czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia?

27.12.07, 00:08
imho jest to jak najbardziej utopia, czyli wspaniały, ale nierealny system
polityczny, w którym nie ma miejsca na nienawiść, na pruderię, homofobię,
katolicyzm i wszystkie źródła nieszczęść. Jest to kraina szczęścia w której
nikt nie musi się wstydzić swoich instynktów. Ile jeszcze cierpień musi się
odbyć w imię "wolności"? czy szczęście nie jest warte wyzbycia się "wolności",
która niesie tylko cierpienie??????
    • Gość: jaija Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.07, 00:23
      A co, chciałbyś znaleźć się wśród zaprogramowanych na niższy
      intelekt? Albo, żeby ktoś Twoje potomstwo tak projektował?
      • Gość: star wars th Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:04
        a dlaczego to "zaprogramowanie" jest złe? Przecież Ci ludzie są jak najbardziej
        SZCZęśLIWI w tym "zaprogramowaniu"! Słowo "potomstwo", podobnie jak "rodzina",
        "rodzice" czy "religia" nie istnieje w nowym świecie, ludzie są szcześliwi i nie
        ograniczani przez faszystowsko-patriarchalne społeczeństwo
        • hypatia69 Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? 27.12.07, 10:18
          "w którym nie ma miejsca na nienawiść, na pruderię, homofobię,
          katolicyzm i wszystkie źródła nieszczęść." Oraz:
          "Słowo "potomstwo", podobnie jak "rodzina", "rodzice" czy "religia"
          nie istnieje w nowym świecie"
          Całkiem Cię pogięło? Religia jest stara jak ludzkość. I nie ma
          znaczenia, czy ludzie modlili się do wulkanu czy do Jahwe. Masz
          religiofobię? Jakieś problemy z tolerancją?
          "a dlaczego to "zaprogramowanie" jest złe?"
          Już wyjaśniam: bo to jest równanie w dół. Tworzenie społeczeństwa
          bezmyślnych owiec, którym można dowolnie manipulować. Tylko w
          miejsce niegdysiejszych kapłanów mają być jednostki wybitnie...
          cwane. Iście orwellowska wizja. Sugeruję prozac. Zanim ktoś inny
          zasugeruje kaftan.
          • Gość: Lady N Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 21:43
            Dokldnie tak. Co to za zycie. Nie mozesz pozwolic sobie na milosc,
            przyjazn- bo nie znasz tych uczuc. Tam wszystkimi kieruje okreslone
            goru. Nie ma mowy o wlasnej dezyzji, czy wyborze. Tam czlowiek nie
            posiada zasad, nie wie co dobre- co zle.
        • Gość: jaija Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.12.07, 12:49
          w zasadzie nie powinnam odpowiadać na posty prowokatorów, ale niech
          tam ;)
          star wars, pomyśl sobie, że właśnie ciebie zaprogramowano na tego
          gorszego, w związku z czym jesteś pariasem od urodzenia i nie masz
          najmniejszych szans na poprawę sytuacji. Albo jesteś w ogóle
          wykluczony. Rozumiem, że tobie to odpowiada, więc OK.
    • Gość: xnl Cześć radykalny, znowu zaniechałeś terapii.... IP: *.chello.pl 27.12.07, 00:59
    • marajka Re: czy "Nowy, wspaniały świat" to antyutopia? 03.01.08, 11:59
      Tobie polecam książkę do historii i książkę do biologii. Dowiesz
      się, że byli już budowniczy takiego świata. I, że człowiek do
      prawidłowego rozwoju potrzebuje rodziny. Człowiek nie może być
      szczęśliwy bez cierpienia, bo nie potrafi bez niego zrozumieć czym
      jest szczęście. Jeśli szczęście byłoby stanem naturalnym, inaczej
      byś je odczuwał. Ja tam nie cierpię z powodu "wolności". Ale jest na
      świecie mnóstwo państw które tej wolności nie dają. Wybierz się tam
      na wycieczkę. Tam, gdzie próbuje się stworzyć taki świat. Ale nie na
      wycieczkę z oficjalnym pilotem. Sam.
    • tom-77 No nie wiem. Utopia to wdrażanie ideologii w życie 03.01.08, 12:06
      a ta książka wprawdzie niby (w mojej interpretacji) walczy z
      ideologią postępu i radykalnych zmian społecznych, ale sama zamiast
      tego promuje ideologię konserwatyzmu, sentymentalizmu, prymatu
      emocji "miłosnych", rodziny i religii w życiu człowieka. Autor
      próbuje narzucić swoją wizję tego, co jest istotą człowieczeństwa
      (jego zdaniem). Czyli jeden dogmat (w stylu postępowo-komunistyczno-
      paternalistycznym) zastępuje swoim konserwatywno-sentymentalnym. Sam
      jest zwolennikiem utopii, tylko że innej.
Pełna wersja