Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy?

15.12.07, 07:00
Tak na logikę, przecież to Wigilia jest najważniejsza - powinien to
być dzień wolny od pracy.

W mojej firmie zwalnają nas wcześniej, zresztą i tak praca w Wigilię
jest fikcją. Połowa ludzi na urlopach, druga połowa zajeta
składaniem zyczeń.

Jednak wielu moich znajomych pracuje, potem jest gonitwa, jeżdżenie,
wpadanie na ostatnią chwilę.

Co wy na to?
    • polska_potega_swiatowa a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 07:40
      A w mojej firmie praca jest 24 godzin na dobe, 7 dni w tygodniu i
      365 w roku....

      Pomysl, czy w wigilie ludzie nie maja wypadkow, nie potrzebuja
      policji, lekarzy, strazakow, pradu czy cieplej wody? Jesli masz
      wypadek albo pekla rura w twoim domu, to co bedziesz czekal az wroca
      pracownicy z feri swiatecznych?

      Praca w tzw "swiatek piatek" nie tyczy sie tylko pogotowia czy
      strazy pozarnej, bo przeciez ogromne straty moze spowodowac prosta
      awaria w sieci energetycznej, czy czyms z pozoru tak prostym jak
      problem z systemem komputerowym danej firmy, nawet godzinna przerwa
      w dzialaniu systemow komputerowych to sa straty w milionach
      zlotych...Nawet zeby twoj internet dzialal, lub karta bankowa,
      ludzie pracuja 24/7/365....


      • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 08:38
        W mojej firmie też cześć osób np. słuzby techniczne pracują
        24/7/365 , w niedzielę i święta sa dyzury, ale dział handlowy czy
        księgowość chyba może mieć w wigilię wolne?

        Ostatnio wpowadzono zakaz handu np. 1 listopada, chyba nie będzie
        wielką targedią narodową, jak Wigilia będzie dniem wolnym od pracy.

        Tak na marginesie, też zdażało mi się pracować np. 1 maja.
        • nelsonek Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 08:54
          A dlaczego maja miec wolne? Wigilia nie jest swietem panstwowym. Wolne wiec nie przysluguje.
          • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 09:12
            A czy 1 stycznia, 1 listopada jest świętem państwowym?
            Może ze względu na charakter tego dnia 24 grudnia powinien być wolny
            od pracy, zamiast 26 grudnia, żeby zachowac równowagę w ilości dni
            wolnych?
            • nelsonek Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 09:33
              Ibelin: A czy 1 stycznia, 1 listopada jest świętem państwowym?

              Nelsonek: Jesli ustawodawca uznal, ze sa to dni wolne od pracy to w tym sensie sa to swieta panstwowe.

              Ibelin: Może ze względu na charakter tego dnia 24 grudnia powinien być wolny od pracy, zamiast 26 grudnia, żeby zachowac równowagę w ilości dni wolnych?

              Nelsonek: Chesz byc bardziej papieska od papieza?
              • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 09:55
                Nie chcę, po prostu myślę, że sporo osób chciałoby ten dzien przezyć
                w spokoju, a nie pędzić z dmu do pracy, potem na jedną wigilię, na
                drugą wigilię np. u rodziców i teściów, a często i na trzecią do
                babci

                Zastanowiło mnie dlaczego - skoro z całych świąt to Wigilia jest
                najważniesza to jest to dzień pracy, a dwa pozostałe dni -
                mnie "ważne" nie.

                Ja święta dzielę np. wigilia u moich rodziców, pierwszy dzien u
                teściów - jeden rok tak, drugi odwrotnie.
                Ale często kolezanki opowiadają, że u nich ani rodzice ani teściowie
                nie przyjmują takiego rozwiązania do wiadomości (może i słusznie).
                W efekice więcej czasu spędza się w samochodzie, wpada na moment i
                wysłuchuje, że tak którtko, tak późno, dlaczego już musicie
                jechać ...
                • nelsonek Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 10:39
                  Juz samo latanie po wigiliach jest troche dziwne. Nie uwazasz?
                  A o tym co jest najwazniejsze w tych swietach ze mna nie porozmawiasz, bo Swieta Bozego Narodzenia sa dla mnie tylko i wylacznie dniami wolnymi od pracy. A i to nie zawsze.
                  • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 11:14
                    Mam wrażnie, że święta są czasami po to, żeby maksymalnie wszystko
                    utrudnić. Panuje jakiś mit świąt "jak z Klanu albo Złotopolskich",
                    ale jak się posłucha ludzi to wielu ma z tym potworny upierd.
                    • hypatia69 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 12:40
                      Mit jest starszy od Klanu Złotopolskich o tysiąclecia całe.
                      Ale ogólnie to nie wiem, o co Ci biega. Wigilia nie wypada o poranku
                      tylko wieczorem, czy się mylę? A do pracy zazwyczaj większość
                      udręczonych zwolenników wolnego idzie rano. No to o co się rozchodzi?

                      Przy okazji latanie przez całe świeta do krewnych i znajomych,
                      wizyty i rewizyty wydaje mi sie chore... I faktycznie to musi być
                      upierd...
                      • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 13:00
                        Chodzi mi o mit "takie cudowne, wspaniałe, rodzinne święta" - a jak
                        jest na prawdę, wystarczy sobie poczytać na forum, pomijając mój
                        skromny post.

                        Fakt, wigilia jest wieczorem, tylko czasem tego wieczora zaczyna
                        brakować, i dnia żeby wszystko przygotować, zwłaszcza jak duzo osób
                        na wigili, zwłaszcza jak trzeba dojechac do odległej miejscowości.
                        Wszystko w takim pospiechu.

                        U mnie zwalniają z pracy, ale w poprzedniej to zawsze była loteria
                        puszczą wczesniej czy nie, wszyskich czy część będzie musiała zostać
                        (a tam karp jeszcze w wannie pływa).

                        Taka sobie refleksja przedświąteczna ...
                        • hypatia69 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 13:24
                          Aha.
                          No wiesz, siłą bezwładu i bez związku z wynaniem, traktując rzecz
                          jako folklor ludowy też cos tam robię z racji świąt.
                          Abstrahując od latania po krewnych, bo tego nie uskuteczniam -
                          wiekszość rzeczy mozna przygotować znacznie wcześniej. Po licho ten
                          karp pływa w Wigilię, skoro mógłby sobie leżeć w kawałkach w
                          zamrażalniku?
                          Pracodawca nie ma obowiazku nikogo zwalniać wcześniej, a ludzkość
                          przyzwyczaiła sie, ze trzeba wszystko na ostatnią chwilę, zatem w
                          ową Wigilię wszyscy hajże na Soplicę i dopiero wtedy karpie, uszka i
                          diabli wiedzą, co jeszcze. Gdzie sens, gdzie logika?

                          Znaczy, nie czepiam sie Ciebie, broń Zeus, ale zawsze mnie to
                          zastanawiało...
                          :)))
                          • ibelin26 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 15.12.07, 13:39
                            Ja tez nie popadam w świąteczy amok, uważam, że ważniejszy jest czas
                            spędzony z bliskimi a nie tony żarcia na stole. Jak Wigilię spędzam
                            u rodziców to z regułu coś przygotowuję wcześniej razem z mamą
                            (oprócz karpia, bo nikt z nas nie jada).

                            Tylko zastanwia mnie to ogólnonarodowe szaleństwo świąteczne. I
                            skoro ono już jest to może by jednak ta nieszczęsna wigilia mogłaby
                            być wolna od pracy - może byłoby mniej wypadków drogowych :)
                            • Gość: melmire Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? IP: *.fbx.proxad.net 15.12.07, 21:19
                              Wolna od pracy??? Jakze to?? A jak ktos bedzie musial ABSOLUTNIE KONIECZNIE
                              kupic sobie hamburgera w drodze do rodziny, to co? Na szczescie moj szef
                              przewidzial te mozliwosc, i wielu z moich kolegow skonczy prace o 20H. Co tam
                              ze tez by chcieli sie z rodzina zobaczyc i ze wielu z nich mieszka poza miastem,
                              grunt zeby klient nie zostal bez kanapki i coli.
                              • Gość: michal_powolny12 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? IP: *.iwacom.net.pl 15.12.07, 21:35
                                I co z tego? Czy w Polsce nie ma publicznej komunikacji? Nie dojadą?
                                Pitu, pitu.Ja sam pracuję w Wigilię i Sylwestra i nic wielkiego się
                                nie stało.
                                • Gość: melmire Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? IP: *.fbx.proxad.net 16.12.07, 07:18
                                  Powinni pracowac sami "wolontarisze". I szefowie :) Od razu okazaloby sie czy
                                  sklep/restauracja itp naprawde musza byc otwarte.
                                  BTW nawet nie z Polski pisze. Co do dojazdu, to jesli masz dojechac kilkaset km,
                                  albo nawet kilkadziesiat, ale pociagami podmiejskim, to jest jednak duza szansa
                                  ze nie dojedziesz na wigilie.
                                  • Gość: michal_powolny12 Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? IP: *.iwacom.net.pl 16.12.07, 21:26
                                    Pitu, pitu. Wiem jak to jest gdyż już w czasach studenckich
                                    pracowałem w W-wie a mieszkałem w Łodzi i jakoś nigdy nie zdarzyło
                                    się abym nie dojechał/spóźnił się na rodzinną kolację wigijną.
                                    • Gość: melmire Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? IP: *.fbx.proxad.net 16.12.07, 21:39
                                      To ze tobie sie nie zdarzylo, nie znaczy ze nikomu sie nie zdarza.
                                • a_weasley Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 21.12.07, 12:11
                                  Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

                                  > I co z tego? Czy w Polsce nie ma publicznej komunikacji? Nie dojadą?

                                  We Wigilię po południu dąży do zera.
      • ziarnko.pieprzu Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 19.12.07, 15:11
        o, to, to
        przesr.. zawody, zreo "wolnego", harówa na całego..
      • a_weasley Re: a jak zlamiesz sobie w wigilie noge? 21.12.07, 12:13
        polska_potega_swiatowa napisał:

        > A w mojej firmie praca jest 24 godzin na dobe,
        > 7 dni w tygodniu i 365 w roku....

        W związku z czym Ciebie zagadnienie dni wolnych nie dotyczy.
        Najmarniej 95% stanowisk pracy nie musi funkcjonować 24/7.

        > Pomysl, czy w wigilie ludzie nie maja wypadkow,

        Mają. Ale mają też w Nowy Rok, a jednak 1 stycznia jest wolny.
    • camel_3d zapoznaj sie ze znaczeniem slowa wigilia. 15.12.07, 21:51
      a potem brednie wypisuj.
      • prairiewind Re: zapoznaj sie ze znaczeniem slowa wigilia. 16.12.07, 22:16
        nie wymadrzaj sie. wszyscy wiemy ze z religijnego punktu widzenia, wazniejszy
        jest 25XII. A czy ty czesciej chodzisz na grob najblizszych we wszystkich
        swietych 1XI , czy w swieto zmarlych 2XI?
        • 33qq Re: zapoznaj sie ze znaczeniem slowa wigilia. 16.12.07, 22:26
          w dzień wolny od pracy, nie widzę związku.
        • camel_3d Re: zapoznaj sie ze znaczeniem slowa wigilia. 21.12.07, 15:56
          > nie wymadrzaj sie. wszyscy wiemy ze z religijnego punktu widzenia, wazniejszy
          > jest 25XII. A czy ty czesciej chodzisz na grob najblizszych we wszystkich
          > swietych 1XI , czy w swieto zmarlych 2XI?


          jezeli to do mnie: chodze kiedy mam na to ochote.
    • Gość: sa Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 21:59
      Ciekawe że w kraju protestanckim, jakim jest UK, 24 grudnia jest
      dniem wolnym od pracy (oczywiście poza ważnymi służbami). A u nas ta
      hipikryzja, jak zwykle - przecież i tak nikt nic ważnego w biurach
      nie robi, tylko wpada się podpisać i pogadać o tym dokąd to jedzie i
      co jeszcze ma do zrobienia...
    • daria45-net Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 16.12.07, 22:17
      ibelin26 napisała:

      > Tak na logikę, przecież to Wigilia jest najważniejsza - powinien
      to
      > być dzień wolny od pracy.
      >
      > W mojej firmie zwalnają nas wcześniej, zresztą i tak praca w
      Wigilię
      > jest fikcją. Połowa ludzi na urlopach, druga połowa zajeta
      > składaniem zyczeń.
      >
      > Jednak wielu moich znajomych pracuje, potem jest gonitwa,
      jeżdżenie,
      > wpadanie na ostatnią chwilę.
      >
      > Co wy na to?


      Dlatego, ze w Kraju nie moga byc same swieta, trzeba troche
      popracowac. Poza tym Wigilia aczkolwiek bardzo przyjemna nie jest
      zadnym swietem i to w zadnym kraju podobnie jak drugi dzien swiat,
      Amen
    • 33qq Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 16.12.07, 22:27
      Ja jestem przeciw, chyba, że w zamian jakiś inny dzień przestanie być wolny.
    • otara Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 17.12.07, 00:12
      no niestety tak się składa że w moim zawodzie nie ma świąt :( ale w
      tym roku mi się upiekło i mam dniówke ( od 7 do 19 ) :):) pozdrawiam
      wszystkich pracujących ...
    • iberia.pl wez sobie urlop 24 grudnia i po problemie, n/t 17.12.07, 21:45

      • otara Re: wez sobie urlop 24 grudnia i po problemie, n/ 17.12.07, 22:55
        niestety , nie mam takiej możliwości :( tu jest taka zasada że co
        roku kto inny pracuje w święta , i nie możemy brać urlopów w tym
        okresie..
        • iberia.pl Re: wez sobie urlop 24 grudnia i po problemie, n/ 18.12.07, 23:17
          jest to sprawiedliwe i to mnie nie dziwi.
    • ziarnko.pieprzu Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 19.12.07, 15:10
      a dlaczego by nie? ;-)
      zauważ, że gdyby nie katolicki system kalendarza, mnieibyśmy mniej dni wolnych od pracy
    • aiczka Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 19.12.07, 16:00
      Nie wiem, jak to było naprawdę, ale przypuszczam, że chodzi o kwestie formalne.
      Dni ustawowo wolne od pracy to święta państwowe czy narodowe oraz katolickie.
      Dlaczego akurat katolickie, łatwo odgadnąć - to jest najpowszechniejsze w Polsce
      wyznanie i stosunki naszego państwa z tym kościołem reguluje specjalna umowa
      (konkordat). Wyznawcom innych religii przysługują zwolnienia z pracy w dni ich
      świąt (nie mam pojęcia, na ile jest to prawo realizowane).
      Wigilia nie jest oficjalnie dniem świątecznym w KK, zapewne dlatego w
      odpowiedniej chwili jego przedstawiciele nie uznali za konieczne/wskazane
      wnioskowania, aby była dniem wolnym od pracy. Wigilia to "dzień przed", dzień
      oczekiwania. To, że u nas wyrosła na najważniejszy dzień świąt, to chyba raczej
      kwestia tradycji - urządzanie szczególnej kolacji nie jest wymogiem religijnym.
      Myślę sobie jeszcze, że może w dawnym systemie to, że Wigilia była dniem
      "pracującym" miało trochę umniejszać jej znaczenie, utrudniać organizację itp. -
      taka dyskretna walka z przestarzałymi zwyczajami czy coś w tym stylu. A potem
      już tak zostało.
      Pewnie gdyby o tym, jakie dni w roku mają być wolne decydowało referendum a nie
      ustalenia "ważnych ludzi na górze" Wigilia byłaby wolna ^_^
    • a_weasley Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 21.12.07, 12:09
      ibelin26 napisała:

      > Tak na logikę, przecież to Wigilia jest najważniejsza
      > - powinien to być dzień wolny od pracy.

      Zgadzam się.

      > W mojej firmie zwalnają nas wcześniej, zresztą
      > i tak praca w Wigilię jest fikcją. Połowa ludzi na
      > urlopach, druga połowa zajeta składaniem zyczeń.

      A nawet jak nie zajęta, to się urywa co prędzej, żeby dotrzeć na czas gdzie
      trzeba, zwłaszcza że po południu komunikacja miejska też zdycha. Słusznie
      skądinąd, bo o piątej we Wigilię miasto jest jak wymarłe.

      > Co wy na to?

      Zdecydowanie popieram.
      Śmieszy mnie argument ekonomistów, którzy dzielą PKB przez liczbę dni roboczych
      i wyliczają, że o tyle właśnie spadnie. Przecież z powodów, które opisałeś, i
      tak we Wigilię prawie się tego produktu nie wytwarza.
    • yoma Re: Dlaczego w Wigilię chodzi się do pracy? 21.12.07, 14:12
      W Wigilię chodzi się do pracy, ponieważ, jak sama nazwa wskazuje, jest to
      wigilia święta, nie święto.

      Komu się nie podoba, niech zamiast pyszczyć zacznie działać. Np. zbierze 100 000
      popleczników i wniesie obywatelski projekt ustawy o ustanowieniu 24 XII świętem
      państwowym.
      • a_weasley Też skutkuje, ale... 21.12.07, 16:42
        yoma napisała:

        > W Wigilię chodzi się do pracy, ponieważ, jak sama nazwa wskazuje,
        > jest to
        > wigilia święta, nie święto.
        > Komu się nie podoba, niech zamiast pyszczyć zacznie działać.
        > Np. zbierze 100 000 popleczników i wniesie obywatelski
        > projekt ustawy o ustanowieniu 24 XII świętem państwowym.

        Nie świętem państwowym, tylko jeśli już to dodatkowym dniem wolnym od pracy.
        Co roku minister pracy ogłasza terminy dodatkowych dni wolnych od pracy,
        ustanawiając, że takim dniem jest np. 2 maja albo piątek po Bożym Ciele i w
        zamian za to dniem roboczym jest taka czy inna sobota. W zupełności
        wystarczyłoby, żeby z tej możliwości korzystał.
        • yoma Re: Też skutkuje, ale... 21.12.07, 17:50
          Ale nie korzysta, i co mu zrobisz? A projekt ustawy marszałek musi przyjąć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja