wolny-1
14.11.07, 20:22
W Polsce jej nazwiska próżno szukać w podręcznikach historii.
Mieszkałaby zapomniana w domu bonifratrów na warszawskim Nowym
Mieście
"Ojciec mnie nauczył, że gdy człowiek tonie, trzeba mu podać rękę" -
mówi. Uratowała dwa i pół tysiąca żydowskich dzieci.
www.kosciol.pl/article.php/20041121212620883
o możliwości uratowania zagrożonego życia kolejnym osobom dziś co
pięć sekund umiera z przyczyn głodu dziecko dane ONZ.
www.pomocglodnym.pl