Sens homoseksualizmu

05.11.07, 01:00
Jaki jest sens i znaczenie homo- i biseksualizmu? Okazuje się, ze
homoseksualizm i biseksualizm jest w przyrodzie potrzebny i powoduje, ze
populacje rozwijają się lepiej i szybciej, niż gdyby homoseksualizmu w ogóle
nie było. Dlatego zjawisko homoseksualizmu występuje zarówno wśród ludzi jak i
powszechnie wśród zwierząt.

Po pierwsze skłonności homoseksualne powodują, ze w populacji zmniejsza się
stopień agresji wewnątrzgatunkowej. U gatunków rozmnażających się płciowo
występuje rywalizacja samców o samice, a potomstwo maja zwykle dominujące
samce (w ten sposób przekazują się dalej geny silniejszych osobników co pomaga
populacji w przetrwaniu). Ale z drugiej strony nie jest korzystne, aby samce
były zbyt agresywne wobec siebie, bo zbyt dużo z nich by ginęło w krwawych
walkach godowych i przez to populacja jako całość zbytnio by się osłabiała. W
mniejszym stopniu, ale również, rywalizacja dotyczy samic. Oczywiście, zbyt
duża liczba osobników homo- i biseksualnych mogłaby prowadzić do zmniejszonego
rozmnażania, ale z kolei za mała ich liczba - do zbyt dużej agresji
wewnątrzgatunkowej. Można sądzić, ze częstość występowania skłonności homo- i
biseksualnych jest w populacjach optymalna (w populacji ludzkiej szacuje się,
ze skłonności biseksualne są powszechne, a ludzie wyłącznie heteroseksualni
stanowią faktycznie mniejszość).

Po drugie skłonności homo- i biseksualne powodują bardziej zróżnicowane więzi
społeczne, co jest korzystne dla populacji jako całości. Zadaniem populacji
jest bowiem nie tylko to, żeby się rozmnażać, ale przede wszystkim to, żeby
PRZETRWAĆ. U niektórych zwierząt pary homoseksualne przejmują np. opiekę nad
potomstwem, jeśli zginą biologiczni rodzice.

Po trzecie, przyroda wydaje się rekompensować z nawiązką tę ew. niedogodność
homoseksualizmu, że osobniki wyłącznie homoseksualne się nie rozmnażają.
Okazuje się bowiem, że krewne osób homoseksualnych są statystycznie bardziej
płodne i maja więcej potomstwa, niż kobiety w rodzinach, gdzie homoseksualizm
nie występował. Paradoksalnie wiec tam gdzie jest homoseksualizm tam rodzi się
więcej dzieci. Prawdopodobnie zespól genów, który zwiększa płodność kobiet
powoduje jednocześnie pojawienie się skłonności homoseksualnych u niektórych
męskich członków tych rodzin.

Źródła:
uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
www.innastrona.pl/bq_przyczyny2.phtml
naukowy.blog.polityka.pl/?p=87
www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm#Przyczyny_zr.C3.B3.C5.BCnicowania_orientacji_seksualnych
    • 33qq Re: Sens homoseksualizmu 05.11.07, 01:38
      Jak sądzę podobnie jest z debilizmem
      • autenty Re: Sens homoseksualizmu 08.11.07, 22:11
        33qq napisał:

        > Jak sądzę podobnie jest z debilizmem

        To znaczy jak?
        • idioty Re: Sens homoseksualizmu 09.11.07, 22:52
          Podobnie. Wiesz co znaczy to słówko debilu?
          • autenty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 14:47
            idioty napisał:

            > Podobnie. Wiesz co znaczy to słówko debilu?

            O jakie slowko chodzi ci kretynie?
            • idioty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 15:50
              Problemy ze zrozumieniem prostego tekstu?
              I jak tu nie nazywać cię kretynem?
              • autenty wycieraczka intelektualna 10.11.07, 19:40
                idioty napisał:

                > Problemy ze zrozumieniem prostego tekstu?
                > I jak tu nie nazywać cię kretynem?

                33qq napisal 'Jak sądzę podobnie jest z debilizmem', wiec zapytalem 'to znaczy
                jak' czyli na czym te podobienstwa polegaja. W odpowiedzi dostaje twoje obelgi
                kwalifikujace cie raczej jako wycieraczke intelektualna niz jako normalnego
                forumowicza. Jak nie chcesz udzielac odpowiedzi na zadane pytanie to nie wtracaj
                sie do watku.
                • idioty rotfl. autenty mówi o intelektualiźmie! 10.11.07, 20:09
                  I kretynie nie zapytałeś o to na czym polegają podobieństwa, tylko pytałeś "to
                  znaczy jak?" Jeśli chcesz zaliczać się do intelektualistów to przynajmniej
                  jednoznacznie się wypowiadaj. To raz.
                  Dwa. Chcesz zabronić pisania na tym forum? Równie dobrze mógłbym pisać, że jeśli
                  nie chcesz pisać na nowe tematy to nie stukaj w klawiaturę, bo wychodzą same
                  dyrdymały.
                  Trzy. Nic nie poradzę na to, że zaniżasz poziom tego forum. Co już
                  niejednokrotnie pisano ci w wielu wątkach - i to nie tylko homofobi, ale i
                  homofile tak twierdzą.
                  Cztery. Nadal nie wiesz o które słówko chodzi?
                  • autenty raczej o jego braku u ciebie 10.11.07, 23:42
                    idioty napisał:

                    > I kretynie nie zapytałeś o to na czym polegają podobieństwa, tylko pytałeś "to
                    > znaczy jak?"

                    A wiec masz problemy z rozumieniem kontekstu. Polecam psychologa.

                    • idioty Pomyliłeś się. 11.11.07, 12:40
                      Chciałeś, zdaje się, napisać "u siebie". Nie od dziś wiadomo, żeś
                      głupi jak but z lewej nogi.
                      I polecam korepetycje z języka polskiego. Może nauczysz się pisać
                      jednoznacznie. Ale marna na to szansa, tobie tylko seks w pustej
                      głowie.
    • Gość: DSD Gejowski dobor grupowy IP: 144.92.199.* 05.11.07, 03:48
      Pierwsze dwa punkty to wariacje na temat 'doboru grupowego'. W
      najwiekszym skrocie pojecie to zaklada ze dobor odbywa sie na
      poziomie rywalizacji miedzy grupami osobnikow (populacjami) i moze
      prowadzic do ograniczenia cech 'egoistycznych' poszczegolnych
      osobnikow jesli jest to korzystne dla grupy. Wydaje sie jednak ze w
      przyrodzie jest to bardzo rzadka sytuacja i dobor odbywa sie na
      poziomie osobnikow/genow. Taki dobor moze popierac zachowania
      altruistyczne ale tylko gdy przynosza one korzysci danemu
      osobnikowi, nie calej grupie (moze byc oczywiscie i tak ze to co
      dobre dla jednego osobnika jest i dobre dla grupy, ale dobor grupowy
      przewiduje powstanie cech ktore sa dobre dla grupy nawet jesli sa
      niekorzystne dla osobnika). Inna sprawa to dobor krewniaczy, czyli
      pomaganie krewnym przez co pomagamy naszym genom w ich cialach. Tak
      wiec populacja nie ma zadnego celu, cele maja poszczegolne osobniki
      i jest to wyprodukowanie jak najwiekszej liczby kopii wlasnych genow
      w dzieciach, wnukach, kuzynach etc.

      Wracajac do gejow - z punktu widzenia doboru selekcja na
      homoseksualizm w celu obnizenia poziomu agresji wewnatrz populacji
      ma taki sam sens co selekcja na bezplodnosc. Natomiast teoretycznie
      mozliwy jest mechanizm numer 3 - geny odpowiedzialne za
      homoseksualizm u mezczyzn powoduja u kobiet zwiekszenie plodnosci -
      jesli bilans zyskow i strat jest odpowiedni, dobor moze faworyzowac
      takie geny (przynajmniej do pewnego momentu).

      Bylbym bardzo ostrozny poruszajac sie na styku biologii, ludzkiej
      seksualnosci i mass-mediow. Latwo tutaj o szukanie taniej sensacji i
      skandalu, tudziez dorabianie uzasadnienia do gotowej ideologii.
    • heterofob2 stąd zagejenie w szkołach 05.11.07, 09:57
      bezsprzecznie zgadzam się co do roli osobników homo w wychowywaniu cudzego
      potomstwa i ochrony go przed agresją dorosłych samców hetero.
      na przykład samce niedźwiedzie (oczywiście tylko hetero!) zabijają nie swoje
      młode, aby móc spółkować z ich matką i spłodzić potomstwo. w takich warunkach
      dla niedźwiedzicy byłoby oczywiste, gdyby niedźwiedź - gej zaopiekował się jej
      niedźwiadkami.

      nie wiem, czy to masz wśród niedźwiedzi, ale wśród ludzi na pewno: wystarczy
      zobaczyć, jaki jest poziom zagejenia kadr nauczycielskich w polskich szkołach,
      aby zrozumieć, jak bardzo wam jesteśmy potrzebni.
      • mg2005 Re: stąd zagejenie w szkołach 10.11.07, 08:51
        heterofob2 napisał:

        > bezsprzecznie zgadzam się co do roli osobników homo w wychowywaniu
        cudzego
        > potomstwa i ochrony go przed agresją dorosłych samców hetero.


        > na przykład samce niedźwiedzie (oczywiście tylko hetero!)

        A 'bi' nie ?... :)

        > zabijają nie swoje
        > młode, aby móc spółkować z ich matką i spłodzić potomstwo.

        To okrutne, ale uzasadnione ewolucyjnie..


        >w takich warunkach
        > dla niedźwiedzicy byłoby oczywiste, gdyby niedźwiedź - gej
        zaopiekował się jej
        > niedźwiadkami.

        Geje tworzą pary z samicami ??... Masz na to jakieś naukowe dane,
        czy to tylko twoje homo-konfabulacje ?...


        > wystarczy zobaczyć, jaki jest poziom zagejenia kadr
        nauczycielskich w polskich szkołach,


        Masz na to jakieś obiektywne dane, czy mamy Ci wierzyć na słowo ?
        "Słowo geja" ? :)
    • raveness1 Re: Sens homoseksualizmu 05.11.07, 13:50
      > Jaki jest sens i znaczenie homo- i biseksualizmu?

      A jaki jest sens i znaczenie ksiezyc i gwiazy na niebie? Drzewa na
      polu i kamienie przy drodze, labedz plywajacy po stawie, dwojga
      przyjaciol na lawce w parku...
      To wszysko nie ma sensu bo nie sluzy rozmnazaniu, zatem nalezy to
      natychmiast usmiercic. Tak czy nie?
      • autenty Re: Sens homoseksualizmu 08.11.07, 22:18
        raveness1 napisał:

        > > Jaki jest sens i znaczenie homo- i biseksualizmu?
        >
        > A jaki jest sens i znaczenie ksiezyc i gwiazy na niebie? Drzewa na
        > polu i kamienie przy drodze, labedz plywajacy po stawie, dwojga
        > przyjaciol na lawce w parku...
        > To wszysko nie ma sensu bo nie sluzy rozmnazaniu, zatem nalezy to
        > natychmiast usmiercic. Tak czy nie?

        To fajnie, ze uwazasz homoseksualizm za rownie normalny i sensowny jak ksiezyc i
        gwiazy na niebie. Fajnie by bylo jak by wszyscy tak uwazali.
        • Gość: homopedofil Re: Sens homoseksualizmu IP: *.chomiczowka.waw.pl 09.11.07, 22:09
          Fajnie by było jakby wszyscy byli idiotami ? :)
          • autenty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 14:49
            Gość portalu: homopedofil napisał(a):

            > Fajnie by było jakby wszyscy byli idiotami ? :)

            Wystarczy, ze niektorzy sa.
    • autenty wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 05.11.07, 20:13
      tomasz3212 napisał:
      ...
      > Okazuje się bowiem, że krewne osób homoseksualnych są statystycznie bardziej
      > płodne i maja więcej potomstwa, niż kobiety w rodzinach, gdzie homoseksualizm
      > nie występował. Paradoksalnie wiec tam gdzie jest homoseksualizm tam rodzi się
      > więcej dzieci. Prawdopodobnie zespól genów, który zwiększa płodność ...

      Jestes okrutny, wbijasz nóż homofobom prosto w serce. Przeciez to jest glowny
      zarzut homofobow wobec homoseksualistow - ze homoseksualizm zmniejsza
      rozmnazanie, a ty podajesz tymczasem, ze jest na odwrot!
      • mg2005 Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 06.11.07, 15:54
        > Okazuje się bowiem, że krewne osób homoseksualnych są
        statystycznie bardz
        > iej
        > > płodne i maja więcej potomstwa, niż kobiety w rodzinach, gdzie
        homoseksua
        > lizm
        > > nie występował. Paradoksalnie wiec tam gdzie jest homoseksualizm
        tam rodz
        > i się
        > > więcej dzieci.


        W takim razie wytłumacz: skoro homoseksualizm zwiększa rozmnażanie,
        to dlaczego dotyka on tylko 1% społeczeństwa ?...
        • Gość: heterofob co dwudziesty to daje pięć procent, a nie jeden IP: *.catv.broadband.hu 06.11.07, 18:02
          gejem jest co dwudziesty mężczyzna, czyli stanowimy pięć procent. nie jest to
          jednak dużo, abyś się miał tak bać!
          • mg2005 Re: co dwudziesty to daje pięć procent, a nie jed 08.11.07, 10:39
            Gość portalu: heterofob napisał(a):

            > gejem jest co dwudziesty mężczyzna, czyli stanowimy pięć procent.

