Płatne studia - jestem na tak.

26.10.07, 14:57
Tak naprawdę teraz studia bezpłatne są dla bogatych i
uprzywilejowanych, którzy różnymi sposobami załatwiają swoim
pociechom wstęp na bezpłatne, państwowe uczelnie. Biedni i tak muszą
za studia płacić. Wprowadzenie płatnych studiów rozwiązałoby ten
problem.
    • Gość: rolnik Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 15:11
      Dziwnie mało się w internecie o tym mówi. Internet zaludnia taka
      niby-liberalna młodzież (w różnym wieku;) która zawsze gardłuje za
      odebraniem "przywilejów" np rolnikom, natomiast zawsze bierze wodę w
      usta gdy mowa o odebraniu przywilejów samym sobie.
      O odebraniu KRUSu są tysiące postów. Ile jest postów o odebraniu
      studentom darmowych studiów, stypendiów, zniżek na koleje, darmowgo
      leczenia, prawa do renty mimo niepłacenia składki rentowej, dopłat
      do akademików ...?
      Ja w kazdym razie jestm za pełnopłatnymi studiami dla wszystkich.
      • facettt I tak i nie. 26.10.07, 15:19
        Bzdura jest opowiadanie, ze na panstwowych uczelniach szkola sie
        tylko dzieci bogatych.
        Jakis zakres korupcji z pewnoscia istnieje, jednak 90 % przyjetych
        to najlepsi, ktorzy najlepiej zdali egzaminy wstepne.

        2. Pomysl czesciowej odplatnosci za studia nie jest nowy.
        Moze byc sluszny - pod warunkiem rozszerzenia stypendiow
        dla najubozszych.

        Nauczyciel Akademicki

        • cluniak Proporcje raczej są odwrotne. 26.10.07, 15:28
          90% korupcji i nepotyzmu.
          10% szczęśliwych przyjętych "bez koperty".
          • facettt bzdury 26.10.07, 15:35
            Nigdy nie wzialem zadnej lapowki.
            (A i proponowano mi ja nie tak czesto, zaledwie kilka razy)
            Moi znajomi, z tego co wiem, tez nie.
            Przypisywanie temu srodowisku tendecji korupcyjnych
            - to zwykle pomowienia.

            Wypraszam sobie takie insynuacje.
            srodowisko nauczycieli akademickich, chociaz i tu zdarzaja sie
            niechlubne wyjatki, to jedno z najuczciwszych srodowisk zawodowych
            w kraju.
            • cluniak Tłumaczenie rodem z NRA. 26.10.07, 15:41
              Cyt.: "U nas nie ma korupcji, bo my nie sądzimy za korupcję nikogo z
              naszych"

              Tacy jesteście czyści a jak się zobaczy nazwisko adiunkta to na 99%
              można założyć, że znajdzie się takie samo nazwisko profesora. To jak
              to jest? Tu kręcicie lody a tu nie?
              • facettt belkot - rodem z Dziennika... 26.10.07, 15:46
                "Naszego Dziennika", czy tez "Nowego Dziennika"?

                (nie pamietam tytulu, gdyz nie czytuje, chociaz wiem,
                ze takie badziewie ukazuje sie na naszym rynku prasowym)

                dziekuje za uwage.
          • xtrin Re: Proporcje raczej są odwrotne. 27.10.07, 19:06
            cluniak napisał:
            > 90% korupcji i nepotyzmu.
            > 10% szczęśliwych przyjętych "bez koperty".

            Bzdura.
            Oczywiście, zdarzają się różne przekręty, jest trochę protekcji rodzinnych i
            koleżeńskich. Na jednych kierunkach i uczelniach jest to silniejsze, na innych
            słabsze.
            Ale tego typu proporcje to absurd z palca wyssany. Rozpowszechniany pewnie przez
            tych, co sami się nie dostali, a teraz próbują znaleźć winnego.
        • filut Masz facet rację:) 28.10.07, 08:49
          facettt napisał:
          > Bzdura jest opowiadanie, ze na panstwowych uczelniach szkola sie
          tylko dzieci bogatych.

          Bezpłatne studia kończyłem w okresie PRL - na płatne nie byłoby mnie
          stać. Egzaminy wstępne zdałem, bo byłem "dobry"; bez
          działań "pomocniczych".
          Czesne byłoby dla mnie nie do przeskoczenia - nie zawsze jadałem do
          syta, mimo otrzymywanego stypendium:(
          Jeśli studia płatne, to stypendia [nie symboliczne] lub kredyty
          spłacane po rozpoczęciu pracy!!
          • jdbad Re: Masz facet rację:) 28.10.07, 09:15
            I to po rozpoczęciu takiej pracy, która umożliwi spłatę.
          • Gość: tak? Re: ty za darmo, my za forsę????? IP: *.chello.pl 28.10.07, 09:33
            dowciapny, sam za darmo skończyłeś, a teraz inni niech płacą.
            Pozwólcie decydować tym co mają teraz studiować. NIkt ci nie będzie
            przeszkadzać, żebyś swoim dzieciom opłacił naukę.
            • filut Re: ty za darmo, my za forsę????? 28.10.07, 16:48
              Gość portalu: tak? napisał(a):
              > dowciapny, sam za darmo skończyłeś, a teraz inni niech płacą.

