rozalka81
25.11.07, 12:41
Byłam wczoraj w jakimś sklepie i prawie 1/2 jego powierzchni zajmowały ozdoby świąteczne, słodycze i inne bzdety. Puszczali nawet kolędy. Ludzie, czy to jest normalne? Miesiąc przed świętami? Jak juz naprawde będą zbliżać sie święta to myślę, że na wielu z nas nie będzie to już robić wrażenia, bo ile można robiąc zakupy słuchać kolęd do ... przepraszam, obrzygania. Rozumiem, że cwaniaki od marketingu je puszczają w tym celu, żeby chętniej i więcej ludzie wkładali do koszyków, wprawieni - ich zdaniem - w świąteczny nastrój. Tyle, że akurat na mnie to nie działa i wręcz omijam sklepy, w których na cały głos ryczą kolędy albo co gorsza, jakieś ich nędzne podróby. Kolęd to ja słucham dopiero przy stole w Wigilię, w gronie rodzinnym. Święta powoli tracą te magię, wyjątkowość. I jeszcze musimy po raz 10 czy 15 znosić w telewizji Kevina samego w domu. Brrr.