ela_anna
27.12.07, 13:11
po godz. 22 w pierwszy dzien swiąt sasiedzi urzadzili sobie dobrze zakrapiana
noc,stawiajac wszystkich na nogi.Im blizej polnocy tym glosniej.Sasiedzi
wychodzili w pizamach na klatke schodowa,wlili w kaloryfery,zeby ich
uciszyc.Ok 1-ej corka z synem zeszli poprosic o sciszenie glosnikow.Efek