Postanowienia noworoczne

    • kredka55 Re: Postanowienia noworoczne 31.01.08, 22:37
      Postanawiamy - nie postanawiać!
      Żadnych sztywnych norm - że jak śniadanie to tylko jajecznica z
      pomidorami i szklanka soku, a jak basen to równo co tydzień, w
      sobotę o 11 jak w zegarku...
      Planujemy - nie planować! Żadnych zaplanowanych niedzielnych
      obiadów, zaplanowanych ściśle rozkładów tygodnia...
      Obiecujemy - nie obiecywać! Ani tego, że będziemy mniej pracować,
      ani tego, że bedziemy ciągle się rozwijać.
      W tym roku chcemy chcieć. I spełniać te chcenia - nawet te
      absuradalne. Bo w sumie dlaczego nie jeść w niedzielę na sniadanie
      pączków, a w tygodniu nie tańczyć do rana? Dlaczego w niedzielę
      zamiast pędzić na rodzinny obiad nie zostać w łóżku i w piżamach nie
      oglądać cały dzień Gwiezdnych Wojen? Dlaczego niby dzieci nie mają
      oglądać filmów s-f skoro je lubią? I dlaczego 5 -latek ma nie dostać
      na urodziny gekona, skoro o nim marzy?
      W tym roku będziemy żyć pełnią życia. Będziemy łapać marzenia w
      siatki na motyle, układać mapy życzeń, otaczać się talizanami, które
      przynoszą szczęście. Będziemy pić życie do dna. Smakowac każdą jego
      kroplę.
      Takie jest nasze noworoczne postanowienie - brać z życia to co
      najlepsze, dzielić się szczęściem z innymi i celować w księżyc.
      Nawet jeśli nie uda nam się trafić będziemy wśród gwiazd!
    • viola88viola Re: Postanowienia noworoczne- Przepis Violi 31.01.08, 22:50
      Przepis Violi
      składniki;
      - 2 kochające się serducha małżonków
      - 1 maleńkie serduszko brzdąca
      - szczypta tolerancji
      - garść dobrego humoru
      - szklanka szacunku
      - litr serdeczności
      - bochenek chleba
      - zapas Ramy Classic
      - codzienne zdrowe odżywianie
      - częste sportów uprawianie

      Wszystkie składniki dokładnie zmiksować i udekorować miłością,
      ciepłem rodzinnego ogniska.
      Efekt gwarantowany!!!
    • edytakuk Re: Postanowienia noworoczne 31.01.08, 23:31
      -być szczęśliwym; każdy na swój sposób,
      -dostrzegać w każdym wydarzeniu coś wzbogacającego nasze życie,
      -dużo cierpliwości,mniej stresu (ale tak naprawdę!!!),
      -więcej wzajemnej wyrozumiałości,
      -mniej przesiadywania przed telewizorem,
      -każdy z domowników znajdzie choć godzinkę na swoje hobby w tygodniu,
      -pozwolić czasem dziecku na wariację i bałaganienie,
      -czytać więcej wartościowych książek,
      -spędzać choć w niedzielę więcej czasu na świeżym powietrzu (rodzinnie),
      -jedzonko bardziej zdrowe i treściwe (wyrzucamy pepsi i chipsy)
      WIęCEJ OPTYMIZMU I ZROWSZY TRYB żYCIA TO NASZA DEWIZA żYCIOWA NA 2008 ROK
    • kamila12315 Re: Postanowienia noworoczne 31.01.08, 23:45
      *być zdrowsi(mniej smażonego jedzonka, mniej tłustych kiełbas,wprowadzić do
      jadłospisu chleb ciemny i margarynę Ramę)
      *być weselsi (nie skupiać się na detalach, zawsze umieć znaleźć dobre
      rozwiązanie, nie tracić nadziei, obdarowywać sąsiadów uśmiechem od samego ranka)
      *być bardziej wyrozumiali (spróbować najpierw wysłuchać stronę przeciwną )
      *być bardziej zorganizowani (mieć więcej czasu dla dziecka, dla męża )
      *być trochę bardziej pokorniejszym (każdy sprząta po sobie)

      Gdy nasza rodzina będzie żyła wg tego co powyżej, więcej do szczęścia nam nie
      trzeba.A szczęście w rodzinie to rzecz najważniejsza.Oby tak było w tym 2008
      roku.Z całego serduszka pragniemy
    • joanna023 Re: Postanowienia noworoczne 31.01.08, 23:55
      Nasza rodzinka jest szczęśliwą ,kochającą się rodzinką i nie
      planujemy całego roku ,ani następnych.Cieszymy się każdą chwilą ,bo
      one są ulotne i staramy sięspędzać ze sobą jak najwięcej czasu.

      Moje ulubione motto brzmi :
      Uszczęśliwianie innych jest marzeniem ludzi szczęśliwych...

      Dlatego gdy wstaję rano staram się zawsze uśmiechać do
      wszystkich ,bo prawdziwy ,szczery "usmiech na śniadanie "potrafi
      zdziałać cuda.Następnie do akcji wkracza nasze kochane słoneczko
      WIKTORIA ,która jest naszym kochanym promykiem i dzięki niej życie
      nabiera barw .Jej malutkie dzień dobry mamusiu nastawia mnie
      optymistycznie na cały dzień .

      Marzenia... Któż ich nie ma? To dzięki marzeniom nasze życie nabiera
      sensu, gdyż dążymy do ich realizacji. Mieć marzenia to nie tylko
      posiadać
      wyobraźnię, mieć marzenia to chęć ich spełniania i poświęcenia
      wiele, aby
      się ziściły. Marzenia to także nadzieja, a zarazem motor napędowy
      dający
      energię do działania i to w dodatku z zwielokrotnioną siłą. W
      momencie, gdy
      chcemy się już poddać, odpuścić i po prostu usiąść i zapłakać,
      powraca
      marzenie. Ta zwyczajna imaginacja powoduje, iż znów podejmujemy
      walkę.
      Nawet, jeśli staniemy się bezdomni, będziemy bez pieniędzy oraz
      wszelkich
      powszechnych wygód, możemy zacząć od nowa. Bitwa toczy się przecież o
      przyszłość, która ma być lepsza, szczęśliwsza i w dodatku taka, jaką
      sobie
      wymyśliliśmy.

      Marzęnia się spełniają,trzeba tylko mocno w nie wierzyć,a na pewno
      się
      ziszczą. O czym ja marzę?
      Marzę o tym,by świat stał się lepszy...
      Marzę o niebieskich migdałkach? Nie ...
      Ja już jestem szczęśliwa,że mam najcenniejszy skarb na świecie jakim
      jest
      MOJE DZIECKO,moja córuńcia Wiktoria . Dlatego :
      Marzę,aby moja córka była najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
      Marzę,aby miała szczęśliwe dzieciństwo,aby na swojej drodze spotkała
      dobrych ,wyjątkowych ludzi.
      Marzę,aby wyrosła na mądrego,kochającego człowieka.
      I mocno wierzę,że te marzenia się spełnią.
Pełna wersja