              Takuś, a potrafisz czytać ze zrozumieniem? Chiba ni ...
              Przeca żem napisał: JEŻELI .............
              Ty nie startuj na studia, możesz przypadkowo się dostać i
              zablokujesz miejsce poprawnie myślącemu :)))
              • Gość: tak? Re: co się martwisz? IP: *.chello.pl 28.10.07, 19:55
                nie martw się, płatne studia są i dla głupków. Zapłacę i co ci do
                tego, czy będę mądry, czy głupi? Przecież tego chcecie. Pieniądz ma
                zwyciężyć mądrość, zdolności i wszystko inne. Byle forsiastym być.
                A jak nie masz forsy, to nie studiuj.
                • filut takuś .... 29.10.07, 06:46
                  z kim ty tak zażarcie dyskutujesz? Do kogo i o co masz pretensje?
                  Już mnie do "onych" zakwalifikowałeś ..... A dlaczego? :))) A może
                  mam inne preferencje polityczne?
                  Grzybków sobie pojadłeś i stąd masz takie parcie na klawiaturę?
                  ES&D
    • sun_of_the_beach Re: Płatne studia - jestem na tak. 26.10.07, 16:10
      Wiesz, w pierwszej chwili coś mi się zlały litery i przeczytałem twojego nicka jako "durniak". Chyba bardziej adekwatny....
    • figgin1 To jestem wybitnie zdolna 26.10.07, 16:36
      I moim znajomi ze studiów byli, skoro zakasowaliśmy tych "po znajomości"
      • Gość: Mała A ja jestem królową angielską. Wierzysz mi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 00:26
        • sun_of_the_beach Re: A ja jestem królową angielską. Wierzysz mi? 27.10.07, 00:28
          Ja ci wierzę - miałem praktyki w psychiatryku.
    • maria_antonieta Place->wymagam 26.10.07, 17:25
      Jak najbardziej masz racje. Platne studia oznaczalyby lepsze studia
      przy okazji-> wzroslaby konkurencja oraz wymagania wobec profesorow.
      Niekiedy niektorzy wykladowcy olewaja nieco przemiot, badz tez
      wymagaja zbyt wiele. W tym momencie pojawia sie stwierdzenie: "place
      i wymagam"....

      Naturalnie platne studia sa mozliwe tylko i wylacznie przy wzroscie
      kredytow studeckich i ich lepszej organizacji...
    • bill_d-fens Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 00:45
      Oczywiście docelowo studia powinny być płatne, nie ma gadania. Ale
      nie od tego zaczynałbym reformy liberalne.

      W sytuacji gdy nauczyciel po studiach zarabia 1000 zł na rękę,
      mówienie o płatnych studiach jest groteską. Przecież oprócz tego
      dochodzą koszty wynajmu stancji, podręczników, jedzenia itp. Robi
      się z tego gigantyczna inwestycja, która np. dla zdolnego syna
      owdowiałej nauczycielki z małego miasteczka będzie kompletnie poza
      zasięgiem.
      Bo dla mniej zamożnego a zdolnego jedyną szansą na studia jest
      wzięcie kredytu. A skoro po studiach nie ma pracy albo jest praca za
      tysiaka to z czego spłacać ten kredyt?? A jeszcze dojdzie do tego
      kredyt mieszkaniowy, a jeszcze wypada, żeby jednak człowiek miał
      pieniądze na utrzymanie rodziny, dzieci etc.

      Najpierw musi sie zmienic reszta sektorów gospodarki, redukcja dziś
      miejsc na bezpłatnych uczelniach to jest śmieszna oszczędność w
      skali budżetu, która nijak nie przełoży się na pensje np.
      nauczycieli, lekarzy itp.
      W momencie kiedy człowiek z wyższym wykształceniem będzie pracował
      minimum za 5000 zł - wtedy jak najbardziej.
      • Gość: rolnik Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 08:34
        Ciekawe... A jak jest mowa o obłozeniu rolnika z dochodem 500 zł
        zusem 800 zł to tez masz dla niego tyle troski i zrozumienia czy
        moze twoje zrozumienie kończy sie tam gdzie kończy sie miasto?
        Bo ja stale słysze jak to wsiowi powinni płacic czy ich stac czy nie
        stać, bo ma byc wolny rynek i basta. Skoro jednak zwalniamy z reguł
        wolnorynkowych studentów, to czemu nie rolników? Ich tez nie stać...
    • heretic_969 Argumenty rektorów to jakiś żart... 27.10.07, 00:56
      Przecież wprowadzenie płatności dla tej mniejszości, co jeszcze nie płaci (bo
      przecież ponad 60% już płaci czesne) zwiększy dochody uczelni w minimalnym
      stopniu. A tu słyszę, że pracownicy zaczną świetnie zarabiać, będą pieniądze na
      stypendia, kwitnąć będą badania naukowe...

      BZDURA!

