aska275
25.11.07, 22:04
Bardzo Was proszę o pomoc bo już po prostu nie mam żadnego pomysłu
co zrobić. Otóż mam wielki problem z sasiądami, którzy mieszkają
nade mną. Non stop hałasy, bachor lata po gołych panelach w butach z
twardymi podeszwami od bladego świtu do 22 a rodzice mu wtórują o
czym przekonałam się przed chwilą na własnej skórze kiedy matka do
niego krzyczała żeby latał do 22 i był konsekwentny. Sufit mi się
wali! Problem trwa od paru lat. Żadne prośby ani interwencje nic nie
dają albo pomagają tylko tylko na chwilę. Tłumaczą się tym, że mają
małe dzieci i nic na to nie poradzą więc praktycznie codziennie jest
nieustający hałas od rana do 22 bo po 22 milkną, widac potrafią
zachowywać się cicho ale po 22 tego robic nie będą bo wiedzą, że bez
chwili zawahania zadzwoniłabym na policję. W pt kiedy hałas u nich
siegnął zenitu normalnie się wku..łam i puściłam im na cały
regulator muzykę death metalową od 20-22 sobie słuchali a moja matka
grała tak głośno tv. Przynajmniej nie było słuchać tej lataniny u
nich. I dziś za to oni dali popis a ja naprawdę chcę żyć w zgodzie i
nikomu nie przeszkadzam ale z tymi ludźmi się nie da. Co robić?