Odszkodowanie i renta za odmowę badań prenatalnych

28.12.07, 15:03
Odszkodowanie w kwocie łącznej blisko 200 tys. zł z odsetkami
zasądził małżeństwu Wojnarowskich z Łomży (podlaskie) miejscowy sąd
okręgowy, w procesie cywilnym wytoczonym za odmowę badań
prenatalnych. Małżonkom sąd przyznał też comiesięczne renty, w sumie
ponad 2 tys. zł. Orzeczenie nie jest prawomocne. Sprawa ma w Polsce
charakter precedensowy. Małżonkowie domagali się wysokiego
odszkodowania oraz renty dla córki, która urodziła się z rzadką wadą
genetyczną.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9520470,wiadomosc.html
Podatnicy maja placic za zbrodnie lekarza-
oszoloma.Oczywiscie.Dlaczego sad nie pozbawil pseudolekarzy prawa
wykonywania zawodu ? Mieliby wiecej czasu na sluchanie
RM.Odszkodowania winni zaniechania powinni placic z wlasnych
kieszeni.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Odszkodowanie i renta za odmowę badań prenata 28.12.07, 15:12
      Może zapłaci prof. Chazan?
    • bydlo_prof_wb Fachowa i wyczerpująca informacja Gazety... 28.12.07, 15:44
      jak zawsze w takich przypadkach... Brawo.
      __________

      Cóż to, zamordowaliście w swoich sumieniach Boga i myślicie że ujdzie to wam
      bezkarnie? (F.W. Nietzsche)
      • terre1 a ja myslalem,ze WP jest kacza, nie Agory 28.12.07, 16:01
        albo ty cierpisz na typowa dla oszolomow psychoze.
        • bydlo_prof_wb Wystarczy mi 28.12.07, 21:02
          że Ty dobrze się czujesz. To cieszy.
          __________

          Cóż to, zamordowaliście w swoich sumieniach Boga i myślicie że ujdzie to wam
          bezkarnie? (F.W. Nietzsche)
          • 33qq Re: Wystarczy mi 29.12.07, 00:11
            Dobrze się czuje i dobrze myśli
      • marouder.eu Modl sie!! 28.12.07, 16:03
        ...ty tu popierdzielasz na forum a inni sie za ciebie modla!
        Dali do modlitwy!
        Zobacz, jak sie Ryjodezanejro ludzie modla:
        www.strangebusiness.com/images/content/133333.jpg
    • ally Re: Odszkodowanie i renta za odmowę badań prenata 28.12.07, 16:03
      a mnie szokuje, że oni musieli się procesować o rentę
    • p.smerf Re: Odszkodowanie i renta za odmowę badań prenata 28.12.07, 16:05
      Znowu płacimy my wszyscy. A gdyby tak tylko 10 proc. tej sumy i dożywotniej
      renty zasądzono od pana doktora, to następny raz 10 razy by się zastanowił, czy
      warto. Albo zmienił zawód - też byłoby nie głupio.
    • sarmata Czy kapus Stefanek dalej jest biskupem w Lomzy? 28.12.07, 16:11
      Przewodniczacy Komisji Episkopatu ds. rodziny oraz biskup
      diecezjalny w Lomzy a dodatkowo TW Stefek i glosny lapowkarz wzbudza
      blady strach wsrod wielu medykow na swoim terenie. Niech by ktorys z
      nich sie odwazyl skierowac kobiete na badania prenatalne! To wtedy
      Stefek dalby mu popalic.
      • jdbad Re: Czy kapus Stefanek dalej jest biskupem w Lomz 28.12.07, 16:12
        Proszę:www.kuria.lomza.pl/index.php?k=6
      • marouder.eu Chyba nadal "piastuje" diecezje.. 28.12.07, 16:14
        ..taki nie odpusci, wroze, ze konmi Stefanka bedzie trzeba odrywac od "poslugi":)
      • sarmata Sorry, Stefanek mial w SB pseudonim Staszek. 28.12.07, 16:22
        W koncu najbardziej niesmaczne jest to, ze zamiast ustapic ze
        stanowiska, probuje dzis uchodzic za autorytet moralny.
    • rav107 I badzo dobrze 28.12.07, 17:04
      I bardzo dobrze. Niech się nauczą że nie można w imię zabobonów
      łamać prawa. Następny szpital zastanowi się 100 razy zanim odmówi
      badań prenatalnych ze strachu przed moherami.
    • adalberto3 Dziecko w rodzinie obciazonej genetycznie. 28.12.07, 19:44
      Nalezy tez postawic pytanie - gdzie jest odpowiedzialnosc rodzicow ?
      W tym przypadku chodzi juz o drugie dziecko w tej rodzinie, pierwsze
      urodzilo sie juz z taka sama genetyczna wada. Istniala
      prawdopodobnie spora statystyczna szansa. ze i drugie spotka podobny
      los. Czy taka informacja nie wystarcza dla rodzicow ?


