kochanica-francuza
23.12.07, 18:51
o wszystkim.
Jest sobie pewien wątek o problemach z mówieniem w języku obcym, nie będę go
linkować, bo to prywatne problemy autorki, ale Walduś wie, czego jej trzeba:
"twoj problem polega na tym ze masz zbyt duze ego..
Autor: polska_potega_swiatowa 17.12.07, 06:35
wolisz czegos nie robic wogole, niz robic to zle, zeby nie narazic
sie na osmieszenie, to co ciebie blokuje to twoje ego.
Czy kiedykolwiek slyszalas osoby ktore znajda sie w pewnym
towarzystwie (jednojezycznym) i boja sie wypowiedziec jakakolwiek
wlasna opinie na dyskutowany tam temat, zamiast tego, mowia: "nie
macie racji, wcale tak nie jest" ale nie wyjasnia dlaczego bo boja
sie osmieszenia, ale ich duma osobisna nie pozwala przyznac sie tego
ze nie znaja sie na tym temacie. Z toba jest podobnie, wstydzisz sie
byc; "poczatujaca" w danym jezyku, bo to jest ponizej ciebie.
Proponuje zapomniec na chwile o wlasnej dumie, i zaczac uczuc sie od
innych. Nie wazne ze robisz bledy, nie jestes doskonala, ale jak
bedziesz pilna to wkoncu do tego dojdziesz.
Od 15 lat mieszkam w USA, na poczatku nie potrafilem powiedziec na
stacji benzynowej ze chce zatankowac, bo sprzedawczyni nie
rozumiala; "gas" z polskim akcentem. I skad moglem wiedziec ze
powinno sie powiedziec: "20 buks on pump 3 please?" przeciez
tlumaczac to na jezyk polski nie ma zadnego sensu. Od tego czasu
skonczylem w USA college, bylem podoficerem i tlumaczem w wojsku
amerykanskim, pracowalem dla NATO i potem rowniez pracowalem w
Policji w USA, czytajac aresztowanej osobie "jej prawa", a zaledwie
10 lat wczesniej nie potrafilem nawet zamowic benzyny na stacji.
Ale zeby do tego dojsc na chwile trzeba zapomniec o swojej dumie, i
uczyc sie jezyka od podstaw tak jak niemowlak."
Nikt się w wątku z Waldusiem nie zgadza, co utwierdza go tylko w mniemaniu, że
ma rację i że inne osoby "chcą odpowiedzi, jaka im pasuje".