      A trochę "bezpłatnych" miejsc powinno pozostać - choćby po to, by zachęcić do
      jak najlepszego zdawania egzaminów.
      • Gość: Maja Polaków nie stać na płatne studia IP: *.stg.pl 27.10.07, 01:40
        To jakieś bzdury, naprawdę sądzicie, że większość studiujących dziennie na
        państwowych uczelniach dostało się na studia dzięki łapówce?:/ Ja wiem jedno,
        gdyby studia były płatne, to bym nie studiowała. Moja mama wychowywała mnie
        samotnie. Na studia dostałam się tylko dzięki temu,że bardzo dobrze zdałam
        maturę - dzięki swojej ciężkiej pracy. Wynajmuję najtańszą stancję,ubieram się w
        lumpeksach, oszczędzam na każdym kroku, ale dzięki temu mogę się uczyć.Jeśli
        tylko mam możliwość, to dorabiam. Mam BARDZO wielu znajomych, którzy są w
        podobnej sytuacji. Moja koleżanka żyje tylko ze stypendium socjalnego.Jest to
        suma zatrważająco niska. Czasem pilnuje dziecka,żeby dorobić. Mój kolega żył ze
        stypendium socjalnego, a przez większość studiów dostawał też stypendium
        naukowe. Przez pewien czas dojeżdżał,bo nie było go stać na stancję. Teraz
        zaczyna studia doktoranckie,ma zamiar zostać na uczelni. Zapowiada się na bardzo
        dobrego naukowca. I tak dalej, i tak dalej... przejdźcie się ludzie na uczelnie,
        popytajcie studentów, ile z nich żyje za 500 złotych na miesiąc (i opłaca z tego
        również akademik), a nie opowiadacie jakieś bajki o studiujących bogaczach.
        Dzieci bogaczy raczej trafiają do prywatnych szkółek. Przejrzyjcie na oczy. Jest
        całe mnóstwo młodych, zdolnych ludzi, dla których bezpłatne studia to jedyna
        szansa na rozwój, a często i wyrwanie się z rodzinnego miasteczka czy też wsi.
        A jeśli liczycie, że w zamian za płatne studia otrzymacie wyższe stypendia, to
        jesteście naprawdę bardzo naiwni.
        • Gość: Gość Ilość studentów płatnych pokazuje, że stać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 08:08
          A profil rodzin studentów bezpłatnych studiów dziennych pokazuje, że
          tych stać najbardziej.
        • Gość: rolnik Re: Polaków nie stać na płatne studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 08:41
          Jak ktos jest NAPRAWDE biedny to nie idzie na studia dzienne tylko
          najpierw szuka pracy a potem składa papiery na zaocznych. Bo na
          dzienne nie byłoby go stać w żadnym razie. I to jest własnie
          niesprawiedliwe, że ci najbiedniejsi muszą płacic a trochę bogatsi
          (choć tez nie bogaci oczywiście) sa z tej opłaty zwolnieni, z
          całkowicie nieracjonalnych powodów
          • Gość: anonim Re: Rolniku!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 09:13
            Gość portalu: rolnik napisał(a):

            > Jak ktos jest NAPRAWDE biedny to nie idzie na studia dzienne tylko
            > najpierw szuka pracy a potem składa papiery na zaocznych. Bo na
            > dzienne nie byłoby go stać w żadnym razie. I to jest własnie
            > niesprawiedliwe, że ci najbiedniejsi muszą płacic a trochę bogatsi
            > (choć tez nie bogaci oczywiście) sa z tej opłaty zwolnieni, z
            > całkowicie nieracjonalnych powodów

            Rolniku, sprawa wprowadzenia odplatnosci za szkoly srednie i
            studia wyzsze dla pracujacych jest sprawa dla trybunalu w
            Strasbourgu.To jest dyskryminacja. Ta sama szkola czy uczelnia nie
            moze dzielic swoich studentow na tych co zarabiaja i tych co
            nie.Nasz, polski zascianek to robi.W cywlizowanych krajach swiata
            nazywa sie to DYSKRYMINACJA
      • Gość: anonim Re: Przeciez o zarobki chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 09:09
        Argument pracownikow nauki, iz po wprowadzeniu odplatnosci za studia
        wzrosnie poziom nauczania meczy mnie. Niby w jaki sposob? To ze
        pracownicy naukowi zaczna zarabiac wiecej nie spowoduje wzrostu ich
        poziomu naukowego. Moze to nastapic w nastepnych generacjach
        pracownikow nauki. Blublanie, ze studenci moga splacac zaciagniete
        pozyczki to bzdura. Beda splacac jezeli zarobki absolwentow
        uniwerkow beda odpowiednie, jak narazie zmuszani wyjezdzac do Anglii
        i Irlandii. Pewnie glowom profesorskim marzy sie branie czesnego w
        Polsce a splacanie pozyczek przez absolwento z zarobkow w Irlandii.
    • Gość: brum Kurski miał rację IP: *.chello.pl 27.10.07, 09:46
      ciemny lud "kupi" nawet największą bzdurę. Nie trzeba się nawet starać, by
      wymyślić w miarę inteligentnie motywacje danego projektu. Wystarczy byle ochłap.
      • jdbad Re: Kurski miał rację 27.10.07, 09:57
        Platne studia w Polsce będą oznaczały spadek ilości studentów i
        ewentualnie wyjazdy jeszcze wiekszej ilości młodych ludzi za
        granicę. Między innymi na studia, bo tam system studiowania jest
        czytelny i nawet jeżeli studia są płatne, to kredyty spłaca się
        dopiero wtedy, gdy absolwent osiąga godziwe zarobki. w Polsce jak na
        razie jest to niemożliwe.
        • Gość: baj Re: Kurski miał rację IP: *.chello.pl 27.10.07, 10:16
          no tak zróbcie płatne studia dla wszystkich i jeszcze więcej
          będziemy mieli niedouczonych inżynierów, magistrów itp. Bo korupcja
          zaczyna sie przy zaliczaniu roku. Jak nie zaliczy semestru, to
          zapłaci. Pracę dyplomową też kupi i tak ukończy. A ten naprawdę
          zdolny - bez gotówki - nie ma szans. I mamy lekarzy,ekonomistów itp
          takich co nic nie umieją, ale mają dyplomy, bo mieli forsę.
          Porównajcie choćby teraz tych co skończyli studia bezpłatne, z tymi
          co skończyli płatne i znajdziecie różnicę w wykształceniu.
          Zdolni /nie ważne, że biedni/ zawsze powinni mieć szansę nauki, bo
          inaczej naród zrobi się wykształcony, ale na niskim poziomie. Co już
          powoli zaczyna być widać.
        • Gość: kati Re: Kurski miał rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 11:59
          > Platne studia w Polsce będą oznaczały spadek ilości studentów


