Smutne Twe oczy gdy patrzę w nie
Zwierciadłem miłosci braku, są głębią
Iskierka życia tli się w serduszku Twym
Choć strach i ból wypełniły Twe krótkie życie

Dusza Twa czysta
Błądząca po ciemnym lesie dorosłych
Zatarła w sobie tęczę łąki dziecięcej
Łzy Twoje nie zmyły dotykającego Cię zła
Umarły marzenia
Umarło słońce
Pozostało życie
Czas...
    • czlowiek_powazny Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 12:56
      Jak zatrzymac zidiocialych kierowcow autobusow, prowadzacych
      terrorystyczne wycieczki zidiocialych, niedorobionych rodzicow
      zabierajacych ze soba dzieci dla niepoznaki?
      • taim_terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 13:07
        troche nie rozumiem o co Ci biega z tymi wycieczkami...
        • czlowiek_powazny Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 13:10
          taim_terrae napisał:

          > troche nie rozumiem o co Ci biega z tymi wycieczkami...

          Wiele takich wycieczek zlapano za granica, jak wiele nie wiem.
          • taim_terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 13:18
            to fakt
            • czlowiek_powazny Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 13:45
              Po zlapaniu tlumaczenie jest bardzo ciekawe: placz i ja nie
              chcialem, ja nie chcialam i ze to wiecej sie juz nie powtorzy,
              skrucha nagla i zal za grzechy. Jacy oni wszyscy niewinni
              • Gość: Taim_Terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.tvn.pl 26.10.07, 14:03
                Oj tak tacy niewinni. Wiadomoa kazdemu sie przytrafi popełnić bład
                ale nagminne bicie, ponizanie itp jest nie do przyjecia.
                I z doświdczenia wiem ze obietnice nie są długo dotrzymywane na
                alkoholicy. Ale tez trzeba nadmienić ze panstwo w tym nie pomaga.
                Co sądzisz o tym wierszu?
                • czlowiek_powazny Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 14:07
                  Zbladzily niewiniatka, za ten blad pojda z pewnoscia do wiezienia a
                  dzieci do domow dziecka. Sami wybrali dzieciom ten los
    • piwi77 Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 14:14
      Jakoś w krajach religijnych los dzieci jest trudniejszy niż w mniej
      religijnych. Wraz laicyzacją społeczeństwa ludzie coraz bardziej
      uświadamiają sobie czym są prawa dzieci i że wychowanie rózgą nie
      jest dobre.
      • Gość: Taim_Terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.tvn.pl 26.10.07, 14:28
        Ale zauważ że w krajach ,które są laickie częsciej dochodzi
        do "zepsucia" dzieci , młodzieży. Nie mają wpojonych pewnych zasad
        moralnych od rodziców. I tak powstaje armia hedonistów.
        • piwi77 Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 16:57
          To rzeczywiście przerażające być zepsutym hedonistą zamiast się
          jedynie umartwiać.
          • Gość: Taim_Terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzic IP: *.tvn.pl 26.10.07, 17:48
            Nie wiem po co ten sarkazm. Tobie się wydaje ze ludzie daleko zajdą
            jeśli będą hedonistami? jako jednostka może owszem, ale jako
            społeczeństwo nie. A co do umartwiania się zastanawiam się dlaczego
            używasz tak skrajnej opcji? Albo hedonizm albo umartwianie się ?
            takie tylko widzisz wyjście? ani jedna ani druga opcja nie jest
            dobra ale ich synteza może być rozwojowa dla społeczeństwa.
            • piwi77 Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 26.10.07, 19:34
              No to powiedz co Ci tak dokucza w hedoniźmie (poza zazdroscią, że
              komuś dzieje się lepiej).
              • kozaki_wiesi Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 28.10.07, 11:26
                Naprawdę uważasz, że hedonizm to powód do zazdrości?
              • Gość: Taim_Terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.tvn.pl 29.10.07, 11:09
                Primo nia zazdroszcze ze komuś się dzieje lepiej, bo nie mam po co.