            Homo i 'bi' jest w sumie ok. 5%
        • autenty Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 06.11.07, 18:18
          mg2005 napisał:

          > > Okazuje się bowiem, że krewne osób homoseksualnych są
          > statystycznie bardz
          > > iej
          > > > płodne i maja więcej potomstwa, niż kobiety w rodzinach, gdzie
          > homoseksua
          > > lizm
          > > > nie występował. Paradoksalnie wiec tam gdzie jest homoseksualizm
          > tam rodz
          > > i się
          > > > więcej dzieci.
          >
          >
          > W takim razie wytłumacz: skoro homoseksualizm zwiększa rozmnażanie,
          > to dlaczego dotyka on tylko 1% społeczeństwa ?...

          Widocznie tyle wystarcza. Chcialbys, zeby bylo wiecej? :)
          • mg2005 Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 08.11.07, 10:49
            autenty napisał:

            > Widocznie tyle wystarcza.

            Czy "widocznie" traktujesz jako racjonalny argument w dyskusji ?...:)
            Ewolucja dąży do maksymalnego rozprzestrzeniania genów, więc wg
            twojej "teorii" homoseksualiści powinni być w każdej rodzinie.
            • autenty Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 08.11.07, 22:00
              mg2005 napisał:

              > Ewolucja dąży do maksymalnego rozprzestrzeniania genów, więc wg
              > twojej "teorii" homoseksualiści powinni być w każdej rodzinie.

              Moze i sa w kazdej rodzinie...
              • mg2005 Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 09.11.07, 18:18
                autenty napisał:

                > Moze i sa w kazdej rodzinie...


                1% i jednocześnie w każdej rodzinie ??...
                Jak to mieścisz w swojej głowie ?... :)
                • autenty Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 09.11.07, 20:17
                  mg2005 napisał:

                  > autenty napisał:
                  >
                  > > Moze i sa w kazdej rodzinie...
                  >
                  >
                  > 1% i jednocześnie w każdej rodzinie ??...
                  > Jak to mieścisz w swojej głowie ?... :)

                  Co mam niby miescic? Rodzina to nie jest tylko mąż, zona i ich dzieci, ale tez
                  dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, ciocie, wujkowie, kuzyni, kuzynki,
                  wnuki, wnuczki, prawnuki i prawnuczki, jak i rowniez wszelka piata woda po
                  kisielu. Scislej - rodzina to zbior krewnych. Czy twoja babcia i twoja kuzynka
                  to nie jest twoja rodzina? Wtedy nawet jesli homoseksualistow bylby jeden
                  procent to i tak mogliby wystepowac w wiekszosci rodzin, bo takie rodziny z
                  bocznymi odgalezieniami moga miec spokojnie nawet ponad 100 osob.

                  No i przede wszystkim - szacuje sie, ze wylacznych homoseksualistow jest ok.
                  5-10%. Biseksualistow duzo wiecej.
                  Zrodlo np. tu:
                  'Wedle badań Kinseya, 46% mężczyzn "reagowało" na osoby obu płci w swym dorosłym
                  życiu, a 37% miało przynajmniej jedno doświadczenie homoseksualne. 11,6% białych
                  mężczyzn w wieku 20-35 lat zostało sklasyfikowanych jako 3. 10% amerykańskich
                  mężczyzn było "mniej lub bardziej homoseksualnymi (5 i 6 w skali Kinseya) przez
                  przynajmniej trzy lata między 16 a 55 rokiem życia".'
                  pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Kinseya#Orientacja_seksualna
                  • mg2005 Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 10.11.07, 09:53
                    autenty napisał:

                    >Rodzina to nie jest tylko mąż, zona i ich dzieci, ale tez
                    > dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, ciocie, wujkowie,
                    kuzyni, kuzynki
                    > ,
                    > wnuki, wnuczki, prawnuki i prawnuczki, jak i rowniez wszelka piata
                    woda po
                    > kisielu. Scislej - rodzina to zbior krewnych.


                    No tak - wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy... :)

                    Zastanów się:
                    korelacja musi zachodzic w ramach jednego "pnia genetycznego"
                    (babka, matka,ciotka,siostra). W przypadku "5.wody po kisielu"
                    nie wiadomo, z której rodziny pochodzi "gen płodności".


                    > Zrodlo np. tu:
                    > 'Wedle badań Kinseya,

                    :)) Już prosiłem, żebyś nie powoływał się na to "żródło". Powstała
                    cała książka opisująca pseudo-naukowe manipulacje tego szarlatana...
                    W poprzednim wątku dostałeś namiar na rzetelne badania w wielu
                    krajach - widzę, że nawet nie przeczytałeś...


                    >46% mężczyzn "reagowało"

                    :)) Bardzo "naukowe" określenie...


                    > 37% miało przynajmniej jedno doświadczenie homoseksualne.

                    To nie jest dowód na homoseksualizm.


                    > 10% amerykańskich
                    > mężczyzn było "mniej lub bardziej homoseksualnymi (5 i 6 w skali
                    Kinseya) przez
                    > przynajmniej trzy lata między 16 a 55 rokiem życia".'


                    Czy Kinsey twierdzi, że z homoseksualizmu można się wyleczyć
                    (np. po 3 latach) ??... :)))
                    • autenty Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 10.11.07, 23:57
                      mg2005 napisał:

                      > No tak - wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy... :)

                      Oczywiscie, ale wazne jest to, ze ci, ktorzy posiadaja homoseksualistow w swoich
                      rodzinach rozmnazaja sie szybciej.

                      > :)) Już prosiłem, żebyś nie powoływał się na to "żródło". Powstała
                      ...

                      'Nie powoluj sie na to co mi nie pasuje' - swietne :)
                      Masz tam dalej:
                      'W odpowiedzi na krytykę raportu, Paul Gebhard, kolejny dyrektor Kinsey
                      Institute for Sex Research, spędził rok czasu usuwając dane pochodzące od
                      niepenych źródeł tj. więźniów, męskich prostytutek. W 1979 roku opublikował
                      poprawiony raport. Okazało się, że w wyniku odrzucenia niepewnych danych,
                      końcowe statystki nie wiele się zmieniły (na poziomie dziesiętnych procenta).'

                      > > 37% miało przynajmniej jedno doświadczenie homoseksualne.
                      >
                      > To nie jest dowód na homoseksualizm.

                      Moze na heteroseksualizm? :)

                      > Czy Kinsey twierdzi, że z homoseksualizmu można się wyleczyć
                      > (np. po 3 latach) ??... :)))

                      A czy z heteroseksualizmu mozna sie wyleczyc? Probowales?
                      • mg2005 Re: wbijasz nóż homofobom prosto w serce... 11.11.07, 15:24
                        autenty napisał:

                        > Oczywiscie, ale wazne jest to, ze ci, ktorzy posiadaja
                        homoseksualistow w swoic
                        > h
                        > rodzinach rozmnazaja sie szybciej.


                        Ważne jest to, że nie ma na to dowodów - przyznają to nawet
                        pederaści ze "Stonewall"...
                        Ale ty uczepiłeś się tej wątłej hipotezy, jak tonący brzytwy.
                        To pokazuje jak bardzo cierpisz z powodu swojej dewiacji...


                        > 'Nie powoluj sie na to co mi nie pasuje' - swietne :)

                        Nie - na to , co nie jest wiarygodne...

                        > Masz tam dalej:
                        > 'W odpowiedzi na krytykę raportu, Paul Gebhard, kolejny dyrektor
                        Kinsey
                        > Institute for Sex Research,

                        1. Jaka jest wiarygodność instytutu, który za swego patrona przyjął
                        pseudo-naukowego szarlatana ?
                        2. Dlaczego wyniki "badań" tego instytutu kilkakrotnie zawyżają
                        statystykę - w stosunku do wszystkich innych badań w wielu krajach ?
                        3. Dlaczego autenty przemilcza wyniki tych badań ?...


                        > Moze na heteroseksualizm? :)

                        To nie jest dowód na żadną orientację.


                        > A czy z heteroseksualizmu mozna sie wyleczyc?

                        Przecież to nie ja, ale twój pseudo-naukowy 'guru' Kinsey twierdzi,
                        że pederasta po 3 latach przestał być pederastą... :))
    • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 06.11.07, 12:55
      tomasz3212 napisał:

      > Okazuje się, ze
      > homoseksualizm i biseksualizm jest w przyrodzie potrzebny i
      powoduje, ze
      > populacje rozwijają się lepiej i szybciej, niż gdyby
      homoseksualizmu w ogóle
      > nie było. Dlatego zjawisko homoseksualizmu występuje zarówno wśród
      ludzi jak i
      > powszechnie wśród zwierząt.


      Następny nawiedzony ?... :))
      • autenty Re: Sens homoseksualizmu 06.11.07, 18:16
        mg2005 napisał:

        > tomasz3212 napisał:
        >
        > > Okazuje się, ze
        > > homoseksualizm i biseksualizm jest w przyrodzie potrzebny i
        > powoduje, ze
        > > populacje rozwijają się lepiej i szybciej, niż gdyby
        > homoseksualizmu w ogóle
        > > nie było. Dlatego zjawisko homoseksualizmu występuje zarówno wśród
        > ludzi jak i
        > > powszechnie wśród zwierząt.
        >
        >
        > Następny nawiedzony ?... :))

        Przeciez podal ci link:
        www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
        • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 08.11.07, 11:04
          autenty napisał:

          > Przeciez podal ci link:

          Nie czepiam się faktów, ale interpretacji.
          Np. ciekawią mnie "krwawe walki" między samcami żuków polnych... :)
          Ciekawi mnie też dlaczego zaburzenie naturalnej hierarchii w stadzie
          ma być dla niego korzystne...
          • Gość: zdziwiona Re: Sens homoseksualizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:11
            >Ciekawi mnie też dlaczego zaburzenie naturalnej hierarchii w stadzie
            >ma być dla niego korzystne...

            Byś zrozumiał istotę zjawiska, musiałbyś wpierw przedefiniować sobie znaczenie
            słowa "naturalny", bo pojmujesz je w sposób, który nie doprowadzi cię do
            sensownych z punktu widzenia biologii wniosków.

            "Naturalny" - obserwowalny w przyrodzie, a nie "zdolny do rozrodu" (choć
            paradoskalnie nawet osobniki homoseksualne nie są przecież niezdolne do rozrodu,
            a natura pozostawiła im taką możliwość).

            "Naturalną" hierarchią w stadzie jest więc także współistnienie jednostek
            homoseksualnych, które z racji na swoje ukierunkowanie popędu seksualnego nie
            będą się namnażały.

            To naprawdę takie trudne do zrozumienia?
            • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 09.11.07, 19:25
              Gość portalu: zdziwiona napisał(a):

              > "Naturalny" - obserwowalny w przyrodzie,

              Mylisz się twierdząc, że rozumiem to inaczej... :)


              > paradoskalnie nawet osobniki homoseksualne nie są przecież
              niezdolne do rozrodu

              Są.


              > "Naturalną" hierarchią w stadzie jest więc także współistnienie
              jednostek
              > homoseksualnych, które z racji na swoje ukierunkowanie popędu
              seksualnego nie
              > będą się namnażały.

              Także większość osobników 'hetero' nie rozmnaża się - i jest to
              korzystne dla stada...

          • autenty Re: Sens homoseksualizmu 08.11.07, 22:06
            mg2005 napisał:

            ...
            > Ciekawi mnie też dlaczego zaburzenie naturalnej hierarchii w stadzie
            > ma być dla niego korzystne...

            Co rozumiesz przez 'naturalna hierarchie', a co przez jej 'zaburzenie'? Nie wiem
            o co ci chodzi.
            • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 09.11.07, 19:17
              autenty napisał:

              > Co rozumiesz przez 'naturalna hierarchie', a co przez
              jej 'zaburzenie'?


              Zacznijmy od pytania: czemu służy hierarchia w stadzie ?
              1. Przetrwaniu stada 2. Przekazywaniu najlepszych genów.

              Twoja 'teoryjka' mówi, że dla stada jest lepiej, gdy dominujące
              osobniki kopulują ze sobą ,zamiast walczyć o przywództwo - czyli,
              że anarchia jest lepsza od hierarchii - co jest oczywistym absurdem.
              Zwłaszcza, że anarchia dotyczyłaby także przekazywania genów -
              słabsze osobniki przekazywałyby swoje "złe" geny następnym
              pokoleniom.

              Przypominam ci, że walki o przywództwo w stadzie nie polegaja na
              zabiciu rywala - więc nie wyniszczają stada.

              Przypominam ci też, że twoja 'teoryjka' nie tylko jest błędna, ale
              nawet nie wyjaśnia zjawiska homoseksualizmu: gdyby dominujące samce
              były homoseksualne - najlepsze geny byłyby tracone - ze stratą dla
              stada.
              • autenty Re: Sens homoseksualizmu 09.11.07, 20:29
                mg2005 napisał:

                > autenty napisał:
                >
                > > Co rozumiesz przez 'naturalna hierarchie', a co przez
                > jej 'zaburzenie'?
                >
                > Zacznijmy od pytania: czemu służy hierarchia w stadzie ?
                > 1. Przetrwaniu stada 2. Przekazywaniu najlepszych genów.
                >
                > Twoja 'teoryjka' mówi, że dla stada jest lepiej, gdy dominujące
                > osobniki kopulują ze sobą ,zamiast walczyć o przywództwo - czyli,
                > że anarchia jest lepsza od hierarchii - co jest oczywistym absurdem.

                To nie jest zaden absurd. Osobniki meskie walczac zabijaja sie i oslabiaja przez
                to cala populacje i jej zdolnosc do obrony (przez co populacja moze zostac
                wyniszczona przez wrogow), a kopulujac tylko wzmacniaja siebie i nie narazaja
                populacji na niepotrzebna strate swych czlonkow.

                > Zwłaszcza, że anarchia dotyczyłaby także przekazywania genów -
                > słabsze osobniki przekazywałyby swoje "złe" geny następnym
                > pokoleniom.

                U wielu zwierzat malo ktore samce maja potomstwo - tylko dominujace samce.
                Slabsze osobniki nie przekazuja genow. O jakij anarchii ty w ogole piszesz? Nie
                pomyliles watkow?

                > Przypominam ci, że walki o przywództwo w stadzie nie polegaja na
                > zabiciu rywala - więc nie wyniszczają stada.

                Czesto tak.

                > Przypominam ci też, że twoja 'teoryjka' nie tylko jest błędna, ale
                > nawet nie wyjaśnia zjawiska homoseksualizmu: gdyby dominujące samce
                > były homoseksualne - najlepsze geny byłyby tracone - ze stratą dla
                > stada.

                To nie jest zadna moja teoryjka. Dominujace samce sa czesto biseksualne. W tej
                teoryjce, o ile dobrze pamietam z glownego watku, glownie chodzilo o
                biseksualizm, ktory jest najwartosciowszy dla rozmnazania, a nie o homoseksualizm.
                • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 20:02
                  autenty napisał:

                  > Osobniki meskie walczac zabijaja sie

                  Potrafisz podać konkretne naukowe dane na ten temat ?...

                  > a kopulujac tylko wzmacniaja siebie

                  W jaki sposób się wzmacniają ?... :)

                  > U wielu zwierzat malo ktore samce maja potomstwo - tylko
                  dominujace samce.

                  I to właśnie wynika z istnienia hierarchii w stadzie, którą ty
                  chciałbyś zastąpić ogólna kopulacją... :)

                  > O jakij anarchii ty w ogole piszesz?

                  O takiej, jaką ty proponujesz: kopulacja zamiast hierarchii.


                  >
                  > To nie jest zadna moja teoryjka. Dominujace samce sa czesto
                  biseksualne.

                  Czy nauka potwierdza twoją tezę ?...

                  W tej
                  > teoryjce, o ile dobrze pamietam z glownego watku, glownie chodzilo
                  o
                  > biseksualizm, ktory jest najwartosciowszy dla rozmnazania,

                  Dowody naukowe proszę...

                  > a nie o homoseksuali
                  > zm.

                  W takim razie jak wyjaśnisz zjawisko homoseksualizmu ?...
                  • autenty Zrodla 11.11.07, 00:27
                    mg2005 napisał:

                    ...
                    > Dowody naukowe proszę...

                    Polecam ksiazke (na razie dostepna tylko w jez. angielskim):
                    "Biological exuberance. Animal homosexuality and natural diversity" Bruce`a
                    Bagemhila

                    A tutaj masz linki:
                    lewica.pl/index.php?id=14759
                    uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                    www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
                    kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_873.html
                    sex-porno.biz/artykuly/homoseksualizm-u-zwierzat.htm
                    kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=1533
                    • mg2005 Re: Zrodla 11.11.07, 20:53
                      autenty napisał:

                      > Polecam ksiazke (na razie dostepna tylko w jez. angielskim):
                      > "Biological exuberance. Animal homosexuality and natural
                      diversity" Bruce`a
                      > Bagemhila

                      Na której stronie książki znajduje się ów dowód i na jakich danych
                      się opiera ?...
                      Jedna książka jednego naukowca-pederasty nie jest jeszcze dowodem
                      naukowym - faktem uznanym przez świat nauki.

                      >
                      > A tutaj masz linki:
                      > lewica.pl/index.php?id=14759
                      > uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                      > www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
                      > kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_873.html
                      > sex-porno.biz/artykuly/homoseksualizm-u-zwierzat.htm
                      > kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=1533


                      Tu jest informacja, że biseksualizm jest powszechny tylko wśród
                      jednego gatunku: szympansów bonobo. To raczej wybryk natury,
                      a nie reguła...
                      Natomiast brak tu dowodu twojego twierdzenia...

                      Nadal czekam na naukowe dane nt. zabijania się samców w walkach
                      godowych.
                      Czy twierdzisz, że walki godowe nie mają ewolucyjnego sensu ?
                  • autenty Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:36
                    mg2005 napisał:

                    ...
                    > W takim razie jak wyjaśnisz zjawisko homoseksualizmu ?...

                    Po pierwsze jest on bardzo przyjemny, a ludzie lubia robic to co przyjemne. Po
                    drugie jest pozyteczny - przyspiesza np. rozmnazanie:
                    www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
                    uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
                    • mg2005 [...] 11.11.07, 20:23
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • autenty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 14:44
                mg2005 napisał:
                ...
                > Przypominam ci, że walki o przywództwo w stadzie nie polegaja na
                > zabiciu rywala - więc nie wyniszczają stada.

                Wlasnie dzieki homo- i biseksualizmowi walki te nie polegaja na zabiciu rywala.
                I mowa chyba byla nie o walkach o przywodztwo tylko o walkach godowych o
                samice... Przeczytaj najpierw zrodla, do ktorych podano ci odnosniki.
                • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 19:43
                  autenty napisał:

                  > Wlasnie dzieki homo- i biseksualizmowi walki te nie polegaja na
                  zabiciu rywala

                  Masz na to jakieś naukowe dowody, czy to tylko twoje homo-fantazje ?
                  Twierdzisz, że wszystkie zwierzęta są 'bi' ?...


                  > .
                  > I mowa chyba byla nie o walkach o przywodztwo tylko o walkach
                  godowych o
                  > samice...

                  Jedno wiąże się z drugim.
                  • autenty Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:00
                    mg2005 napisał:

                    > autenty napisał:
                    >
                    > > Wlasnie dzieki homo- i biseksualizmowi walki te nie polegaja na
                    > zabiciu rywala
                    >
                    > Masz na to jakieś naukowe dowody, czy to tylko twoje homo-fantazje ?
                    > Twierdzisz, że wszystkie zwierzęta są 'bi' ?...

                    www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
                    • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 15:35
                      autenty napisał:

                      > www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text

                      Teraz tylko pokaż, gdzie w tym artykule są takie tezy (już nie
                      mówiąc o dowodach)...
    • p.s.j jak widać - natura wie, co robi 07.11.07, 10:00
      Matka Natura znowu okazała się mądrzejsza od wyjących homofobów spod znaku
      chrobrego mieczyka (a może mieczyka chrobrego... nie pamiętam) i krzyżyka w
      kółeczku.
      • dcio Re: jak widać - natura wie, co robi 09.11.07, 01:25
        Czy w wogole homoseksualizm w Polsce jest legalny??
        • p.s.j Re: jak widać - natura wie, co robi 09.11.07, 08:35
          w jakim sensie? W najogólniejszym - oczywiście, jest legalny.
    • pyorunochron Re: Sens homoseksualizmu 09.11.07, 22:24
      tomasz3212 napisał:

      > Jaki jest sens i znaczenie homo- i biseksualizmu? Okazuje się, ze
      > homoseksualizm i biseksualizm jest w przyrodzie potrzebny i
      ....

      Dla mnie wystarczajacym sensem jest to, ze ludzie chca to robic. A robia dla
      przyjemnosci i robia sobie dobrze, a nie zle.
      • autenty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 23:45
        pyorunochron napisał:

        > tomasz3212 napisał:
        >
        > > Jaki jest sens i znaczenie homo- i biseksualizmu? Okazuje się, ze
        > > homoseksualizm i biseksualizm jest w przyrodzie potrzebny i
        > ....
        >
        > Dla mnie wystarczajacym sensem jest to, ze ludzie chca to robic. A robia dla
        > przyjemnosci i robia sobie dobrze, a nie zle.

        Homofoby uwazaja, ze homoseksualisci nie robia tego dla przyjemnosci i nie jest
        im dobrze. Uwazaja, ze nieudane zycie musza miec wszyscy, skoro oni je takie maja.
        • pyorunochron Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 12:48
          autenty napisał:

          ...
          > Homofoby uwazaja, ze homoseksualisci nie robia tego dla przyjemnosci i nie jest
          > im dobrze. Uwazaja, ze nieudane zycie musza miec wszyscy, skoro oni je takie ma
          > ja.

          Wydaje mi sie, ze tu glownie chodzi o ignorancje.
    • hypatia69 Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 02:43
      No i wyszła piękna teoria do zachowań naturalnych. Bicie piany i
      rozdmuchiwanie. Czarna dziura pośrodku niczego... Nie ma to jak
      szukać uzasadnień naukowych dla: robię, bo lubię i chcę.
      • autenty Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 14:46
        hypatia69 napisała:

        > No i wyszła piękna teoria do zachowań naturalnych. Bicie piany i
        > rozdmuchiwanie. Czarna dziura pośrodku niczego... Nie ma to jak
        > szukać uzasadnień naukowych dla: robię, bo lubię i chcę.

        To ze zaobserwowano, ze kobiety z rodzin gdzie sa homoseksualisci, sa bardziej
        plodne to jest bicie piany?... Ciekawe.
        • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 19:49
          autenty napisał:

          > To ze zaobserwowano, ze kobiety z rodzin gdzie sa homoseksualisci,
          sa bardziej
          > plodne

          Jaki status ma ta teza - uznanej przez naukę teorii czy hipotezy
          grupy naukowców ?

          Przez analogię: gdyby rodziny, gdzie są osoby bezpłodne - były
          bardziej płodne - to bezpłodność nie byłaby chorobą ?...
          • autenty Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:46
            mg2005 napisał:

            > autenty napisał:
            >
            > > To ze zaobserwowano, ze kobiety z rodzin gdzie sa homoseksualisci,
            > sa bardziej
            > > plodne
            >
            > Jaki status ma ta teza - uznanej przez naukę teorii czy hipotezy
            > grupy naukowców ?

            Tutaj masz podant status tej tezy. Podaje ci te linki kolejny raz, ale widac nie
            czytasz, bo ciagle pytasz o to samo:
            news.bbc.co.uk/2/hi/health/3735668.stm
            uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
            Jest to po prostu wynik badan.

            > Przez analogię: gdyby rodziny, gdzie są osoby bezpłodne - były
            > bardziej płodne - to bezpłodność nie byłaby chorobą ?...

            A gdyby rodziny, gdzie sa homofoby - byly mniej plodne - to homofobia bylaby
            choroba?
            • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 21:03
              autenty napisał:

              > Tutaj masz podant status tej tezy. Podaje ci te linki kolejny raz,
              ale widac ni
              > e
              > czytasz, bo ciagle pytasz o to samo:
              > news.bbc.co.uk/2/hi/health/3735668.stm
              > uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
              > Jest to po prostu wynik badan.


              Tak jak myślałem: jest to tylko słabo uzasadniona hipoteza, oparta
              na małej grupie badanych, obarczona licznymi słabościami
              metodologicznymi.


              > A gdyby rodziny, gdzie sa homofoby - byly mniej plodne - to
              homofobia bylaby
              > choroba?

              Lęk przed ludźmi (homo-fobia) - tak :)

              A teraz odpowiedz na pytanie o bezpłodność...
            • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 22:22
              autenty napisał:

              > > > To ze zaobserwowano, ze kobiety z rodzin gdzie sa
              homoseksualisci,
              > > sa bardziej
              > > > plodne

              Mylisz płodność z ilością dzieci, która zależy od różnych czynników
              (i płodność nie jest tu najważniejsza).


              > news.bbc.co.uk/2/hi/health/3735668.stm
              > uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
              > Jest to po prostu wynik badan.

              1. Jest to hipoteza grupy naukowców z jednego uniwersytetu.
              2. Badanie przeprowadzono na małej grupie (100 osób) i tylko w
              jednym kraju.
              3. Badano dalszych krewnych - co zaburza wynik (wpływ innych rodzin)
              4. Badano tylko homoseksualizm męski . Czyżby żeński miał inne
              źródło ?... :)
              5. Badano tylko "płodność" kobiet. Dlaczego nie mężczyzn ?...
              6. Pochopnie założono, że "homo-gen" przekazuje matka, nie ojciec.
              Przy założeniu odwrotnym - wynik byłby odwrotny ! :)
              7.Badano nie płodność, ale ilość dzieci. U ludzi zależy ona od wielu
              czynników - stopień płodności ma małe znaczenie.
              8. Jeśli homoseksualizm ma źródło genetyczne, to jak wyjaśnisz, że
              bliźniaki jednojajowe mają różną orientację ?...
              9. Sami naukowcy przyznają, że to badanie nie tłumaczy całościowo
              źródeł homoseksualizmu, a czynnik kulturowy jest tu istotny.
              10. Naukowcy i pederaści z "Stonewall" przyznają, że wyniki badań
              należy traktować z dużą ostrożnością.
        • hypatia69 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:00
          Nie, ten fragment akurat może niekoniecznie...
          • autenty Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:41
            hypatia69 napisała:

            > Nie, ten fragment akurat może niekoniecznie...

            No wlasnie, a jest to ciekawy i wazny fragment, bo miazdzy on calkowicie
            homofobiczne teorie, ze homoseksualizm przeszkadza w rozmnazaniu. A tu okazuje
            sie, ze nie tylko nie przeszkadza, ale nawet pomaga :)
            uenifeu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?210827
            news.bbc.co.uk/2/hi/health/3735668.stm
            • hypatia69 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 14:55
              Autenty, ja nie cierpię na homofobię. Serio. *Mnie* przekonywać nie
              musisz...
            • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 21:49
              autenty napisał:

              > No wlasnie, a jest to ciekawy i wazny fragment, bo miazdzy on
              calkowicie
              > homofobiczne teorie, ze homoseksualizm przeszkadza w rozmnazaniu.

              A gdzie tu homofobia ?...

              > A tu okazuje
              > sie, ze nie tylko nie przeszkadza, ale nawet pomaga :)


              Nie podniecaj się tak :)
              Traktujesz luźną hipotezę jako dowód. To ( i nie tylko to...)
              pokazuje jak bardzo jesteś nieracjonalny i stronniczy w tym
              temacie...
      • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 10.11.07, 20:05
        hypatia69 napisała:

        Nie ma to jak
        > szukać uzasadnień naukowych dla: robię, bo lubię i chcę.


        Niektórzy pederaści rozpaczliwie szukają naukowego uzasadnienia dla
        swojej dewiacji.
        Bardziej rozsądni pederaści pieprzą się bez naukowych uzasadnień :)
        • hypatia69 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 00:04
          Homoseksualizm niekoniecznie jest dewiacją. Raczej preferencją,
          Wasza świątobliwość.
          "Bardziej rozsądni pederaści pieprzą się bez naukowych uzasadnień"
          Bardziej rozsądni hetero również do pieprzenia nie potrzebują
          uzasadnień. Mniej rozsądni potrzebują ślubu. Czasami nawet
          kościelnego.
          • mg2005 Re: Sens homoseksualizmu 11.11.07, 15:30
            hypatia69 napisała:

            > Homoseksualizm niekoniecznie jest dewiacją.

            Jest dewiacją biologiczną i społeczną.


            > Bardziej rozsądni hetero również do pieprzenia nie potrzebują
            > uzasadnień.

            To prawda - normalność nie wymaga naukowych uzasadnień... :)


            >Mniej rozsądni potrzebują ślubu.

            Wykaż związek między ślubem a brakiem rozsądku.
            No, chyba że chciałaś się ośmieszyć... :)
    • qqazz Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 00:06
      Pytanie czemu ma słuzyć twój post i co chcesz tym udowodnic? To ze
      zachowania homo są naturalne na poziomie 1-2% populacji to fakt,
      tylko ze to nie jest norma a odstępstwo od niej, natury nie ma co
      zwalczać, choć sa tacy którzy twierdzą ze są w stanie walczyć nawet
      z globalnymi, cyklicznymi zmianami klimatu, ale tez jej wybryków nie
      mozna traktować jak normę, nie mozna mieszać się w cudze PRYWATNE
      sprawy, ale również nie wolno tolerować ekshibicjonizmu i propagandy
      sugerujacej społeczną równoprawność hetero i homo seksualizmu na
      forum publicznym .




      pozdrawiam
      • autenty Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 00:32
        qqazz napisał:

        > Pytanie czemu ma słuzyć twój post i co chcesz tym udowodnic? To ze
        > zachowania homo są naturalne na poziomie 1-2% populacji to fakt,

        Odsetek wylacznych homoseksualistow to ok. 5-10%. Biseksualisci stanowia ponad 50%.

        > tylko ze to nie jest norma a odstępstwo od niej, natury nie ma co
        > zwalczać, choć sa tacy którzy twierdzą ze są w stanie walczyć nawet

        Homoseksualizm i biseksualizm w naturze jest powszechny. Zajrzyj tu:
        www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text

        > z globalnymi, cyklicznymi zmianami klimatu, ale tez jej wybryków nie
        > mozna traktować jak normę,

        Wybrykiem jest wylaczny heteroseksualizm. Wspolistnienie wszystkich 3-ch
        orientacji seksualnych jest norma.

        > nie mozna mieszać się w cudze PRYWATNE
        > sprawy, ale również nie wolno tolerować ekshibicjonizmu i propagandy
        > sugerujacej społeczną równoprawność hetero i homo seksualizmu na
        > forum publicznym .

        Jestes bezczelnym faszyzujacym homofobem.
        • qqazz Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 00:41
          autenty napisał:
          Odsetek wylacznych homoseksualistow to ok. 5-10%. Biseksualisci
          stanowia ponad
          > 50%.

          Co do homo to różne dane sa podawane ale nie słyszałem jeszcze o
          szacunkach wyższych niz 5% więc te twoje 10 to gruba przesada jak
          mniemam, co do tych 50% to ciekawie prawisz tylko jeszcze nie
          zdarzyło mi się słyszec o takiej skłonnosci u nikogo a jestem
          jeszcze dośc młody i znam wielu ludzi o dziwnych upodobaniach, skąd
          bierzesz takie dane? Z badań robionych w więzieniach czy w
          poradniach seksuologicznych?

          Homoseksualizm i biseksualizm w naturze jest powszechny.

          Czy ja twierdzę że nie jest? Tylko ze na pewnym niskim poziomie, na
          zasadzie błędu w sztuce, tak samo powszechny jest Zespół Downa.

          Wybrykiem jest wylaczny heteroseksualizm. Wspolistnienie wszystkich
          3-ch orientacji seksualnych jest norma.

          Chyba w twoim mniemaniu.

          > Jestes bezczelnym faszyzujacym homofobem.

          Czuję się niezmiernie dowartościowany.




          pozdrawiam
          • autenty Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 00:58
            qqazz napisał:
            >
            > Co do homo to różne dane sa podawane ale nie słyszałem jeszcze o
            > szacunkach wyższych niz 5% więc te twoje 10 to gruba przesada jak
            ...

            Przeciez masz w glownym watku podane linki. Np.:
            'Wedle badań Kinseya, 46% mężczyzn "reagowało" na osoby obu płci w swym dorosłym
            życiu, a 37% miało przynajmniej jedno doświadczenie homoseksualne. 11,6% białych
            mężczyzn w wieku 20-35 lat zostało sklasyfikowanych jako 3. 10% amerykańskich
            mężczyzn było "mniej lub bardziej homoseksualnymi (5 i 6 w skali Kinseya) przez
            przynajmniej trzy lata między 16 a 55 rokiem życia".'
            pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Kinseya#Orientacja_seksualna
            > Homoseksualizm i biseksualizm w naturze jest powszechny.
            >
            > Czy ja twierdzę że nie jest? Tylko ze na pewnym niskim poziomie, na
            > zasadzie błędu w sztuce, tak samo powszechny jest Zespół Downa.

            Homoseksualizm u zwierzat jest powszechny nie na zasadzie bledu w sztuce, tylko
            czasem u 100% osobnikow:
            www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text
            Np. wszystkie szympansy bonobo są biseksualne.

            > Wybrykiem jest wylaczny heteroseksualizm. Wspolistnienie wszystkich
            > 3-ch orientacji seksualnych jest norma.
            >
            > Chyba w twoim mniemaniu.

            Nie, nie w moim mniemaniu. Prosze bardzo:
            kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_873.html
            • qqazz Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 01:13
              Ludzie tak samo mają w różnych okresach zycia zaburzenia psychiczne
              czy nerwowe które bynajmniej nie są normalne acz powszechne.To że
              cos istnieje w naturze nie swiadczy wcale o tym ze jest normalne,
              schizofremia i inne zaburzenia psychiczne sa powszechniejsze niz
              homoseksualizm mój drogi i nikt jakos nie walczy o to by traktować
              chorych psychicznie jak pełnosprawnych umysłowo.





              pozdrawiam
              • heretic_969 Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 05:46
                > schizofremia i inne zaburzenia psychiczne sa powszechniejsze niz
                > homoseksualizm mój drogi i nikt jakos nie walczy o to by traktować
                > chorych psychicznie jak pełnosprawnych umysłowo.

                Nie obrażaj inności. To politycznie niepoprawne:)
            • mg2005 Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 21:41
              autenty napisał:

              > Przeciez masz w glownym watku podane linki. Np.:
              > 'Wedle badań Kinseya,

              Ale się uczepiłeś tego szarlatana...
              Dlaczego ignorujesz inne badania ?...

              > Homoseksualizm u zwierzat jest powszechny nie na zasadzie bledu w
              sztuce, tylko
              > czasem u 100% osobnikow:

              :))))))) Jesteś głupszy niż przewiduje ustawa...
              Taki gatunek wymarłby po 1 pokoleniu...

              > www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text

              I gdzie tu dowód ?...


              >
              > Nie, nie w moim mniemaniu. Prosze bardzo:
              > kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_873.html

              I gdzie dowód ?...
            • qqazz Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 22:55
              autenty napisał:
              Homoseksualizm u zwierzat jest powszechny nie na zasadzie bledu w sztuce, tylko
              czasem u 100% osobnikow:
              > Np. wszystkie szympansy bonobo są biseksualne.

              Są homo czy bi?
              Wiesz w ogóle co piszesz? Rozumiesz aby znaczenie uzywanych przez ciebie pojęć?
              Skoro cos wystepuje czasem i w ramach 1 gatunku to jest wg ciebie powszechne w
              całym swiecie zwierząt? Tak samo powszechne wsród ludzi są skośne oczy,
              przeciez ma je 100% Chińczyków.



              pozdrawiam
              • Gość: autentofob Re: Może jest tak jak piszesz może nie IP: *.chomiczowka.waw.pl 12.11.07, 09:04
                autenty napisał:
                Homoseksualizm u zwierzat jest powszechny nie na zasadzie bledu w
                sztuce, tylko
                czasem u 100% osobnikow:
                > Np. wszystkie szympansy bonobo są biseksualne.

                Są homo czy bi?
                Wiesz w ogóle co piszesz? Rozumiesz aby znaczenie uzywanych przez
                ciebie pojęć?
                Skoro cos wystepuje czasem i w ramach 1 gatunku to jest wg ciebie
                powszechne w
                całym swiecie zwierząt? Tak samo powszechne wsród ludzi są skośne
                oczy,
                przeciez ma je 100% Chińczyków.


                Autenty to typowy homo-idiota...
                • Gość: autentofob Re: Może jest tak jak piszesz może nie IP: *.chomiczowka.waw.pl 13.11.07, 21:08
                  • Gość: boli odbyt No i co autenty ?... :)) IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.11.07, 17:20
                    Zabrakło ci "argumentów", homo-debilu ?...
        • mg2005 Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 21:32
          autenty napisał:

          > Odsetek wylacznych homoseksualistow to ok. 5-10%. Biseksualisci
          stanowia ponad
          > 50%.

          Znów powołujesz się na szarlatana Kinseya i jego epigonów...


          > Homoseksualizm i biseksualizm w naturze jest powszechny.

          Nie jest powszechny. Nawet jeśli jest zjawiskiem częstym, to nie
          znaczy ,że jest normą.

          > Wybrykiem jest wylaczny heteroseksualizm.

          Pod warunkiem, że jest szkodliwy z punktu widzenia ewolucji :)
          Narazie zamiast dowodów przedstawiasz luźne hipotezy...
        • idioty Re: Może jest tak jak piszesz może nie 11.11.07, 21:49
          autenty napisał:

          > qqazz napisał:
          >
          > > Pytanie czemu ma słuzyć twój post i co chcesz tym udowodnic? To ze
          > > zachowania homo są naturalne na poziomie 1-2% populacji to fakt,
          >
          > Odsetek wylacznych homoseksualistow to ok. 5-10%. Biseksualisci stanowia ponad
          > 50%.
          >
          > > tylko ze to nie jest norma a odstępstwo od niej, natury nie ma co
          > > zwalczać, choć sa tacy którzy twierdzą ze są w stanie walczyć nawet
          >
          > Homoseksualizm i biseksualizm w naturze jest powszechny. Zajrzyj tu:
          > <a
          href="www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text"
          target="_blank">www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Newsletter&news_cat_id=76&news_id=4090&layout=1&forum_id=2093&page=text</a>
          >
          > > z globalnymi, cyklicznymi zmianami klimatu, ale tez jej wybryków nie
          > > mozna traktować jak normę,
          >
          > Wybrykiem jest wylaczny heteroseksualizm. Wspolistnienie wszystkich 3-ch
          > orientacji seksualnych jest norma.
          >
          > > nie mozna mieszać się w cudze PRYWATNE
          > > sprawy, ale również nie wolno tolerować ekshibicjonizmu i propagandy
          > > sugerujacej społeczną równoprawność hetero i homo seksualizmu na
          > > forum publicznym .
          >
          > Jestes bezczelnym faszyzujacym homofobem.
          Cytając te twoje wypociny dochodzę do dwóch wniosków. Pierwszy - jesteś
          bezczelnym faszyzującym homo-aktywistą. Drugi - prawdziwym wybrykiem natury jest
          twoja głupota i ograniczenie umysłowe.


Pełna wersja