          Na pewno nie. Przeczy temu rosnąca liczba studentów zaocznych oraz
          rosnacy poziom tych studiów - są kierunki na których wykładowcy ze
          zdumieniem konstatują, ze zdolniejszych i pracowitszych studentów
          spotykaja własnie na zaocznych. Ci z dziennych którzy naprawdę sa
          biedni po prostu pójda do pracy i przeniosa sie na zaoczne, reszta
          (a jest ich wiekszość) wcale taka biedna nie jest, w najgorszym
          razie zaczną kupowac trochę tańsze ciuchy;)
          To oczywiste, ze studia powinny byc płatne. Bo niby dlaczego nie?
    • Gość: studentka ja też n/t IP: 213.134.181.* 27.10.07, 10:26
    • piwi77 W każdym razie jeden system dla wszystkich szkół 27.10.07, 10:43
      wyższych. Skoro budżet nie ma mozliwości utrzymywać wszystkich
      uczelni, niech wszystkie będą płatne. Plus sponsoring państwowy dla
      najzdolniejszych oraz prywatny wg widzimisię.
    • Gość: root Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.07, 18:11
      Płatne studia zmniejszą tylko ilość kupujących dyplomy na targu.
    • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 18:30
      To oczywista oczywistość :)

      Młodzież z biedniejszych rodzin, której rodziców nie stać na
      posłanie ich na studia idzie po zawodówce do roboty i płaci podatki
      na to by dzieci z bogatszych rodzin mogły studiować bezpłatnie. No
      ale cóż - takie są zdobycze socjalizmu, że biedni zrzucają się na
      potrzeby bogatych.
      • Gość: root Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.07, 18:39
        kozaki_wiesi napisała:

        > To oczywista oczywistość :)
        >
        > Młodzież z biedniejszych rodzin, której rodziców nie stać na
        > posłanie ich na studia idzie po zawodówce do roboty i płaci podatki
        > na to by dzieci z bogatszych rodzin mogły studiować bezpłatnie. No
        > ale cóż - takie są zdobycze socjalizmu, że biedni zrzucają się na
        > potrzeby bogatych.

        Popełniłeś zasadniczy błąd, to nie są zdobycze socjalizmu tylko kapitalizmu.
        • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 18:57
          W kapitalizmie nie ma 'darmowej' edukacji, 'służby' zdrowia,
          przymusowych składek emerytalnych etc.
          Widzę, że kolega Korzeń ma elementarne braki - zaleca się więcej
          czytać :)
          • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 20:12
            > W kapitalizmie nie ma 'darmowej' edukacji, 'służby' zdrowia,
            > przymusowych składek emerytalnych etc.


            Czyli ze kapitalizm w ogóle nie istnieje, ciekawa teoria;)) Chociaz
            nie - jedynym, państwem kapitalistycznym spełniającym twoją
            definicję byłyby Chiny.
            Te Chiny w których nadal rządzą komuniści notabene...
            Chyba powinnaś przemyslec swoja definicje kapitalizmu, bo wychodzi
            na to, ze twoim zdaniem państwo kapitalistyczne to takie w którym
            rządzi partia komunistyczna;)))
            • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 09:12
              Nie napisałam czym jest kapitalizm tylko czego nie ma w tym
              systemie. Czytaj ze zrozumieniem. To, że w jakimś kraju nie
              ma 'darmowej' edukacji czy lecznictwa nie świadczy jeszcze, że
              panuje tam kapitalizm.
              • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 12:53
                Problem własnie w tym, ze ja czytam ze zrozumieniem, ty natomiast
                bez zrozumienia piszesz...
                Napisałas całkiem wyraźnie, ze aby kapitalizm zaistniał niezbedne
                jest spelnienie warunku nieistnienia darmowego (czyli utrzymywanego
                ze środków publicznych) lecznictwa, edeukacji i obowiązkowych
                składek emerytalnych bodajże. Jedynym zas państwem na świecie
                spełniającycm taki warunek są Chiny. Stąd logiczny wniosek, ze albo
                kapitalizm nie istnieje wcale albo jedynym państwem kapitalistycznym
                są właśnie Chiny. Uważasz inaczej? To napisz jakie inne państwo
                spełnia przedstawiony przez ciebie warunek czyli jest
                kapitalistyczne...
                • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 17:15
                  Nie, nie jest to logiczny wniosek. W ogóle kiepsko u ciebie z logiką
                  a umiejętność czytania ze zrozumieniem jest tobie zupełnie obca.
                  Napiszę więc maksymalnie jasno abyś zrozumiała: brak
                  istnienia 'darmowej' edukacji, 'służby' zdrowia czy obowiązkowych
                  składek to warunek konieczny aczkolwiek niewystarczający do tego aby
                  system panujący w danym państwie nazwać kapitalizmem. Mam nadzieję,
                  że zrozumiałaś, jeśli nie to trudno i zalecam więcej czytać.
                  • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 17:17
                    Aha, jeszcze twoje pytanie: nie ma na świecie państwa, w które można
                    nazwać kapitalistycznym. Mam nadzieję, że chociaż to jest dla ciebie
                    jasne.
                  • heretic_969 Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 18:30
                    Właśnie udowodniłeś, że kapitalizm jest czymś nie tylko szkodliwym, ale też i
                    utopijnym. Przynajmniej w tym znaczeniu słowa kapitalizm, którym dziwnym trafem
                    żaden ekonomista się nie posługuje.
                    • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 18:53
                      Szkodliwym? A gdzie ten 'dowód' przedstawiłAm? Kapitalizm (wolny
                      rynek) to idea do zrealizowania której należy dążyć (obecnie
                      najbliżej, moim zdaniem, jest Nowa Zelandia gdzie w latach 80tych
                      bodajże zniesiono przymus składek emerytalnych i dziwnym trafem nikt
                      po śmietnikach pożywienia nie szuka). Niestety jest to niemożliwe w
                      systemie demokratycznym, który skazany jest na skręt w lewo bo aby
                      dojść do władzy trzeba pozyskać 'ciemny lud' kiełbasą wyborczą.
                      Dopóki głos menela będzie znaczył w wyborach tyle co głos np.
                      profesora, dopóty będzie tak jak jest, niestety. Zwłaszcza w
                      społeczeństwie zarażonym bakcylem komunizmu.
                      • kot_behemot8 Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:13
                        najbliżej, moim zdaniem, jest Nowa Zelandia gdzie w latach 80tych
                        > bodajże zniesiono przymus składek emerytalnych i dziwnym trafem
                        nikt
                        > po śmietnikach pożywienia nie szuka). Niestety jest to niemożliwe
                        w
                        > systemie demokratycznym,


