wolny-1
23.11.07, 20:20
Rusesabagina to postać jak najbardziej autentyczna.
Zwykli obywatele Europy i USA raczej nie wiedzieli o tym, co dzieje
się w Afryce. Materiały dziennikarskie, o ile w ogóle jakieś
powstawały (a większość reporterów przebywała wówczas w RPA, gdzie
wybierany był pierwszy czarny prezydent), do emisji trafiały surowo
okrojone, poddane wewnętrznej cenzurze potentatów medialnych, takich
jak BBC. Nie było mowy o pokazaniu jakichkolwiek ciał czy relacjach
na miarę Pustynnej Burzy.
www.bankier.pl/pogodzinach/1364904,Tragedia-w-Ruandzie-czlowiek-a-interesy-wielkich-mocarstw.html
Wie, do kogo zadzwonić i jak rozmawiać; kogo i czym przekupić, by
osiągnąć cel. Te umiejętności w czasie wojny stają się niezastąpione
i to właśnie dzięki nim Paul kilkakrotnie uratuje życie swoje i
swojej rodziny, a także 1268 osób
dziś można ratować życie Afrykan www.pomocglodnym.pl