Kaufland i 5 zł

    • Gość: xyz Re: Kaufland i 5 zł IP: *.prudnik.net.pl 17.03.09, 11:33
      Ja pracuje w Kauflandzie, nie napisze na jakim stanowisku bo to nie ważne.
      Powiem tak. Za każdy znaleziony towar po terminie pracownicy Kauflandu MUSZĄ
      wypłacić państwu 5zł. To jest odgórne zlecenie szefostwa kauflandów w Polsce!!!!
      Mało tego, jeśli znajdą państwo np. skrzynkę piwa w której każde piwo jest po
      terminie to należy się państwu 5zł za każdą taką butelkę (to samo dotyczy się
      pozostałych towarów pakowanych grupami)!!!! Skrzynka to 24 piwa 24 x 5zł = 120zł
      !!! Nie zachęcam nikogo ani nie zniechęcam do takich poszukiwań. Po prostu
      stawiam sprawę jasno! Każdemu klientowi należy się bez dwóch zdań 5zł za Każdy
      powtarzam ZA KAŻDY przeterminowany towar.
      Ps. Nie prawdą jest że pracownicy muszą płacić te pieniądze z własnej kieszeni.
      Jedyną osobą która może stracić na takim zachowaniu jest Dyrektor marketu.
      Dyrektorzy boją się stracić posady więc wymyślają przeróżne sztuczki żeby nie
      wypłacać "piątek". Niestety dla nich racje zawsze jest po stronie klienta!!!!
    • Gość: dhkamilek Re: Kaufland i 5 zł IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.09, 09:01
      Ja również byłem w sklepie tej sieci i znalazłem kilka rzeczy po terminie,
      dyrekcja sklepu bardzo się oburzyła i wezwała policję, po przyjeździe policji
      funkcjonariusze powiedzieli ze skoro kaufland wprowadził taką promocje to niech
      się z tego wywiązuje, a kierownik przez którego zostałem osądzony o wyłudzanie,
      raczej zrugali mówiąc że sklep powinien pilnować tego by te produkty znikały z
      półek by nie kupował tego nikt, że ich interwencja nie ma żadnych podstaw i że
      powinien mi jeszcze podziękować że ja je znalazłem a nie ktoś się tym otruł. W
      żadnym razie nie uważam tego za coś uchybiającego czy coś takiego i bez względu
      na to czy ktoś tego szuka specjalnie czy tylko przypadkiem nie robi nic złego.
      • Gość: annaMaria Re: Kaufland i 5 zł IP: *.chello.pl 31.03.09, 19:41
        ja dzisiaj robilam zakupy w kauflandzie:( bardzo lubie ten sklep.
        dzis pierwszy raz zakupilam prz\eterminowane produkty. 12 butelek
        coli i dwa serki homogenizowane byly po terminie. cola byla wazna
        do pazdziernika 2008||||!!!!!!! pewnie nie zwrocilabym uwagi na te
        daty ...ale syn otworzyl cole w samochodzie i narzekal na gorzki
        smak. zwrocilam towar i dostalam 10 zl:)
        Sprawdzilam na palecie na sklepie i okazalo sie ze tam jest jeszcze
        min. 10 zgrzewek po 6 szt po terminie......
        Niestety nie dorobilam sie:) Pani powiedziala , że placa za
        asortyment a nie ilosc produktów...no cóż kariery nie zrobiłam a
        mogło być tak pięknie:)
        Pozdrawiam:)
    • Gość: meduza Re: Kaufland i 5 zł IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 15:50
      miała pani racje kobiety pracujące w Kauflandzie wiem że chodzi pani o
      market w Kołobrzegu to jest tragedia wędliny stare sery żółte bo ja omijam
      ten sklep jak przytrółam pół rodziny po zrobieniu zakupów sobotnich w tym
      sklepie.Arogancja od pracowników nie potrafią powiedzieć słowo przepraszam
      .Stwierdziłam
      że tam pracuje najgorszy sort ,ci któży wylecieli z innych marketów.
      Śmierdzi w tym markecie jak się wchodzi te obniżki to chwyt aby złapać
      klienta. Ciekawa jestem kiedy ten zasyfiały sklep zamkną.Dyrekcja tego
      marketu to tragedia te panie powinny z honorem odejść żeby nie robić
      tak złej opinii temu sklepowi.
    • Gość: bb Re: Kaufland i 5 zł IP: *.centertel.pl 17.04.09, 14:07
      Jak czytam coś takiego to mi się w głowie z mózgu galareta robi. Mam
      koleżankę, która zachowuje sie jak Pani. Zawsze tylko patrzy żeby
      coś przykombinować, ale do pracy nie ma ochoty iść bo i po co skoro
      tyle przywilejów, a to dodatek mieszkaniowy, a to jakiś zasiłek, a
      to przepis taki czy inny. Sama też robię zakupy i niejednokrotnie
      zdarza mi sie pokłucić z ekspedientką ale Pani robiła to celowo w
      celach zarobkowych, a to jak Pani pyta ja z boku wygląda to właśnie
      tak jak Pani odpisałam, byle coś znależć i zarobić, przecież nie
      trzeba sie wiele narobić. Z drugiej jednak strony patrząc takich
      towarów na półkach być nie powinno.
    • Gość: kaufik Re: Kaufland i 5 zł IP: *.telsten.com 19.04.09, 03:34
      Polecam wyslac zapytanie do centrali na stronie www.kaufland.pl
      napewno jest adres kontaktowy-reklamacujny. Jak napiszesz w jakim
      miescie znajduje sie ten market i opiszesz cala sprawe to napewno
      ktos dostanie OPR, a Ciebie zaprosza do pukntu obslugi klienta po
      drobny upominek:) Swoja droga chcialbym zobaczyc mine wscieklej
      obslugi, ktora jednego dnia jest opryskliwa, a nastepnego wrecza ci
      upominek:D
    • Gość: 5 złoty Re: Kaufland i 5 zł IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.06.09, 18:04
      5 zł.za czekanie w kolejce dłużej niż 5 min.jeśli nie wszystkie kasy
      są czyne.terz płacili ale przestali twierdząc że kolejki to norma a
      afisz to tylko reklama 5 zł.taksamo tyczy się przeterminowanego
      towaru że to reklama 5 zł.takie informacje dostałem punkcie
      informacji kauflandzie w żarach
    • Gość: Anka Re: Kaufland i 5 zł IP: 89.174.255.* 10.06.09, 17:07
      Ufff... Przebrnęłam przez wszystkie posty - ciężko było.
      Z tego, co przeczytałam, wyłania się obraz tzw. polactwa.
      Polak (nie mylić z cywilizowanym człowiekiem) to pasożyt, leń i złodziej. Ale
      żeby nie było tak prosto - to nikt nie ma prawa skorzystać, tylko Polak! Woli
      nie zarobić, ale żeby sąsiad stracił. Jeżeli straci - to sąsiad powinien stracić
      3x tyle albo więcej. Żeby było sprawiedliwie. I nikt nie może mieć lepiej.
      Gorzej - tak, ale tylko, jeżeli nie wygra licytacji, komu jest gorzej. Bo Polak
      jest we wszystkim najlepszy, nawet jak jest najgorszy.
      Zacznijmy od tego, że przepisy prawa, przepisy sanitarne, handlowe i ciort wie,
      jakie jeszcze - nakładają na sprzedawcę żywności OBOWIĄZEK wprowadzania do
      obrotu wyłącznie towaru, który nadaje się do spożycia. Jak się nie nadaje -
      sprzedawać nie ma prawa. Do tego służą kontrole z PIHu, Sanepidu i różnych
      mądrych urzędów. W prawidłowych warunkach jest to wizyta kurtuazyjna. W polskich
      warunkach - jest panika i kombinowanie, bo będzie mandat. Dlaczego? Ano dlatego
      że osoby pokroju blueeelabel (bez urazy) chwalą sobie ten stan i próbę jego
      poprawienia choćby o włos poczytują za osobistą obrazę.
      Jak ktoś wyżej napisał, mam gdzieś że kasjerka siedzi w kasie, a górnik w
      kopalni - jak idę do sklepu to mam prawo kupić jedzenie, które nadaje się do
      spożycia. Nie obowiązek, a prawo. Obowiązek to ma kierownik sklepu - dopilnować,
      żeby przeterminowanego nie było w sprzedaży.
      Nadążacie? No to dalej. (Jak nie to czytać jeszcze raz :))
      Sanepid może teraz nałożyć mandat w wysokości do 5 albo 10% rocznego obrotu
      (dokładnie nie pamiętam). Taka kwota rozkłada firmę na łopatki i usuwa z rynku.
      A po co to jest? Po to, żeby człowiek nie musiał się bać, że go okradną w
      majestacie prawa, w biały dzień - i jeszcze paragon na to dostanie. W
      cywilizowanym kraju (czyli u nas jeszcze nie) ludzie to rozumieją, nie boją się
      zgłosić, bo to jest normalne, że przestępstwo jest NIELEGALNE.
      Ja rozumiem, że są osoby które popierają tę formę przestępstwa, ale to, że
      popierają, to nie znaczy że to się stanie normą. Dziś chcą legalizacji
      sprzedawania przeterminowanej żywności, jutro kradzieży samochodów, a za tydzień
      zabijania ludzi wedle widzimisię.
      Skoro sieć Kaufland wprowadza "promocję" na przeprosiny, co również nie jest w
      porządku - to każdy ma prawo z niej skorzystać, choćby spędził cały tydzień w
      tym sklepie, przeszukując budyń po budyniu, półka po półce. Co znajdzie - to
      jego zysk. Zysk również dla Kauflandu, za kombinatorstwo. Zysk potrójny, bo
      zamiast zatrudnić tyle osób, żeby wystarczyło do prawidłowej pracy sklepu,
      oszczędza na ich pensjach, zrzucając ciężar tej pracy na pozostałych
      pracowników. Bo zamiast fali zgłoszeń do sanepidu wykpi się piątakiem za
      przeterminowany towar, a półki ma przejrzane i wysprzątane ze śmieci. No i w
      końcu dlatego, że indywidualna inicjatywa jakiegoś „mynydżyra” pozwala okradać
      personel z pensji, odbierając im te "piątaki" na podstawie nie wiadomo jakiej.
      I nie ma co się potem dziwić, że kasjerki niemiłe, jak ktoś przychodzi, zwabiony
      ciekawą promocją, a one już wiedzą, że "ktoś znów przyszedł je okraść" z ciężko
      zarobionych pieniędzy.
      Też by mi się nie podobało, gdybym musiała płacić za sklepową "promocję" z
      własnych pieniędzy, ale to jest wykroczenie przeciwko prawom pracownika i żadna
      firma nie wygra takiej sprawy w sądzie pracy.
      Promocja nie ograniczała się do "przypadkowego", "niechcącego" ani
      "niezamierzonego" zakupu, jak tu sugerowały niektóre osoby - obejmowała
      WSZYSTKIE przypadki obecności przeterminowanej żywności w obszarze dostępnym do
      sprzedaży. No to o co wam chodzi??
      Czyżby jednak o to, że ktoś inny skorzystał? A ktoś wam bronił pójść do
      Kauflandu i skorzystać także? Tu was boli J Co to znaczy "kupić niechcący"? Że
      pójdę do sklepu po zakupy, zapłacę, włożę do torby, a jak wrócę do domu to
      będzie wielkie zaskoczenie "ojej! a skąd to tutaj?" No jak można coś kupić
      niechcący albo przypadkiem?
      Pojawiły się wyzwiska i pretensje pod adresem założycielki wątku. Bo siedzi w
      domu, bo chodzi do Kauflandu i trzaska grubą forsę. Jak wam nie wstyd? Wyście
      widzieli kiedyś grubą forsę? Te 50-60 pln to na jedne zakupy się wydaje, no
      rzeczywiście, zarobek taki, że do końca życia nic nie musi robić, milionerka
      jedna. A doczytaliście, w jakim jest wieku? I że nie chwali się jak okradła
      sklep nie płacąc, tylko skorzystała z promocji? Jeżeli wstyd wam brać udział w
      takich promocjach, to już wasza rzecz, ale obrażać kogoś za to że szanuje
      pieniądze? I to zarobione całkowicie legalnie? Dziwne. Chyba że wpadła do tego
      sklepu z bronią, żądając od przerażonych kasjerek, żeby oddały jej cały utarg, a
      ja nie doczytałam - a to sorki.
      Co do uwag, że nie ma obowiązku robić tam zakupów - to zakazu również nie ma i
      zabranianie tego komukolwiek jest godzeniem w podstawowe prawa człowieka, z
      Konstytucją włącznie. Zastanówcie się o czym piszecie, bo w oczy nikomu byście
      się nie odważyli rzucić takim bluzgiem jak tutaj.
      Pani „smydan” należy się szacunek za to, co robi, bo dzięki takim osobom jak ona
      BYĆ MOŻE kiedyś będzie u nas lepiej. Rzucać potwarzami jest łatwo, ale kto z
      tych, którzy ją zmieszali z ziemią zawiadomił sanepid o sprzedaży zepsutej
      żywności czy brudzie w restauracji albo sklepie?
      Brawa dla tej pani, bo robi kawał dobrej roboty. Bo łatwo pisać siedząc w
      ciepłym i miękkim, a jak trzeba ruszyć tyłek sprzed kompa i coś zrobić, to się
      nie chce, niech zrobi ktoś inny. A kto jeśli nie my?
      Chcemy kupować zdrowe jedzenie? Działający sprzęt itd? To trzeba się ruszyć i
      coś zrobić w tej sprawie. Jak ktoś odczuwa dyskomfort, bo pani w średnim wieku
      wytyka Kauflandowi że sprzedaje syf, to kto ma problem, bo chyba nie ta pani?
      • blueeelabel Re: Kaufland i 5 zł 04.08.09, 17:13
        Uff.. przebrnęłaś ale czy wszystko na pewno zrozumiałas?
        Nie przypominam sobie, bym chwaliła panie z sanepidu za
        rozwiązywanie problemów pt. nieświeży towar. To, że chętnie brały
        całe torby łapówek wywoływało moje obrzydzenie i przeświadczenie, że
        żyjemy w państwie skorumpowanym i bez honoru.
        Nadążasz? Może zacznij jeszcze raz... od samej góry.
        Przewróciłam się i wstać nie mogę, po wersie o wysokości kary jaką
        nakłada sanepid. Doprawdy. Jeszcze wierzgam nogami. Może więcej
        konkretów ("nie pamiętam" mnie nie przekonuje i jest mało
        profesjonalne).
        Ja się nadal dziwię tym, którzy lezą tam gdzie jest im niedobrze,
        niewygodnie, niekomfortowo, gdzie ich obrażają, ciemiężą, oszukują,
        traktują podle - czyli takim paniom smydan.

        I doprawdy nie rozumiem o co chodziło z moim pokrojem? krzywy czy
        co? :)
        Tak ciężko zrozumieć łopatologię: nie to nie, a tak to tak?
    • Gość: ola Re: Kaufland i 5 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.10, 19:12
      Każdy najeżdza na Kaufland sklep lecz są osoby które potrafią kłamać i wyciągać z lodówki własnej towar który się przeterminował i idzie zakupuje taki sam i ma paragon następnie idzie do sklepu i ma zwrot oraz 5 zł. lub inna osoba podstawiona przez konkurencję.Proszę tak jednostronnie nie wypowiadać się poniewarz znam osoby które trudnią się takim oszustwem lecz trudno im to udowodnić.Miałam taki przypadek w sklepie w którym pracuję do dziś były osoby które systematycznie przychodziły i skarżyły się na towary przeterminowane których naprawdę w naszym sklepie nie było przez to straciliśmy dużo osób ato okazała się najbliższa konkurencja która podstawiała osoby ione robiły zadymę w największym szczycie sprzedaży. Na szczęście szef przejrzał konkurencję i na własną ręke wynajoł osoby które dały niezbite dowody.Teraz sprawa jest w sądzie i te osoby oraz nowo powstała konkurencja ma kłopoty, a było że kontroli mieliśmy pełno co kilka dni.
      raz
      • qqazz Re: Kaufland i 5 zł 20.02.10, 19:30
        Gość portalu: ola napisał(a):
        > Każdy najeżdza na Kaufland sklep lecz są osoby które potrafią kłamać i
        wyciągać z lodówki własnej towar który się przeterminował i idzie zakupuje taki
        sam i> ma paragon następnie idzie do sklepu i ma zwrot oraz 5 zł. lub inna osoba
        podstawiona przez konkurencję

        Dokładnie, Niemiec nie pójdzie do sklepu po 5 euro za znalezienie takiego towaru
        bo to nie honor ale Polak jeszcze awanturę zrobi za 5 złotych. A tak na
        marginesie Kaufland to moja ulubiona sieć markietowa jeżeli chodzi o wielkie
        markiety i to z wielu względów niestety nie mam do niego zbyt blisko.



        pozdrawiam
Pełna wersja