                        Drogi kozaczku wiesi, czy jeśli teraz zapytam czy twoim zdaniem Nowa
                        Zelandia nie jest krajem demokratycznym, to zaprzeczysz że taką
                        właśnie opinię w dwóch powyzszych zdaniach wyraziłaś?
                        Coś mi sie wydaje, ze ty faktycznie potrafiłabyś temu zaprzeczyć...
                        ze 100% brakiem poczucia obciachu:)))
                        • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:18
                          Kotku, znowu nie zrozumiałaś? Napisałam, że N.Z. jest najbliżej
                          wolnego rynku(podkręśliłam, że to moje zdanie) i tylko tyle. Może
                          poczytaj byś się znowu nie wygłupiła tak jak z Chinami?
                          • kot_behemot8 Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 29.10.07, 08:16
                            kozaki_wiesi napisała:

                            > Kotku, znowu nie zrozumiałaś? Napisałam, że N.Z. jest najbliżej
                            > wolnego rynku(podkręśliłam, że to moje zdanie) i tylko tyle. Może
                            > poczytaj byś się znowu nie wygłupiła tak jak z Chinami?
                            >


                            Czyli ze miałam racje. Ty faktycznie potrafisz z głupawą, arogancka
                            butą zaprzeczac czemuś co wcześniej napisałaś. Skąd sie w ogóle tacy
                            jak ty biorą? Dla mnie to niepojęte. Tym razem ci nie odpuszczę.
                            Napisałas najpierw, że w Nowej Zelandii zlikwidowano obowiązkowa
                            składke emerytalną. W następnym zdaniu zaś napisałaś, ze w państwie
                            demokratycznym byłoby to niemozliwe.
                            Ergo, Nowa Zelandia twoim zdaniem nie jest państwem demokratycznym.
                            Czy ci sie to podoba czy nie, tak własnie od strony logicznej ten
                            wytwór twojego intelektu wygląda.
                            Ja rozumiem, ze ludzie bywają rózni, że sa i tacy jak ty czyli mało
                            inteligentni i kompletnie nie rozumiejący zasad logicznego
                            rozumowania. Jednak zawsze cos sie we mnie buntuje gdy taki
                            bezmyślniak jest jeszcze dodatkowo aroganckim bucem plujacym na
                            mądrzejszych od siebie. Skąd wy się bierzecie?? W realu się jakos z
                            wami nie spotykam, na szczęście. EOT
                            • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 29.10.07, 08:22
                              Myślałam, że się wygłupiasz ale ty faktycznie jesteś idiotką :)
                      • heretic_969 Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:18
                        > Szkodliwym? A gdzie ten 'dowód' przedstawiłAm?

                        Postulaty całkowitej likwidacji "bezpłatnej" nauki i "bezpłatnego" leczenia są
                        szkodliwe, zarówno z przyczyn społecznych jak i ekonomicznych (chociażby ze
                        względu na tzw. efekty zewnętrzne). A za pomyłkę płci przepraszam.

                        Kapitalizm (wolny
                        > rynek) to idea do zrealizowania której należy dążyć (obecnie
                        > najbliżej, moim zdaniem, jest Nowa Zelandia gdzie w latach 80tych
                        > bodajże zniesiono przymus składek emerytalnych i dziwnym trafem nikt
                        > po śmietnikach pożywienia nie szuka).

                        Likwidację składek emerytalnych też popieram, bo w tym przypadku jest dosyć
                        oczywiste, że człowiek lepiej by wykorzystał te pieniądze sam. O ile choć trochę
                        umiałby oszczędzać.
                        Co do NZ - owszem, w rankingach wolności gospodarczej (Heritage Foundation,
                        Fraser Institute) ten kraj zawsze znajduje się w ścisłej czołówce, ale
                        redystrybucja państwowa w nim jak najbardziej występuje. Najbliżej czystego
                        kapitalizmu jest IMO Hong Kong.

                        Niestety jest to niemożliwe w
                        > systemie demokratycznym, który skazany jest na skręt w lewo bo aby
                        > dojść do władzy trzeba pozyskać 'ciemny lud' kiełbasą wyborczą.

