Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, która...

30.10.07, 11:58
...w niedziele i święta państwowe robi pobudkę o 7 włączając TV na
maksa?
Pomocy!
Pzdr.
ella.
    • matylda1001 Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 12:21
      Prawnego nie ma. Cisza nocna kończy się o 6 rano. Pozostaje poprosić
      sąsiadkę o dodatkowa godzinę spokoju.
      • yoma Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 15:07
        Zakłócać spokoju nie wolno i po ciszy nocnej
    • Gość: jaija Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.10.07, 14:56
      Zawsze współczuję ludziom, którzy za sąsiadów mają takie zgagi. Skąd
      się tacy ludzie biorą?
    • kot_behemot8 Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 15:39
      Godzina w której się hałasuje nie ma większego znaczenai. Jesli
      hałas naprawdę jest duży (czy inni tez się skarżą i cię poprą?) to
      wzywaj Straz Miejska za kazdym razem. Z czasem poskutkuje, po
      któryms z rzędu mandacie dla sąsiadki:))
      • ell.a Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 16:02
        > Godzina w której się hałasuje nie ma większego znaczenai. Jesli
        > hałas naprawdę jest duży (czy inni tez się skarżą i cię poprą?) to
        > wzywaj Straz Miejska za kazdym razem. <

        Dla innych ten hałas nie jest raczej tak uciążliwy więc nikt mnie
        nie poprze. Przypuszczam, że ma telewizor ustawiony akurat przy
        ścianie, przy której śpię bo jak się wyjdzie z pokoju to tak nie
        słychać. Coś okropnego, zwłaszcza, że na zmianę ścisza i zgłaśnia.
        Nawet myślałam o przemeblowaniu ale moje meble nie zmieszczą się w
        innym układzie.
        Pzdr.
        ell.a
    • yoma Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 16:03
      Najpierw polubownie. Czy ona w ogóle wie, że włącza na maksa, może dla niej jest
      to szmer potoku?

      W następnej kolejności uprzejma wizyta z ładnie opakowaną paczuszką zawierającą
      słuchawki...
      • ell.a Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 16:19
        Juz rozmawiałam i przez pewien czas było ok ale znowu zaczęła.
        Myślałam o słuchawkach :-) ale to jest starsza osoba, nie sądzę,
        żeby zaakceptowała.
        Obawiam się, że pozostaje mi tylko cieszyć się, ze babcia daje mi
        dodatkowe godziny życia, które "odzyskuję" z odmętów snu...

        Pzdr.
        ell.a
        • yoma Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ 30.10.07, 16:59
          Jak rozmawiałaś i było OK, znaczy babcia nieagresywna i skłonna do ugody. Idź
          jeszcze raz, powiedz, że ci przykro, ale mimo wszystko, zaproponuj przestawienie
          tego telewizora, słuchawki bezprzewodowe (powiedz, że w uszy grzeją i przed
          przeciągami zabezpieczają). Straż miejska to ostateczność, bo nieodwołalnie
          psuje układy dobrosąsiedzkie...
        • Gość: brum Re: Czy jest jakiś sposób prawny na sąsiadkę, któ IP: *.chello.pl 30.10.07, 18:14
          Skoro ten hałas przeszkadza tylko tobie, innym sąsiadom nie, czy nie rozsądniej
          będzie, gdy sobie zafundujesz zatyczki do uszu? Czy warto z tak błahego powodu
          niszczyć dobrosąsiedzkie stosunki?
Pełna wersja