                Żyje według innych wartości niz materializm. I właśnie tego w
                hedoniźmie nie lubie. Nie liczy się sam cżłowiek w sobie, a to w
                jaki sposób jest uzyteczny dla innej jednostki. Jesli bedziemy
                patrzec na ludzi wylaćznie przez pryzmat uzytecznosci to gdzie się
                podzieje miłośc przyjażń i inne wartości tworzace społeczeństwo.
                Rozumiem,że pieniadze sa potrzebne, ale jaka cene przyjdzie za ich
                posiadnie płacić!?
                • piwi77 Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 29.10.07, 12:05
                  ja się do niczyjego sposobu życia nie wpieprzam i nie lubię gdy ktoś
                  mnie chce uszczęśliwiac na siłę. Nikomu nie szkodzę, wręcz
                  przeciwnie, płacę wysokie podatki, więcej niż sam z nich korzystam.
                  I nie chcę być komuś użytecznym, a już na pewno nie w sposób
                  ustalony poza mną. Nie jestem dobrym materiałem do dojenia. Wiem, że
                  wielu bogobojnych ma mi to za złe. Ale to ich problem.
                  • taim_terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 29.10.07, 12:16
                    Tutaj się z Tobą zgadzam. Jeśli byc dla kogoś uzytecznym to tylko
                    wtedy gdy ja tego chcę i/lub z obopólną korzyścia.
                    ale tez nie lubie gdy innych sie wykorzystuje.
    • seth.destructor Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 27.10.07, 18:39
      Uwazam, ze jest to wynikiem ogolnej deformacji spolecznosci i zaniku
      wiezi rodzinnych. Podejrzewam, ze coraz mniej jest rodzin
      wielopokoleniowych, w ktorych starsze pokolenia aktywnie pomagaja
      mlodszym w wychowywaniu dzieci, a coraz wiecej rodzin typu 2+1,
      gdzie kobieta musi eksperymentowac na wlasnym dziecku, gdyz nikt jej
      nie doradzi, co powinna zrobic. Coraz wiecej samotnych matek, ktore
      maja za duzo rzeczy na glowie i zadnego wentyla rozladowujacego
      stres. Coraz wieksze parcie na kobiety, by robily wszystko, co chca,
      tylko nie prowadzily dom, bo to jest "upokarzajace".
      • pocoo Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 28.10.07, 11:24
        W kraju katolickim tatusiowie tak bardzo kochają swoje dzieci , że
        gwałcą je notorycznie i cicho sza.Czy spowiadają się z tej "miłości"
        i co ksiądz na to?A może to nie jest krzywda ani żaden grzech?
        • kozaki_wiesi Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi 28.10.07, 11:27
          A po co mieszasz do tego katolicyzm?
          • Gość: asa Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 20:23
            może o wszech-obecną hipokryzję tu chodzi? W końcu mamy naród w 97%
            katolicki, jak twierdzi!
      • Gość: asa Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 12:19
        Wystarczyłoby wprowadzić obowiązkowe szkolenia uświadamiające dla
        zarejestrowanych u ginekologa matek (i ojców) które byłyby np.
        warunkiem do przyjęcia na porodówkę - pokazujące jakie sa skutki
        różnych postępowań i jak prawidłowo postępować z dzieckiem należy.
        Wiele tego co się dzieje w domach dzieje się z nieświadomości, złych
        wzorców.
        Jeśli chcesz dziecko adoptować to musisz być prawie świętym i
        przejśc takie szkolenia - a z własnym możesz robić co chcesz. Czy
        wszyscy wychowawcy nie powinni z takich szkoleń korzystać? Wiedza
        już jest. Trzeba ją udostępnić wszystkim.
        • Gość: Taim_Terrae Re: Dzieci krzywdzone...Jak wreszcie temu zaradzi IP: *.tvn.pl 29.10.07, 11:59
          Edukowanie rodziców to bardzo dobra rzecz,ale w Polsce nie
          propagowana. Zazwyczaj sami rodzice się edukują jesli maja czas i
          pieniądze. Ale trzeba zauwazyc ze raczej wiekszosć uznaje ze
          dziecko "jakos sie wychowa" i nie podejmuje kroków ku polepszeniu
          swej wiedzy na tematy wychowawcze. I tu wlaśnie powinno pomóc
          panstwo. Tylko tu pojawia sie pytanie jak bardzo moze ono ingerowac
          w to czy ktos moze miec dziecko i jest "przeszkolony" ku temu a kto
          nie... Wiedza teoretyczna niezawsze przekłada sie na praktyczna.
          Jestesm bardziej za tym zeby panstwo dbało o dzieci w formie
          sprawdzania jak dziecko sie ma. Niby teraz w prawie tez tak jest ze
          rodziny "zagrozone" przemoca domowa zostaja sprawdzane czy nie
          dzieje sie zle dzieciom, ale jak wiem y to nie zdaje rezultatu bo
          tym z MOPSu sie nie chce chodzic i kontrolowac... Moze nie tyle nie
          chce co nie maja czasu. Efektem tego jest smierc wielu dzieci które
          zostały pobite ze skutkiem smiertelnym. W Polsce tez brakuje bardzo
          waznej rzeczy, a raczej paragrafu... mianowicie jest tak ze jesli
          dama rodzina straci dziecko tj . zostanie zabrane do Domu Dziecka to
          nikt sie nie zajmuje rodzicami. Wiem ze nie powinno sie ich załowac
          ale kazdy popełnia błedy i powinno sie dac szanse na ich naprawe.
          Zazwyczaj ludzie któtym zabrano dziecko z czasem traca nadzieje
          traca siły aby odzyskac dziecko. to jest skoplikowana sytuacja
          psychologiczna takiego człowieka o której nie chce sie tu
          rozpisywac, ale gdyby mu pomóc byłby wstanie odzyskac dziecko i byc
          dobrym rodzicem.
          • seth.destructor Tylko nie Panstwo! 29.10.07, 19:42
            Panstwo ma zawsze jakas wizje wychowania dzieci, ktora bywa
            sprzeczna z wizja rodzicow. Dzieci powinny byc wychowywane w
            rodzinie z zachowaniem tradycji rodzinnych. Jednak ogolne rzeczy
            powinny byc nauczane w szkolach, chocby na jakichs godzinach
            dodatkowych.
            • Gość: Tai Re: Tylko nie Panstwo! IP: *.tvn.pl 30.10.07, 10:28
            • Gość: Taim_Terrae Re: Tylko nie Panstwo! IP: *.tvn.pl 30.10.07, 10:36
              masz racje ze panstwo ma jakas wizje która by chciało zaszczepic
              dziecku...i to jest zazwyczaj sprzeczne z tym co rodzice chca
              przekazac dziecku aby było człowiekiem. tylko gzie jest ta granica
              przyzwoitej ingerencji w wychowanie??
              • Gość: bylam_bita Re: Tylko nie Panstwo! IP: *.pools.arcor-ip.net 04.12.07, 16:02
                koniecmilczenia.pl/art/4ampra.html
                Jestem dorosla ofiara skrzywdzona przez rodzicow, nauczycieli i
                rodzine. Nawet teraz, probuja licytacji, kto mial gorzej, kiedy
                dochodzi do rozmowy na ten temat. Nie akceptuja, ze poprostu bylo to
                naduzycie. Dobrze, ze mozna o tym pisac, czytac, szukac drogi
                wyjscia. Dopoki usprawiedliwialam wlasnych rodzicow za lanie po
                rekach, szarpanie, klapsy, wyzwiska, ktore bolaly, slabosci w
                ktorych jako niedojrzale dziecko zmuszona bylam do opieki nad
                rodzicami, swiadomie lub nieswiadomie przenosilam takie wzory, mimo
                kontroli mojego zachowania na wlasne dzieci.
                Dziecko potrzebuje rodzica jako dojrzalego, kochajacego towarzysza w
                dorastaniu, od kolyski a wlasciwie od poczecia. Rodzicem sie byc nie
                musi.
              • Gość: asa Re: Tylko nie Panstwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 20:12
                nie chodzi tu o wyrabianie poglądów czy przymuszanie do życia w
                takiej lub innej wierze ale o prostą 'instrukcję obsługi' i
                wyjaśnienie że takie i takie postepowanie daje taki i taki efekt -
                uświadomienie, bo wielu rodziców jest poprostu nieświadomych tego co
                czynią mimo że sami przez to przeszli, więc i biją, piją, lżą,
                poniżają, biją, biją.... aż strach na ulicę wyjść ;-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja