ile w tym prawdy a ile przesady.....

26.10.07, 18:19
wiadomosci.onet.pl/1446189,2678,kioskart.html
Okropny ten artykul.
    • Gość: obcykany Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.07, 18:29
      Prawda..chociaz moze,pol prawdy...hmmm,,,napewno gooowno prawda!
    • yoma Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... 26.10.07, 18:35
      Jeśli to prawda, to same sobie winne
      • Gość: Julka Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 18:44
        A cóż pracownik jest winny, że ma chamskiego szefa?
        • yoma Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... 26.10.07, 19:22
          A pracownik był przykuty za nogę do tego hotelu?
          • Gość: Julka Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 19:46
            w końcu odeszły. A on cham, powinien za swoje chamstwo zapłacić.
            Nikt nie wie co go może spotkać jutro. Nawet miejsce najlepszego
            szefa może nagle zająć jakiś cham i zwyrodnialec. I jak w tym wina
            pracownika?
            • yoma Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... 26.10.07, 19:48
              I zwyrodnialcowi na rozkaz musztry się odpowiada: Co cię, po...? zamiast
              grzecznie ruki pa szwam i stać kilkanaście godzin :)
              • Gość: Julka Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 19:54
                Nie byłam w takiej sytuacji i z pewnością nie bedę. Mimo to jakoś
                rozumiem te dziewczyny.
                Aż strach pomyśleć, co dzieje się w innych miejscach, gdzie naprawdę
                boją się odezwać.
                One odważyły się mówić:) I to jest ważne:)
                • 10iwonka10 Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... 26.10.07, 20:58
                  Ja mieszkam tutaj prawie 6 lat i wlasciwie nigdy sie nie spotkalam z
                  jawnym rasizmem..moze dlatego ze mam troche lepsza prace....moze
                  dlatego ze moj maz jest anglikiem....nie wiem.
                  Ale mozna uslyszec czasem dosc nieprzyjemne uwagi , niby ogolne o
                  emigracji , Polakach ale to troche boli.
                  A wogole jesli to prawda co w tym artykule pisza, to tutaj prawo
                  jest bardzo surowe jesli chodzi o zachowania rasistowskie- on
                  powinien byc za to aresztowany - to chamska jawna nienawisc....
                  ijeszcze to ze Polki sa takie chude-To chyba zazdrosc bo w Szkocji
                  jest najwiecej otylych ludzie w skali calego UK.
                  • Gość: Julka Re: ile w tym prawdy a ile przesady..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 21:21
                    iwonka nie dziw się złym opiniom. Wystarczy poczytać to forum.
                    Oczywiście nie wszyscy, ale część forumowiczów, szczególnie tych
                    piszących z Niemiec, cały czas próbuje ośmieszyć Polaków. I pewnie
                    takie opinie głoszą, nie tylko na forum:(
                    Trzeba je ignorować i robić swoje. Pozdrawiam:)
                    • uyu julka, nie przesadzaj 26.10.07, 23:05
                      Wielu polakow znosi szykykany z powodu malej grupy rodakow, ktorzy
                      szkodza swoim zachowaniem nam bardziej niz tyfus plamisty.
                      Wlasnie wrocilam z malej wycieczki po Europie. Czechy, Niemcy,
                      Belgia i Holandia. Wiesz kogo bylo wszedzie najbardziej slychac?
                      Polakow. Halasliwi, wulgarni, majacy za nic innych zupelnie tak
                      jakby byli sami na swiecie. I co z tego, ze prostacy sa mniej liczni
                      gdy to wlasnie oni najbardziej rzucaja sie w oczy.

                      Co do tresci artykulu to zastanowilo mnie jedno. Dlaczego kelnerki
                      nie zwrocily sie z o pomoc do jakiejs organizacji antyrasistowskiej?
                      Jestem pewna, ze takie istnieja takze w Wielkiej Brytanii.
                      • Gość: Julka Re: julka, nie przesadzaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 23:21
                        No zobacz! A ja zawsze, gdy jestem na wycieczce w Kotlinie
                        Kłodzkiej, czy we Wrocławiu, zawsze widzę rubasznych Niemców.
                        Pewnych siebie, krzykliwych starych Niemców. Żaden Niemiec nie
                        powie, ze oni zachowują się nieodpowiednio.
                        Czy to jakieś komplesy powodują, ze wstydzimy się nawet tam, gdzie
                        nie powinniśmy?
Pełna wersja