      • obraza.uczuc.religijnych Re: Dziecko w rodzinie obciazonej genetycznie. 28.12.07, 19:50
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=73753534&a=73754773
      • ewik_75 Re: Dziecko w rodzinie obciazonej genetycznie. 28.12.07, 20:23
        właśnie dlatego ży była taka szansa kobieta chciała zrobić badania
        prenatalne.
    • mary_an A co ma robic lekarz? 28.12.07, 23:00
      Mnie zastanawia, co maja robic ludzie, ktorzy sa mocno wierzacy, np.
      taki lekarz popelnia grzech pozwalajac na aborcje, a sedzia
      pozwalajac na rozwod. To wszystko wina kosciola, ze ludzi stawia w
      takiej chorej sytuacji, pomiedzy prawem panstwowym a koscielnym.

      Takie sytuacje beda sie dalej powtarzaly dopoki nie zmieni sie
      podejscie kosciola i panstwa. Sama jestem ateistka, ale jestem sobie
      w stanie wyobrazic, ze ktos jest mocno wierzacy. I np. tylko ze
      wzgledu na to nie zgodzi sie na zabieg in vitro (mam takich
      znajomych - po 13 latach prob "po bozemu" adoptowali dwojke dzieci),
      albo nie bedzie mogl do konca przestrzegac prawa, bo jest ono
      niezgodne z jego religia. Bo podejrzewam, ze w tej konkretnej
      sytuacji wlasnie takie byly przyczyny, albo indywidualne poglady
      danej osoby odpowiedzialnej za decyzje, albo nagonka prowadzona
      przez kosciol i mohery.
      • ewik_75 Re: A co ma robic lekarz? 28.12.07, 23:23
        lekarz powinien oddzielić swoją wiarę a więc swoje życie od zawodu,
        czyli w tym wypadku - życia innych. Jeśli nie potrafi - zmienić
        zawód.

        Każdy ma prawo do własnych poglądów i wiary. Nie wolno jej nikomu
        narzucać.
        • mary_an Re: A co ma robic lekarz? 28.12.07, 23:32
          ewik_75 napisała:

          > lekarz powinien oddzielić swoją wiarę a więc swoje życie od
          zawodu,
          > czyli w tym wypadku - życia innych. Jeśli nie potrafi - zmienić
          > zawód.

          Czyli w pracy ma popelniac wedlug wiary kosciola grzechy smiertelne?
          Albo przez to, ze jest katolikiem nie powinien wybierac zadnego
          kontrowersyjnego zawodu? Jak lekarz, prawnik, mikrobiolog? Ja tam
          uwazam, ze ci ludzie sa po prostu biedni, taki lekarz jesli jest b.
          religijny, slucha radia maryja, biega codziennie do kosciola, w
          wolnym czasie odmawia rozaniec itp. albo nie moze byc w zwiazku z
          tym lekarzem, albo musi postepowac wbrew religii i grzeszyc, albo
          lamac prawo. Czyli stawiasz na opcje 1?

          Najgorsze jest to, ze kosciol za kilka lat zmieni swoje nauki w tych
          kwestiach a biedni ludzie sie nacierpia. Tak jak ci, co nie mogli
          miec dziecka, nawet jak kosciol dopusci teraz in vitro to dla nich
          jest juz za pozno. Biedny ciemny lud wierzacy slepo w slowa klechty.
          Te wszystkie nauki kosciola zmieniaja sie jak choragiewka na
          wietrze, raz to zle, raz tamto, raz tych pala na stosie, raz tych
          drugich, zaleznie od tego jak komu wygodnie. Porazka
          • Gość: jaija Re: A co ma robic lekarz? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.07, 00:04
            A mnie się wydaje, że po prostu przyszli lekarze ginekolodzy, zanim nimi zostaną, zastanowią się nad wymogami swego przyszłego zawodu i jeżeli im się to kłóci z wiarą - niech odstąpią. Po co się pchać w coś, co ich uczucia religijne razi?
          • ewik_75 Re: A co ma robic lekarz? 29.12.07, 00:12
            mary_an napisała:


            > Ja tam
            > uwazam, ze ci ludzie sa po prostu biedni, taki lekarz jesli jest
            b.
            > religijny, slucha radia maryja, biega codziennie do kosciola, w
            > wolnym czasie odmawia rozaniec itp. albo nie moze byc w zwiazku z
            > tym lekarzem, albo musi postepowac wbrew religii i grzeszyc, albo
            > lamac prawo.

            Może jeszcze zostać okulistą, stomatologiem, ortopedą... W tych
            specjalnościach jego wiara nie będzie wystawiana na próbę.

            GINEKOLOG, położnik, onkolog powinien zmienić specjalizację jeśli
            chce być w zgodzie z wiarą lub - jeśi chce być fair wobec
            pacjentów - grzeszyć... Być może nawet - śmiertelnie.

            Co do zmienności nauk KK to się zgadzam - porażka...
          • ally Re: A co ma robic lekarz? 29.12.07, 12:31
            > Najgorsze jest to, ze kosciol za kilka lat zmieni swoje nauki w tych
            > kwestiach a biedni ludzie sie nacierpia.

            nie martw się, kiedy biorą 3 tysiące za aborcję w prywatnym gabinecie, to
            specjaanie nie cierpią
            • mary_an Re: A co ma robic lekarz? 29.12.07, 13:06
              ally napisała:
              >
              > nie martw się, kiedy biorą 3 tysiące za aborcję w prywatnym
              gabinecie, to
              > specjaanie nie cierpią

              Ja mowie o pacjentach. Ktorzy sa zobowiazani rodzic chore, ciezko
              uposledzone dzieci, ktore po kilku tygodniach umieraja - bo kosciol
              im tak kaze. Bo nie moga dokonac zabiegu in vitro, zeby zostac
              rodzicami - jak juz mowilam taki przypadek znam osobiscie, prosci i
              dobrzy ludzie, ale baaaardzo religijni, w koncu adoptowali dziecko,
              ale najpierw ponad 10 lat byla seria porazek i zawodow. Tak samo
              eutanazja - jezeli ktos okrutnie cierpi i tak czy tak niedlugo
              umrze, to skrocenie jego bezsensownych cierpien jest tez dla
              katolika niemozliwe. Albo zakaz korzystania z antykoncepcji - czyli
              zycie w niezgodzie ze swoim cialem, albo mozliwosciami - albo nie
              uprawiach seksu w ogole (dla kosciola to grzech, zlo, wstyd), albo
              masz rodzic dzieci, ile by ich nie bylo.

              Uwazam, ze bardzo religijni ale jednoczesnie swiadomi ludzie musza
              zyc w strasznym rozdarciu moralnym. Bo co innego jezeli jest to
              prostu czlowiek i robi tak, jak ksiadz kaze, nawet sie nad tym nie
              zastanawiajac. Ja mysle, ze kosciol bedzie musial zmodyfikowac swoje
              nauki raczej predzej niz pozniej.
              • xtrin Re: A co ma robic lekarz? 29.12.07, 14:21
                mary_an napisała:
                > Ja mysle, ze kosciol bedzie musial zmodyfikowac
                > swoje nauki raczej predzej niz pozniej.

                A ja się obawiam, że póki co "wierni" (przynajmniej oceniając po naszym kraju)
                nie za bardzo dają mu powody ku temu.
                Część rzeczywiście trzyma się zasad i choć ich stanowisko do żadnych zmian w KK
                nie prowadzi to ich spójność zasługuje na szacunek.
                Ogrom natomiast zakłada, że niepodobający im się wycinek nauk KK ich akurat nie
                dotyczy i łamią te zasady do woli, jednocześnie zachowując pozory wiary. I ci
                najbardziej hamują zmiany. Bo na cóż cokolwiek zmieniać, jeżeli wpływy z tacy
                nie spadają?
          • xtrin Re: A co ma robic lekarz? 29.12.07, 12:55
            mary_an napisała:
            > Albo przez to, ze jest katolikiem nie powinien
            > wybierac zadnego kontrowersyjnego zawodu?

            To zdecydowanie najrozsądniejsze wyjście.
            Każdy w zasadzie zawód wymaga pewnych predyspozycji. Wybieranie go owych
            predyspozycji nie posiadając jest bez sensu.

            Katolik może być lekarzem, ale czy musi być ginekologiem? Jest sporo innych
            specjalizacji, w których rzetelnym wykonywaniu sumienie mu przeszkadzać nie
            będzie. W ostateczności zostaje stomatologia.

            > Najgorsze jest to, ze kosciol za kilka lat zmieni swoje
            > nauki w tych kwestiach a biedni ludzie sie nacierpia.

            Może i zmieni, ale raczej za kilka dziesięcioleci, a nie lat.
    • piwi77 A jak pyszczę o prywatyzację szpitali to zbieram 28.12.07, 23:31
      cięgi za rzekomą aspołeczność.
      • ewik_75 Re: A jak pyszczę o prywatyzację szpitali to zbie 29.12.07, 00:13
        a co ma do tego prywatyzacja szpitali?

        Przy zatrudnianiu lekarza potencjalny pracodawca nie może pytać o
        wyznanie - to sprzeczne z prawem...
        • xtrin Re: A jak pyszczę o prywatyzację szpitali to zbie 29.12.07, 12:57
          ewik_75 napisała:
          > Przy zatrudnianiu lekarza potencjalny pracodawca
          > nie może pytać o wyznanie - to sprzeczne z prawem...

          O wyznanie nie. Natomiast nie od rzeczy byłoby pytać o same działania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja