Sąsiedzkie burdy :(

08.11.07, 10:45
Poradcie co robić?
Mieszkam w bloku z wielkiej płyty więc skazany jestem na mimowolne
podsłuchiwanie sąsiedztwa. Generalnie w klatce mieszkają sami
starsi, spokojni ludzie z jednym wyjątkiem. Pod nami mieszka parka,
meneli-cybogów. Ci ludzie chyba wogóle nie śpią. Od godziny 21 do
momentu kiedy wstaję do pracy (okło 5) klną, piją, biją się, rzucają
wszystkim co pod ręką itp. Jest to zjawisko permanentne, ci ludzie
wpadają w jakiś amok, wyją, ryczą (używając raptem trzech słów na
k..., ch......, spi......) Parę razy była u nich policja (jak już
Pani wyleciała na klatkę krzycząc ratunku), przez 30 min był spokój
a później to samo.
Ja już dostaję nerwicy, przychodzi wieczór a ja już nasłuchuję kiedy
pojawiają się w domu, ściska mnie w żołądku i kołacze serce...
Śpimy w stoperach ale i one słabo wygłuszają.
Co robić? Przyznam się, że trochę boje się reagować, boje się tego
warjata, może nie tyle o siebie tylko o żonę. Wiem, że tem koleś już
nieraz siedział w więzieniu, (nie wiem za co), zresztą często
odiwedzają go różne podejżane typy.
Czy jest jakiś sposób, by anonimowo (!) podjąć z nimi walkę, czy
pozostaje już tylko zmiana mieszkania ?

    • Gość: gg Re: Sąsiedzkie burdy :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:25
      spróbuj dzielnicowego, choć wielkiej nadziei nie daję bo mnie
      powiedział że nie jest od wychowywania ludzi. Ale jeśli twój sasiad
      to jakaś recydywa to może bardziej się zainteresuje. Idź też do
      administracji - to ich obowiązek pilnować przestrzegania praw
      lokatorów - a twoim prawem jest prawo do ciszy nocnej! Nie poddawaj
      się bo hołotę trzeba uczyć - sama nie wie - powodzenia!
    • anmar123 Re: Sąsiedzkie burdy :( 08.11.07, 14:15
      policja, żeby sporządzić wniosek do sądu, zawsze chce, żebyś występowała jako świadek. Bez twojej obietnicy, że będziesz świadkiem w sprawie, policja nie kiwnie palcem. Spróbuj może w jakiejś organizacji. U mnie na osiedlu działa stowarzyszenie, które przyjmuje takie wnioski i przekazuje je do policji czy straży miejskiej. I rozlicza te organizacje z wyników. Jest jeszcze jedna możliwość: zgłoś się do rady/zarządu osiedla. Oni też powinni zająć się taką sprawą. Ty występujesz wtedy anonimowo.
      A tak na codzień: kiedy jest awantura u sąsiadów lub zakłócanie ciszy nocnej (i nie tylko) dzoń po policję na przemian ze strażą. Jeżeli będą mieli kilka interwencji, to w końcu powinni zająć się menelami porządnie. Bądź tutaj u.p.i.e.r.d.l.w.a!
    • piwi77 Sytuacja beznadziejna, tylko się przeprowadzić! 08.11.07, 14:24

    • Gość: afjakjf Bądź u.p.i.e.r.d.l.w.a! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 14:36
      jedyna metoda!
      • Gość: kuzak2 Re: Bądź u.p.i.e.r.d.l.w.a! IP: *.man.polbox.pl 08.11.07, 14:40
        Dzięki wszystkim za radę!
        P.S. Ja jestem chłopcem:)
        • Gość: artur Re: Bądź u.p.i.e.r.d.l.w.a! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 14:45
          Co to znaczy być chłopcem? a dziewczynki to co? to nie ludzie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja