Cała prawda o Kłakusach

23.12.07, 01:20
Piszę to, bo jestem zirytowany kolejnym komentarzem Kłakusa o tych zasr..nych Kielcach (o Warszawie wyrażają się zresztą identycznie).

A prawda o Kłakowie wygląda tak:
Stare miasto kłakowskie to jedno z ładniejszych miejsc w Polsce. Ale nie jest tam wcale przyjemnie i miło. Czuć wszechogarniającą atmosferę Kłakowa.
Atmosferę pełną drobnomieszczańsko-artystycznej hipokryzji i Dulszczyzny.
- Nie, nie możemy ci pomóc, bo idziemy na wernisaż. (Jak się zepsuł im samochód to ja o północy wyjechałem i straciłem ze 3 godziny, żeby pomóc).
- Co tam ciekawego w Kielcach (na szczęście nie trzeba odpowiadać, wiadomo, że w Kielcach nic się nie dzieje ciekawego, w Warszawie zresztą też, tylko w Kłakowie).
- A u Turnauów to ... (spotkali ich ze dwa razy).
Tacy (pseudo)intelektualni Kłakusi to mniej więcej 10% Kłakusów. Pochodzą ze zubożałych dworków podhalańskich, ewentualnie to potomkowie profesorów UJ (tak o sobie mówią).

Może to i prawda, jeżeli spojrzeć na resztę „społeczeństwa” kłakowskiego.
Jeszcze całkiem niedaleko centrum miasto przechodzi we władanie meneli, żuli i bandytokibiców.
Piją, przeklinają i rzygają po bramach od Kleparza po Azory i Nową Hutę. Jak się źle spojrzysz to możesz zdrowo oberwać. Wszędzie w Polsce są menele i żule. Ale tylko w Kłakowie w takiej ilości (90% mieszkańców) i to oni są courant dominant.

Nic dziwnego, skoro to są przybysze z podhalańskich wiosek. Najbardziej prymitywnego plemienia w Polsce.
Jak chodzę po ulicach miast w Polsce to się nie boję. W Kłakowie się naprawdę bałem band młodocianych przygłupów szukających dymu.

Kłaków powinien się tak naprawdę nazywać Kłakowsk i leżeć obok Nowosybirska, Omska, Czelabińska. Tam też intelligentsia strachliwie przemyka wśród chamów i band bezprizornych.

Tak, że drodzy Kłakusi nie krytykujcie bardziej cywilizowanych od Was mieszkańców Kielc lub Warszawy, tylko zajmijcie się raczej swoimi współziomkami (jeżeli macie odwagę i/lub dobrego chirurga szczękowego).

Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich czytelników.

PS. Jestem mieszkańcem Kielc i Warszawy. Trochę tu, trochę tam czasu spędzam.
    • Gość: Kika Re: Cała prawda o Kłakusach IP: *.xdsl.centertel.pl 24.12.07, 15:15
      to prawda/ niedawno poznalam Krakowianke- faktycznie niezla ma jezde na punkcie
      tego miasta.. jak podwazam jej zdanie dot wyzszosci krakowa, mowi: ty tego nie
      zrozumiesz". o co chodzi????
      • Gość: :) Re: Cała prawda o Kłakusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 15:23
        tam żyją w swoim własnym świecie - całuję rączki, padam do nóżek,
        itp. to jeszcze dość popularne uprzejmości. Nawet to miłe. Skansen
        taki.
    • Gość: kIKA Re: Cała prawda o Kłakusach IP: *.xdsl.centertel.pl 24.12.07, 15:46
      OK, ale dlaczego taki brak tolerancji dla innych- niekrakusów?
      • Gość: :) Re: Cała prawda o Kłakusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 16:01
        nie czytasz? - no bo nie są członkami grupy-skansenu.
    • Gość: morderator nie jestes przypadkiem urzednikiem państwowym? n/t IP: *.mmpnet237.tnp.pl 24.12.07, 18:46
      • Gość: eat more lsd Re: nie jestes przypadkiem urzednikiem państwowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 19:32
        najpierw jest kraków, później polska. wy tego nie zrozumiecie, ale zawsze
        możecie próbować. ot co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja