Gość: nanook Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.pronet.lublin.pl 20.12.07, 14:24 A dlaczego chrześcijanie świętują "Sylwestra" ? Przecież to nie ich święto. Odpowiedz Link Zgłoś
kain_brat_abla 25.12. to dzień urodzin Mitry 20.12.07, 14:27 Boże Narodzenie to święto urodzin Mitry zawłaszczone przez sekte chrześcijan. Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 14:35 Mam wrażenie, że piszą w tym wątku dwie grupy osób - jedni uważają, że obchodzenie świąt to hipokryzja (i to zwykle są wierzący) a drudzy, że nic takiego( i to najczęściej są niewierzący). U mnie to wygląda trochę inaczej. Jestem wierząca, a święta spędzam z niewierzącą rodziną. Dla nich to prezenty, kolacja i tyle. A ja dodatkowo przeczytam fragmenty Ewangelii dotyczące narodzin Jezusa, pomodlę się, spotkam się z innymi wierzącymi. I fajnie. Szkoda, że urodziny Jezusa stały się dla niektórych okazją do obżarstwa, no, ale co zrobić - tak po prostu jest. Dla mnie clue to sprawy duchowe i jestem z tym szczęśliwa. Nie zepsuje mi humoru źle dobrany przezent czy nieudana potrawa. Dla mnie niedziela to dzień pański a dla innych okazja do wyspania się. Ok - ty w tym czasie śpisz, ja się modlę. Modlitwa dużo mi daje i fajnie by było, jeśli i ty byś to robił - ale jak nie to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_em Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 01:57 Nareszcie jakiś rozsądny głos, dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 02:04 sigrid.storrada napisała: > Mam wrażenie, że piszą w tym wątku dwie grupy osób - > jedni uważają, że obchodzenie świąt to hipokryzja > (i to zwykle są wierzący) a drudzy, że nic > takiego( i to najczęściej są niewierzący). A ja się nie mieszczę w żadnej z nich i widzę w tym najwyżej niekonsekwencję i/lub nieporozumienie. > niewierzącą rodziną. Dla nich to prezenty, kolacja > i tyle. A ja dodatkowo przeczytam fragmenty > Ewangelii dotyczące narodzin Jezusa, pomodlę się, > spotkam się z innymi wierzącymi. I fajnie. A przy okazji możesz nieco, jak to określają księża, ubogacić owych niewierzących. > Szkoda, że urodziny Jezusa stały się dla niektórych > okazją do obżarstwa, Najbardziej mnie boli, że dzieje się tak również dla wielu osób uważających się za wierzące. Nie zaprzeczam, że tak bywa, znam i takie przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: Boze Narodzenie ateistow 23.12.07, 15:46 a_weasley napisał: > sigrid.storrada napisała: > > > Mam wrażenie, że piszą w tym wątku dwie grupy osób - > > jedni uważają, że obchodzenie świąt to hipokryzja > > (i to zwykle są wierzący) a drudzy, że nic > > takiego( i to najczęściej są niewierzący). > > A ja się nie mieszczę w żadnej z nich i widzę w tym najwyżej niekonsekwencję > i/lub nieporozumienie. i bardzo się z tego cieszę, że nie widzisz się w żadnej z tych grup. powinnam była napisać inaczej: "w tym wątku ...przeważają takie osoby" Pogodnych świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia M Poznań Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.icpnet.pl 20.12.07, 15:00 Skopiuję sobie to, co napisałaś i powieszę nad biurkiem :). Cieszę się że są gdzieś ludzie, którzy mają podobne spostrzeżenia jak ja i mój chłopak. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frizz Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 194.33.17.* 20.12.07, 15:19 z tej dyskusji wynika, ze sa takze fanatyczni ateisci..mnie sie wydaje, ze to rewelacyjnie, ze niektorzy ateisci mimo niecheci do Kosciola potrafia tak cieplo i rodzinnie obchodzic Swieta, ze nie ma w tym nic "na przekor". Kazda okazja jest dobra do pozytywnych uczuc, a jesli wywoluje je choinka, to co w tym zlego? Nie rozumiem tez uwag na temat tradycji. Przeciez po to jest tradycja, zeby ludzie ja kultywowali. Jakby ludzie nie podazali za tradycja jak wczesniej wspomniane baranki, to tradycji by nie bylo. Dla mnie tez Swieta to tradycja glownie..np. nie chodze na pasterke, bo u mnie w domu sie "nie chodzilo". I wcale mi nie wstyd, ze mam choinke, jem karpia, a w Sylwestra bawie sie i tancze :) Odpowiedz Link Zgłoś
gyubal Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 17:02 Jestem ateista, żona jest ateistka. Obydwoje wychowani w ateistycznych rodzinach (nie mylic z komuszymi bo tych gosci nie trawimy na równi z klerem).Mimo ateizmu obchody swiateczne były traktowane w kategoriach tradycji i etnograficznego folkloru. Czasem była mała choinka -czasem (czesciej) jemioła przystrojona jakimis duperelami .Oczywiscie prezenty dla najblizszych ,ale bez tego cyrku z "swiatecznymi daniami"-co nie znaczy ze nie ma na stole smazonej rybki(łosoś-pstrag)czy pierogów ale w wersji z miesem i grzybami, natomiast zadnej quasi xianskiej wigilii etc. Na temat genezy tych "swiąt" nie bede sie wypowiadac bo padły tu juz wyjasnienia i nie to było zamysłem autora blogu by czytac opisy jak to xianie zarąbali stare obrzadki i zaadaptowali na swoje potrzeby. Pozrawiam :) INDNSLE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewcia Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 18:09 Ja spędzam święta tradycyjnie z wieczerzą, choinką i kolędami(śpiewamy razem z dziećmi)w rodzinnym gronie. Mam tylko wolne od kościoła - na szczęście:)) Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego naj...:) Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 18:14 mój kolega ateista, obchodzi normalnie jak inni, jedyna różnica to, że nie ma modlitwy przed wigilią, pasterki wizyty w kościele w następnych dniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzacy Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 62.22.41.* 20.12.07, 18:28 po przeczytaniu watkow stwierdzam podwyzszony poziom agresji u ateistow choc z poczatku spodziewalem sie tego u "wierzacych". Kazdy swietuje jak chce i tu nie ma przymusu. Byc moze ja tez naleze do tych "szalejacych po sklepach" ale tylko dlatego, ze chce kupic trafione prezenty a nie byle co. Robienie zakupow czy gotowanie nie ma nic wspolnego z moimi przemysleniami i wew przezywaniem swiat. A na starosc i tak wiekszosc z Was bedzie latac do kosciola ze strachu przed smiercia. Zawsze tak bylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 19:46 Gość portalu: wierzacy napisał(a): > po przeczytaniu watkow stwierdzam podwyzszony poziom agresji u > ateistow choc z poczatku spodziewalem sie tego u "wierzacych". Kazdy > swietuje jak chce i tu nie ma przymusu. Byc moze ja tez naleze do > tych "szalejacych po sklepach" ale tylko dlatego, ze chce kupic > trafione prezenty a nie byle co. Robienie zakupow czy gotowanie nie > ma nic wspolnego z moimi przemysleniami i wew przezywaniem swiat. > A na starosc i tak wiekszosc z Was bedzie latac do kosciola ze > strachu przed smiercia. Zawsze tak bylo :) XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Synu a widziałeś agresywnego ateistę,bo ja nie widziałem.Wiesz może dlaczego ateista[i pochodne]nie jest agresywny???Tylko dlatego,że nie był poddawany tresurze tak jak pies,który na komendę może zaatakować, dlatego też nie wie co to agresja w stosunku do wyznawcy jakiejkolwiek religii.Natomiast wystarczy przyjrzeć się jak zachowują się katolicy,którzy przed chwilą wyszli z kościoła,przed chwilą modlili się do boga i chwalili go pod "niebiosa" a po wyjściu to w "łyżce wody" utopili by bliźniego.Czego można spodziewać się po ludziach,którzy już od najmłodszych lat poddawani byli ostrej tresurze klerykalnej,gdzie mówi się,że ten co nie chodzi do kościoła to jest Żyd[co ciekawe do Żyda się modlą,matkę jego Żydówkę wielbią pomimo tego,że była panną z dzieckiem przygarniętą przez cieślę]. Ateista żyje zgodnie z naturą,prawami ustalonymi przez parlament nie czyniąc nikomu krzywdy.Przyjrzyj się jak żyją i zachowują się katolicy i dopiero wtedy wypowiedz się. Mnie osobiście nie interesuje kto jaką religię wyznaje,dopóki nie będzie mnie nikt na siłę "uszczęśliwiał". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mia Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:40 Agresywny ateista, no problem- przykład pierwszy z brzegu- Magdalena Środa, Senyszyn, Jaruga-Nowacka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 91.198.246.* 21.12.07, 08:52 i pos3gacz - o ile jest ateistą, bo licho go tam wie... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 01:32 pos3gacz napisał: > Synu a widziałeś agresywnego ateistę,bo ja > nie widziałem. Przeczytaj swoją notkę i spójrz w lustro, to zobaczysz. > wystarczy przyjrzeć się jak zachowują > się katolicy,którzy przed chwilą wyszli z > kościoła, Widziałem nieraz. Stali przed kościołem i rozmawiali albo szli spokojnie ulicą. > gdzie mówi się,że ten co nie chodzi do kościoła > to jest Żyd[co ciekawe do Żyda się modlą,matkę jego > Żydówkę wielbią pomimo tego,że była panną z > dzieckiem przygarniętą przez cieślę]. Ciekawe. Według mojej (i tychże katolików) najlepszej wiedzy była mężatką, żoną tegoż cieśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frizz Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 194.33.17.* 21.12.07, 13:59 widzialam..przeczytaj sobie kilka postow wyzej..dyskusja miedzy dwoma ateistami..tez mi sie wydawalo, ze bardziej agresywni sa Chrzescijanie (Ci raczej pseudo!!), ale jak widac sie mylilam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: howard Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.zicom.pl 20.12.07, 20:28 > A na starosc i tak wiekszosc z Was bedzie latac do kosciola ze > strachu przed smiercia. Zawsze tak bylo :) Mam grubo ponad 70 lat i do koscioła mnie nie ciągnie. Śmierci się nie boję, perspektywa zakończenia życia "w ziemi" nie przeraża mnie. Dziwne, co? Takich jak ja jest więcej. Tak na marginesie - nie ufam ludziom, którzy widzieli wojnę i wierzą w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
gyubal Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 20:45 Gość portalu: wierzacy napisał(a): > A na starosc i tak wiekszosc z Was bedzie latac do kosciola ze > strachu przed smiercia. Zawsze tak bylo :) to tak z wlasnego doswiadczenia mówisz??? ja nie widze nigdzie zadnego zawsze.., moj ojciec umarł jako ateista i miał pochowek na cmentarzu z mistrzem ceremonii-kobieta, ostatni pogrzeb mojej bliskiej znajomej (rak niestety) nawet nie było mistrza ceremonii tylko wyciszajaca muzyka podczas "pozegnania"zmarłej. To samo bedzie ze mna i moja żona.Wiec mi z łaski swojej katolu nie sciemniaj swoim "zawsze" ...to takie samo pieprzenie jak "wszyscy polacy to katolicy" "cały naród nas popiera" etc.... Odpowiedz Link Zgłoś
boruta_wwa Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 19:10 katolicy nie mają monopolu na święta, każdy je sobie może obchodzić bo świeta wpisały w tradycję społeczeństwa i nie są już powiązane ściśle z religią.. b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chihuahua1 Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.igloonet.pl 20.12.07, 19:44 dokładnie, wigilia to taka bardziej uroczysta kolacja... maturzysta ateista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee Wesołych Świąt Przesilenia Zimowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 19:59 , jedyne, co ma jakikolwiek zwiazek z religia to nazwa (BOZE narodzenie), moze przechcic na "swieta grudniowe" host.blog.pl/archiwum/index.php?nid=12188019 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwa_puenta Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:57 znam takiego, co je spędza w mcdonaldzie ;] graciarnia.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuteagnostyk Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.12.07, 21:58 spedzamy sami.mamy swoje wlasne,moze jeszcze nie zaslugujace na takie miano,ale z braku lepszego mozna powiedziec- osobiste tradycje zwiazane z tym wieczorem,dosc nietypowe,ale dla nas wazne.a z tradycji ogolnych zachowalismy przede wszystkim: w trakcie wieczornej kolacji zostawiamy dodatkowe nakrycie dla samotnego wedrowca, czasem sie zreszta taki trafi- oraz chwile na skupienie nad swiatem, nie religijne co prawda, ale swiatu chyba wszystko jedno,czy sie czlowiek skupia nad nim religijnie,w trakcie modlitwy, czy ze zwykla miloscia;)dzielimy sie kromka chleba. cieplych swiat dla wszystkich,bez wzgledu na to,co swietuja i jak,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierdnik Re:A komunistow? czyli czerwonych? IP: *.pools.arcor-ip.net 20.12.07, 22:46 No bo jakos ten czas tez opedzaja i nie tylko na wyszydzeniu innych. Maja oni choinke czerwonoiglasta? Karpie w medalach? Zamrozonego gorbaczowa albo jelcyina? No niech sie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wa_ga1 Re:A komunistow? czyli czerwonych? 20.12.07, 23:08 modl się 'pierdniku' o rozum - może cie gdzieś wysłuchają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re:A komunistow? czyli czerwonych? IP: 91.198.246.* 21.12.07, 08:55 zamrożonego Rasputina :D - 70% Odpowiedz Link Zgłoś
wa_ga1 Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 22:56 A my kochamy wszelkie zjawiska przyrodnicze i to co dzieje się na niebie w ciemne mrożne wieczory zimowe , więc wykorzystujemy wolne dni do własnych obrzędów oczywiście rownież przy stole bo lubimy pierozki z grzybami i smażonego karpia ...zamiast się modlić wspominamy naszych bliskich i spędzamy duzo czasu na dalekich ,ciekawych spacerach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sz. Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.aster.pl 20.12.07, 23:36 O właśnie, w mojej rodzinie - niereligijnej - także wykształciły się nasze prywatne tradycje, niektóre nawiązujące do tradycyjnej otoczki Świąt B.N. (choinka, prezenty, nawet kolędy) a inne zupełnie nowe. Najwyraźniej przejawia się to w rezygnacji z modlitwy i pasterki, a także na stole wigilijnym. Zrezygnowaliśmy z wielu tradycyjnych elementów: nie ma dwunastu dań, ponieważ byłoby to po prostu za dużo jedzenia na nasze skromne grono; karpia zastępujemy łososiem, czasem podaje się czerwone mięso. W gruncie rzeczy Wigilia jest dla nas bardziej uroczystą kolacją w gronie rodziny. Wszystko oczywiście przy dobrym winie. Ciekawi mnie, jak wyglądają tradycje w innych rodzinach niereligijnych? Odpowiedz Link Zgłoś
kruder76 Jak to jak? 20.12.07, 22:47 Sex, drugs, rock'n'roll (no może hip-hop). Orgiiiieeeeeeee!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hem Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.07, 22:53 mary_an napisała: > Czemu wszystkich tak szokuje, ze ateisci tak chetnie obchodza > swieta? Ostatnio ktos mi powiedzial, ze skoro jestem ateistka i tak > sie ciesze na swieta to jestem hipokrytka. A ja sie pytam - co w > tych swietach jest takiego religijnego? Prawdziwymi hipokrytami sa chrzescijanie, ktorzy obchodza swieta akurat wtedy, kiedy wypada POGANSKIE swieto przesilenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wa_ga1 Re: Boze Narodzenie ateistow 20.12.07, 23:12 Gość portalu: hem napisał(a): > mary_an napisała: > > > Czemu wszystkich tak szokuje, ze ateisci tak chetnie obchodza > > swieta? Ostatnio ktos mi powiedzial, ze skoro jestem ateistka i tak > > sie ciesze na swieta to jestem hipokrytka. A ja sie pytam - co w > > tych swietach jest takiego religijnego? > > Prawdziwymi hipokrytami sa chrzescijanie, ktorzy obchodza swieta akurat wtedy, > kiedy wypada POGANSKIE swieto przesilenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylo Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.md4.pl 20.12.07, 23:10 Szczerze powiem, to nie rozumiem dlaczego Twoi wierzący przyjaciele nazywają Cię hipokrytką. Święta, zarówno Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc, dawno stały się jedna wielką komerchą, na której zarabia kto tylko żyw, a nawet, nie bójmy sie tego powiedzieć Kościół. Skoro do Kościoła idzie się tylko w kwestii duchowej to dlaczego ksiądz lata wtedy z tacą? Nie jest to hipokryzja? Masz prawo do tych świąt tak samo jak wszyscy inni, uważający się za wierzących. Ja wierząca jestem, ale częstotliwośc mojego uczestniczenia we mszach gwałtownie spada... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley O hipokryzji, konsekwencji, tacy i gmatwaniu pojęć 21.12.07, 00:36 Gość portalu: tylo napisał(a): > Szczerze powiem, to nie rozumiem dlaczego Twoi > wierzący przyjaciele nazywają Cię hipokrytką. Ja też nie. Hipokrytką toby była, gdyby na tę okazję twierdziła, że wierzy. Tak, jak jest, można mówić o niekonsekwencji, ale na pewno nie o hipokryzji. > Skoro do Kościoła idzie się tylko w kwestii duchowej > to dlaczego ksiądz lata wtedy z tacą? Na którą możesz położyć równie dobrze stówę co 10 gr, a możesz też nie dać ani gronia i nikt Ci złego słowa nie powie. > Nie jest to hipokryzja? Nie. Jest to, paradoksalnie, prosta konsekwencja faktu, że nie jesteśmy państwem wyznaniowym. Gdybyśmy nim byli, niezawodnie Kościół miałby za darmo prąd, gaz, opał, materiały do remontów kościołów (tak, jak jest, dotowane są tylko - co zrozumiałe - remonty zabytków), robociznę do tychże itp. itd. A tak, jak jest, musi za to płacić. I na to właśnie idą pieniądze z tacy - wbrew pozorom nie do kieszeni księdza. Tutaj możesz się dowiedzieć na ten temat więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maura4 Re: O hipokryzji, konsekwencji, tacy i gmatwaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:54 Dlaczego kultywowanie bardzo starych,wiele starszych od chrzescijaństwa tradycji ma byc niekonsekwencja ? Tylko dlatego,że kiedys chrześcijaństwo je zawłaszczyło,a leniwym wiernym nie chce sie zdobyc wiedzy na ten temat,więc wydje sie im ,że do nich należy ? To swieto natury,przyrody,to radośc,że krótkie dni dobiegły końca.Bóg chrzescijan nie narodził się tego dnia,więc o co chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: O hipokryzji, konsekwencji, tacy i gmatwaniu 21.12.07, 09:01 Gość portalu: maura4 napisał(a): > Dlaczego kultywowanie