czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowości?

30.11.07, 07:59

    • camel_3d a co ma piernik do wiatraka? 30.11.07, 08:28
      mozesz byc polakiem z rodowodem i do tego burakiem i becwalem jakich malo,
      a mozesz byc polakiem z rodowodem i swoim zachowaniem , wiedza i kultura lamac
      stereotypy polaka pijaka i zlodzieja.

      Niestety ci pierwsi bardziej rzucaja sie na ulicach w oczy.


      narodowosc nie ma tu nic do rzeczy...
      • antybyt Re: a co ma piernik do wiatraka? 30.11.07, 08:38
        Chodzi o ogólną opinię o Polakach jako narodzie o tożsamość narodową, coś
        takiego przecież istnieje, wiadomo że każdy człowiek jest jednostką indywidualną,
        Przecież są pewne cechy będące znamienne dla większej zbiorowości
        ludzi...i pytam czy więcej posiadamy cech negatywnych, czy pozytywnych?
        Ciekawi mnie jak Polacy myślą o sobie.
        • qvintesencja Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 10:15
          antybyt napisała:

          > Chodzi o ogólną opinię o Polakach jako narodzie

          Opinie wyglaszane przez kogo? Co wchodzi w sklad
          opinii o narodzie?

          >o tożsamość narodową, coś takiego przecież istnieje,

          jakies szczegoly na ten temat masz?

          >wiadomo że każdy człowiek jest jednostką
          indywidualną,
          > Przecież są pewne cechy będące znamienne dla
          większej zbiorowości
          > ludzi...i pytam czy więcej posiadamy cech
          negatywnych, czy pozytywnych?

          Jakie cechy proponujesz wziac pod uwage?

          > Ciekawi mnie jak Polacy myślą o sobie.

          Myslisz ze wszyscy "Polacy" mysla tak samo?
          • antybyt Re: Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 10:26
            > Myslisz ze wszyscy "Polacy" mysla tak samo?

            Oczywiście, że nie!

            > Jakie cechy proponujesz wziac pod uwage?

            No właśnie co nasuwa się pierwsze na myśl o Polaku?
            Jakie mamy cechy pozytywne, a jakie negatywne.
            • listekklonu Re: Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 10:36
              Przyznam, że ja też nie za bardzo rozumiem o co pytasz. O stereotypy narodowe?
              Takie jak Niemiec - uporządkowany, Anglik - spokojny, tylko na temat Polaków?
              • antybyt Re: Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 11:17
                hmm nie wiem dlaczego nie rozumiecie tego pytania, to może ja przedstawie moje
                własne zdanie na ten temat i bedzie wam się łatwiej odnieść do niego:

                Osobiście wyznaję zasadę że każdy wstydzi się za siebie...ale
                Widząc co Polacy wyrabiają ze swoim krajem ,jak się zachowują poza nim, jak
                bardzo są ograniczeni i nie tolerancyjnie ogarnia mnie zgroza..wiem ze nie
                wszyscy tacy są...a nawet jeśli ktoś taki jest to się nigdy nie przyzna, bo
                Polak nie wie co to autokrytyka.
                Nic oczywiście nie mam przeciwko homoseksualistom (chyba że organizuja parady,
                wydają książki, chcą głośno mówić o swoich prawach itp. wtedy są to zwyrodnialcy
                którzy promują homoseksualizm-żenada)
                Jest tolerancyjny dla innych ras i narodów ( jasne, dopóki nie spotka na ulicy
                murzyna lub azjate, a niedaj boze niech się ktoś przyzna że jest żydem..MASAKRA.
                W Polsce Polakowi żle, a dlaczego? No bo każdy każdego oszukuje.Gdzie tam
                podatki płacić, lepiej się wymigać, ale w sumie po co płacić jak politycy to i
                tak złodzieje no i w kółko.
                • listekklonu Re: Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 16:10
                  Zgadzam się z Twoimi obserwacjami, ale mam wrażenie, że to nie jest związane z
                  jakimiś szczególnymi cechami narodowymi. "Naród" jest za szeroką i zbyt umowną
                  zbieraniną ludzi, żeby można było przyporządkować jakieś konkretne cechy. Sądzę,
                  że te uprzedzenia o których piszesz, rasizm, poczucie że wszyscy inni są źli, a
                  tylko ja w porządku - to są uniwersalne cechy przedstawicieli gatunku ludzkiego,
                  tylko w zależności od kultury mniej lub bardziej widoczne.
                • camel_3d Re: Pierniczenie czy nie? 30.11.07, 16:48
                  antybyt napisała:

                  > hmm nie wiem dlaczego nie rozumiecie tego pytania, t

                  moze dlatego, ze jest glupie....

                  to jakbys pytal o to czy wszyscy ludzie z rudymi wlosami to chytrusa z
                  zalozenia, a czarnie to handlarze narkotykow.

                  > Osobiście wyznaję zasadę że każdy wstydzi się za siebie...ale
                  > Widząc co Polacy wyrabiają ze swoim krajem ,jak się zachowują poza nim, jak
                  > bardzo są ograniczeni

                  a powiedz..co ja wyprawiam poza Polska i czemu uwazasz, ze jestem ograniczony?
    • codein Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 30.11.07, 11:58
      Widzę w zdobyczach polskiej kultury kilka pozytywów i ogromną górę
      nagatywów. Dla przykładu: Mieliśmy kilku wyśmienitych naukowców (z
      których większość, jak Maria Curie-Skłodowska, skrzydła mogła
      rozwinąć jedynie poza Polską. Alfred Tarski np. z jakichś przyczyn
      wolał przyjąć obywatelstwo amerykańskie - widać polskie nie było już
      wtedy w cenie).
      Generalnie zdaje się, że jakikolwiek pozytyw w polskim wykonaniu
      wlecze za sobą negatyw, albo w taki się zmienia. Jesteśmy bodaj
      jedynym ze społeczeństwe Europy, który nie ma o sobie samym dobrego
      zdania. Polacy uwielbiają przeciętność, a osoby, które przeciętności
      nie chcą, muszą uciekać do innych krajów, gdzie nie wyśmieje się ich
      a raczej pochwali za próbę wspięcia się gdzieś wyżej. W Polsce
      ambitnego i ciekawego świata człowieka niszczy się już w
      podstawówce. Społeczeństwo jest to obłudne, bo niby strasznie
      bogobojne, a jednak przeżarte złodziejstwem, korupcją i okraszone
      trupami, które padają na dziurawych polskich drogach często z winy
      polskich kierowców, którzy - oczywiście - nie mają sobie nic do
      zarzucenia. Trupy padają też w katolickich, jakże bogobojnych
      domach - są to najczęściej trupy kobiece i dzieci. Zdarza się to na
      pewno w całej Europie, może nie w takim stopniu co tutaj, ale ŻADNE
      z tych państw nie będzie zawzięcie twierdziło, że jest w 96%
      chrześcijańskie, a więc pała miłością do bliźniego. To jest
      hipokryzja, której w Polsce mamy po pachy.
      Myślę, że pięknie mentalność Polaków odzwierciedla modlitwa
      wieczorna z "Dnia świra" Jeśli więc na narodowość wpływa mentalność
      jednostek na tę narodowość się składającą (a byłoby niedorzecznością
      twierdzić, że nie wpływa), to kto byłby dumny z takiej narodowości?

      www.athei.blogspot.com
      • Gość: antybyt Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 12:07
        Fajnie że ktoś poważnie podjął ten temat i wcale nie dlatego że zgadzasz się z
        moim osobistym pogladem, ale ciesze że są osoby które dostrzegaja wady naszego
        narodu (a jest ich wiele)
        • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 30.11.07, 16:49
          a wszytscy kenijczycy sa niewatpliwie czarni...
      • uyu Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 30.11.07, 23:45
        Do tego co tak trafnie sformulowala codein dorzuce reakcje, ktora
        bardzo mnie uderzyla po tym gdy Wroclaw nie otrzymal organizacji
        Expo. Wszyscy, doslownie wszyscy, politycy, dziennikarze,
        komentatorzy wszelkiej masci i ludzie z ulicy bardzo serio jaka
        pierwsza przyczyne porazki wymieniali to, ze "ktos sie na nas
        uwzial". Ktos chcial przeszkodzic, klody nam rzucaja pod nogi itp.
        itd. Nikt nie wpadl na to, zeby zaczac od tego co sami zle
        zrobilismy. No moze za wyjatkiem tego, ze Fotyga tylko przeszkadzala
        zamiast pomagac.
        Jestem w kraju od wrzesnia ubieglego roku, ogladam telewizje, czytam
        prase i nigdzie przez te prawie poltora roku nie dostrzeglam zadnej
        wzmianki o kandydaturze Wroclawia. W jaki sposob mozna wywolac
        entuzjazm u obcych jesli swoi go nie maja? A jesli juz cos nie gra,
        to i tak zawsze winni sa inni. Bo przeciez Polak, Sarmata, obronca
        przedmurza i chrzescijanin nie moze popelnic bledu.
        Brak nam samokrytycyzmu, za to urazonej dumy mamy az w nadmiarze.
    • Gość: cc Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 23:15
      Jesteśmy ludźmi - na takim a nie innym etapie rozwoju. Dość
      wczesnym, zresztą. A te wszystkie płatne uczelnie żadnej różnicy nie
      czynią, niestety.
      ;-((
    • piwi77 Bycie dumnym z narodowości to jak bycie dumnym 30.11.07, 23:19
      z własnej płci, własnego wzrostu albo koloru włosów. Bezdennie
      głupie.
      • camel_3d Re: Bycie dumnym z narodowości to jak bycie dumny 04.12.07, 11:23
        > z własnej płci, własnego wzrostu albo koloru włosów. Bezdennie
        > głupie.

        niektorzy myla wstyd i dume.

        byc dumnym z przynaleznosci do narodu to byc dumnym z wszytskiego co zrobili
        inni...a ty nic.
        natomias nie wstydzic sie przynaleznosci do jakiegos narodu to zupelnie inna bajka.
    • ypsilon123 Kompleksy wykluczaja dume 30.11.07, 23:47
      Polacy, jak kazdy inny zreszta narod, maja podstawy i powody do
      dumy z wlasnej kultury, historii itd.
      Ale... poczucie dumy wymaga zdrowej pewnosci siebie. Poczucia
      wlasnej wartosci. A tego Polacy na ogol nie maja. Bo utytlani sa w
      mase kompleksow wobec tzw. Europy. Co nadrabiaja bunczucznoscia i
      chamstwem. Widocznym szczegolnie podczas ich pobytu zagranica. Od
      razu uprzedzam, ze nie mowie, ze WSZYSCY. Tyle, ze to robienie z
      siebie chojraka i gieroja jest natychmiast zauwazalne.
      Sama mieszkam zagranica i widzialam i slyszalam setki razy takich
      burakopolakow. Bo tych, zachowujacych sie normalnie sie nie
      zauwaza. Wlasnie poprzez normalnosc ich zachowania ;)
      Bycie dumnym, czy po prostu majacym zdrowe poczucie wlasnej
      wartosci pozwala tez na zachowanie dystansu do samego siebie. A
      nawet pewna autoironie. Czego wielu Polakom takze brakuje. Bo to od
      razu ''Chrystusy narodow'', szwolezerowie spod Somosierry i inne
      mity narodowe sie budza. Czyli traktowanie samych siebie ze
      smiertelna powaga. Co gorsza, wymaganie takiej samej powagi i
      atencji w stosunku do siebie :) A szacunek innych zdobywa sie w
      inny sposob niz poprzez nieustanne stawianie siebie na pomnikowym
      cokole ;) Bo co jest zlego, by sie czasem posmiac z samych siebie?
      Nieeee, przeciez duma narodowa na to nie pozwala ;) Lepiej zamiast
      sie usmiechnac, dokopac komus, tak calkiem bezinteresownie, dla
      zdrowotnosci, jakby powiedzial Kargul ;) Albo ponarzekac - kolejny
      polski sport narodowy.
      I troche szkoda, bo Polska to w sumie fajny kraj. Majacy sie czym
      poszczycic, a przynajmniej pochwalic. A co trudno zauwazyc poprzez
      zwaly i poklady malkontenctwa, wscibstwa oraz teatralnej
      religijnosci.
      • uyu Re: Kompleksy wykluczaja dume 01.12.07, 02:18
        „Najmniej wartosciowym rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem
        sie nia odznacza, zdradza brak cech indywidualnych... kazdy zalosny
        duren, ktory nie posiada nic na swiecie, z czego moglby byc dumny,
        chwyta sie ostatniej deski ratunku, jaka jest duma z przynaleznosci
        do danego narodu. Z wdziecznosci gotow jest bronic rekami i nogami
        wszystkich glupstw, jakie ten narod reprezentuje”.
        Arthur Schopenhauer „Aforyzmy”
        • sunneczko Re: Kompleksy wykluczaja dume 01.12.07, 03:34
          Otwierajac ten watek pomyslalam ze nici ze spania. Jakze bylam pewna
          swego jasnowidztwa w kwestii samopostrzegania rodakow, donioslej
          roli narodu zbudowanej na martyrologii i przekonaniu, ze historia i
          szabelka to jedyny i wystarczajacy powod do dumy, ze obie sa
          wytrychem na wieki wiekow amen i ze mimo sennosci wielkiej bede
          zmuszona wystosowac post anty.
          Fajnie, ze nie musialam, i strasznie sie ciesze na widok rozsadku
          prezentowanego przez codein, uyu, ypsylon i ...schopenhauera też:)
          • ypsilon123 Re: Kompleksy wykluczaja dume 01.12.07, 09:08
            Sunneczko, milo mi, ze sie milo rozczarowalas co do braku obecnosci
            multum postow pro-martyrologicznych ;) Ale poczekaj, z pewnoscia
            pojawia sie i takie :)
            A do mojego powyzszego postu dodam jeszcze, ze ja pokladam spora
            nadzieje w mlodszym pokoleniu Polakow. Nieobciazonych pietnem PRL,
            ktory dla wielu pelni takze role uniwersalnego wyjasnienia i
            usprawiedliwienia dla misji dziejowej i wyjatkowosci Polski ;)
            Bo spotykam tutaj, w Danii sporo mlodych, fajnych Polakow.
            Wyksztalconych, znajacych niezle lub znakomicie inne jezyki. Z
            poziomem wiedzy o swiecie czesto sporo wyzszym niz
            Skandynawowie /to tak odnosnie Twojego postu nizej na ten temat/.
            Zachowujacych sie NORMALNIE :) Bez kompleksow, bo i dlaczego mieli
            by je miec? A przede wszystkim - ciekawych swiata i ludzi. Oraz
            umiejacych sie usmiechac do innych /cecha rzadka wsrod sredniego
            pokolenia ;)/. Czyli wolnych od przeswiadczenia o wyjatkowosci
            polskiego zascianka i otwartych na ludzi.
            Wiec ja, jako niepoprawna optymistka ;), uwazam, ze nie jest tak
            zle. Dajmy Polsce troche czasu, a znormalnieje :)
            • sunneczko Re: Kompleksy wykluczaja dume 03.12.07, 03:19
              Też tak uważam i lansuję ten pogląd. Forum z to rzadka, częściej
              artykuły czy blogi haczące o polityczno-społeczno-ekonomiczne tematy
              wizytuję. Czy zaczepna jestem, czy może przecinki nie tak stawiam,
              bo albo na mnie krzyczą (chlip, chlip;) albo awantura się robi.
              No i pamietam taką jedną bombę, dzień w którym ogłoszono, że Polska
              będzie gospodarzem Euro 2012 był rocznicą (cholipcia, nie pomnę
              teraz, kwiecień..powstanie w gettcie?), ktoś był wzburzony, że tylko
              euro euro, a ofiary, śmierć i poświęcenie media po macoszemu
              potraktowały. Chyba jako jedynej wydało mi się to naturalne i się
              rozpętała afera, że nie szanuję, że widocznie mam w d.upie, że nie
              wiem i żem motłoch. A ja tylko uważam, że nie można wiecznie żyć
              śmiercią i kaźnią, że powstania były po to, żeby ludzie mieli
              lepiej, mogli się cieszyć, żyć normalnie, budować bez obaw, pewnie
              stawiać kroki. I że takim postańcom pewnie byłoby smutno, gdyby
              widzieli tylko szary smutek stojących nad ich grobami, i że tak nie
              można, trzeba do przodu, a nie ciągle w tył patrzeć. Pamiętać,
              czcić, mieć świadomość, być wdzięcznym - TAK. Ale gdy przeszłość,
              pomniki i trumny wiekszą się troską otacza niż jutro, niż życie, niż
              to co z przodu.. to się stoi w miejscu i gnuśnieje, a to najlepsza
              droga do zgorzknienia i frustracji.

              No bosz jakbym ja umarła na Pawiaku, w Treblince czy w esbeckiej
              piwnicy, to cholera przecież nie po to, żeby mi potomni dłubali w
              trumnie i papierach, pieli pieśni i pisali książki. Pod płytą z
              lastriko urządziłabym bibę z radości, że w moim kraju to euro, wnuk
              magisterium obronił, a wnuczka jest szczęśliwa (i co z tego, że
              wychodzi za Niemca). A jakby tak stali i mi płakali nad grobem to
              bym pogoniła i żałowała, że folkslisty, albo lojalki nie podpisałam.
              Może to dziwne, ale życie cenię sobie bardzo i poświeciłabym je
              tylko w sensownym celu.

              Dlatego złe się we nie budzi, gdy słyszę o teczkach, aktach i
              burzach na tle politycznego rodowodu. Jeśi polonistka ucząca moje
              dziecko umie mówić, ma dobra dykcję, wyraża się poprawnie, wiedzę
              posiada i umie ją przekazać, to może sobie być czarnoskórą Żydówką,
              wnuczką Mussoliniego o PZPRowskiej przeszłości. Dla wczoraj ukłon i
              świeczka lub niepamięć, TU TERAZ jest najważniejsze, o nie trzeba
              dbać. Choćby dlatego, że w obecnych sukcesach taki Kościuszko
              partycypować może z całą pewnością, natomiast w dawaniu d.upy
              absolutnie nie.




              • ypsilon123 Re: Kompleksy wykluczaja dume - Sunneczko 04.12.07, 20:29
                Sunneczko, taka filozofia, ze wazne jest ''tu i teraz'' cechuje
                wlasnie Skandynawow. Co mi sie osobiscie tez bardzo podoba. Bo
                podobnie jak i Ty uwazam, ze o przeszlosci trzeba pamietac, ale nie
                mozna nia zyc.
                Piszesz, ze wywolujesz''awantury''swoimi postami na forum ;) Pewnie
                po prostu uderzasz w czule miejsca zakompleksionych osobnikow i
                stad sie robi ''awantura'' :)
                Ja mam tez taki ''talent'' :) Bo niektore wpisy na moim blogu
                wywolaly burze wsrod dunskiej Polonii. Tylko do tej pory nie wiem
                dlaczego. Bo z jednej strony zarzucano mi antypolskosc /sic!/.
                Tylko dlatego, ze lubie Danie i Dunczykow, a nawet o zgrozo i
                pomsto do nieba! - dunskie jedzenie mi smakuje!
                Z drugiej strony,zarzucano mi antydunskosc /sic!/. Czego juz
                zupelnie nie rozumiem...
                Ale widocznie komus moimi blogowymi wpisami wlazlam na odcisk
                kompleksow, noszonych przez polonijnych odbiorcow czy czytelnikow
                bloga ;)Ktorych jedna frakcja uwaza za przejaw dumy narodowej
                naskakiwanie na zintegrowanych cudzoziemcow /gdyby rzecz dziala sie
                w Polsce, to cudzoziemiec lubiacy Polske bylby chyba na rekach
                noszony ;)/Podczas kiedy tak naprawde przez takie naskakiwanie
                kultywuja po prostu swoje frustracje, tworzace te kompleksy .
                Inna frakcja uwaza, ze wszystko, co dunskie jest super-hiper-
                najlepsze. Czyli przegiecie w druga strone. A ja - mimo mojej
                olbrzymiej sympatii do Skandynawii i sporej wiedzy na ten temat -
                mam czelnosc podsmiewac sie czasem z tubylcow. Widac, taki moj
                charakter wredny ;)
                A na zakonczenie mojego postu powiem tylko sentencjonalnie: szkoda,
                ze wiekszosc wypowiadajacych sie na forach, blogach czy w
                prawdziwym zyciu zapomina, ze ''prawdziwa cnota krytyk sie nie
                boi'' :)
    • sunneczko Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 01.12.07, 05:03
      Albo coś powiem:)

      Tyle, ze ja bym pytanie z topiku zmienila na 'Czy Polacy moga byc
      dumni z gruntu, na którym wyrosli' na tak sformulowane pytanie
      latwiej odpowiedziec rzeczowo i bez mocno spatynowanego patosu.

      Bylam dumna, dawno temu z siebie - ot, szara gaska, zupelna
      przecietnosc i wielki swiat, do ktorego mieli wtedy dostep wybrancy
      losu. Praca 6 dni w tygodniu, 12 h, noca, w dzien szkola (zeby ten
      jezyk, wiadomo), czlowiek polprzytomny chodzil z niewyspania,
      pierwszy tzw. off no wiec jakis pub, wiadomo. Pub jak pub, piwo,
      dym, strzalki i automaty. wszystkie rowno oblegane i jeden wolny.
      Podchodzimy, czytamy o co w nim kaman, funt do srodka i gramy. Po
      kwadransie pudlo zaczyna pikac, grac muzyke, co etap gry to na
      wyzszych tonach i dluzej, ludzie zostawiaja pokery i inne rulety
      otaczaja nasz automat, barman porzuca bar i stoi przy nas, zauwazamy
      po tym, ze sie ciasno robilo i dym gestnial. Ktorys tam etap zabawy,
      automat sie trzesie, pokzuje ze end i gratulejszyn, dokola brawa.
      Smisznie, ale o co im chodzi?
      To byl automat quizowy. Stolica, najwyzsze, najwieksze, najmniejsze,
      takie tam, flagi, pisarze, historia uk, szczerze bardzo: poziom
      srednio lotnego licealisty. NASZEGO licealisty. Publika od tych
      braw zdziwionych to 'garniturki', a pub taki wiecej elitarny
      (istotny fakt).
      Poziom wyksztalcenia. Nie wiem jak w australii, usa, ale wiedza
      naszego szostoklasisty i absolwenta na ichnego collegu.. to niebo a
      ziemia oraz zenada dla tego drugiego.

      Jestem dumna - gdy slysze, widze i czytam o sukcesach polakow, o ich
      osiagnieciach, o tym, ze od lat juz i wcale nie na zmywaku buduja
      kariere, celuja wysoko, sa cenieni, poszukiwani.. 'to serce roscie':)

      No i dyzurne:
      -where are you from?
      - from poland
      - holand?
      - no, Po-land.
      - poland? where is?
      - rosia, deutchland where is you know?
      - yyy -(i niepewnoscia rozwleczone)- yes... i know..
      - great, then poland is between:)
      -POLAND, ach, POLAND!!! WALEZA!!!!!!! PAPA!!!!!! I love you!!!!
    • Gość: Adam Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: 62.73.210.* 03.12.07, 05:43
      Ja jestem bardzo dumny z faktu bycia Polakiem i staram sie godnie
      reprezentowac nasz kraj poza jego granicami.
      • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 11:21
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Ja jestem bardzo dumny z faktu bycia Polakiem

        a z czego konkretnie?
        bo mni eosobiscie to kompletnie obojetne ze mam akurat posli paszport. rownie
        dobrze moglbym miec zambabwanski:)
        • Gość: Adam Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: 62.73.210.* 03.12.07, 11:30
          A mnie osobiscie nie jest to obojetne. Moze dlatego, ze moj
          pradziadek walczyl z bolszewikami w 20 roku, jeden z dziadkow zginal
          podczas kampanii wrzesniowej a drugi zakatowany przez UB.

          Dzieki ofierze takich jak oni Polska istnieje na mapie swiata. Im
          nie bylo obojetne jaki paszport trzymali w szufladzie i mnie tez nie
          jest to obojetne.
          • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 11:39
            > A mnie osobiscie nie jest to obojetne. Moze dlatego, ze moj
            > pradziadek walczyl z bolszewikami w 20 roku, jeden z dziadkow zginal
            > podczas kampanii wrzesniowej a drugi zakatowany przez UB.
            >
            > Dzieki ofierze takich jak oni Polska istnieje na mapie swiata.


            jasne..tylko zsatanow sie dzieki komu polska miala ciagle problemy z sasiadami...


            Im
            > nie bylo obojetne jaki paszport trzymali w szufladzie i mnie tez nie
            > jest to obojetne.
          • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 11:40

            > podczas kampanii wrzesniowej a drugi zakatowany przez UB.
            >


            fajnie...tylko ze w UB byli glownie Polacy..wiec twoj dziadek zostal zakatowany
            przez polakow...no fakt ..bardzo istotny powod do dumy.
            • Gość: Adam Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: 62.73.210.* 03.12.07, 11:43
              Przez Polakow na uslugach obcego, totalitarnego panstwa. Wszedzie
              zdarzaja sie kanalie. Uwazasz, ze wojny z sasiadami przez z gora
              tysiac lat to wylacznie nasza wina?
              • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 16:58
                >Uwazasz, ze wojny z sasiadami przez z gora
                > tysiac lat to wylacznie nasza wina?

                coz.. obawiam sie, ze w wielu przypadkach to wewnatrzne sprawy i rozgrywki
                doprowadzily do wojen i najazdwo, lacznie z podzalami, rozbiorami i nnymi -ami.
                • Gość: Adam Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: 62.73.210.* 04.12.07, 00:01
                  To moze wskaz panstwo, ktore nie wojowalo z sasiadami i w ktorym nie
                  bylo 'wewnetrznych spraw i rozgrywek'.
                  • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 04.12.07, 11:02
                    nie chodzi o to, ktore nie wojowalo z sasiadami, chodzi o to, ze Polska byla
                    zawsze krajem niespojnym, rozdartym i kazdy robil wszytsko zeby zagarnac jak
                    najwiecej dla siebie, nawet kosztem paktow z sasiadami i napadania na swoich, a
                    potem "zapominali" o zaplacie lub to co zaplacili chciali odzyskac tworzac inny
                    pakt..itd...
                    poczytaj historie, to zobaczysz, ze wojny wynikaly gownie z powodu wewnetrznych
                    rozgrywek miedzy ksiazetami itd.

                  • Gość: antybyt Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 11:52
                    chodzi o to że Polacy wciągali w swoje spory inne kraje, nie rozwiązywali ich
                    sami, zawsze wywlekali swoje problemy na arenę międzynarodową, sprzedawali sie,
                    sama zasada liberum veto pokazuje jakim krajem byliśmy( wcale się dużo nie
                    zmieniło) Tworząc tę zasadę daliśmy innym krajom broń, którą nas zniszczyły i
                    wymazały na 123 lata
    • 10iwonka10 Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 21:09
      Codein,

      Ze smutkiem ale musze ci przyznac racje.
      I jeszcze jedno Polacy maja takie okropne kompleksy !!!!!!!!

      • ewa9717 Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 03.12.07, 21:24
        Fakt. A jak braknie argumentu, zawsze można wyciągnąć dziadka czy
        pradziadka z dowolnej formacji.
    • jdbad Tak:) 03.12.07, 21:23

      • camel_3d Re: Tak:) 04.12.07, 11:03
        jdbad napisała:

        pewnie ze sredniej ilosci spozywanego alkoholu na glowe:)
        • jdbad Re: Tak:) 04.12.07, 22:07
          Nie, nie z tego powodu, a jeżeli nie widzisz innych powodów, jest mi
          przykro:(
          • camel_3d Re: Tak:) 05.12.07, 09:28
            moge byc jedynie dumny z wlasnych osiagniec... a co mnie grzeja osiagniecia
            innych ludzi..ani moja rodzina, ani znajomi...
            tylko przypadkiem mam ten sam paszport.




            > Nie, nie z tego powodu, a jeżeli nie widzisz innych powodów, jest mi
            > przykro:(
            • jdbad Re: Tak:) 05.12.07, 12:59
              Oczywiscie, ze możesz, a ja mogę byc dumna z mego kraju:)
              • camel_3d Re: Tak:) 06.12.07, 08:55
                > Oczywiscie, ze możesz, a ja mogę byc dumna z mego kraju:)

                skoro nie masz innych powodow do dumy... jasne....
    • Gość: Raul to troche tak jak gdyby byc dumnym z tego, IP: *.prest.polkowice.pl 04.12.07, 12:08
      ze się ma nasrane w głowie - dla mnie to nie jest powód do dumy, raczej do
      kolejnych wyborow
    • zeberdee24 Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 04.12.07, 22:18
      Tak:) Uratowaliśmy Wiedeń i zajęliśmy Moskwę i prawie zawsze się liczyliśmy w
      świecie, a teraz budujemy z powrotem właściwe nam miejsce w Europie. Czasem
      niektórzy 'polacy' zapominają że Polska to nie tylko 50 ostatnich lat w tył i
      słabe zarobki...
      • uyu Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 05.12.07, 00:40
        zeberdee24,
        i jak slicznie doprowadzilismy do upadku panstwa liczacego prawie
        milion km² ! W pieknym stylu!
        Trzech rozbiorow i utraty niepodleglosci na 123 lata z powodu
        niezmiennej glupoty nawet nie osmielam sie wymieniac.
      • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 05.12.07, 09:29
        > Tak:) Uratowaliśmy Wiedeń i zajęliśmy Moskwę i prawie zawsze się liczyliśmy w
        > świecie,


        a potem moskwa zajela polske:):))) na nieco dluzej:)
        wybranio na prezydneta kaczynskiego i jego ekipe...

        no same powody do dumy.:)



        a teraz budujemy z powrotem właściwe nam miejsce w Europie. Czasem
        > niektórzy 'polacy' zapominają że Polska to nie tylko 50 ostatnich lat w tył i
        > słabe zarobki...
    • dagps Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 05.12.07, 13:45
      ja jestem, to wyglada na to ze moga, ale czy wszyscy?
      • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 06.12.07, 08:56
        > ja jestem, to wyglada na to ze moga, ale czy wszyscy?


        a z czego konkretnie?
    • mikimum69 Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 05.12.07, 13:47
      Wydaje mi się, że jak najbardziej. Mamy ogromną tradycje i wspaniała historię,
      są oczywiście przypadki rodaków, którzy nas hańbią, ale jeśli chodzi o samą
      narodowość jak najbardziej.
      • camel_3d Re: czy polacy mogą być dumni ze swojej narodowoś 06.12.07, 08:59
        >Mamy ogromną tradycje i wspaniała historię,

        cos konkretnego?? bo zdaje sie ze puszczanie wiankow, marzanna i przebierance
        odchodza do lamusa na rzecz 14 lutego, halloween i jeszcze innych kilku komercji.

        a co do historii... czy nasza historia to cos wyjatkowego? krolowie wydlubujacy
        bratom oczy i zamykajacy ich w lochach, wybijajacy zeby tym, ktorzy podczas
        postu jedza mieso..i jeszcz einnych kilka..
        nie przesadzaj..polska historia to sterta raczej upadkow niz powodow do dumy..



        > są oczywiście przypadki rodaków, którzy nas hańbią, ale jeśli chodzi o samą
        > narodowość jak najbardziej.

        mysle, ze narodowosc jest przypadkowo rzeczy, skad wiesz, ze twoja rodzina nie
        przywedrowala do polski z portugalii (np).
    • camel_3d prosze, nie badzcie smieszni.... 06.12.07, 09:27
      byc dumnym z bycia polakie, to znaczy byc dumnym z ...z czego?
      z przynalozneco do grupy spolecznej zwanej polakami?
      a do ktorej konretnie? bo sa polacy zlodzieje, pijacy, mordercy, bandyci,
      pisarze, artysci, aktoprzy, politycy..itd...
      Czy moze z historii? z ciaglych upadkow i ciaglych wojen bo si epolacy z nikim
      nie potrafili dogadac? ze soba rowniez nie? sprowadzali obce wojska, ktorym
      obiecywali zlote gory , tylko po to zeby podbic...np dzielnice rzadzona przez
      brata:)
      no wiec..z czego polacy maja byc dumny?
      czy wy nie mylicie czasem dumy ze wsdydem?
      inna rztecz byc dumnym z tego ze sie jest polakiem, a inna wstydzic sie ze sie
      jest polakiem.
      dla mnie duma to raczej dowo na to, ze ktos nie ma powodow zeby byc dumny z
      siebie, ani ze swoich osiagniec...
      ale wstyd z bycia polakiem to raczej dwowod na to, ze ktos jest glupi jak but:)))
Pełna wersja