tempus
23.11.07, 17:08
Dostałem maila z informacją, że 65 groszy dziennie kosztują odżywki dla podtrzymania życia głodujacego dziecka w Etiopii. OK. Jestem za pomaganiem biednym dzieciom. Jestem też ojcem. Ale czy Afrykańczycy myślą mózgiem, czy zupełnie inną częścią ciała?! Po cholere płodzą tyle dzieci których nie są w stanie wykarmić??? Może te pieniądze na pomoc Afryce lepiej przeznaczyć na środki antykoncepcyjne albo np. na kastrację??? Zanaczam, że nie przeszkadza mi kolor skóry inny niż mój (biały). Ale mam wrażenie, że pomaganie w utrzymaniu przy życiu głodnych, spodzonych chyba z głupoty dzieci to studnia bez dna. Może lepiej zadziałać w innym kierunku?