                        Zgadzam się. Jednak w wielu krajach demokratycznych wolny rynek ma się dobrze,
                        podczas gdy wiele dyktatur było/jest socjalistycznych - Kuba, Korea Płn,
                        Zimbabwe, Birma, całe dawny blok sowiecki, Chiny w okresie Mao...

                        > Dopóki głos menela będzie znaczył w wyborach tyle co głos np.
                        > profesora, dopóty będzie tak jak jest, niestety.

                        Jest to niesprawiedliwe, ale mylisz się, jeśli uważasz, że wśród profesorów
                        zwyciężyłaby UPR. Większość z nich opowiada się za łączeniem wolnego rynku z
                        umiarkowanym interwencjonizmem państwa.

                        Zwłaszcza w
                        > społeczeństwie zarażonym bakcylem komunizmu.

                        W USA nigdy nie było komunizmu ani nawet socjaldemokracji. Mimo to tam
                        zdecydowana większość ludzi popiera "bezpłatne" kształcenie, a niewiele mniej
                        powszechny dostęp do opieki zdrowotnej.
                        • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:22
                          Szanuję twój pogląd mimo, że się z nim nie zgadzam :)
                          Zainteresuję się bliżej Hong-Kongiem, zaintrygowałeś mnie. Z tego co
                          wiem, tam ludzie na biedę nie narzekają.
                          • heretic_969 Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:29
                            > Zainteresuję się bliżej Hong-Kongiem, zaintrygowałeś mnie. Z tego co
                            > wiem, tam ludzie na biedę nie narzekają.

                            Jasne, że jest to państwo bogate - jedno z najbogatszych na świecie, choć
                            rozwarstwienie dochodów jest ogromne. A poza Hong Kongiem radzę się też
                            zainteresować Singapurem, Tajwanem i Koreą Południową:)
                            • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:32
                              Singapur znam z autopsji. Jedno mnie zadziwiło: aby kupić tam
                              samochód potrzebne jest zezwolenie, na które nierzadko oczekuje się
                              latami. Hmmm, mało ma to wspólnego z wolnym rynkiem, nie sądzisz?
                              • heretic_969 Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:40
                                To mnie zaskoczyłaś... Tym niemniej, jeśli chodzi o obciążenia podatkowe,
                                ochronę praw własności, swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, jest to
                                jeden z najbardziej liberalnych krajów na świecie.

                                www.heritage.org/index/topten.cfm
                                www.freetheworld.com/2007/090407_EFW-Global.pdf
                                www.doingbusiness.org/economyrankings/
                                • kozaki_wiesi Re: Socjaliści powinni Cię ucałować. 28.10.07, 19:44
                                  Świat jest pełen niespodzianek ;-) To był lekki szok, tym bardziej
                                  że miasto-państwo robi wrażenia, szczególnie Orchard Street -
                                  prawdziwy tygiel wszelkich narodów i kultur. Jak się jednak okazuje
                                  wolny rynek jest tam w niektórych aspektach koncesjonowany, że się
                                  tak wyrażę. A mój następny projekt to zobaczenie właśnie NZ z
                                  bliska, przydałaby się obniżka podatow by ten cel szybciej
                                  zrealizować :-)
                                  Pozdrawiam i miłego wieczoru.
                                  • heretic_969 Również pozdrawiam n/t 28.10.07, 19:46
                  • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:04
                    > Napiszę więc maksymalnie jasno abyś zrozumiała: brak
                    > istnienia 'darmowej' edukacji, 'służby' zdrowia czy obowiązkowych
                    > składek to warunek konieczny


                    I to właśnie napisałam. Oki, nie bede sie nad toba dłuzej znęcać, bo
                    widze że ciężko przeżywasz swoje wpadki. Miło, że przynajmniej
                    przyznałas, ze kapitalizm nie istnieje (ergo, wszyscy żyjemy w
                    socjalizmie a inny ustrój nie jest mozliwy... ale może tę lekcję
                    pokory już ci daruję:)))
                    • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:07
                      Widzę, że faktycznie umiejętność czytania ze zrozumieniem jest ci
                      obca. Mam nadzieję, że chociaż z myciem naczyń sobie radzisz.
                      Powodzenia!
                • hanowar Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 17:40
                  W Chinach istnieje państwowy model edukacji, szkoła podstawowa i
                  średnia (łącznie 9 lat) jest obowiązkowa. Sprawdź jeśli nie wierzysz.
                  • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:07
                    hanowar napisał:

                    > W Chinach istnieje państwowy model edukacji, szkoła podstawowa i
                    > średnia (łącznie 9 lat) jest obowiązkowa. Sprawdź jeśli nie
                    wierzysz.


                    Alez chetnie ci wierzę, to tylko dobrze o Chinach świadczy. Mam
                    tylko watpliwość, czy w przypadku Chin "publiczny" oznacza
                    bezpłatny - bo coś słyszałam o chińskich chłopach sprzedających
                    swoje organy by móc posłac dziecko do szkoły.
                    • hanowar Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:10
                      bo coś słyszałam o chińskich chłopach sprzedających
                      > swoje organy by móc posłac dziecko do szkoły

                      A ja coś słyszałem, że się puszczasz ;)

                      Posłanie dziecka kosztuje - nie tyle opłata za naukę, ile utrzymanie
                      z dala od domu. Może faktycznie powinnaś więcej czytać by uniknąć
                      takich wpadek jak z Chinami? Mniemam, że w 'Gali' o tym nie piszą?
                      • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:17
                        Oj, cos kolega nerwowy. Kac czy obstrukcja?
                        A Chiny jakoś mało mnie obchodzą, jak o mnie chodzi to moga tam
                        nawet darmo rozdawać mercedesy. Nie o tym jest ta rozmowa. Zażyj
                        manti, pomaga.
                        • hanowar Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 19:19
                          A skąd, więcej luzu Towarzyszko!

                          Ale masz rację - Twoja niewiedza faktycznie dowodzi, że Chiny Cię
                          mało interesują :) Może pora zmienić czytaną prasę?
    • seth.destructor Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 18:44
      Oczywiscie. Jednak, aby umozliwic biednym geniuszom nauke, trzeba
      zapewnic system stypendiow dla kazdego, kto ma odpowiednio wysokie
      wyniki. Studia musza przestac byc przechowalnia dla wyksztalciuchow.
      • kozaki_wiesi Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 18:58
        Działa to dość dobrze w USA. I tam faktycznie studia są przepustką
        do dobrej pracy i wysokich zarobków.
        • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 20:13
          W USA działają zarówno płatne jak i bezpłatne szkoły wyższe.
          • heretic_969 Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 23:44
            Nie do końca. Owszem, większość (75%) chodzi na uczelnie publiczne, ale te nie
            są bezpłatne, choć wysokość czesnego (ok. 5-6 tyś. rocznie) nie jest dla
            Amerykanina jakimś problemem. Zwłaszcza, że w rzeczywistości płaci około 2 tyś.

            www.nytimes.com/2007/10/23/education/23tuition.html?_r=1&ref=education&oref=slogin
            • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 12:56
              Masz rację oczywiście. Pisząc "bezpłatne" miałam raczej na myśli to,
              ze są one współfinansowane ze środków publicznych - akcent miał byc
              na to, że w USA istnieje alternatywa do szkolnictwa prywatnego o
              czym wiele osób w Polsce nie wie.
    • markus.kembi Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 19:54
      To właśnie studia płatne na prywatnych szkołach czegoś i czegoś są przeznaczone
      wyłącznie dla osób być może głupich, tępych, prymitywnych, ale bogatych - takich
      jak na przykład posłanki Samoobrony (Beger, Zbyrowska, Łyżwińska). Takie
      "studia" działają na zasadzie "klient płaci, klient wymaga (dyplomu)", a więc
      ktoś może nic nie umieć, ale z listy studentów nie zostanie skreślony, bo
      przecież płaci czesne, w dodatku bardzo wysokie - dla takich osób egzaminatorzy
      muszą być wyrozumiali, bo inaczej klient przejdzie na konkurencyjną, mniej
      wymagającą uczelnię.
      • kot_behemot8 Re: Płatne studia - jestem na tak. 27.10.07, 20:16
        Tematem nie są chyba prywatne szkoły wyzsze marnej jakosci tylko
        studia zaoczne i dzienne na tej samej państwowej uczelni. I zgadzam
        sie z tymi którzy twierdzą, że zasady powinny byc takie same dla
        wszystkich - albo i dzienne i zaoczne sa płatne, albo jedne i drugie
        bezpłatne. Obecna sytuacja jest z gruntu niesprawiedliwa.
        • Gość: Agata Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 21:26
          ja odniose sie do wypowiedzi dotyczacych srodowiska akademickiego

          mowienie ze to srodowisko jest jednym z najuczciwszych jest grubo przesadzone, nie twierdze ze jest odwrotnie ale jest tak jak wszedzie. I tak jak raczej wszedzie starsza kadra faktycznie jest z gornej polki, mlodsza juz nie za bardzo. Czesto to ludzie z przypadku ktorzy pracuja tam na zasadzie kasy (bo nie mogli sie zaczepic nigdzie indziej gdzie tej kasy moglo byc wiecej).

          Odnosnie egzaminow i przyjmowan na studia to te procenty sa na pewno przesadzone ale nie na tyle zeby nie mowic ze nie ma takiego problemu. Ci co sie dostali nawqet nie wiedza ile z ich roku osob w ten lub wiekszy sposob dostalo sie przez protekcje. Pracuje na uczelni. Jest to juz moja druga uczelnia. W obu bylo tak samo. Te rekrutacje prowadzone byly juz po roku 2000, ale jeszcze przed nowa matura, czyli kiedy byly egzaminy ustne i pisemne. Osobiscie 5 razy zaproponowano mi lapowke juz po egzaminie, kiedy wystawione byly oceny a nie bylo ich jeszcze wywieszonych. Oczywiscie odmowilam, ale jedna z tych osob i tak potem znalazla sie na liscie przyjetych...

          Plaga sa natomiast lzejsze protekcje. Przyklad. Kiedy w obu uczelniach w ktorych uczylam byly egzaminy ustne to nie przesadzajac polowa studentow miala na kartce przy nazwisku ptaszki oznaczajace ze to czyjas znajoma lub znajomej dziecko. Prowadzacy rekrutacje podchodzil i nachylal dana komisje na danego delikwenta i ta stawiala lepsza ocene (w przypadku jesli przynajmniej odpowiedzial na 3). Innym sposobem bylo po prostu po egzaminie podchodzenie do czlonkow komisji i naciaganie ocen tak zeby ktos sie dostal. Najlzejsza forma bylo kierowanie przez prowadzaca lub prowadzacego egzamin delikwenta do upatrzonej komisji i ta juz sie opiekowala podrzutkiem. Tu nie chodzi tylko o twarde lapowki, tu chodzi o naciaganie ocen, takie niby "lekkie" przyslugi na kierowanie kogos do danej komisji, albo wrecz umawianie sie jakie ktos dostanie pytania. Oczywiscie ze wiekszosc ludzi dostaje sie bez protekcji, ale bardzo duza czesc po znajomosci i Ci co sie legalnie dostali nie maja nawet pojecia ze ktos z ich roku dostal sie z pomoca wiec irytuja mnie takie komentarze ze to jest niemozliwe.

          Jest jeszcze inna forma zalatwiania miejsc w przypadku jesli komus z protegowanych na bardziej renomowanych uczelniach zabraknie troche punktow, wowczas wkracza do akcji biurokracja. Pilnuje sie czy ktos w pore doniosl oryginal swiadectwa, kto sie spoznil lub przeoczyl obwieszczenie na tablicy ogloszen ten robi wypad. Tak bylo ze mna podczas egzaminow na studia. Zdalam na 400 osob z 11 lokata. Bylam mloda i glupia wiec nie zdziwilo mnie ze nie dostalam potwierdzenia przyjecia na studia. Bowiem widzialam na tablicy wyniki i punktacje po egzaminach. Policzylam ze mam 11 lokate. Dostawalo sie 70 osob. Bylam wiec spokojna. Oczywiscie w sierpniu przyszedl do mnie list ze zwrotem moich dokumentow bo... nie dostarczylam w pore oryginalu swiadectwa. Podobno w dzien egzaminow byly ogloszenia na tablicach o terminie. Nie przeczytalam. Moj blad, ale nie doslano tez do mnie czegos co wysyla sie na niektorych uczelniach mianowicie ze zostalam przyjeta ale zalegam jeszcze z dostarczeniem swiadectwa i mam termin do (...). Niektore uczelnie maja takie specjalne druki. Moja nie. To byl ewidentnie moj blad, i prawo bylo po stronie uczelni, ale w ten sposob z tej 70-ki odlecialo 10 innych osob. I tak mi poszli na reke bo przesuneli mnie potem bez egzaminow na studia zaoczne ktore skonczylam w terminie. Stad tez mam uraz do kombinatorstwa i sama nigdy nie ide na lapowki albo przyslugi, za co bywa ze moi wspolpracownicy sie na mnie obrazaja po rekrutacji (jesli ja ja prowadze).

    • to_ja24 Re: Płatne studia - jestem na tak. 28.10.07, 23:34
      zgadzam się, że powinny być płatne. Pieniądze na studia idą z naszej
      kieszeni i chyba jakoś powinny dla nas procentować. Ale ilu mlodych
      Polaków pracuje w kraju po skończeniu studiów?
      • Gość: Gosc987 Re: Płatne studia - jestem na tak. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.07, 09:06
        Czy się społeczeństwo zgadza czy nie jest obojętnie, w Konstytucji jest napisane
        ze wszystkim ludziom gwarantuje się równe prawa także dostępu do nauki, to z
        jakiej racji zadacie dyskryminacji ludzi biedniejszych którzy nie będą mieli
        pieniędzy posłać własne dzieci mimo ich zdolności do szkoły?
        To ze emigrują wykształceni ludzie za granice w poszukiwaniu lepszego chleba czy
        przyszłości nie znaczy ze ci ludzie celowo pobierali naukę w Polsce z
        początkowym zamiarem wyjazdu za granice.
        Co doprowadziło do takich paradoksów jak ten poniżej?
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4620303.html
        Dla innych starczyło na podwyżki 30% czy od reki 500zl.jak obiecał premier w
        kampanii przedwyborczej w Słupsku policji, dla lekarzy i pielęgniarek niestety
        zabrakło, wiec efekty tego są już widoczne.
        Czy ci medycy nie pozostali by chętnie w własnym kraju, pracując tam gdzie ich
        korzenie, tam gdzie ich dom i rodzina?
        Czytałem tu o wielkich protestach medyków i niezadowoleniu z forumowiczów z
        strajków służby zdrowia i nie moglem się nadziwić ze społeczeństwo ma takie
        podejście do rzeczy. Teraz powtarza się ta sama historia z nauka. Jak na naukę
        zabraknie pieniędzy, cofniecie się do średniowiecza, wtedy dobranoc Polsko. Tego
        chcecie?
        Lepiej zajął bym się takimi sprawami, bo to jest już paranoja:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4621237.html
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,4619605.html
        www.tvn24.pl/-1,1526480,wiadomosc.html
        To może jeszcze przybrać kontury groteski czego wam nie życzę.
        • to_ja24 Re: Płatne studia - jestem na tak. 30.10.07, 22:17
          ale tutaj trzeba oddzielić: płatne studia a pieniądze na naukę.
          Jestem za płatnymi studiami i dotacjami dla różnych instytutów
          naukowych.
          Musiałam płacić za studia mojego syna (i to sporo) i z mojego
          podatku szły też pieniądze na inne, obce mi dziecko, które może i
          pracuje w PL dla mojego dobra a może i nie. Dlaczego podwójnie
          płaciłam?. Jeżeli jest zdolny i chętny do nauki to powinien dostawać
          stypendium ale i może sam dorobić i pewnie ma rodziców.... (ja
          też 'odejmowałam sobie od ust')
          Mój syn pracuje w kraju, dobrze zarabia i jest z pracy zadowolony.
          Dotacje do naukowców - konieczne, ale w pewnym stopniu te instytucje
          mogą - z czasem - samofinansować się poprzez wdrożenia. Ale to chyba
          mrzonki w naszym kraju...
    • rama24 Re: Płatne studia - jestem na tak. 31.10.07, 12:30
      Racja!!!!!! Ps: temat ten jest juz na forum ,,Studia''.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja