markac28
19.11.07, 12:36
Mój 7 letni syn jest leworęczny (jedyny w rodzinie), ja uważałam, że
jest to normalne nie przestawiałam go na prawą stronę. Odkąd poszedł
do szkoły to zaczęły się kłopoty. On bardzo niechętnie pisze, ale
tak wogóle to co musi napisać to napisze, może trochę gorzej
niż "normalne" dzieci, ale pani ciągle się go czepia, nie
przestawia, ale zamiast zmotywować to robi notatki w stylu (w I
klasie nie mają ocen): zadbaj o staranność, nieprawidłowy kształt
liter, nieprawidłowe połączenie liter itp. Wiem, że ma to być dla
niego mobilizacja, niestety tak nie jest i już sobie z tym nie
radzę. W dodatku mam iść na rozmowę do szkoły, bo coś zauważyła w
związku z pisaniem. Już mnie cholera bierze i chyba nabawię się
jakiejś nerwicy z powodu jego leworęczności. Czy ona uważa ,że jest
głupi, czy o co chodzi? Są jakieś choroby związane z pisaniem?
Pomóżcie, bo z desperacji zacznę chyba się uczyć pisać lewą ręką.