bardzo starych,wiele starszych od > chrzescijaństwa tradycji ma byc niekonsekwencja? <ciach> > To swieto natury,przyrody,to radośc,że krótkie dni dobiegły > końca.Bóg chrzescijan nie narodził się tego dnia,więc o co chodzi ? Skoro ktoś w Niego nie wierzy, niekonsekwencją jest świętowanie urodzin kogoś, w kogo się nie wierzy - ot, po prostu urodziny jakiegoś człowieka, niechby i bardzo dobrego i mądrego. Niczyich innych się nie obchodzi. Skoro w dodatku dla kogoś ma znaczenie, że data nie ta, to powinien - jeśli w ogóle - obchodzić wtedy, kiedy jest jego zdaniem data prawidłowa, albo wcale. Już nawet nie mówię o ekstremistach zaprzeczających samemu faktowi istnienia Jezusa. Skoro ktoś uważa za stosowne huczne świętowanie przesilenia zimowego jako święta natury, to niech opiewa przy tym naturę, która jest, a nie Boga, którego - jak twierdzi - nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keiko A ja IP: *.chello.pl 20.12.07, 23:27 jestem ateistka i w ogole nie obchodze swiat. Siedze sobie jak w każdy wolny wieczór i oglądam przeważnie jakieś filmy w tv albo na dvd. Natomiast strasznie denerwuje mnie przy takich świetach to, ze wszystko jest pozamykane, nie ma gdzie isc, kupic najpotrzebniejszych rzeczy. Niech ludzie obchodza święta, niech się bawią, cieszą i kochają ale dlaczego inni maja przy tym cierpiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.biogen.com 21.12.07, 00:16 Wiesz co sie u nas bardzo podkresla i przekazuje dzieciom, takie male powiedzinko ale bardzo trafne: Jesus is the Resaon of the Season. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Endil Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 00:37 Czasem zastanawiam się czy piszący na tym forum mieszkają w innym kraju, czy też może jak gdzieś bezwiednie wyemigrowałem, bo moje spostrzeżenia są zupełnie inne niż większości osób na tym forum. Ale po kolei: 1) Dla mnie Święta Bożego Narodzenia nie zaczynają się, jak nam wmawiają sieci handlowe i telewizja, gdzieś tak w połowie listopada, ale w dzień Wigilii! - to wszystko wcześniej (zakupy, gotowanie, pieczenie itp) to tylko przygotowanie do tych Świąt i nie one są najważniejsze - podobnie jak w przypadku np. Ślubu nie najważniejsze, jest zakup sukni ślubnej, czy przygotowanie zaproszeń, ale sam Ślub. 2) Wszystkie tradycje i zwyczaje świąteczne są dla mnie jedynie podkreśleniem RELIGIJNEGO wymiaru tych Świąt, nie zaś pustymi, oderwanym obrządkami które mechanicznie wykonuję bo tworzy to atmosferę, bo tak każe tradycja, tak jest fajnie... 3) Było mi kiedyś przekazywane w rodzinie i również ja teraz staram sie to przekazywać mojej córeczce, co jest naprawdę ISTOTĄ tych Świąt - a więc fakt że Bóg się narodził, przyszedł na świat, że Bóg stał się tak jak ja człowiekiem - nie 2000 lat temu, ale właśnie TU i TERAZ! I w to naprawę wierzę! I dlatego jem uroczystą wieczerzę wigilijną, dlatego dzielę się opłatkiem, dlatego idę na Pasterkę itp - bo to wszystko jest dla mnie podkreśleniem tej niezwykłej chwili i pozwala mi ją głębiej przeżyć. Ale nie ta "otoczka" jest dla mnie najważniejsza - najważniejsza jest świadomość i radość z faktu, iż narodził się Bóg. 4)Wśród mojej rodziny i licznych znajomych jest naprawdę wiele osób myślących i przeżywających Święta podobnie jak ja, czasem nawet osoby po których bym się tego nie spodziewał, więc tym bardziej zdumiewa mnie fakt, że na tym forum piszą o Świętach Bożego Narodzenia albo ateiści, albo wierzący którzy tak naprawdę nie wiedzą o co chodzi w przeżywaniu Świąt... Pozdrawiam wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Endil, witaj w klubie! 21.12.07, 01:01 Endil napisała: > Czasem zastanawiam się czy piszący na tym forum > mieszkają w innym kraju, czy też > może jak gdzieś bezwiednie wyemigrowałem, Sam bym tego trafniej nie ujął. > bo moje spostrzeżenia są zupełnie inne > niż większości osób na tym forum. Dokładnie. > Ale po kolei: > 1) Dla mnie Święta Bożego Narodzenia nie zaczynają > się, jak nam wmawiają sieci handlowe i telewizja, > gdzieś tak w połowie listopada, ale w dzień Wigilii Dla mnie jednakowoż parę dni rychlej, bo urządzam Wigilię antycypowaną, dla innej grupy społecznej niż moja rodzina. > wszystko wcześniej (zakupy, gotowanie, pieczenie itp) > to tylko przygotowanie do tych Świąt i nie one są > najważniejsze - podobnie jak w przypadku np. Ślubu > nie najważniejsze, jest zakup sukni ślubnej, > czy przygotowanie zaproszeń, ale sam Ślub. I podobnie jak w tym przypadku cała ta oprawa jest ważna, bo pomaga w przeżyciu tego najważniejszego. > nie zaś pustymi, oderwanym obrządkami które > mechanicznie wykonuję bo tworzy to atmosferę, Mogą się nimi natomiast stać, tak samo jak pustymi stało się wiele zwyczajów weselnych, jak pusty jest ślub i wesele, gdy się za nimi nie kryje miłość. > 4)Wśród mojej rodziny i licznych znajomych jest > naprawdę wiele osób myślących i > przeżywających Święta podobnie jak ja, czasem > nawet osoby po których bym się > tego nie spodziewał, więc tym bardziej zdumiewa > mnie fakt, że na tym forum piszą > o Świętach Bożego Narodzenia albo ateiści, > albo wierzący którzy tak naprawdę nie > wiedzą o co chodzi w przeżywaniu Świąt... Przypuszczam, że ludzie głęboko wierzący generalnie nie czują potrzeby pakowania się w takie dyskusje, tym bardziej w tym czasie. Atmosfera tej dyskusji raczej nie sprzyja przeżywaniu radości Narodzenia Pańskiego. Mnie, szczerze mówiąc, ta dyskusja przede wszystkim smuci. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Errata: Endil, witaj w klubie! 21.12.07, 02:12 a_weasley przez nieuwagę napisał: > Endil napisała: a powinien był oczywiście napisać > Endil napisał za co niniejszym uprzejmie przeprasza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Endil, witaj w klubie! IP: 91.198.246.* 21.12.07, 08:50 dlaczego cię smuci? ja bym powiedział że większość osób "nie czepia się", zachowując prawo do zdrowego dziecięcego zdziwienia (z pokazywaniem palcem, i ustami w duże O) na każdą inność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.koba.pl 21.12.07, 02:02 To jest nas trzech ;) Wigilijne zakupy zrobiłem dzisiaj wieczorem, prezenty nieco wcześniej - przy okazji innych, codziennych zakupów. Nie trafię całej tej "świątecznej" komerchy - tłustych mikołajków w czerwoniutkich czapeczkach puszczających oko i trzymających cocacolę w ręku. Ale tak jak wcześniej koledzy wspomnieli, to jest tylko oprawa, "świąteczna suknia", podkreślająca ważność świętowania. A jest co świętować - przychodzi do Nas, do mnie, do mojej Narzeczonej Jezus. Jezus = nadzieja pokoju, zbawienia, spokoju. I nie przychodzi gdzieśtam, przy choince i kolędach tylko w czasie Komunii Świętej, przychodzi tylko do mnie. I po to spotykam się ze swoją rodziną, żeby RAZEM Go przyjąć. Wiecie, napisałem tu rzeczy wydaje mi się oczywiste nie tylko dla mnie, ale też i dla całej rzeszy ludzi. I dlatego nikt się nie wypowiada. Weasley, nie smuć się, a raczej ciesz ;) Ciesz z tego, że otrzymaliśmy łaskę takiego spojrzenia na świat, jakie mamy. I tego nawet 200 postów na forum gazety nam nie zasłoni ;) Ufajmy Panu! Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Marcin :) 21.12.07, 02:09 Gość portalu: Marcin napisał(a): > Nie trafię całej tej "świątecznej" komerchy Wyprosiłem sobie u żony, że od pojawienia się pierwszych > - tłustych mikołajków w czerwoniutkich czapeczkach do Bożego Narodzenia nie będę musiał z nią robić zakupów w supermarkecie. Koniec końców sama też nie robiła, bo też nie trawi. > Weasley, nie smuć się, a raczej ciesz ;) > Ciesz z tego, że otrzymaliśmy łaskę > takiego spojrzenia na świat, jakie mamy. Z tego to pewnie, że się cieszę. Natomiast to, że tak wiele osób Go nie przyjmuje, martwi mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Marcin :) IP: 91.198.246.* 21.12.07, 08:58 nie przyjmuję żadnego zwierzchnictwa - nauki w większości już przyjęte. Jezus się w jednym mylił - nie należy nadstawiać policzka (chyba że jest najeżony gwoździami) Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_em Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 01:55 Jak to takie bez znaczenia, jak święta się nazywają i w ogóle wszystko masz w d***, co śpiewasz, jakie symboliczne gesty wykonujesz, nic to dla Ciebie nie znaczy, to dlaczego nie obchodzisz Chanuki, Diwali, etc? W sumie to też tradycja... i owszem uważam, że to hipokryzja i mam prawo się oburzać jak "ktoś" bezcześci "moje" święta i mojego Boga oraz jego narodziny. Do niektórych teorii zamieszczonych w tym wątku nawet nie potrafię sie ustosunkować, bo śmiech mnie ogarnia. Jak w dobie internetu, powszechnie dostępnej wiedzy, można być tak niedouczonym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.tsi.tychy.pl 21.12.07, 03:02 To,że ktoś świętuje z przyczyn daleko głębiej zakorzenionych w tradycji niż samo rzekome narodzenie Jezusa może świdczyć tylko o bogactwie ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maura4 Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:01 Juz parę osób pisalo na tym forum,że 25.12. to dzień narodzin pogańskiego boga Mitry,a nia Jezusa.Może z ta mysla bedzie ci lżej,bo nikt nie może bezczescic narodzin twego boga,skoro się wtedy nie narodził. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 09:06 Gość portalu: maura4 napisał(a): > Juz parę osób pisalo na tym forum,że 25.12. to dzień narodzin > pogańskiego boga Mitry,a nia Jezusa.Może z ta mysla bedzie ci > lżej,bo nikt nie może bezczescic narodzin twego boga,skoro się wtedy > nie narodził. Primo - rozumiem, że Mitra się tego dnia narodził i że w ogóle się narodził. A kiedy i gdzie? Secundo - w przypadku religii monoteistycznych Bóg pisze się wielką literą. To nie savoir-vivre, to ortografia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maaura4 Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:18 Poszukaj ,bez trudu znajdziesz wiadomosci na ten temat.Dowiesz się nawet,ze wyznawcy Mitry obchodzili 6.01,chrzescijańskie Sw.Trzech Króli,a wracając ze światyni do domu,na drzwiach rysowali kredą jakieś znaki.Zaraz wychodzę ,nie mam czasu wszystkiego ci opisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 10:05 Gość portalu: maaura4 napisał(a): > Zaraz wychodzę ,nie mam czasu wszystkiego ci opisywac. I nie potrzeba. W zupełności wystarczy mi wiedza, że mitraizm w Rzymie rozpowszechnił się później niż chrześcijaństwo. Poza tym skoro piszesz > wyznawcy Mitry obchodzili 6.01,chrzescijańskie Sw.Trzech Króli to chyba raczej oni zrzynali od chrześcijan, a nie chrześcijanie od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tulipanna Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:39 Ja, będąc ateistką obchodzę Boże Narodzenie z dużym wzruszeniem i przejęciem, bardzo lubię te Święta. Wierzę w to,że dawno temu przyszedł na Świat Jezus, uważam to za fakt historyczny. Dla katolików jest on źródłem wiary , początkiem religii, dla mnie jest źródłem tradycji. Z moją rodzimy czcimy tę historyczną część legendy o Jezusie, a cała otoczka Świąt to już tradycja kulturowa, nie religijna, moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 09:15 Gość portalu: tulipanna napisał(a): > Wierzę w to,że dawno temu przyszedł na Świat Jezus, > uważam to za fakt historyczny. Tu nie ma w co wierzyć, bo to, że ok. 2000 lat temu w Izraelu urodził się mężczyzna rasy białej, narodowości żydowskiej, który głosił różne nauki, został aresztowany, skazany, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, a wszystko to dało początek religii chrześcijańskiej, jest faktem historycznym i równie dobrze można wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Juliusza Cezara. Wierzyć albo nie to można w to, że będąc człowiekiem był zarazem Bogiem, że się począł z Ducha Świętego, narodził z dziewicy, a po śmierci trzeciego dnia zmartwychwstał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUK Nie bądź śmieszny IP: 217.153.77.* 21.12.07, 09:22 Odnośnie J.Cezara zdania historyków nie są podzielone. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Nie bądź śmieszny 21.12.07, 10:07 Gość portalu: LUK napisał(a): > Odnośnie J.Cezara zdania historyków nie są podzielone. Odnośnie Jezusa też nie, chyba że masz na myśli historyków radzieckich sprzed półwiecza. Wtedy, i owszem, Wielka Sowiecka Encyklopedia informowała, że to jest postać mityczna. Mówię tu o tym, że taki ktoś był, działał, podawał się za Mesjasza i został ukrzyżowany, a nie o tym, że był Mesjaszem i zmartwychwstał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Re: Boze Narodzenie ateistow IP: *.smgr.pl 21.12.07, 08:40 paranoja.. tradycja tradycja ale wszystko ma zaczatek w religii. Gdyby Chrystus-fundament naszej wiary nie narodził się, nie obchodzilibyśmy Bożego Narodzenia. Ateizm jest sam w sobie sprzeczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 91.198.246.* 21.12.07, 09:00 a jak umyjesz dzisiaj włosy to jutro nie wzejdzie słońce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nerwowa10 Re: glupota ludzka nie zna granic, przykro mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutka Re: glupota ludzka nie zna granic, przykro mi IP: 194.33.17.* 21.12.07, 14:17 przerazasz mnie! tez jestem Chrzescijanka, ale mnie przerazasz. kto dal nam monopol na te date? Tolerancja kuleje i to mocno. Nie potrafie zrozumiec skad tyle agresji? Czy az tak mocno boli Cie, ze inni obchodza Swieta inaczej, ze nie wierza w to samo? Wielcy ludzie potrafia zdobyc sie na tolerancje dla innych a my mali wciaz nie. Pracuje z obcokrajowcami i oni jakos-mimo ze wierza w co innego- nie obarazaja sie za zyczenia swiateczne, a ja sie nie zastanawiam, czy moge im je zlozyc. W koncu chodzi o serdecznosc. O ile lepiej byloby gdyby kazdy, zamiast lac jad, w duchu Bozego Narodzenia (Gwiazdki, czy jeszcze inaczej) potrafil zrozumiec innosc i dzielic sie radoscia.. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: glupota ludzka nie zna granic, przykro mi 21.12.07, 15:15 Gość portalu: ziutka napisał(a): > przerazasz mnie! tez jestem Chrzescijanka, A z kolei rzeczowniki oznaczające wyznawców religii piszemy małą literą... > ale mnie przerazasz. kto dal nam monopol na te date? Absolutnie nikt, ale OIR nie chodziło o czyjkolwiek monopol na datę, raczej autorka dziwowała się obchodzeniu religijnego święta przez niewierzących. Ja tam im nie żałuję, w dodatku może ich to do Boga przybliży? > lepiej byłoby gdyby kazdy, zamiast lac jad, w duchu > Bozego Narodzenia (Gwiazdki, czy jeszcze inaczej) > potrafil zrozumiec innosc i dzielic sie radoscia.. A to na pewno. I tego sobie wszyscy życzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: glupota ludzka nie zna granic, przykro mi 21.12.07, 15:27 a_weasley, ale jakiego religijnego święta? W tych świetach oprócz pasterki nic religijnego nie ma…. Choinka – zwyczaj luterański. Przywędrował z Niemiec około 14 wieku. Prezenty – jeszcze tradycja zaczerpnięta z Saturnaliów…. Obfite posiłki – tudzież. Znam sporo osób deklarujących wiarę, ale na pasterkę nie chodzących. Bo za późno i zmęczeni są…. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Kiedy Kara Mustafa, sławny wódz Krzyżaków... 21.12.07, 16:57 ewik_75 napisała: > ale jakiego religijnego święta? Łk 2, 1-14. > W tych świetach oprócz pasterki nic religijnego nie ma. Może dla Ciebie. > Choinka – zwyczaj luterański. No i co? To luteranie nie obchodzą Bożego Narodzenia. > Przywędrował z Niemiec około 14 wieku. Luterański zwyczaj przywędrował do nas najmarniej 83 lata przed narodzinami Lutra (1483-1547)? Ciekawe... Zwyczaj ten wymyślony w XVI wieku, faktycznie przez Lutra i od początku w związku z Bożym Narodzeniem, w Polsce rozpowszechnił się - choć trudno nam w to uwierzyć - dopiero w XIX wieku. Co do innych elementów, to wspólny posiłek jako element świąt religijnych istnieje chyba we wszystkich kulturach świata. Równie dobrze można by uznać, że od kogoś ściągnięto modlitwę - zjawisko znane chyba we wszystkich religiach. > Znam sporo osób deklarujących wiarę, ale na pasterkę > nie chodzących. I nie ma w tym nic dziwnego, bo wbrew temu, co twierdzisz, pasterka nie jest jedynym elementem religijnym Bożego Narodzenia. I nie mają też katolicy obowiązku na nią chodzić, równie dobrze można pójść na mszę w I święto w dzień. Oczywiście można uznać, że nie jest elementem religijnym czytanie Ewangelii przy wieczerzy, modlitwa, śpiewanie kolęd. Można. Tyle, że tym sposobem można zakwestionować treść religijną wszystkiego z pasterką włącznie. A potem, wykreśliwszy z Bożego Narodzenia Boga, ubolewać, że cała reszta też się jakoś stopniowo rozmywa, jak to w wielu nowoczesnych rodzinach możemy obserwować. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Errata: Kiedy Kara Mustafa... 21.12.07, 17:04 jest > No i co? To luteranie nie obchodzą Bożego Narodzenia. winno być > No i co? To luteranie nie obchodzą Bożego Narodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Errata: Kiedy Kara Mustafa... 22.12.07, 23:05 A jakie to ma znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Errata: Kiedy Kara Mustafa... 22.12.07, 23:25 ewik_75 napisała: > A jakie to ma znaczenie? Zasadnicze. Twierdzisz, że coś zostało "zapożyczone", ponieważ pierwotnie było zwyczajem luterańskim. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Kiedy Kara Mustafa, sławny wódz Krzyżaków... 22.12.07, 23:05 miło, że sie ze mną zgadzasz ;) skoro czytanie Ewangelii, modlitwa, śpiewanie, obfita kolacja nie są stricte chrześcijańskimi obyczajami - jak sam potwierdzasz, to jak widać - celebrowanie tych świąt w taki sposób nie należy tylko do chrześcijańskiego obyczaju. A skoro tak - to nie w porządku jest twierdzenie, że ateiści robić tego - lub wybranych elementów - tego dnia nie powinni. Co do choinkiu masz rację - zwyczaj przywedrował do nas w XIX w. P.S. 25 XII uważany jest za dzień narodzin egipsich bogów: świata podziemnego - Ozyrysa oraz światła - Horusa. Obydwaj narodzili się z dziewic. Obydwaj na długo przed Chrystusem. Data ta uważana jest także za dzien urodzin Buddy oraz perskiego boga Mitrasa. Z mitologii: tego dnia na świat przyszli: Herkules, powstały z martwych Adonis oraz Bachus (stąd w Rzymie Bachanalia).m Cóż, jakby to ująć - to chrześcijanie zapożyczyli to śiwęto od pogan... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley ...prowadził Eskimosów przez Alpy na Kraków... 22.12.07, 23:56 ewik_75 napisała: > Ozyrysa oraz światła - Horusa. Obydwaj narodzili się > z dziewic. Bardzo ciekawe, też czytałem portal "Racjonalista". Tylko jakoś trudno go uważać za bezstronne źródło wiedzy. > Data ta uważana jest także za dzien urodzin Buddy Tylko nie napisałaś, przez kogo, zważywszy że w przypadku Buddy sporne jest nawet stulecie. > skoro czytanie Ewangelii, modlitwa, śpiewanie, > obfita kolacja nie są stricte chrześcijańskimi > obyczajami - jak sam potwierdzasz, Streszczasz swoimi słowami to, co Ci wygodnie zrozumieć, a nie to, co napisałem. > widać - celebrowanie tych świąt w taki sposób > nie należy tylko do chrześcijańskiego obyczaju. Czyżby jeszcze jakaś religia tak celebrowała Boże Narodzenie? > A skoro tak - to nie w porządku jest > twierdzenie, że ateiści robić tego - lub > wybranych elementów - tego dnia nie powinni. Gdyby nawet w ten sposób świętowały przesilenie zimowe inne religie, dalej wszystko to byłyby święta związane z narodzinami jakiejś istoty nadprzyrodzonej... > Cóż, jakby to ująć - to chrześcijanie zapożyczyli > to śiwęto od pogan... Chrześcijanie od pogan zapożyczyli termin i obchodzą SWOJE święto w dniu przesilenia zimowego. Czego nikt nie kwestionuje, więc nie wiem, co próbujesz udowodnić. W polskiej kulturze nie istnieje inne święto związane z przesileniem zimowym w ogóle, a z narodzinami istoty nadprzyrodzonej w szczególności. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: ...prowadził Eskimosów przez Alpy na Kraków.. 23.12.07, 22:51 informacji podanych przeze mnie nie czerpałam z "Racjonalisty". Bardzo rzadko tam zaglądam ;) Święta przesilenia zimowego, obchodzone na "naszych" terenach nie miały nic wspólnego z istotą nadprzyrodzoną. Tak, w ten sposób celebruje większość religii świata. jest wiele wspólnych elementów. To, że w Polsce nie obchodzi się przesilenia zimowego jest skutekim bardzo skutecznego jego wyparcia przez chrześcijan, więc zabranianie tego ateistom jest przegięciem i nieporozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: ...prowadził Eskimosów przez Alpy na Kraków.. 23.12.07, 22:59 ewik_75 napisała: > Święta przesilenia zimowego, obchodzone na "naszych" terenach nie > miały nic wspólnego z istotą nadprzyrodzoną. Główny problem z kulturą przedchrześcijańską na terenach obecnej Polski polega na tym, że bardzo mało o niej wiadomo, więc wypowiadanie się z taką pewnością jest cokolwiek na wyrost. > Tak, w ten sposób celebruje większość religii świata. Co celebruje? Narodziny Boga z kobiety śmiertelnej? Śmieszne. > To, że w Polsce nie obchodzi się przesilenia zimowego jest > skutkiem bardzo skutecznego jego wyparcia przez chrześcijan, Przez wieki nikogo poza chrześcijanami tu nie było, więc kultura polska jest niemal w całości kulturą chrześcijańską - z drobnymi reliktami postpogańskimi. > więc zabranianie tego ateistom jest przegięciem i nieporozumieniem Przegięciem i nieporozumieniem to jest powyższy cytat, zważywszy że nikt tego ateistom nie zabrania. Ateiści zresztą nie bardzo mają jak nawiązać do kultury przedchrześcijańskiej (chyba że twierdzisz, że była ona ateistyczna). Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: ...prowadził Eskimosów przez Alpy na Kraków.. 23.12.07, 23:27 a_weasley napisał: > Główny problem z kulturą przedchrześcijańską na terenach obecnej Polski polega > na tym, że bardzo mało o niej wiadomo, więc wypowiadanie się z taką pewnością > jest cokolwiek na wyrost. Dlaczego więc się na jej temat wypowiadasz w dalszej części? > Co celebruje? Narodziny Boga z kobiety śmiertelnej? Śmieszne. Skoro jest to śmieszne,to czemu celebrujesz to jako chrześcijanin? > Przez wieki nikogo poza chrześcijanami tu nie było, a przez wieki przedtem było tylko pogaństwo. Chrzest Polski był w 1000r. więc kultura polska jest > niemal w całości kulturą chrześcijańską - z drobnymi reliktami postpogańskimi. Owszem, w wyniku tegoż wyparcia. Bardzo skutecznego. > Przegięciem i nieporozumieniem to jest powyższy cytat, zważywszy że nikt tego > ateistom nie zabrania. Póki co. Na razie atakuje się ich wmawiając wszem i wobec, że te dni to święta czysto chrześcjańskie, obyczaje z nimi związane takowoż i ich obchodzenie to hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: ...prowadził Eskimosów przez Alpy na Kraków.. 23.12.07, 23:43 ewik_75 napisała: > a_weasley napisał: > > > Główny problem z kulturą przedchrześcijańską na terenach obecnej > Polski polega > > na tym, że bardzo mało o niej wiadomo, więc wypowiadanie się z > taką pewnością > > jest cokolwiek na wyrost. > > Dlaczego więc się na jej temat wypowiadasz w dalszej części? Aby niezależnie od wątłości założeń wykazać sprzeczność rozumowania na jednym z tych założeń fundowanego. > > Co celebruje? Narodziny Boga z kobiety śmiertelnej? Śmieszne. > Skoro jest to śmieszne,to czemu celebrujesz to jako chrześcijanin? Chyba naprawdę czas kończyć dyskusję, bo to, w co gonisz, nieprzyjemnie zaczyna przypominać piętkę. Śmieszne jest twierdzenie (o ile rzeczywiście dobrze Cię zrozumiałem), że wiele innych religii celebruje narodenie Boga z kobiety śmiertelnej, i to w dodatku celebruje w taki sam sposób jak chrześcijanie. > > Przez wieki nikogo poza chrześcijanami tu nie było, > a przez wieki przedtem było tylko pogaństwo. Chrzest Polski był w > 1000r. Pogaństwo to nie jest jedna religia. Jakom rzekł, mało wiadomo na temat wierzeń prasłowiańskich czy wczesnosłowiańskich. Ba, nie bardzo wiadomo, kiedy właściwie owi Słowianie się tu pojawili. > > więc kultura polska jest > > niemal w całości kulturą chrześcijańską - z drobnymi reliktami > postpogańskimi. > Owszem, w wyniku tegoż wyparcia. Bardzo skutecznego. W ogóle nie było czegoś takiego jak polska kultura przedchrześcijańska, bo nie było narodu polskiego. Kultura polska - w odróżnieniu od kultury np. greckiej czy brytyjskiej, a analogicznie do kultury np. amerykańskiej - powstawała jako kultura chrześcijańska. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: glupota ludzka nie zna granic, przykro mi 21.12.07, 15:17 Piszesz, ze wierzący świętują nadejście Chrystusa. Właśnie – WIERZĄCY. Niewierzący świętują Święto Prezentów, Święto Spotkania z Bliskimi albo Święto Przesilenia Zimowego. Albo jakiekolwiek inne. Mają do tego prawo. Nie ma to nic wspólnego z Twoją religią. Chcę Ci powiedzieć, ze na religii świat się nie kończy. To, ze te dni nazywają się tak a nie inaczej nie ma żadnego znaczenia dla ateisty. Czemu uważasz, ze to nie w porządku? Mam wolne, chce tego dnia świętować. Bo tak chcę. Nie ma to nic wspólnego z Bogiem chrześcijan, a nikomu krzywdy tym nie robię. I nie pozwolę sobie tego odebrać. I na pewno nie przełożę tych świąt na inny dzień, bo chrześcijanie mogą poczuć się urażeni. Ja też musze się zmagać na co dzień z ekspansją Kościoła Katolickiego i religii w ogóle w życiu publicznym. Wystarczy. Żydzi obchodzą Chanukę. Może powinni krzyczeć na cały świat, ze chrześcijanie są bezczelni i są hipokrytami, że w tym dniu świętują cokolwiek ? Inny przykład. Wyrażasz oburzenie, że ateiści świętują w dzień urodzin Chrystusa. A jeśli ateista ma tego dnia urodziny, to co? Ma przełożyć, czy zapomnieć? A może to też Cię oburza? Żyj i daj żyć innym. Co do opłatka – Jezus dzielił się ze swoimi uczniami chlebem, nie opłatkiem. Czemu więc nie dzielisz się rodziną chlebem przy stole? Bo taka jest tradycja… Ja też – jako ateistka mam swoje tradycje i nie zabraniam Ci posiadać własnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Boze Narodzenie ateistow IP: 82.160.54.* 21.12.07, 09:04 Jak daleko odeszlismy od istoty świąt! Dlaczego nie robisz tego wszystkiego w innym czasie? Tylko własnie wtedy, kiedy chrzescijanie obchodzą rocznice narodzenia Chrystusa? To jest święto zaadoptowane chetnie przez ateistów, bo przecież fajnie nie isc do pracy skoro jest taka mozliwość.I robić inne miłe rzeczy: obdarowywać sie prezentami. Tylko pytam dlaczego robicie to (ateisci) wtedy wiąże sie to ze świetami chrzescijanskimi? Po drugie: te wszystkie zakupy, babki, ciasta, to naturalny wyraz radości z tego że narodził się Zbawiciel. My to własnie swietujemy. Jesli jest odwrócenie proporcji u chrzescijan, czyli przenoszenie akcentów na sprawy zewnętrzne, to jest to niewłasciwe. Ale cóż sie dziwić: od rewolucji francuskiej pracuje sie usilnie nad tym, by ducha religijnego w ludziach zabić, by wmówić, że powinni sie wstydzić, że są tak zacofani skoro wierza w Boga. A przecież ateisci to tez ludzie wierzacy, wierzacy, że Boga nie ma. Zatem wszelkie złosliwości sa naprawde nie na miejscu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 09:11 Gość portalu: Kaśka napisał(a): > Jak daleko odeszlismy od istoty świąt! > Dlaczego nie robisz tego wszystkiego w innym czasie? Tylko własnie > wtedy, kiedy chrzescijanie obchodzą rocznice narodzenia Chrystusa? > To jest święto zaadoptowane chetnie przez ateistów, bo przecież > fajnie nie isc do pracy skoro jest taka mozliwość. Po sprawiedliwości: większość świętuje i naprawdę nie do końca jest co ze sobą zrobić. > rzeczy: obdarowywać sie prezentami. Tylko pytam dlaczego robicie to > (ateisci) wtedy wiąże sie to ze świetami chrzescijanskimi? A tu akurat odpowiedź jest prosta i sensowna: ponieważ kultura, w której uczestniczą, jest w swej istocie kulturą chrześcijańską, a tradycja narodu, do którego należą, jest tradycją chrześcijańską, jakąkolwiek inną ideologię by ktoś do tych świąt dorabiał. > Jesli jest odwrócenie proporcji u chrzescijan, czyli przenoszenie > akcentów na sprawy zewnętrzne, to jest to niewłasciwe. Podkreślmy: jest to niewłaściwe i niestety rozpowszechnione. Nie jedyna to sprawa, w której forma często dominuje nad treścią. > przecież ateisci to tez ludzie wierzacy, wierzacy, że Boga nie ma. To prawda. Wiara to pewność bez dowodu, a na nieistnienie Boga nie ma dowodu tak samo jak na Jego istnienie, zatem ateizm (w odróżnieniu od agnostycyzmu) też jest formą wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Boze Narodzenie ateistow 21.12.07, 15:34 Gość portalu: Kaśka napisał(a): > Dlaczego nie robisz tego wszystkiego w innym czasie? Bo nie chcę. > Tylko własnie > wtedy, kiedy chrzescijanie obchodzą rocznice narodzenia Chrystusa? A niech sobie obchodzą co chcą, dlaczego ma to mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie? Ja obchodzę Moje Święta. > To jest święto zaadoptowane chetnie przez ateistów, Aaaa - to ciekawe. Słyszałaś o Saturnaliach? Albo o święcie przesilenia zimowego? To chrześcijanie "przejęli" te świeta od pogan! Poczytaj troszkę na ten temat. bo przecież > fajnie nie isc do pracy skoro jest taka mozliwość. I tak nie ide. Sa odgornie wolne. W czym problem? To nie jest kwestia "jest taka możliwość". Mam wolne i już. > (ateisci) wtedy wiąże sie to ze świetami chrzescijanskimi? Powtarzam - nic mnie chrześcijanskie swieta nie obchodza. A czemu Ty jako chrześcijanka obchodzisz te swieta w okolicach żydowskiej Chanuki? Nie możesz kiedy indziej? A czemu ja niby miałabym obchodzić te swieta w innym terminie, skoro mam wolne 25.12 i 26.12, podobnie jak wszysycy moi bliscy? > Po drugie: te wszystkie zakupy, babki, ciasta, to naturalny wyraz > radości z tego że narodził się Zbawiciel. Dla mnie to naturalny wyraz radości tego, że idą Moje Święta. I nie tylko dla mnie. Twój Zbawiciel to Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś