Moralnosc w dzisiejszych czasach...

15.12.07, 13:04
Ostatnio milam taka sytuacje... Robilam zakupy w sklepie, babka byla
zagadana ze swoimi kolezankami:/ Ja jej tlumacze co chce, a
kolezanki jej opowiadaja cos tam... Bardzo sie spieszylam i przyznam
ze mnie to denerwowalo, ale mniejsza o to... No i w koncu dala mi to
co chcialam, ale pomylila sie przy wydawaniu reszty i dala mi 50zl
za duzo... ;P Zorientowalam sie po wyjsciu ze sklepu. Cos mi mowilo
ze powinnam jej oddac te pieniadze, ale z drugiej strony musialam
biec na autobus, a ona zamiast gadac mogla mnie sluchac i patrzec co
robi:/... Bogata nie jestem, 50zl dla mnie to duzo, bo jeszcze nie
zarabiam, ale z drugiej strony... Co byscie zrobili na moim miejscu??
    • Gość: oo Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 18:43
      Oddać!
      • Gość: kotka Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... IP: *.chello.pl 15.12.07, 20:17
        a dlaczego oddać? Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się.
        Znasz taki zapis? Czy on działa w jedna stronę???
        • Gość: kla Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 20:26
          a gdybym zostawiła, np. zapalając papierosa, torebkę i zakupy, tak o
          0,5 m od mojej nogi, to wziełabyś ją sobie twierdząc że przecież
          leżała nie trzymana przez nikogo więc może być i twoją????

          Czy materiał wybuchowy trzeba już podkładać do wszystkiego co nasze
          by nikt nie chwycił tego i nie uciekł? Zastanów sie!!!!!!!!!!
          • kwiaaatek1 Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... 15.12.07, 20:43
            Moralność jest moralnością, zawsze taką samą i niezmienną niezależnie od czasów,
            w jakich przyszło nam żyć. Zasady są od pokoleń takie same, wiadomo, co jest
            dobre a co złe, zabieranie cudzej własności jest złe, każde dziecko to wie, ale
            w dzisiejszych czasach mamy tendencję do usprawiedliwiania swoich złych zachowań.

            Ostatnio w telewizji była mowa o polskich żołnierzach, którzy strzelali do
            cywilów, telewizja robi wszystko, aby ich wybielić, a przecież zło jest złem i
            powinno być ukarane.
    • paco_lopez Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... 15.12.07, 21:35
      nie zwróciłbym uwagi. poza tym zobaczysz, że jak łatwo przyszło to i
      łatwo pójdzie.
      • alicjasz0 Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... 15.12.07, 23:00
        Ja bym jednak oddała. Po primo dlatego, że tak zrobiłby każdy
        uczciwy człowiek, po drugie primo, że ta sprzedawczyni też nie
        zarabia tyle, żeby te 50 zł było bez znaczenia a po trzecie primo,
        żeby dobrze czuć się ze sobą.
        • Gość: jaija Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.07, 23:50
          Trzeba w takiej sytuacji oddać i palnąć odpowiedni komentarz, w
          stylu : "gdyby się nie gadało, toby się źle nie wydało" i
          powiedzieć, że powinna skupić się na pracy, bo trafi na kogoś
          nieuczciwego.
          • Gość: praktyczny Re: Moralnosc w dzisiejszych czasach... IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.07, 01:13
            Nie oddawac,a z jakiej racji?
            1.Nie kumata,sama sobie winna.
            2.Autobus nie czeka a zycie ucieka.
            3.Moralnosc to nie 50 bebkow.
            4.Moze by sie wyparla w obawie przed szefem(znam cos podobnego)
    • listekklonu Oddac 16.12.07, 10:07
      Oczywiście, że oddać. Ja zawsze oddaję. Poza tym kiedyś w czasie studiów
      pracowałam jako kasjerka i kilka razy zdarzyło mi się źle wydać - klienci zawsze
      zauważali i ZAWSZE oddawali. Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie oddał. Po 10
      godzinach siedzenia przy kasie pomyłki się zdarzają.
      • Gość: Gosc987 Re: Oddac IP: *.pools.arcor-ip.net 16.12.07, 10:34
        listekklonu napisała:
        Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie oddał. Po 10
        > godzinach siedzenia przy kasie pomyłki się zdarzają.

        Powiedz który tak gorliwy i poprawny pracodawca pozwala pracować 10 godzin przy
        kasie?
        • listekklonu Re: Oddac 16.12.07, 12:12
          To była praca w barze naleśnikowym. Zdarzało się, że dziewczyny tam zatrudnione
          pracowały przez 13 godzin jednego dnia (od 9.30 do 22.30). Przy czym wtedy w dwa
          albo trzy dni wyrabiały godziny na dany tydzień, a pozostałe dni miały wolne
          (średnio pracowałyśmy 30h w tygodniu). System wbrew pozorom nie był taki zły dla
          osoby studiującej dziennie.
    • piwi77 Bez dyskusji, musisz oddać przy nalbliższej okazji 16.12.07, 10:40

    • polska_potega_swiatowa wrzuc te 50 zl do skrzynki z datkami dla biednych 16.12.07, 12:20
      zolty_kurczak napisała:

      > Co byscie zrobili na moim miejscu??

      Ja na twoim miejscu, wrzucilbym te 50 zl, do skrzynki z datkami dla
      biednych, chorych itd. W ten sposob, ty czujesz sie fair, z drugiej
      strony ta nieprofesjonalna ekspedientka bedzie miala nauczke na
      nastepny raz zeby uwazac.

Pełna wersja