Opłata za opłatek

06.12.07, 23:22
Witam!
Nie uwierzycie co mnie dis spotkało - dwie panie roznosiły opłatek
po domach (jak zwykle, co roku).
Zapytałem się grzecznie ile sie należy za opłatek a one tak: "Ile
Pan da... 20, 30" - mnie jaz zatkało. Mowie dalej - "A jak nie mam
pieniędzy?" - "to niedostanie Pan opłatka"- usłyszałem w
odpowiedzi...

Dałem im 1 zł i pożyczyłem wesołych świąt a one tylko sie wykręciły
plecami i sobie poszły...

Ciekawy jestem czy ksiądz (bo chyba do niego idą te pieniądze
ponieważ oczywiście szanowne panie zapisały mnie w zeszycie
parafialnym - po nazwisku i ile dał!) dal by mi na chleb jakbym nie
miał pieniędzy na jedzenie...

PS.
Dlatego nie lubię chodzić do kościoła - modle sie w domu: rano i
wieczorem. Jestem gorszy?
Wierze w Boga i staram sie żyć dobrze . A tak w ogóle to pokażcie mi
gdzie jest w biblii napisane że kościoły mają mieć ołtarze ze złota
i inne „odpicowane” rzeczy!
Zamiast kecunowi wole dać bezdomnemu co grzebie po śmietnikach , niż
dokładać na kolejne autko (WV Bora) dla proboszcza….
Pozdrawiam!
D.K.
    • sammler Re: Opłata za opłatek 07.12.07, 04:04
      lincolnsaint napisał:

      [...]
      >
      > Ciekawy jestem czy ksiądz (bo chyba do niego idą te pieniądze
      > ponieważ oczywiście szanowne panie zapisały mnie w zeszycie
      > parafialnym - po nazwisku i ile dał!) dal by mi na chleb jakbym nie
      > miał pieniędzy na jedzenie...

      Nie rozśmieszaj mnie. A gdyby jednak dał, to zapewne dlatego, że jest po prostu
      dobrym człowiekiem, a nie dlatego że jest księdzem.

      >
      > PS.
      > Dlatego nie lubię chodzić do kościoła - modle sie w domu: rano i
      > wieczorem. Jestem gorszy?
      [...]
      > Zamiast kecunowi wole dać bezdomnemu co grzebie po śmietnikach , niż
      > dokładać na kolejne autko (WV Bora) dla proboszcza….

      Nie jesteś gorszy. Wręcz przeciwnie. To, co oni tylko głoszą, Ty stosujesz w
      praktyce.

      > Pozdrawiam!
      > D.K.

      Wzajemnie!
      Sam.
    • piwi77 Re: Opłata za opłatek 07.12.07, 07:09
      Nie ma obowiązku kupowania opłatka, komu za drogo nie musi kupować.
      To nie chleb, albo masło.
      • Gość: fiffi Re: Opłata za opłatek IP: *.chello.pl 07.12.07, 09:22
        Kogo nie stać niech nie kupuje tak napisałaś? To opłatek nie jest
        symbolem, to nim nie trzeba się dzielić? Czyli biedny nie powinien
        się dzielić? No tak, biedny i w kosciele nie potrzebny, bo nie da
        na tacę. I to są katolicy.
        • piwi77 Re: Opłata za opłatek 07.12.07, 09:29
          Nie napisałem "kogo nie stać", nie przeinaczaj, a każdym rynkiem,
          także usług religinych, rządzi prawo popytu i podaży. Jeżeli opłatek
          jest drogi, to znaczy, że jest towarem poszukiwanym, a wytworzenie
          jego wymaga być może inwestycji i kwalifikacji. Nie wiem, nie znam
          się na tym, opłatka nie kupuję.
        • nelsonek Re: Opłata za opłatek 07.12.07, 09:34
          To od bezdomnych wymaga sie posiadania oplatka, bo inaczej
          przytulek, czy tez ktokolwiek inny, nie wpusci takiego na wigilie?
    • Gość: sporofit Re: Opłata za opłatek IP: 195.117.232.* 07.12.07, 10:48
      Jak sama nazwa wskzauje, nie ma w tym nic dziwnego :D
      A poza tym opłatek to tylko zwyczaj, możesz sam sobie go upiec albo
      uzywać andrutów.
    • Gość: xnl Te panienki nie miały nic wspólnego z kościołem IP: *.chello.pl 07.12.07, 12:17
      Zwykłe oszustki. Ksiądz u mnie w parafii co roku mówi, że nikt z parafii nie
      prowadzi sprzedaży opłatków po domach. Trzeba przyjść do kościoła i kupić.
    • Gość: jowita771 Re: Opłata za opłatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 07:46
      kup opłatek gdzie indziej. ksiądz u nas mówi, że taki opłatek "się nie liczy",
      ale sam też tam kupuje, tylko sprzedaje potem z marżą.
      a mnie się podoba tradycja dzielenia się opłatkiem, ale nie lubię być kiwana,
      więc się nie daję.
      • Gość: Anty-gona Re: Opłata za opłatek IP: *.enterpol.pl 08.12.07, 23:46
        A ja nie chcę opłatka tak jak i nie zamierzam już drugi rok przyjmować
        "jałmużny" czyli kolędy w domu.Religia na maturze?Paranoja!
        Jestem przeciw!I od już protest zaczynam..
Pełna wersja